Dział Beskidzki
Sprawozdania (4903)
Kinga Kluczewska - Speleoklub Olkusz
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer
Czas akcji pod ziemią 5 godzin, 20 minut. Ekipa dotarła do Syfonu Marynarki Wojennej i do Zawaliska Wantul. Na zdjęciu widoczne przejście przez wodę w Korytarzu Głównym. W jaskini sporo grotołazów. Tutaj kilka zdjęć z powierzchni - "kliknij".
Niezależnie w tym samym czasie działał Jerzy Pukowski, który turystycznie przeszedł Jaskinię Mylną.
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer
Czas akcji pod ziemią 5 godzin, 20 minut. Ekipa dotarła do Syfonu Marynarki Wojennej i do Zawaliska Wantul. Na zdjęciu widoczne przejście przez wodę w Korytarzu Głównym. W jaskini sporo grotołazów. Tutaj kilka zdjęć z powierzchni - "kliknij".
Niezależnie w tym samym czasie działał Jerzy Pukowski, który turystycznie przeszedł Jaskinię Mylną.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
piątek, 13 luty 2026 21:12
2026.02.13 Przełęcz Salmopolska - akcja eksploracyjna
Napisał Jerzy Ganszer
Paweł Gądek
Jerzy Ganszer
Namierzaliśmy otwory jaskiń i schronów podskalnych. Padał deszcz. Akcja zostanie powtórzona.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Jerzy Ganszer
Namierzaliśmy otwory jaskiń i schronów podskalnych. Padał deszcz. Akcja zostanie powtórzona.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
Szymon Tiebler - niezrzeszony
Tymoteusz Siedloczek
W niedzielę zmieniliśmy pasmo górskie i zameldowaliśmy się na Chopoku (z nadzieją na jakieś widoki). Podejście po trasie jednostajne i nudne, ale przynajmniej śnieg się nie kleił do fok. Po dojściu na szczyt zdecydowaliśmy o zjeździe Żlebem Meteorologów. Warunki do zjazdu przyzwoite, miejscami lekko wylodzone, ale w dolnej części żlebu złapała nas mgła. Przetrawersowaliśmy pod skałami, po czym podeszliśmy do góry "z buta" Żlebem Szkolnym i na dół zjechaliśmy już po trasach.
Tymoteusz Siedloczek
W niedzielę zmieniliśmy pasmo górskie i zameldowaliśmy się na Chopoku (z nadzieją na jakieś widoki). Podejście po trasie jednostajne i nudne, ale przynajmniej śnieg się nie kleił do fok. Po dojściu na szczyt zdecydowaliśmy o zjeździe Żlebem Meteorologów. Warunki do zjazdu przyzwoite, miejscami lekko wylodzone, ale w dolnej części żlebu złapała nas mgła. Przetrawersowaliśmy pod skałami, po czym podeszliśmy do góry "z buta" Żlebem Szkolnym i na dół zjechaliśmy już po trasach.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
sobota, 07 luty 2026 22:50
2026.02.07 Masyw Skrzycznego na nartach + zwiedzanie Jaskini Malinowskiej
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Ganszer
Trasa akcji została pokazana na mapce. To było moje pierwsze przewyższenie 1000 m w tym roku. W jaskini policzyłem nietoperze i sprawdziłem czy studniczki żyją. Ponadto startowałem w Pucharze 12 Wzniesień na Golgocie. Tutaj kilka zdjęć "kliknij"
Trasa akcji została pokazana na mapce. To było moje pierwsze przewyższenie 1000 m w tym roku. W jaskini policzyłem nietoperze i sprawdziłem czy studniczki żyją. Ponadto startowałem w Pucharze 12 Wzniesień na Golgocie. Tutaj kilka zdjęć "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
poniedziałek, 09 luty 2026 19:12
2026.02.07 Dolina Złomisk na skiturach
Napisał Tymoteusz Siedloczek
Szymon Tiebler - niezrzeszony
Tymoteusz Siedloczek
W sobotę wybraliśmy się na nartach do Doliny Złomisk, z zamiarem zjazdu z okolic Wysokiej. Po sprawdzeniu prognoz pogody wiedzieliśmy, że nie uświadczymy słońca, ale nie przypuszczaliśmy, że spotka nas aż taka mgła. Podejście do Popradzkiego Stawu upłynęło całkiem przyjemnie, mimo lekkiego deszczu ze śniegiem. Powyżej, w kosodrzewinie, przejście było dobrze przetorowane, choć dość wąskie (co okazało się problematyczne przy powrocie). Nad kosodrzewiną leżał mocno mokry śnieg, więc co chwilę musieliśmy się zatrzymywać, żeby zedrzeć to, co przykleiło się do fok. Z kronikarskiego obowiązku: kol. Szymon zdążył złamać jeden kijek (karbonowy) podczas podejścia. Doszliśmy w okolice podstawy ściany Złomiskiej Turni (ok. 1900m. n.p.m.), po czym zdecydowaliśmy się na odwrót, ze względu na bardzo słabą widoczność. W czasie zjazdu zdarzyło się niestety trafić w jakiś kamień. Potem podjęliśmy próbę lawirowania między kosówkami, ale koniec końców trzeba było po prostu zanieść narty do Popradzkiego Stawu. Powrót do auta odbył się bez większych problemów.
