sobota, 17 sierpień 2013 08:45

2013.08.15 Tura rowerowa

Napisał

Agnieszka Wróbel
Zdzisław Grebl

Naszym celem było dostarczenie tlenu dla grupy szturmowej znajdującej się we wschodniej ścianie Kobylej.
Poruszaliśmy się na rowerach i przez Jaworze, Górki Wielkie, osiągnęliśmy Ustroń. Tutaj ze względu na trudne warunki ogólne zmieniliśmy plan i skręciliśmy w kierunku Doliny Ciszy (Ustroń Dobka).
Po osiągnięciu grani grzbietowej nastąpił spad trawiasty z momentem pokrycia zawodnika rowerem. Dno doliny powitało nas asfaltem, niekończącym się zjazdem i dotlenianiem organizmu. Grupa wróciła szczęśliwie, ale będzie miała kłopoty z przemieszczaniem się w przestrzeni.

poniedziałek, 19 sierpień 2013 22:30

2013.08.15 Manewry na Kobylej

Napisał

Adam Marcinków
Szymon Marcinków - Sekcja Młodzieżowa
Klaudiusz Klaus Stępień
Gabriela Gabi Król - Osoba Towarzysząca
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk

Spotkaliśmy się na Kobylej ponad Wisłą, aby mile spędzić czas i trochę się poruszać.
Program manewrów obejmował:
- zjazdy, małpowanie, przepinki;
- wspinaczkę;
- trawers Szpary w Kobylej K.Bs-01.01.
Warto podkreślić biegłość operowania sprzętem speleo, jaką wykazał się Szymon (reprezentujący, formalnie rzecz biorąc, Sekcję Młodzieżową).  
W ramach bonusu zrobiliśmy sobie spacer do schroniska na Stożku, gdzie zjedliśmy coś ciepłego. Rosnące przy szlaku borówki i jeżyny skutecznie spowalniały tempo marszu.
Napotkaliśmy egzotyczne (jak na Beskidy) gatunki zwierząt.
Pozdrawiamy Grupę Wsparcia Rowerowego, która (asymptotycznie) zdążała w naszym kierunku z tlenem - czuliśmy Waszą obecność!
Ten długoweekendowy czwartek zapamiętamy jako słoneczny i lajtowy dzień.

Inicjatorem akcji był Adam, a zdjęcie pochodzi z archiwum Klausa.

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Białą
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

Zwiedzano Klasztor Karmelitów Bosych

Zlokalizowano otwór Jaskini pod Bukami

niedziela, 18 sierpień 2013 21:59

2013.08.14-16 Trawers Matterhornu

Napisał
Ireneusz Firganek
Jarosław Firganek - Osoba Towarzysząca
Beata Walaszek - Klub Wysokogórski Jastrzębie
Zofia Gutek
Dobra pogoda pozwoliła nam wyjść granią Lion, a zejść granią Hornli.
Cervinia - schr Abruzzi 2802 - schron Carel 3835 -  Matterhorn 4478 - schron Solvay 4003 - Hornlihutte 3260 - Hirli 2889 - Theodulpass 3295 - Cervinia 2050
Było cudownie.

Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Jest sukces! Obiekt został odnaleziony.
To była wycieczka trochę sentymentalna. 34 lata temu byliśmy tam w podobnym składzie - jako młodzi grotołazi z Grzegorzem Klasskiem i Stefanem Micerą.
Teraz wykonaliśmy namiary GPS i skorygowaliśmy plan.
Jeśli ktoś ma ochotę, łatwo może tam trafić. Obiekt jest usytuowany w ładnej skałce.

Opis dojścia:
Jedziemy prawie do końca Międzybrodzia Żywieckiego, czyli do miejsca, gdzie po lewej stronie można dostrzec wysoki wodospad, a trochę dalej mały, żelbetowy mostek (N 49°46,602', E 019°14,352'), stąd na piechotę drogą ukośnie w prawo w górę. Dalej grzbietem do góry, po drodze mijamy "słup betonowy" i pomnikowe drzewo iglaste, po pół godzinie po prawej stronie są wyraźnie widoczne skałki - właśnie tam znajduje się obiekt (N 49°46,296' E 019°14,986 - wysokość 663 m n.p.m.).

Teren należy spenetrować w zimie - możliwe, że w okolicy odkryjemy znaczne wytopy.
Pewne dodatkowe informacje ukażą się w Dokumentach Internetowych pod symbolem 2013.08.14.

Jeszcze uwaga końcowa: na mapie zamiast Wielki Cisownik widnieje nazwa Wielka Cisowa Grapa, 853 m n.p.m.

niedziela, 08 wrzesień 2013 15:33

2013.08.13-2013.08.31 Pojezierze Mazurskie

Napisał

Żaneta Stwora - Osoba Towarzysząca
Ramzes - Pies Towarzyszący
Krzysiek Talik

Trochę z "innej beczki"...  Z dala od lin, ciemności, otchłani i latających kamieni...
 
