Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Małgorzata Błaszczyk
Monika Wróbel
Filip Pukmiel
Maciej Jeziorski
Mateusz Wielke
Wojciech Chroszcz
Tomasz Grzegrzułka
Wacław Michalski
Piotr Gawlas
Sylwia Wójcik
Wojciech Jasiak
Katarzyna Więckowska

Przeszliśmy Jaskinie Kasprową Niżną. Dotarliśmy do Wodospadu. Gniazdo Złotej Kaczki suche. Na Zapałkach nikt się nie skąpał. Akcja trwała około 6h. Wszystko przebiegło bardzo sprawinie i przyjemnie. Wszyscy zadowoleni, nawet instruktorzy ?. Po udanej akcji udaliśmy się na zasłużony obiadek w barze mlecznym przy rondzie po drodze natykając się na trzy łanie. Gosia, Kudłaty i Kasia drogę do i od jaskini pokonali na nartach skituriwych. Również szczęśliwie.
sobota, 10 luty 2024 00:53

2024.02. Wyjazd rekreacyjny do Hiszpanii

Napisał
Zdzisław Grebl 

Zwiedzanie okolicznych gór w rejonie miasta Tarifa. Znaleźć tu można dość wysokie skałki  do wspinaczki, podziemne  kilkukondygnacyjne bunkry i parę jaskiń. Najciekawszą z nich to odkryta w 1995 roku Cueva del Moro z rysunkami naskalnymi datowanymi na 20 000 lat. Niestety jaskinia jest okratowana i nie udostępniona do zwiedzania. Wspaniała pogoda, widoki,  piniowe lasy i  niewielu turystów zachęcają do wędrówek.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Wyjechaliśmy z Bielska o 19,00. Podchodziliśmy trasą zjazdową na Mosorny Groń, potem łagodniejszym wariantem od południa na Halę Śmietanową i tam w pięknej wiacie mieliśmy biwak. Wyszedł Księżyc!  Wejście zasłoniliśmy "plandeką" w środku zrobiło się dość przytulnie. 
  Dawno temu z Klasskiem pojechaliśmy w ten rejon, gdzie na mapie widnieje nazwa "Zimna Dziura" na północny zachód od Mosornego/, był tam stary domek, w nim stary góral, na pytanie dlaczego to miejsce nazywa się tak - odpowiedział nam, że tam gdzie studnia długo utrzymuje się śnieg i stąd ta nazwa.   Drzwi nie były zamknięte, pan góral siedział przed drzwiczkami pieca, w którym palił się ogień i ...... czekał na śmierć!  Do domu nie było podprowadzonej elektryczności i na moje pytanie, czy używa tego żelazka na  węgiel - spokojnie odpowiedział, że tak. Po tym dziwnym spotkaniu poszliśmy na Mosorny i w kopule szczytowej /tam gdzie jest stacja kolejki/ zauważyłem dziwne bruzdy kamienne, z góry w dół  - tak jakby ktoś wielką maszyną orał las. Stwierdziłem, że to jest dzieło rąk ludzkich i naszego archeologa z Sekcji Archeologicznej przy SBB zabrałem w to miejsce, aby zinterpretował to zjawisko. Tym archeologiem był Eugeniusz Foltyn z żoną Edelgardą /obecnie doktorzy archeologii/ - wykonali pomiary i nie potrafili jednoznacznie określić co to takiego. Po kilku dniach skontaktowali się ze mną i powiedzieli, że to "kroczące kamienie" - czyli zjawisko naturalne tworzące się jak jest rumosz i musi być odpowiedni spadek terenu. Kilka razy jak byłem na Mosornym w "nowożytnych czasach" nigdy mi się nie dało tego zjawiska zaobserwować - możliwe, że podczas budowy stacji górnej kolejki i restauracji ślady się zatarły, niemniej jak tam ktoś z Was będzie to może to jeszcze raz sprawdzić /stok od Zawoi/.
    Podczas biwaku wiał silny wiatr, zanotowano na termometrze najniższą temperaturę - 0 °C. Nad ranem - słońce. Potem herbata i imbirem w restauracji i piękny zjazd na nartach po zmrożonej trasie.  W pierwszym dniu pokonaliśmy 638 m przewyższenia. Na zdjęciu sam Jerzy Pukowski - Weteran, Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała, były instruktor taternictwa jaskiniowego, były prezes SBB, długoletni sekretarz Klubu, główny redaktor i jedyny pisma Zacisk , były pierwszy prezes Bielskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego - w dobrej formie!
poniedziałek, 29 styczeń 2024 11:22

