Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

poniedziałek, 17 sierpień 2026 23:18

2026.07.25 Tatry Słowackie, Igła w Osterwie

Napisał
Osoby Towarzyszące:
Tina, Dawid, Wojtek, Aleks
Dominika Kot
Piotr „Kudłaty" Gawlas

Akcja raczej późna. Z Bielska wyjechaliśmy w okolicach dziewiątej rano. Pod ścianę dotarliśmy dobrze po trzynastej. Minęliśmy ścianę z drogami pór roku i wąską percicką przedostaliśmy się do żlebu i dalej pod ścianę Igły w Osterwie. Zachodnią ścianą prowadzą na wierzchołek dwie drogi wspinaczkowe: Aviatica VI i Matematica V+. Wspinaliśmy się Aviaticą. Skała lita, sucha, dobrze ubezpieczona ringami i pancernymi stanowiskami. Szybko osiągamy wierzchołek Igły. Z tego miejsca jest wygodny, 28-metrowy zjazd na szeroki zachód, oddzielający Igłę od masywu. Z zachodu dalej wspaniała wspinaczka w okolicach V+, równie dobrze ubezpieczoną drogą na wierzchołek. Szybko pokonujemy 4 krótkie wyciągi. Udało się nam zdążyć na obiad do schroniska, kuchnię zamykają o 21:00 a bufet o 22:00.
poniedziałek, 27 lipiec 2026 14:07

2026.07.25 Ptasia Studnia - Wielki Kłamca

Napisał
Ewa Rutkowska
Michał Merta
Kamil Polański - Speleoklub Tatrzański
Filip Pukmiel
Maciej Jeziorski

Pogoda wyjątkowo nam dopisała, a to nie zdarza się często!

Do jaskini podeszliśmy wariantem górnym – od szlaku czerwonego przeszliśmy przez Kazalnicę Miętusią, by przez płaśń pod moreną w Dolinie Mułowej dotrzeć do Przebieralni, nad Progiem Mułowym. Następnie zjechaliśmy w dół na trawiastą półkę i dalej przetrawersowaliśmy pod sam otwór Ptasiej Studni. Dotarcie do niego przerosło nasze oczekiwania. Z dumą możemy powiedzieć, że jest to najpiękniej położony otwór w całych Tatrach!

Zjechaliśmy Studnią Wlotową, Czterdziestką i Studnią Palidera do Studni z Mostkiem Piratów. Mimo skomplikowanego planu, przejście do tego miejsca okazało się bardzo intuicyjne. Następnie przez okno w ścianie pod Mostkiem przeszliśmy do komina Pustynna Burza i dalej, w górę, do Meandra Majowego. Tu zrobiliśmy niewielką przerwę na mały rekonesans pod przyszłe wyprawy – zjechaliśmy na dno Franusiowej Studni i meandrem, przez ciasny zacisk, wyszliśmy w stropie Studni Romea i Julii. Z tego miejsca zawróciliśmy, jednak mamy zamiar wrócić tu następnym razem. Kontynuowaliśmy naszą drogę przez korytarz w stropie Sali Gwiazdeczki, dotarliśmy do Kaprawej Salki i stamtąd do Studni Oddziału PTTK. Z dna Studni dzieliło nas tylko kilka prożków do Wielkiego Kłamcy. Zjechaliśmy do niewielkiej półki na prawo od linii zjazdu, gdzie wykonaliśmy kilka zdjęć i rozpoczęliśmy powrót na powierzchnię.

Sprawnie zdeporęczowaliśmy liny i udało nam się idealnie załapać na zachodzące słońce, które oświetlało na pomarańczowo nie tylko otwór, ale także cały strop Studni Wlotowej.

Czas akcji pod ziemią wyniósł 9 godzin (8,5 godziny, jeśli szłoby się tylko do Kłamcy i z powrotem, bez eksploracji we Franusiowej Studni).

Wojciech Jasiak
Sylwia Wójcik

Nasze urlopowe plany w tym roku musiały wykazać się dużą elastycznością. Choć celem pierwotnym miała być Korsyka, to szalejące na wyspie pożary i zamknięcie szlaków zmusiły nas do szybkiej modyfikacji założeń. Zamiast tego ruszyliśmy na intensywny podbój włoskich klasyków:

Etap 1:
Wyprawę rozpoczęliśmy od Florencji, skąd przenieśliśmy się w głąb Toskanii. Regenerację i zbieranie sił połączyliśmy ze zwiedzaniem kultowych, klimatycznych zakątków. Odwiedziliśmy m.in. darmowe termy – Terme di Saturnia oraz widowiskowo położone miasteczka: Pitigliano, Sorano, Montalcino, Bagno Vignoni, Pienzę, Montepulciano i San Gimignano.

