Sprawozdania (4892)
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Klaudiusz Klaus Stępień
Gabriela Gabi Król - Osoba Towarzysząca
Sebastian Korczyk
Podejmując rzucone przez Adama hasło włączyliśmy się w (zakrojoną na szeroką skalę) Akcję Małofatrzańską. Postanowiliśmy "obstawić" ludźmi SBB także północno-wschodni kraniec tego pięknego słowackiego pasma.
Wystartowaliśmy spod hotelu "Diery", znajdującego się 2 km na wschód od Terchovej. Pierwszy fragment trasy pokonaliśmy zasadniczo w dwóch autonomicznych podzespołach: Klaus z Gabrielą poszli przez Nové diery, natomiast autor niniejszego sprawozdania w towarzystwie Ines i Mikołaja - wąwozem Dolné diery. Nasze drogi zeszły się przy węźle szlaków zwanym Podžiar; dalej działaliśmy już wspólnie.
Ochłody oraz wiele radości dostarczyła nam trzecia cieśniawa, czyli malownicze, uzbrojone w ogromną ilość schodków, pomostów, drabinek i łańcuchów Horné diery. Następnie urządziliśmy sobie beztroski piknik - ponad dierami, w miłej dla oka scenerii siodełka Pod Tanečnicou.
Przyszła pora na główny punkt programu. Posileni i zrelaksowani zaatakowaliśmy "wspinaczkowo" skalisty szczyt Malego Rozsutca. Dotarłszy na górę, założyliśmy drugi obóz - było tak pięknie, że spędziliśmy tam trochę czasu. Chociaż w powietrzu unosiła się typowa dla lata, rozmazująca dalsze plany "mgiełka", roztaczająca się dookoła panorama i tak robiła wrażenie.
Zeszliśmy piarżystym żlebikiem na przeciwną, zachodnią stronę. Również powrotny szlak nie rozczarowywał pod względem estetycznym. Co chwila napotykaliśmy sterczące pośród drzew wychodnie skalne. Przypominały ruiny jakiegoś tajemniczego zamku. Kiedy wyszliśmy z lasu, zachwycił nas położony na wysokości około 800 m n.p.m. przysiółek Podrozsutec. Zaraz za nim rozpoczął się bajeczny odcinek wiodący odsłoniętym grzbietem. Po obu stronach szlaku falowały bujne, intensywnie pachnące i porośnięte kolorowymi kwiatami łąki - oto jak wyglądał finał naszej letniej wycieczki.
Pogoda dopisała (temperatura w sam raz, słońce we właściwej ilości). Ludzi było mniej niż się obawialiśmy (bądź co bądź to lipcowy weekend).
Łączyliśmy się duchowo, a także SMS-owo z podstawową grupą SBB, zabezpieczającą inną część grani Małej Fatry.
Portret pozowany z Malym Rozsutcem w tle wykonał Klaus.
Tomasz Grzegrzułka
Rafał Klimara
+4 Osoby Towarzyszące
W sumie to próba eksploracji.
W "jakotakiej" pogodzie doszliśmy do łańcuchów w Kobylarzu. Tam działy się różne cuda za sprawą schodzącej, kilkuosobowej grupy, sparaliżowanej strachem przed wielką przepaścią. Nigdy jeszcze nie widziałem takiej ilości wielkich kamieni spadających tym prożkiem. Zaczynało się robić nieciekawie. No i dupło deszczem :) Przy okazji walnęło kilka razy piorunami, to i grupka powyżej błyskawicznie pokonała łańcuchy :)
Postaliśmy z dziesięć minut, a gdy zelżał ten "lekki, letni deszczyk " wykręciliśmy majtki i ruszyliśmy w drogę powrotną.
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Agnieszka Wróbel
Paweł Kasperkiewicz
Adam Marcinków
Marcin FrytkaPunk Freindorf – KKTJ
Honorata Honka Kaczmarek
Croll – pies wiszący u gardła
W piątkowy już wieczór wyruszyliśmy dwoma rakietami kosmicznymi w stronę słowackiego Martina. W tzw. „międzyczasie” ciepało z nieba żabami i innym mokrym. Auta zaparkowaliśmy w bezdeszczowych Turčianskych Kľačanach i zielonym szlakiem wyruszyliśmy ku Chacie na Kľačianskej Magure. Słowacy uznali, że nie ma sensu szlaku prowadzić trawersem, a niech turyści pokonają sobie kilkaset m. przewyższenia prosto pod górę. A niech dostaną trochę w tyłek w beztlenowym, burzowym powietrzu otoczeni dwoma milionami świetlików! Mimo wszystko doczłapaliśmy się na miejsce. Oczywiście jeszcze małe co nieco, mleczko i kakao na dobranoc i spać ;)
Plan na sobotę został zrealizowany:
Chata na Kľačianskej – Prislop pod Suchym – s. Vrata – Stratenec – s. Priehyb (prawie - ucieczka 2,5-m. kosówką w dół przed walącymi w szczyt piorunami) – Maly Krivan – s. Bublen – Velky Krivan – Snilovske S. – Chata Pod Chlebom (tu nastąpiła wygrana walka o dach nad głową).