2024.01.28 skiturowo Kasprowy przez Myślenickie

Napisał
Piotr Gawlas

Po akcji kursowej w Jaskini Miętusiej, która opisana jest w innym sprawozdaniu, kolejny dzień rozpocząl intensywny opad śniegu, niestety wilgotnego, takiego, który tworzy skorupę. Warunki śniegowe się poprawiają do skiturowania, przybyło 10-15 cm. ale też lawiniasto. Pomysł na skiturowy Kasprowy, najbezpieczniej, pewny zjazd. Z Kuźnic zielonym szlakiem obok Jaskini Kasprowej Niżniej na Myślenickie Turnie i dalej na Kasprowy Wierch. Pogoda w dolinach pochmurna z pruszącym śniegiem. Ponad Myślenickimi chmury zostały w dolinach i przedzierać zaczęło się słońce ale szlaki wylodzone. Przydał się "sprzęt ostry". Na Kasprowym piękna pogoda, oczywiście tłumy ludzi. Wyjście rekreacyjno - kondycyjne.
niedziela, 28 styczeń 2024 20:06

2024.01.28 Skalica Ustroń

Napisał
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
W Ustroniu, przy ulicy Nadrzecznej jest niewielka górka Skalica ze ścieżką przyrodniczą. Jest tam stary kamieniołom w którym mamy ponoć splanowane dwie dziurki w tym jaskinię Przechodnią. Po lewej stronie jest też skałka obita ringami i plakietkami. Można potrenować wspinaczkę a nawet nasze techniki jaskiniowe. Wszystko 5 minut od parkingu. Sam jestem zdziwiony tym odkryciem. Polecamy na spacer.
poniedziałek, 29 styczeń 2024 01:16

2024.01.28 Czarny Groń - akcja narciarska

Napisał
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Do góry dostaliśmy się bocznym wariantem. Na dole brak śniegu. Potem restauracja i zjazd o 17,00  po pięknie przygotowanej trasie. Zachęcamy innych.
poniedziałek, 29 styczeń 2024 20:25

2024.01.27 Jaskinia Miętusia - Wyjazd Kursowy

Napisała

Monika Wróbel
Wojciech Chroszcz
Maciej Jeziorski
Adam Jakubczyk
Łukasz Kosiński
Filip Pukmiel
Piotr Gawlas
Tomasz Grzegrzułka
Sławek Heteniak - Speleoklub Tatrzański
Małgorzata Błaszczyk