Etap 2: Alpy Apuańskie.
Naszym głównym łupem padł Monte Pisanino (1946 m n.p.m.) – najwyższy szczyt tego surowego pasma. Oprócz tego zaliczyliśmy dwa inne szczyty z krótkimi ferratami: Monte Procinto (ferrata Bruni) i Monte Forato z imponującym, naturalnym łukiem skalnym (ferrata Renato Salvatori). Nie mogliśmy odpuścić podziemi – w rejonie Fornovolasco odwiedziliśmy turystyczną Grotta del Vento, bogatą w formy naciekowe :)

Etap 3:
Z Apuan zjechaliśmy na moment na wybrzeże w rejonie Parku Narodowego Cinque Terre, by po krótkim resecie ruszyć w Dolomity. W szybkim tempie zrobiliśmy legendarną ferratę Brigata Tridentina, meldując się na szczycie Piz Boè (3152 m n.p.m.). Kolejnego dnia, na domknięcie urlopu, ze względu na zapowiadane burze padło na dość krótką ferratę Ettore Bovero na Col Rosà (2166 m n.p.m.).

 
piątek, 24 lipiec 2026 21:04

2026.07.24 Jaskinia Malinowska - turystycznie

Napisał
Nikodem Marcinków - Osoba Towarzysząca
Samuel Marcinków - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer  - /strona internetowa - kliknij/


Akcja spacerowa. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
niedziela, 16 sierpień 2026 17:16

2026.07.23-08.09. Malawi

Napisał
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Odbyliśmy piękną, egzotyczną oczywiście pełną przygód i wrażeń wycieczkę, w nieoczywistym kierunku ...Malawi. To środkowa Afryka a inspiracją były dawno temu czytane książki o Livingstonie i odkrywcach tej części świata. Ponadto chcieliśmy od dawna zobaczyć Wielki Ryft Afrykański, gdzie pewnie kiedyś powstanie morze. Na razie jest olbrzymie jezioro o długości 500km i szerokości do 90 km, słodkowodne, z jednym z najbardziej bioróżnorodnych ekosystemów świata, w tym pełne kolorowych rybek jak na rafach. Zrobiliśmy objazd południowej i środkowej części, treking w górach Ntchisi z lasem deszczowym, na wzgórzach Songa i w najwyższych górach kraju Mulanje, starym olbrzymim wulkanie kulminującym ponad 3000 m npm. Był też czas na pływanie w górskich strumieniach, kajak i relaks nad jeziorem. Góry piękne, mają kilka tras trekingowych, chat do spania w kraterze, potoki nadają się na kanioning a ściany na wspinaczkę. Piszemy to sprawozdanie, bo może kogoś zainspiruje kierunek. Lata Ethiopian Airlines z Warszawy, sama logistyka jest dość prosta. Jak widać na zdjęciu ściany wulkanu aż proszą się o wspinaczki. Kraj dość bezpieczny, pełen kontrastów, ludzie innej rasy ale bardzo życzliwi. Polecamy
Zofia Gutek
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer /strona internetowa - kliknij/

Akcja rekreacyjna, jaskinie godne poznania. Zwiedzaliśmy tez Ołomuniec. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer /strona internetowa - kliknij/


Suma podejść - 362 m. Piękne widoki! Znaleziono tajemniczy krąg kamienny o średnicy 10 m. Dotarto do Chaty na Potrójnej /tel. 889697250/

Ze względu na "nagły" pomysł wyjazdu akcja nie była ogłaszana w internecie. 

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
poniedziałek, 20 lipiec 2026 00:15

2026.07.19 Zamczysko /Beskid Mały/ - wspinaczka

Napisał
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa wspomagająca
Jerzy Ganszer /strona internetowa - kliknij/- grupa wspomagająca

Wspinaczka odbywała się na skałce "El Cap" drogo od IV do V+

Dotarto do otworu Jaskini Strzelistej i Lodowej w Zamczysku /przy otworze zimny wywiew/
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
sobota, 18 lipiec 2026 23:12

2026.07.18 Jaskinia Nad Kotliny

Napisał
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer /strona internetowa - kliknij/

Akcja rekreacyjna, dotarliśmy do głębokości - 100 m. Gdyby było nas więcej to zeszlibyśmy niżej. 
Czas akcji jaskiniowej 2,20 godzin, całej akcji 9 godzin.
Potem wizyta na Polanie Rogoźniczańskiej.   
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
czwartek, 23 lipiec 2026 11:24

2026.07.16-19 Obóz kursowy

Napisał

Tomasz Motoszko
Iwona Pośpiech 
Łukasz Piechocki
Artur Suwała-Pikania
Radosław Jędrzejczyk
Jowita Kubica 
Tomasz „Murzyn” Grzegrzułka
Lana Svetlicić
Maciej Filipecki

Last Dance - letni obóz tatrzański był naszym ostatnim wyjazdem kursowym. W ciągu czterech intensywnych dni zaliczyliśmy następujące jaskinie: Marmurowa (Studnia Kandydata / Czarna Baszta), Tunel Małołącki, Wielka Litworowa (Studnia Flacha) oraz najwytrwalsi odwiedzili jaskinie Wodna pod Pisaną. Obóz zdecydowanie można zaliczyć do udanych. Pogoda nam dopisała, nastroje wyśmienite, czuć było zmęczenie w nogach i ogrom satysfakcji. Integracja na bazie również na wysokim poziomie. Furorę zrobiła gra karciano/planszowa w klimacie jaskiniowym opracowana przez Radka i Lane. Gra w wczesnej fazie testów. Wszyscy trzymamy kciuki bo projekt zapowiada się rewelacyjnie i może naprawdę umilić wieczory po różnych akcjach jaskiniowych. 

Od siebie dodam, że była to wielka przyjemność uczestniczyć w tak ciekawie zorganizowanym kursie z tak pozytywnie zakręconymi ludźmi. Cytując klasyka: „Byliście zajebiści. Współpraca z Wami to była czysta przyjemność. Co by o Was na mieście nie mówili, dla mnie jesteście jak bracia"