Sprawozdania (4892)
niedziela, 02 luty 2025 23:49
2025.02.02 Jaskinia Wielka Litworowa do Biwaku - 207 m
Napisał Jerzy Ganszer
Marek Sobański
Jerzy Ganszer
Czas akcjo pod ziemia 4,5 godzin, czas całej akcji 11,5 godzin.
Anons o akcji został wysłany do "wiadomości dodatkowych" - zainteresowanych było trzy osoby, pojechało dwóch.
W górach zima i twardo! Do otworu doszliśmy trawersem. Zdjęcie wykonał Marek Sobański. Z pierwszej studni wychodziliśmy z rakami na nogach. Liny zostały powieszone przez ekipę z Krakowa, myśmy je deporęczowali.
Jerzy Ganszer
Czas akcjo pod ziemia 4,5 godzin, czas całej akcji 11,5 godzin.
Anons o akcji został wysłany do "wiadomości dodatkowych" - zainteresowanych było trzy osoby, pojechało dwóch.
W górach zima i twardo! Do otworu doszliśmy trawersem. Zdjęcie wykonał Marek Sobański. Z pierwszej studni wychodziliśmy z rakami na nogach. Liny zostały powieszone przez ekipę z Krakowa, myśmy je deporęczowali.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Lubomir Zawierucha
Tomasz Urbański „Pająk"
Piotr „Kudłaty" Gawlas
Hieronim Gawlas
Andrzej Górny z
Ekipą Eksploracyjną z Jaskini Nietoperzowej
Na zaproszenie Andrzeja Górnego, pojechaliśmy na eksplorację do Jaskini Nietoperzowej. Celem jest róg korytarza w początkowych (jakieś 30 metrów od otworu), partiach Jaskini. Jest on zasypany namuliskiem z gliny i otoczaków naniesionych przez ówczesną rzekę. Zgodnie z pomiarami kontynuować ma się w dół i daje nadzieję na pogłębienie jaskini. Więc kopiemy. Dzisiejszy dzień przyniósł kilka metrów w dół, wybranie kilku kubików gliny i rumoszu, co stworzyło kilkumetrowej głębokości studzienkę z dwoma półpiętrami dla wygodniejszego wyciągania urobku. Na razie na tym koniec. C.D.N.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
sobota, 01 luty 2025 21:21
2025.02.01 Eksploracja wschodnich wybrzeży Jeziora Międzybrodzkiego
Napisał Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Teren stromy, można spaść, znaleziono jedną nieistotna norę, dużo śmieci!
Jerzy Ganszer
Teren stromy, można spaść, znaleziono jedną nieistotna norę, dużo śmieci!
Dział:
Sport i turystyka
Mateusz Wielke
Filip Pukmiel
W sobotni poranek wyruszyliśmy do Jaskini Czarnej celem zrobienia klasycznego trawersu od otworu głównego do północnego. Pod otworem spotkaliśmy grotołazów z Krakowa i po krótkiej pogawędce zjechaliśmy pod ziemię. Po 2,5h dotarliśmy do szmaragdowego jeziorka. Chwila odpoczynku i idziemy dalej. Po drugiej stronie jeziorka spotkaliśmy grupę kursową z Poznania, która właśnie zaczynała wycof do północnego otworu. Po szybkim zastanowieniu postanowiliśmy skorzystać z okazji i resztę akcji przejść po linach kolegów z WKTJ. Czas akcji pod ziemią 5,5h.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Wacław Michalski
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Michał Merta
Wojciech Jasiak
Sylwia Wójcik
Tomasz Grzegrzółka
Marzena Krzempek - Osoba Towarzysząca
Dawid Krzempek - Osoba Towarzysząca
Piotr Pydych - Osoba Towarzysząca
Elżbieta Imielska - główny organizator spotkania
Izabella Rosner- Manda
Jerzy Koczur
Grzegorz Więcek
Bartłomiej Golik
Małgorzata Toczyłowska
Jadwiga Micherdzińska
Gabriela Michalska
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Anna Sobańsaka - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Łukasz Piechocki
Barbara Barut
Robert Kolasa - Klub Sportowy Kandahar
Tomasz Pacia - Speleoklub Olkusz
Anna Pacia - Speleoklub Olkusz
Agnieszka Krawczyk
Jerzy Ganszer
+ 4 osoby towarzyszące
W sumie 31 osób. Dziękujemy Elżbiecie za przygotowanie imprezy! Tańce trwały do wczesnych godzin porannych. Na spotkaniu było 5 prezesów! Rozwinięcie tematu na wewnętrznym sprawozdaniu.
