Sprawozdania (4892)
Adam Kucharczyk
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wspomagająca
Jerzy Pukowski
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Odbyła się kąpiel w jeziorze, a prawdopodobnie w wyrobisku po wybraniu gliny do produkcji cegieł.
Zwiedzanie starej cegielni. Kuba zabrał sobie jedna cegłę z napisem na pamiątkę.
Grupa wspomagająca walczyła z komarami i nie weszła do wody!
Rafał Klimara
+ ok. 14 grotołazów z całej Polski
Miałem przyjemność brać udział w tegorocznej wyprawie do Hagengebirge.
Wyprawa trwała 3 tygodnie, my natomiast pojechaliśmy kilka dni wcześniej, żeby rozbić i urządzić bazę oraz przenieść biwak w jaskini.
Generalnie jestem pod wrażeniem. Jeśli chodzi o organizację, to jest na naprawdę wysokim poziomie. Wszystko jest przemyślane i przygotowane. Nic tylko eksplorować :)
Byłem na 4 biwakach w Jaskini Ciekawej. W sumie wyszło tego 18 dni pod ziemią + eksploracja innego mniejszego obiektu, a także szwędanie się po powierzchni i prace bazowe.
Klubowe spotkanie przeniosło się na Stary Rynek ...
Jan Adamus "Zupa"
Jerzy Ganszer
Odbyła się "wizyta przyjaźni" u naszego najstarszego stażem Kolegi Klubowego.
W 1958 r. zapisał się do Speleoklubu Bielsko-Biała wtedy pod przewodnictwem nieżyjącego Jana Hoffmanna.
W jego domu jest korzeń z Morskiego Oka - kiedyś jak jeździł tam na motorze przywiózł sobie i do dzisiaj leży u niego w domu.
Gospodarz pozdrawia wszystkich w Klubie i ma nadzieję, że niebawem uda się jemu nas odwiedzić.
Do klubu przekazał podkowę "na szczęście" - będzie ona wisiała na honorowym miejscu.
Belgowie:
Gery Berghmans
Justin Devleminck
Polacy:
Wacław Michalski
Gabriela Michalska
Martyna Michalska – Bielski Klub Alpinistyczny
Magda Piechówka - Bielski Klub Alpinistyczny
Jakub Krajewski
Klaudiusz Stępień
Gabriela Król - Osoba towarzysząca
Jerzy Pukowski
Joanna Zemczak - Osoba towarzysząca
Zbigniew Grzybek
Zofia Skrudlik
Rest day. Waterloo miejsce bitwy Napoleona i sprzymierzonych sił Welingtona, Bruksela: Parlament Europejski, sala plenarna, Grand Place, pałac prezydencki, konstrukcja Atomium z wystawy EXPO 1958, Manneken Pis -sikający chłopczyk, symbol miasta. Z dnia wypoczynkowego zrobił się dzień pełny wrażeń po późny wieczór.
Michał Ganszer z kolegami
Zdobyliśmy Tarnicę, Wielka Rawkę, i Chatkę Puchatka, oraz przeszliśmy Połoninę Caryńską
2013.07.20-21 Piętnaste Spotkanie Eksploratorów Jaskiń Beskidzkich i trzydzieste siódme Grupy Eksploracyjno Inwentaryzacyjnej Speleoklubu Bielsko-Biała - Skawica - Zawoja
Napisał Michał GanszerKazimierz Piekarczyk
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Tomasz Mleczek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Paweł Franczak - Koło Geograficzne Uniwersytetu Jagiellońskiego
Józef Figura - Tygodnik Podhalański
Marcin Rudecki - Osoba Towarzysząca
Jerzy Marszałek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Małgorzata Marszałek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Bogdan Szatkowski - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Dorota Cichowska-Mleczek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Damian Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Teresa Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Piotr Krzywda - Studenckie Koło Przewodników Górskich
Zofia Gutek
W różnym składzie osobowym i czasowym - działano:
Zdobycie od dołu Wodospadu na Mosornym Potoku w Zawoi, zwiedzanie Zbójskiej Dziury - K.Bż.06.02 z nowymi dolnymi partiami, zwiedzanie Jaskini Krupowej na Okrąglicy - K.Bż-05.33, zwiedzanie Systemu R1 w Okrąglicy K.Bż-05.05 /litera "R" pochodzi od Romana Czarneckiego z naszego klubu/, dotarto do otworu Schroniska w Okrąglicy K.Bż-05.01 - historycznie była to pierwsza "nora" odkryta na Okraglicy w 1980 r. przez członków SBB. Dotarto do Hali Krupowej i potem do schroniska. Nocleg odbył się w terenie. Zwiedzano Jaskinię Oblicę K.Bż-05.09 o oficjalnej długości 436 m i głębokości 21,10 m. Większość uczestników dotarła do dna i miała okazje wpisać się do "zeszytu wpisów". A potem byliśmy nad rzeką "na Palachówce" gdzie część osób się wykąpała. Jest tam pięknie i niebawem zostanie przeprowadzony w ten rejon wyjazd kanioningowy. A potem w drodze do Bielska kąpaliśmy się w Jeziorze Żywieckim.