Czuliśmy się jak w trochę wyższych Bieszczadach. Piękne połoniny (z bonusem w postaci skał), pełne kolorowych kwiatów łąki…. A na Velkym Krivaniu jak na Babiej – g….. widać, czyli mgła.
W niedzielę nastąpił rozłam: Ci twardzi, ale z chorymi kolanami ;), czyli Paweł i ja, zeszliśmy zielono–żółtym szlakiem po pojazdy mechaniczne, reszta poszła trasą: Chata Pod Chlebom – Poludnovy Grun – Chrbat Stohu – Stoh – Zobrak – Kralovany – gdzie czekaliśmy już na nich.
I do domu, zaliczając w Cadcy 3 kg pysznej pizzy.
Podsumowując:
Mała Fatra charakteryzuje się godzinnym czasem przejść gdziekolwiek (wg Adama M.).
Panowie posiadający 500-metrowego małego, mają go małego.
Wszyscy słowaccy bruneci mają wspólnego ojca.
2013.07.04 Spotkanie "przedślubne" w Czańcu. Żeni się Członek Klubu Piotr Skrudlik
Napisał Michał GanszerPiotr Skrudlik
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Zofia Gutek
Honorata Kaczmarek
Jerzy Pukowski
Wacław Michalski
Agnieszka Wróbel
Edyta Płonka - Osoba Towarzysząca /przyszła Pani Młoda/
Andrzej Skrudlik - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Sebastian Korczyk
Zdzisław Grebl
Jakub Krajewski
Zofia Walczyk - Osoba Towarzysząca
Ewa Skrudlik - Osoba Towarzysząca
Zofia - Osoba Towarzysząca
Jan - Osoba Towarzysząca
+ 1 osoba towarzysząca
Dziękujemy gospodarzom za miła atmosferę! Były przemówienia i toasty. Odbyła się wycieczka "w pole". Zwiedzaliśmy wytwórnię zniczów "AS-PAR". Obradowała Komisja Ślubna i jednogłośnie postanowiono o "udzieleniu zgody bezwarunkowej" - co jest odzwierciedlone stosownym wpisem tutaj: http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/KOMISJA.htm .
Zdjęcie wykonał Jakub Krajewski.
Sebastian Korczyk
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodziezowa
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Ewa Szarowicz - Osoba Towarzyszaca
Agnieszka Wróbel
Jakub Krajewski
Michał Ganszer
Filip Nikiel - Sekcja Młodzieżowa
Błażej Nikiel
Beata Michalska- Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Na górze atak "robali". Wyniki widoczne tutaj - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Zar.htm .
Zdjęcie wykonał Sebastian.
2013.07.03 - Oglądanie filmów jaskiniowych w plenerze - Stare Bielsko
Napisał Michał GanszerSebastian Korczyk
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Ewa Szarowicz - Osoba Towarzyszaca
Agnieszka Wróbel
Jakub Krajewski
Michał Ganszer
Filip Nikiel - Sekcja Młodzieżowa
Błażej Nikiel
Beata Michalska- Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Katarzyna Wiąckiewicz - Były Członek Klubu
Kazimierz Kucia
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zdzisław Grebl
Wojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
Adam Marcinków
Jerzy Koczur
Honorata Kaczmarek
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Andrzej Kulka - Osoba Towarzysząca
Paweł Kasperkiewicz
Kierownikiem organizacyjnym był Adam, który przywiózł "maszynę do puszczania filmów". Jerzy Koczur zaserwował wszystkim wspaniałą jajecznicę. Zdjęcie wykonał Wojciech Stachowiak. Było miło. Pies Croll wylizywał wszystkim talerze.
2013.07.02 Wschodnia Grań Świnicy + Grań Kościelców
Napisał Michał GanszerKatarzyna Szczerba
Rafał Klimara
Pogoda tym razem się udała. Grań Świnicy ładna (zaryzykuje stwierdzenie że ładniejsza od tej drugiej grani) Minusem jest tylko zejście z Zawratowej Turni na Mylną Przełęcz. Parchate i całkiem długie. Aaa no i trzeba najpierw wyjść na Świnicę :)
Natomiast grań Kościelców to klasyk. Więcej wspinania ale i więcej ludzi.
Całość, to fajna wycieczka o niewygórowanym stopniu trudności. Większość szliśmy na lotnej, w kilku tylko miejscach na pełnej asekuracji.