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Michał Merta
Wojciech Jasiak
Sylwia Wójcik
Tomasz Grzegrzółka
Marzena Krzempek - Osoba Towarzysząca
Dawid Krzempek - Osoba Towarzysząca
Piotr Pydych - Osoba Towarzysząca
Elżbieta Imielska - główny organizator spotkania
Izabella Rosner- Manda
Jerzy Koczur
Grzegorz Więcek
Bartłomiej Golik
Małgorzata Toczyłowska
Jadwiga Micherdzińska
Gabriela Michalska
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Anna Sobańsaka - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Łukasz Piechocki
Barbara Barut
Robert Kolasa - Klub Sportowy Kandahar
Tomasz Pacia - Speleoklub Olkusz
Anna Pacia - Speleoklub Olkusz
Agnieszka Krawczyk
Jerzy Ganszer
+ 4 osoby towarzyszące
W sumie 31 osób. Dziękujemy Elżbiecie za przygotowanie imprezy! Tańce trwały do wczesnych godzin porannych. Na spotkaniu było 5 prezesów! Rozwinięcie tematu na wewnętrznym sprawozdaniu.
Dział:
Życie klubu
środa, 29 styczeń 2025 22:45
2025.01.29 P 12 W - Skrzyczne od gondoli. Trasa nr 10 - akcja narciarska
Napisał Jerzy Ganszer
Małgorzata Bugalska-Ganszer
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
W schronisku na Skrzycznem - odpoczynek. Trochę narciarzy. Potem piękny zjazd. Na grani trochę brak śniegu. Na dole parking od 17,00 do 22,00 darmowy. Zaproszenie na akcje było na stronie - P.
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
W schronisku na Skrzycznem - odpoczynek. Trochę narciarzy. Potem piękny zjazd. Na grani trochę brak śniegu. Na dole parking od 17,00 do 22,00 darmowy. Zaproszenie na akcje było na stronie - P.
Dział:
Sport i turystyka
wtorek, 28 styczeń 2025 12:02
2025.01.25 Karpacz, Krucze skały, wspinaczka
Napisał Bartosz Brzezinka
Katarzyna Więckowska
Bartosz Brzezinka
Warunków na skitury brak więc korzystając z wiosennej pogody (+10 stopni) rozpoczynamy tegoroczny sezon wspinaczkowy. Na cel obieramy Krucze Skały w Karpaczu i jak to na początek sezonu prowadzimy kilka rozgrzewkowych dróg. Mimo stycznia wspinanie całkiem przyjemne, spora ilość dróg wspinaczkowych i różna wycena sprawia że każdy znajdzie tam coś dla siebie.
Bartosz Brzezinka
Warunków na skitury brak więc korzystając z wiosennej pogody (+10 stopni) rozpoczynamy tegoroczny sezon wspinaczkowy. Na cel obieramy Krucze Skały w Karpaczu i jak to na początek sezonu prowadzimy kilka rozgrzewkowych dróg. Mimo stycznia wspinanie całkiem przyjemne, spora ilość dróg wspinaczkowych i różna wycena sprawia że każdy znajdzie tam coś dla siebie.
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 26 styczeń 2025 00:25
2025.01.25 Akcja narciarska - Tatry Zachodnie
Napisał Jerzy Ganszer
Zofia Gutek
Marek Sobański
Jerzy Ganszer
Zwiedzaliśmy piękną mało znaną Zadnią Salatyńską Dolinę, potem przez przełęcz w Zadnim Salatynie dotarliśmy do Salatyńskiej Doliny i zjechaliśmy do parkingu. Suma podejść - 787 m. Trasa dość skomplikowana. Piękne widoki, wszystkim polecamy!