Z ciekawostek humorystycznych to:
- Damianowi odpadły nogawki przy kombinezonie
- Zosi zepsuł się telefon
- Kazimierz miał długie chwile monologu
- Tomek był tak słaby, i namówił kierownictwo oby spać na dole
- Paweł Franczak złożył swój autograf w książce Jaskinie Beskidu Żywieckiego
- Były "migające" kieliszki
Uwagi dodatkowe:
Podczas spotkania zlokalizowano dwa nowe obiekty jaskiniowe w tym jeden powinien przekroczyć 10 m dł. Eksploracją i planowaniem zajmie się Paweł Franczak. Uzyskano wiadomość od "tubylców" o prawdopodobnym istnieniu następnego obiektu.
Dziękujemy Pawłowi Franczakowi za miłe przyjęcie i oprowadzenie po ciekawych miejscach.
Powyższe sprawozdanie można powielać i przetwarzać z tym, że przy osobach bez przynależności klubowej należy dopisać - Speleoklub Bielsko-Biała
W zimie wyruszy wyprawa mająca na celu pokonanie Łysiny "na wprost". Jest to kilkudziesięciometrowy obryw w Paśmie Policy!
Niebawem do Kanionów Beskidzkich - http://www.korczyk.com.pl/sebastian/kaniony/index.php zostaną wprowadzone nowe obiekty
Zdzisław Grebl - kierownik akcji
Marta Krajewska /z domu/ - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jakub Krajewski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
A potem zwiedzaliśmy stare miasto.
Więcej...
Honorata Honka Kaczmarek
Marcin Frytka Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Sebastian Korczyk
Wybraliśmy się na bielski Totem, żeby przetestować (w praktyce, na ludziach) nowatorską (w skali światowej) metodę tzw. treningu zrównoważonego. W skrócie rzecz ujmując:
Autor sprawozdania wraz z Kolegą z KKTJ byli nieestetyczni i wykonywali wysiłek fizyczny polegający na małpowaniu, natomiast estetyczna Honorata symultanicznie podejmowała wysiłek typu intelektualnego, czytając Grubą Książkę. Siedziała na antresoli, mniej więcej w połowie pionowego odcinka pokonywanego przez podzespół "fizyczny", co wyjątkowo korzystnie kształtowało pole oddziaływania sił mięśniowo-mózgowych w powstałym w ten sposób speleotrójkącie ludzkim. Jeżeli przyjmiemy, że "S" to skumulowany wysiłek, "a" to Honorata, "b" - Frytka, i za autora sprawozdania podstawimy "c", wówczas otrzymamy ukazany na powyższej ilustracji, zresztą bardzo intuicyjny wzór. Łącznie wmałpowano około 500 m liny statycznej sprężynującej zmierzwionej. Dokładny bilans naszych działań poznamy jednak dopiero po obliczeniu ilości stronico-osobo-metrów (StOsM) bieżących oraz metrów na stronicę (m/st) znormalizowaną (bądź arkusz wydawniczy), co wymaga fachowych umiejętności i może zająć trochę czasu.
W wymiarze ogólnym trening chyba zadziałał, ponieważ wyszliśmy z niego w poczuciu głębokiej, dojmującej harmonii (Frytka i ja - spoceni, Honka - mądrzejsza).
Szczególny wyrazy uznania należą się Honoracie, która podeszła do sprawy najbardziej wyczynowo: podczas gdy my małpowaliśmy we dwóch, ona musiała unieść ciężar lektury w pojedynkę.
2013.07.18 Szczyrk - Żylica - "kanion". Eksploracja
Napisał Michał GanszerRafał Konior
Lidia Ganszer - Osoba Towarzysząca - grupa wspomagająca
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Kanion beskidzki - pokonano odcinek Żylicy na wysokości trasy zjazdowej "Bieńkula". Od wjazdu do przysiółka "Za Hańderką" do pierwszego sztucznego wodospadu. Największy naturalny próg miał 2 m. Były skoki o pływanie. Całość zajęła nam ok 1 godziny. Odkryto obiekt jaskiniowy o długości ok. 7 m. - dość ciekawa konstrukcja naturalna.
Opis kanionu będzie na stronie Sebastiana Korczyka - tutaj - http://www.korczyk.com.pl/sebastian/kaniony/index.php
Opis obiektu jaskiniowego będzie zaznaczony w działach beskidzkich na stronie Ganszera i częściowo na stronie klubowej -
http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Iz_eksplor.htm
http://jkf.m3.net.pl/index.php
http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/dokumenty/dokument.htm
Maja Jędrzejewska
Katarzyna Szczerba
W pierwotnym zamyśle było Stare Dno, a nawet przebłyski Wielkiego Kłamcy. Jak to w życiu bywa, część lin została już z jaskini wyniesiona, część ciągów zdeporęczowana i nie pozostało nam nic jak tylko spacer linowy do Sali Dantego. Na trawach doliny Mułowej przywitały nas baraszkujące świstaki, dopiero po kilku minutach strażnik gwizdnął na resztę, informując o naszej obecności. W dziurze trochę ciurkało i tym sposobem kombinezony same się wyprały, a po wyjściu wysuszyły na słonku. Woda w czajniku jeszcze nie wrzała, może kolejna ekipa załapie się na herbatę.
Ponieważ akcja trwała krótko, postanowiłyśmy odkryć sekrety doliny Tomanowej, schodząc z Chudej Przełączki zielonym szlakiem. Widoki przepiękne i Tatry jakich dotąd nie znałyśmy.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Wzdłuż płotu wyrosła wielka trawa - wydaje się, że lepiej podchodzić "trasą narciarską". Na górze można wypożyczyć "duże hulajnogi".