Wizyta w Jaskini Miętusiej rozpoczęła się od parkingu w Kirach, gdzie pełni entuzjazmu i gotowi na przygodę, wyruszyliśmy odkrywać kolejne tajemnice podziemnego świata. Spacer do jaskini obfitował w przyjemne momenty, a Sławek, w trakcie marszu, dzielił się z nami wiedzą o topografii okolicznych gór. Przekraczając malowniczą Polanę Miętusią i przemierzając Wantule, z łatwością dotarliśmy do naszego celu.
Zjazd rurą do wnętrza jaskini przypominał surfowanie po internecie z wykorzystaniem świetnego połączenia – było płynnie i ekscytująco. Natomiast powrót na górę? To już była próba streamowania filmu w rozdzielczości 4K przy użyciu starego modemu dial-up – sporo cierpliwości wymagane :)
Bez problemu dotarliśmy wszyscy do Sali bez Stropu, gdzie podzieliliśmy się na dwie grupy. Pierwsza grupa, pod czujnym okiem Sławka, rozpoczęła swoją przygodę od wspinaczki, by następnie poręczować korytarz Trzech Króli aż do Błotnych Zamków. Druga grupa, prowadzona przez Murzyna, zmierzyła się z Kaskadami, Piaskowym Prożkiem, by dotrzeć do Wielkich Kominów, przy okazji realizując zakładane cele kursu. W Wielkich Kominach, każdy z uczestników, czy tego chciał, czy nie, mógł poczuć na sobie chłód jaskiniowego prysznica. Jednak po wyjściu z nich, na drugą grupę czekało ciepłe przywitanie w postaci rozgrzewającej herbaty przygotowanej przez Kudłatego, która przywróciła siły. W tym etapie dołączyła do nas pierwsza grupa, z którą wymieniliśmy się wrażeniami oraz trasami :)
Droga powrotna przyniosła kolejne okazje do doskonalenia naszych umiejętności, tym razem w deporęczowaniu. Mimo że powrót przebiegł sprawnie, to Rura przy Prożku stanowiła niewielkie wyzwanie, które jednak udało się pokonać dzięki wsparciu kolegów (w moim przypadku ramienia Murzyna:). W tym miejscu należą się podziękowania dla naszym kursowych herosów, którzy z niewzruszoną determinacją wynosili wory z mokrymi linami. A widok śniegu w rurze, który jakby mrugał do nas, mówiąc „już prawie”, sprawił ogromną radość. Po szybkiej przebierance, pełni zadowolenia, ruszyliśmy w drogę powrotną do bazy, aby w ciepłej atmosferze wypić herbatę i wspólnie spędzić resztę wieczoru, dzieląc się wrażeniami z bardzo udanej akcji.
poniedziałek, 29 styczeń 2024 13:07

2024.01.27 Jaskinia Miętusia

Napisał
Sylwia Wójcik
Wojciech Jasiak

Wyjazd pod nazwą w pogoni za kursem. Do jaskini wybraliśmy się tak aby nikomu nie przeszkadzać. Plan kursowy przewidywał dojście do dna Wielkich Kominów z podziałem na dwie ekipy, gdzie jedna szła przez Korytarz Trzech Króli, a druga przez Kaskady. Dochodząc pod otwór jaskini przekonaliśmy się że wszyscy są już w środku, szybkie przebranie się i można wchodzić. Pierwsze odgłosy kursantów usłyszeliśmy u góry w Sali bez Stropu, zdecydowaliśmy jednak że idziemy klasycznie przez Kaskady. Po dotarciu do Błotnych Zamków okazało się że druga ekipa kursowa zdążyła już zniknąć w Wielkich Kominach, mieliśmy więc chwilę przerwy na herbatkę i posiłek. Po dotarciu drugiej ekipy, podziękowaliśmy wszystkim za gościnę w jaskini i mogliśmy ruszyć w drogę powrotną przez Korytarz Trzech Króli.
Jerzy Nico
Jerzy Ganszer    

Przez Mosorny Groń dotarliśmy na szczyt. Suma przewyższeń - 600 m. Na górze - prawdziwa zima! Jest tam piękny schron "nowy" z widokiem na Babią i chyba na Tatry! Jak będą chętni to zrobimy tam biwak. Na zdjęciu wieża widokowa na Mosornym Groniu.
poniedziałek, 22 styczeń 2024 18:02

2024.01.21 Kasprowy Wierch - akcja narciarska

Napisał
Piotr Gawlas

Podejście odbyło się z Kuźnic przez Kasprowy Wierch na Halę Gąsienicową do Czarnego Stawu i z powrotem. 23,5 kilometrów.