Uwagi "inne". Najprostszy wyjazd z Prymulą prawie zawsze przeradza się o walkę o przetrwanie. Autor od kilku lat planował wyjazd do tej doliny. Marek Sobański kilka razy wychodził wspinaczkowo ze Studniska i z Grzmiączki. To był wyjazd Sekcji Narciarskiej SBB. Zaproszenie na tą akcję było na stronie P. Aby spokojnie dojechać na parking wystarczy z Bielska wyjechać o godzinie 7.00, parking w zimie darmowy.
Marek Sobański
Jerzy Ganszer
Zwiedzaliśmy piękną mało znaną Zadnią Salatyńską Dolinę, potem przez przełęcz w Zadnim Salatynie dotarliśmy do Salatyńskiej Doliny i zjechaliśmy do parkingu. Suma podejść - 787 m. Trasa dość skomplikowana. Piękne widoki, wszystkim polecamy!
Uwagi "inne". Najprostszy wyjazd z Prymulą prawie zawsze przeradza się o walkę o przetrwanie. Autor od kilku lat planował wyjazd do tej doliny. Marek Sobański kilka razy wychodził wspinaczkowo ze Studniska i z Grzmiączki. To był wyjazd Sekcji Narciarskiej SBB. Zaproszenie na tą akcję było na stronie P. Aby spokojnie dojechać na parking wystarczy z Bielska wyjechać o godzinie 7.00, parking w zimie darmowy.
Dział:
Sport i turystyka
środa, 29 styczeń 2025 21:25
2025.01.25 - Jaskinia Miętusia - Wyjazd Kursowy
Napisała Anna Boczkowska
Tomasz Grzegrzułka
Wacław Michalski
Anna Pawlik
Łukasz Owczarzak
Katarzyna Domaniecka
Michał Merta
Ala Kapustka
Anna Boczkowska
Piotr Wójcik
Tymek Głowacki
Dominika Kot
Wyruszyliśmy w sobotni poranek. Tym razem padło na dojście przez Dolinę Kościeliską, Dolinę Miętusią i dalej w ciepłych podmuchach wiatru przez Wantule.
Pod dziurą kilka plecaków, nie będziemy sami. Podzieliliśmy się na dwie grupy. Szybka kawka od Michała, zmiana outfitu i jazda na tyłku w dół. Zadek trochę ucierpiał... (ochraniacze na pupę, może to wcale nie głupi pomysł…?), ciaśniejsze momenty nie sprawiły nikomu większych trudności, sprawnie doszliśmy do Komory pod Matką Boską. Poręczowanie zaczęło się od bardzo ekspresyjnych „wierszy epitetów” Murzyna z powodu splątanych lin. No tak, nasza w tym wina. Na szczęście dalej było już tylko lepiej, niekoniecznie przyjemniej :)
Uchylając rąbka tajemnicy, majtki mieliśmy mokre. Plan był taki, jedna grupa idzie przez Kaskady, Wielkie Kominy, prosto do Syfonu w Wielkich Kominach, druga przez Korytarz Trzech Króli do Błotnych Zamków, gdzie się spotkamy. Przez Wiszący Syfonik, w którym prawie nie ma wody, wchodzimy do Sali bez Stropu. Strzeliste, ogromne ściany, wąski korytarzyk, robią wrażenie. Na Kaskadach lin, a lin… Zjeżdżamy do Błotnych Zamków, spotkamy tam inną grupę, a następnie w konkretnych strugach deszczu zjeżdżamy do zasłonki, schodzimy do syfonu, który ma piękne turkusowe odcienie. Robimy kilka fot, Ania „nurkuje” po rękawiczkę, która wpadła do syfonu i do góry! Wyjście męczące, mokre… bardzo mokre, ale idzie płynnie, DOSŁOWNIE. Wychodzimy do Błotnych Zamków, gdzie czeka druga część naszej grupy.
I uwaga! Atrakcją tego dnia okazał się posiłek, który uratował niektórym życie. Były to parówki i pomidorowa Amino na bazie wody z parówek (zapewniam smakuje lepiej niż brzmi) :D stojąc w mokrych gaciach w moment robi się paskudnie zimno! Dzięki kuchence można się było ciut ogrzać. Po uroczystej wieczerzy nasza część grupy śmiga do góry przez Korytarz Trzech Króli a druga część zakłada worki na kaski i fruuu…rozpoczyna deszczowe zjazdy. Swoją drogą, chyba można to zaliczyć do morsowania, takiego trochę dłuższego?