Czas akcji przemilczę, do czasu kolegów klubowych, którzy to przeszli rok,dwa lata temu zabrakło nam dużo :) . Ale jako że dzień jeszcze długi to wróciliśmy do auta za widoka :)
Na Zadnim Kościelcu podziwialiśmy z dość bliska policyjny śmigłowiec, który na jakiś czas zastępuje Śmigło TOPRu.
W drodze powrotnej na szlaku poniżej Karbu miała miejsce niecodzienna mijanka z... kozicami. Jedna na dzień dobry dała nogę, druga długo się wahała ale w końcu pobiegła za pierwszą. Natomiast trzecia, najodważniejsza przeszła 3 metry obok nas łypiąc nerwowo okiem.
Tomek Podgórski - Osoba Towarzysząca
Maja Jędrzejewska
Miał być daleki wyjazd wakacyjny, niestety pogoda pokrzyżowała nasze plany, więc w ramach rekompensaty po dwóch dniach na Jurze pojechaliśmy w Tatry. Tu też pierwszego dnia (30.06) padało trochę, ale 1 lipca, zgodnie z prognozą, w końcu przestało. Naszym celem był Mnich, drogą klasyczną IV. Ruszyliśmy bez większego przekonania, obawiając się po deszczach i nocnych mgłach ściany ociekającej wodą. Było sucho i pięknie. Pierwsze wspinanie w Tatrach udane :) Cieszę się, że nie musiałam testować założonych przeze mnie przelotów. Dziękujemy Rafałowi za pożyczenie sprzętu.
Firganek Ireneusz
Beata Walaszek KW Jastrzębie
Wyjazd wspinaczkowy na Grosser Priel. Pokonalismy płn.-zach. grań (czwórka) wys. 250 m, doszliśmy na wysokość ok. 2200 m, drogę powrotną pod ścianę pokonaliśmy zjeżdżając.
Więcej...
Jaroslaw Firganek - Osoba Towarzysząca
Ireneusz Firganek
Wyszliśmy ze schroniska Kürsingerhütte 2558 m, droga przez lodowiec Obersulzbachkees, dużo śniegu na lodowcu utrudniało trochę podejście, pogoda dopisała.
Jerzy Pukowski - instruktor
Krzysztof Górski - kursant
Grzegorz Majka - kursant
Agnieszka Byrtek - kursantka
Agnieszka Wróbel - kursantka
Klaudiusz Stępień - kursant
Grupa - Sala Dantego:
Zofia Skrudlik
Piotr Skrudlik
Sebastian Korczyk
Grupa "denna":
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer
Czas akcji jaskiniowej - 6 godz. i 57 minut. Czas całej akcji ok. 12 godzin i 30 minut. Większość ekipy spała na Polanie Rogoźniczańskiej, gdzie spotkaliśmy Weterana Ewę Liberę. Wszyscy zadowoleni! Kierownik akcji dziękuje za miłą atmosferę. Zdjęcie wykonał /przysłał/ Krzysztof Górski.
Podczas pokonywania zacisku grupie "dennej" poleciał wór ze sprzętem - było "groźnie": zanosiło się, że ewakuacja zostanie przeprowadzona na prusikach.
Na akcji gościliśmy członka Krakowskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego, który swoje przeżycia opisuje w tym miejscu - http://www.frytkapunk.pl/ w dziale "sprawozdania wyjazdowe".
Uzupełniono opis techniczny jaskini - widoczny jest tutaj - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/ptasia.htm
Zachęca się pozostałych uczestników tej akcji do przysłania swoich relacji lub linków do ich stron z relacją.
Krzysztof Górski przysłał wiadomość, że na dnie studni wlotowej znaleziono 4 martwe nietoperze. Kierownik akcji zrobił sobie dziurę w nowym kombinezonie jaskiniowym!
2013.06.27 Spotkanie Sekcji Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Napisał Michał Ganszer- Grzegorz Klassek
- Jan Jastrzębski - Sekcja Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
- Maryla Nawrocka - Sekcja Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
- Aniela Klassek
- Jakub Krajewski
- Jerzy Pukowski
- Eugeniusz Foltyn - Sekcja Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
- Jerzy Ganszer
- Robert Skoczylas - Sekcja Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
- Piotr Gawłowski - Sekcja Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
- Wacław Kosmowski - Sekcja Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
"Czasy przed Mieszkiem I", kultura nikocka.
Następne spotkanie w październiku. Osoby zainteresowane mile widziane. Specjalne zaproszenie na następne spotkanie dla Byłego Członka Klubu- Józefa Bulowskiego!
Następny wykład Piotra Gawłowskiego - Ararat i Jakuba Krajewskiego o Parku "Merkantur" we Francji.