Tymoteusz Siedloczek
W sobotę wybraliśmy się na nartach do Doliny Złomisk, z zamiarem zjazdu z okolic Wysokiej. Po sprawdzeniu prognoz pogody wiedzieliśmy, że nie uświadczymy słońca, ale nie przypuszczaliśmy, że spotka nas aż taka mgła. Podejście do Popradzkiego Stawu upłynęło całkiem przyjemnie, mimo lekkiego deszczu ze śniegiem. Powyżej, w kosodrzewinie, przejście było dobrze przetorowane, choć dość wąskie (co okazało się problematyczne przy powrocie). Nad kosodrzewiną leżał mocno mokry śnieg, więc co chwilę musieliśmy się zatrzymywać, żeby zedrzeć to, co przykleiło się do fok. Z kronikarskiego obowiązku: kol. Szymon zdążył złamać jeden kijek (karbonowy) podczas podejścia. Doszliśmy w okolice podstawy ściany Złomiskiej Turni (ok. 1900m. n.p.m.), po czym zdecydowaliśmy się na odwrót, ze względu na bardzo słabą widoczność. W czasie zjazdu zdarzyło się niestety trafić w jakiś kamień. Potem podjęliśmy próbę lawirowania między kosówkami, ale koniec końców trzeba było po prostu zanieść narty do Popradzkiego Stawu. Powrót do auta odbył się bez większych problemów.
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
środa, 04 luty 2026 22:56
2026.02.04 Jaskinia Miętusia - kąpiel w Syfonie Marynarki Wojennej
Napisał Jerzy Ganszer
Beata Michalska-Kaspekiewicz
Jerzy Ganszer
Nie udało się nam przenurkować syfonu. Na powierzchni odwilż i w jaskini sporo wody. Wykonano sporo zdjęć. Dopracowano sprzęt do działalności "syfonalnej". Spotkaliśmy Warszawiaków i Zakopiańczyków - było miło!
Tutaj kilka zdjęć z powierzchni - "kliknij"
Jerzy Ganszer
Nie udało się nam przenurkować syfonu. Na powierzchni odwilż i w jaskini sporo wody. Wykonano sporo zdjęć. Dopracowano sprzęt do działalności "syfonalnej". Spotkaliśmy Warszawiaków i Zakopiańczyków - było miło!
Tutaj kilka zdjęć z powierzchni - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
W ramach spotkań Triumwiratu odbyło się uroczyste powitanie Beaty - Byłego Członka Klubu, która swoją działalność rozpoczynała w II połowie XX wieku.
Zdjęcie "z tamtej epoki"
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
W ramach spotkań Triumwiratu odbyło się uroczyste powitanie Beaty - Byłego Członka Klubu, która swoją działalność rozpoczynała w II połowie XX wieku.
Zdjęcie "z tamtej epoki"
Dział:
Życie klubu
Więcej...
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf- Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Tomasz Niemiec - Akademicki Klub Grotołazów Akademii Hutniczo Górniczek Kraków
Jerzy Ganszer
Akcja odbyła się na zaproszenie Krakusów. Grupa z Bielska dotarła do Syfonu Marynarki Wojennej - 4 godziny 42 minuty, grupa Krakowska dotarła do Korytarza bajkowego i do dna Avenów - ok. 12,5 godziny.