Zwiedzano m.in: Mikołajki, Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie, "Galindia", kwatera Hitlera "Wilczy Szaniec" w Gierłoży, Park Miniatur w Kętrzynie, Twierdza Boyen w Giżycku, stuletni ruchomy most w Giżycku, rejs statkiem po jeziorze Mamry, spływ kajakowy rzeką Krutynią (odcinek Krutyń - Nowy Most, 20 km), Jezioro Tałty na łódce i wpław, spływ kajakowy rzeką Sapiną (odcinek Jez. Kruklin - Jez. Gołdopiwo, 7 km), rejs statkiem Mikołajki - Ruciane-Nida)
 
Zapraszam do fotogalerii: tutaj

Jakub Krajewski - badacz wieków dawnych, archiwista, muzealnik, autor fachowych publikacji, działacz społeczny, przewodnik, popularyzator wiedzy historycznej i krajoznawczej, wieloletni członek SBB
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk

W poniedziałki Muzeum Techniki jest nieczynne, jednak Kuba był tak miły, że otwarł jego podwoje specjalnie dla naszej dwójki, organizując ekskluzywne zwiedzanie. Uzupełniliśmy wiedzę o przeszłości Bielska-Białej!
Było kilka słów na temat rzemiosła sukienniczego, przede wszystkim zaś obejrzeliśmy bogatą ekspozycję prezentującą przemysłowe maszyny włókiennicze. Kuba zaznajomił nas m.in. z klepakiem, wilkiem zgrzeblącym, przędzarką, szarparką, przewijarką, spilśniarką, draparką, maszynami do wytwarzania kapeluszy oraz z wieloma krosnami (niektóre są naprawdę przemyślnie skonstruowane!).
W jednej z sal stoi świetnie zachowany egzemplarz Fiata 126p. Na deser dane nam było zadumać się nad wynikami twórczych poszukiwań artystów, dla których tworzywem i inspiracją jest tkanina.
Mieliśmy również możliwość zajrzeć na zaplecze tej wyjątkowej placówki.
Mnogość zgromadzonych w Muzeum Techniki i Włókiennictwa urządzeń wprawiła Mikołaja w pewną konsternację...
Dziękujemy Kubie za gościnność, cierpliwość i erudycyjny komentarz!

Opuściwszy muzeum, udaliśmy się z Mikołajem do Książnicy Beskidzkiej. Zobaczyliśmy wystawę archiwalnych zdjęć z bielsko-katowickiej wyprawy w Hindukusz, jaka odbyła się w 1973 roku.

poniedziałek, 12 sierpień 2013 23:38

2013.08.12 Bunkier nr 15 - Oglądanie meteorytów

Napisał

Jerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Piotr Smoczyński /oddzielna grupa - poruszał się w kierunku Trzech Lipek/
Agnieszka Wróbel /oddzielna grupa, działała na Trzech Lipkach, było z nią sporo osób, wiadomość przekazano telefonicznie/
Adam Marcinków /uczestnictwo "telefoniczne" w spotkaniu/

 Z danych nieoficjalnych wiadomo, że wszyscy zauważyli "spadające gwiazdy" 

niedziela, 11 sierpień 2013 21:26

2013.08.11 Masyw Klimczoka - Jaskinie

Napisał

1 - Żaneta Stwora - Osoba Towarzysząca
 2 - Krzysztof Talik
 3 - Zbigniew Grzybek
 4 - Ramzes - pies towarzyszący
 5 - Zdzisław Grebl
 6 - Rafał Konior
 7 - Jerzy Ganszer

Był to wyjazd z serii dla szerokich "mas społecznych".

Schronisko w Klimczoku I K.Bs-04.01 /otwór/

Jaskinia Ali - Baby w Klimczoku K.Bs-04.02 /otwór/

Jaskinia Piętrowa w Klimczoku K.Bs-04.63

Agresywna Szczelina K.Bs-04.89. Otwór został poszerzony podczas akcji ratunkowej po kolegę klubowego. Wiadomość od Zbigniewa Grzybka i Jakuba Pysza

Jaskinia w Klimczoku II K.Bs-04.04 /otwór/

Szczelina w Klimczoku K.Bs-04.03 /otwór/

Ryt naskalny "Jacek"

Jaskinia Dująca K.Bs.04.47 - zwiedzano jaskinię. W partiach przy otworowych zaobserwowano znaczne ilości odchodów zwierząt /może kuna?/

Jaskinia w Stołowie K.Bs-04.13 /otwór/

Jaskinia Głęboka w Stołowie K.Bs-04.34 /otwór/

Dziura w Stołowie K.Bs-04.15 - zwiedzano studnię wlotową

Zdjęcie wykonano w Jaskini Dującej - przysłał Krzysztof Talik

wtorek, 13 sierpień 2013 00:25

2013.08.11 Klimczok powierzchniowo

Napisał

Marcin Gryzełko
Joanna Gryzełko - Osoba Towarzysząca
Nina Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Filip Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk

Pierwotnie rozważaliśmy opcję pójścia "jaskiniowym zygzakiem" wraz z Jerzym Ganszerem, lecz nasz wyjazd był przygotowany głównie z myślą o najmłodszych, dlatego zdecydowaliśmy się działać we własnym tempie, w stylu dowolnym, z licznymi piknikami.
Zaczęliśmy od wydostania się na Szyndzielnię: autor niniejszego sprawozdania dotarł tam pieszo (dolny fragment podejścia nowym stokiem narciarskim na Dębowcu, dalej szlakiem), natomiast reszta ekipy - z użyciem liny i specjalistycznego sprzętu (czyli wagonikiem kolejki). Dla obecnych na wyjeździe członków Sekcji Młodzieżowej było to pierwsze tego rodzaju, emocjonujące doświadczenie.
Z górnej stacji kolejki skierowaliśmy się na Klimczok, gdzie rozsiedliśmy się na dłuższą chwilę. Jeszcze więcej czasu spędziliśmy po drugiej stronie przełęczy, w schronisku - tam zatrzymały nas m.in. wymagające dokarmienia trawą króliki i plac zabaw.
Pieszy powrót przez Dębowiec wiązał się z wizytą na jeszcze jednym, zresztą nieźle wyposażonym placu zabaw - zainstalowano tam m.in. ciekawie wykonane "ścianki" wspinaczkowe (boulderowe?) dla maluchów.
Zjedliśmy sporo smakołyków.