Podsumowując, w tej jaskini mieliśmy pierwszy raz okazję przekonać się, jak wygląda upierdliwy i nieprzyjemny jaskiniowy deszcz. I jak bardzo wychładza stanie w mokrych majtkach :) Po wyjściu z jaskini niektórzy je nawet ściągali. Sucha puchówka okazała się niepodważalnie zbawienna i ratująca zmarznięte tyłki!
Wacław Michalski
Anna Pawlik
Łukasz Owczarzak
Katarzyna Domaniecka
Michał Merta
Ala Kapustka
Anna Boczkowska
Piotr Wójcik
Tymek Głowacki
Dominika Kot
Wyruszyliśmy w sobotni poranek. Tym razem padło na dojście przez Dolinę Kościeliską, Dolinę Miętusią i dalej w ciepłych podmuchach wiatru przez Wantule.
Pod dziurą kilka plecaków, nie będziemy sami. Podzieliliśmy się na dwie grupy. Szybka kawka od Michała, zmiana outfitu i jazda na tyłku w dół. Zadek trochę ucierpiał... (ochraniacze na pupę, może to wcale nie głupi pomysł…?), ciaśniejsze momenty nie sprawiły nikomu większych trudności, sprawnie doszliśmy do Komory pod Matką Boską. Poręczowanie zaczęło się od bardzo ekspresyjnych „wierszy epitetów” Murzyna z powodu splątanych lin. No tak, nasza w tym wina. Na szczęście dalej było już tylko lepiej, niekoniecznie przyjemniej :)
Uchylając rąbka tajemnicy, majtki mieliśmy mokre. Plan był taki, jedna grupa idzie przez Kaskady, Wielkie Kominy, prosto do Syfonu w Wielkich Kominach, druga przez Korytarz Trzech Króli do Błotnych Zamków, gdzie się spotkamy. Przez Wiszący Syfonik, w którym prawie nie ma wody, wchodzimy do Sali bez Stropu. Strzeliste, ogromne ściany, wąski korytarzyk, robią wrażenie. Na Kaskadach lin, a lin… Zjeżdżamy do Błotnych Zamków, spotkamy tam inną grupę, a następnie w konkretnych strugach deszczu zjeżdżamy do zasłonki, schodzimy do syfonu, który ma piękne turkusowe odcienie. Robimy kilka fot, Ania „nurkuje” po rękawiczkę, która wpadła do syfonu i do góry! Wyjście męczące, mokre… bardzo mokre, ale idzie płynnie, DOSŁOWNIE. Wychodzimy do Błotnych Zamków, gdzie czeka druga część naszej grupy.
I uwaga! Atrakcją tego dnia okazał się posiłek, który uratował niektórym życie. Były to parówki i pomidorowa Amino na bazie wody z parówek (zapewniam smakuje lepiej niż brzmi) :D stojąc w mokrych gaciach w moment robi się paskudnie zimno! Dzięki kuchence można się było ciut ogrzać. Po uroczystej wieczerzy nasza część grupy śmiga do góry przez Korytarz Trzech Króli a druga część zakłada worki na kaski i fruuu…rozpoczyna deszczowe zjazdy. Swoją drogą, chyba można to zaliczyć do morsowania, takiego trochę dłuższego?
Podsumowując, w tej jaskini mieliśmy pierwszy raz okazję przekonać się, jak wygląda upierdliwy i nieprzyjemny jaskiniowy deszcz. I jak bardzo wychładza stanie w mokrych majtkach :) Po wyjściu z jaskini niektórzy je nawet ściągali. Sucha puchówka okazała się niepodważalnie zbawienna i ratująca zmarznięte tyłki!
Dział:
Jaskinie i wyprawy
wtorek, 28 styczeń 2025 10:04
2025.01.24-26 Centralne szkolenie lawinowe na Hali Krupowej
Napisał Tomasz Motoszko
Tomasz Motoszko
Piotr "Kudłaty" Gawlas
W dniach 24-26 stycznia, na Hali Krupowej, pomimo niewielkiej ilości śniegu, odbyło się Centralne Szkolenie Lawinowe zorganizowanym przez KTJ PZA we współpracy z GOPR.