Na zewnątrz spory mróz. I było wesoło!
Tutaj kilka zdjęć z powierzchni "kliknij".
To była 809 akcja jaskiniowa autora /bez jaskiń Beskidzkich, Jurajskich i w Sudetach/
Marcin Freindorf- Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Tomasz Niemiec - Akademicki Klub Grotołazów Akademii Hutniczo Górniczek Kraków
Jerzy Ganszer
Akcja odbyła się na zaproszenie Krakusów. Grupa z Bielska dotarła do Syfonu Marynarki Wojennej - 4 godziny 42 minuty, grupa Krakowska dotarła do Korytarza bajkowego i do dna Avenów - ok. 12,5 godziny.
Na zewnątrz spory mróz. I było wesoło!
Tutaj kilka zdjęć z powierzchni "kliknij".
To była 809 akcja jaskiniowa autora /bez jaskiń Beskidzkich, Jurajskich i w Sudetach/
Dział:
Jaskinie i wyprawy
poniedziałek, 02 luty 2026 00:49
2026.01.31 Góry: Tatry Wysokie, Dolina: Złomisk, Szczyt: Tępa 2285 m.n.p.m Nazwa drogi: Żebro Galfy'ego
Napisał Piotr GawlasGóry: Tatry Wysokie, Dolina Złomisk, Tępa 2285 m.n.p.m
Nazwa drogi: Żebro Galfy'ego
Wycena: III
Styl: OS
Czas: 9 godzin
Uwagi: Początek drogi bardziej IV niż III, dalej teren łatwiejszy, kilka pól śnieżnych. W przewodniku tatry.nfo.sk czas pokonania drogi podany jest na 3 godziny, ale zimą znacznie mija się to z prawdą i bardziej realny jest 6-7 godzin. Nam zajęło więcej ze względu na mniejsze doświadczenie. Przez całe żebro powadziliśmy pełne długości lin 60 metrów ze stanowiskami po każdym wyciągu, których wyszło 15. Sprzęt to 60 metrów liny podwójnej 8,2mm, 8 ekspresów, ok. 15 pętli od 60 - 240 cm, 7 friendów + heksy różnych rozmiarów, szpilki do traw, które słabo siadały, ale były użyte, czekany, raki. Asekuracja dobra, dużo z natury: bloki, kosówka. Zejście łatwe Tępym Grzbietem na Przełęcz pod Osterwą i dalej czerwonym szlakiem Tatranskiej Magistrali nad Popradzki Staw. Droga mikstowa, ciekawa, biegnie ściśle grzbietem filara, ładne widoki na Popradzki Staw, Szczyrbski Staw, Niżne Tatry, Dolinę Złomisk. Ponieważ przeciągnęło nam się do nocy, księżyc w pełni uraczył nas pięknymi widokami, rozgwieżdżone niebo, rozświetlone bielące się śniegiem szczyty choć góry ledwie przyprószone a w dolinach morze mgieł.
Kto: Piotr "Kudłaty" Gawlas, Dominika Kot
Klub: Speleoklub Bielsko-Biała
Dział:
Sport i turystyka
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
+ osoba towarzysząca
Po drodze zwiedzaliśmy wodospad na Dusicy. W jaskini sporo nacieków lodowych. Polecamy wszystkim na odwiedzeniu tej jaskini. Obiekt został splanowany przez członków naszego klubu w 1985 r.
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
+ osoba towarzysząca
Po drodze zwiedzaliśmy wodospad na Dusicy. W jaskini sporo nacieków lodowych. Polecamy wszystkim na odwiedzeniu tej jaskini. Obiekt został splanowany przez członków naszego klubu w 1985 r.
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Z Obidowej przez Stare Wierchy na szczyt. Widok na Tatry! Śnieg twardy. W sumie 586 m podejścia.
Jerzy Ganszer
Z Obidowej przez Stare Wierchy na szczyt. Widok na Tatry! Śnieg twardy. W sumie 586 m podejścia.
Dział:
Sport i turystyka