Podczas szkolenia przeanalizowaliśmy, iż jakość sprzętu w lawinowym ABC ma jednak znaczenie.
W pierwszym dniu przećwiczyliśmy trzy rodzaje sondowań, które pokazało nam plusy i minusy każdego z nich.
Kolejnym etapem było szukanie za pomocą detektorów, jak zabezpieczyć poszkodowanego przed wychłodzeniem organizmu, oraz jak postępować, jeżeli jest on już w hipotermii.
W ostatnim dniu, przeszliśmy małą symulację zejścia lawiny, aby sprawdzić czego się nauczyliśmy, i czego nam jeszcze brakuje.
Wnioski z tego weekendu, dużo więcej takich treningów.
Piotr "Kudłaty" Gawlas
W dniach 24-26 stycznia, na Hali Krupowej, pomimo niewielkiej ilości śniegu, odbyło się Centralne Szkolenie Lawinowe zorganizowanym przez KTJ PZA we współpracy z GOPR.
Podczas szkolenia przeanalizowaliśmy, iż jakość sprzętu w lawinowym ABC ma jednak znaczenie.
W pierwszym dniu przećwiczyliśmy trzy rodzaje sondowań, które pokazało nam plusy i minusy każdego z nich.
Kolejnym etapem było szukanie za pomocą detektorów, jak zabezpieczyć poszkodowanego przed wychłodzeniem organizmu, oraz jak postępować, jeżeli jest on już w hipotermii.
W ostatnim dniu, przeszliśmy małą symulację zejścia lawiny, aby sprawdzić czego się nauczyliśmy, i czego nam jeszcze brakuje.
Wnioski z tego weekendu, dużo więcej takich treningów.
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
Zdzisław Grebl
Zwiedzanie rezerwatu przyrody El Torcal de Antequera (17 km2) wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Fantastyczne formy skalne, jaskinie i bogata roślinność. Jeden z najbardziej urozmaiconych obszarów krasowych w Europie.
Dział:
Sport i turystyka
czwartek, 23 styczeń 2025 22:19
2025.01.23 Akcja narciarska w Brennej - Leśnicy
Napisał Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Nico
Jerzy Ganszer
Sprawdzaliśmy nowy ośrodek narciarski. Nie przeganiają tam skiturowców i można działać. U góry mały bar. Suma podejść - 215 m. Można wspomnieć, że podczas wojny Niemcy w tym rejonie utrzymali się do 2 maja 1945 r. W rejonie Brennej było 100 bunkrów podziemnych służących w dużej mierze partyzantom. Na zdjęciu darmowa wyciągarka!
Jerzy Nico
Jerzy Ganszer
Sprawdzaliśmy nowy ośrodek narciarski. Nie przeganiają tam skiturowców i można działać. U góry mały bar. Suma podejść - 215 m. Można wspomnieć, że podczas wojny Niemcy w tym rejonie utrzymali się do 2 maja 1945 r. W rejonie Brennej było 100 bunkrów podziemnych służących w dużej mierze partyzantom. Na zdjęciu darmowa wyciągarka!
Dział:
Sport i turystyka
środa, 22 styczeń 2025 23:15
2025.01.22 Puchar 12 Wzniesień - Małe Skrzyczne od Gondoli trasa nr 11g
Napisał Jerzy Ganszer
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Nico
Michał Salecki
Jerzy Ganszer
W masywie działali ponadto - Marek Kruczalak - Były Członek Klubu i Mirosław Uczniak - Były Członek Klubu obecnie Klub Narciarski Kandahar
Czasy dobre. Za tydzień zapraszamy do schroniska na Skrzycznem, czyli można pokonać różne trasy - szczegóły i zaproszenie już są na na stronie P.
Zdjęcie wykonano na mecie.
Jerzy Nico
Michał Salecki
Jerzy Ganszer
W masywie działali ponadto - Marek Kruczalak - Były Członek Klubu i Mirosław Uczniak - Były Członek Klubu obecnie Klub Narciarski Kandahar
Czasy dobre. Za tydzień zapraszamy do schroniska na Skrzycznem, czyli można pokonać różne trasy - szczegóły i zaproszenie już są na na stronie P.
Zdjęcie wykonano na mecie.
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Życie klubu
