Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

czwartek, 28 maj 2026 20:59

2026.05.28 - spływ Młynówką w Czańcu

Napisał
Zmotoryzowany Zespół ratowniczo-pomocniczy:
Wanda Ganszer
Bogusława Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Zofia Skrudlik z Osobą Towarzyszącą (Klarą)
Osoba Towarzysząca (na quadzie)
oraz załogi jednostek pływających:
Roman Czarnecki
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski


Spływ Młynówką od zapory w Czańcu do tzw. „Papierni”. Jednostki pływające to kajak dmuchany, kajak z włókna szklanego i ponton (dmuchany). To była kolejna humorystyczna akcja Jerzego Ganszera. Mniej więcej w połowie trasy ponton zakończył na tym cieku swój awanturniczy żywot (kilka dziur) i w wyniku nabierania wody niczym „Titanic” poszedł na dno wraz z załogantem, który w mokrych majtkach, po bohaterskiej akcji zespołu pomocniczego został podjęty z szosy. Pozostali nadal stawiali czoło licznym przeszkodom w nurcie (leżące drzewa itp.). Jeden z kajaków zaliczył wywrotkę w dalszej części trasy jednak bez konsekwencji (poza niezaplanowaną kąpielą załogi). Było bardzo wesoło i mokro...
środa, 27 maj 2026 13:08

2026.05.27 Kozia Góra - rower

Napisał
Jerzy Ganszer


20170 przejechanych metrów
340 m podjazdu

W górę trasa rowerowa "daglezje" - da się przejechać i faktycznie są tam wysokie daglezje.

Na wniosek Beaty Michalskiej-Kasperkiewicz będziemy mieli nową trasę podbiegu na Kozia Górę. Start wyznaczył Jakub Krajewski - zaczynamy podbieg od stacji trafo widocznej na zdjęciu. Należy Rozpocząć bieg stojąc 1 m od budowli, meta zostaje po staremu i zostawiamy stara trasę. 
Stacja trafo znajduje się na początku dużych parkingów.

Można wspomnieć, ze w ciągu kilku dni będzie upubliczniony nowy ranking Pucharu - autorstwa Michała Ganszera.
Piotr Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Elżbieta Pydych - grupa zabezpieczająca
Jerzy Ganszer

To była akcja humorystyczna. Prawie od ul. Krakowskiej szliśmy dnem potoku o nazwie Pisarzówka do ujęcia wody. Akcja trwała 2 godziny. Po drodze dotarliśmy do grobu nieznanego żołnierza. Najciekawsze przy tego typu akcjach to niewiadoma, która spotyka nas przy każdym zakręcie.
poniedziałek, 25 maj 2026 00:15

2026.05.23 Speleomistrzostwa „Kadzielnia 2026"

Napisał
Zawodnicy Speleoklub Bielsko-Biała:
Fili Pukmiel
Adam Jakubczyk
Zawodnik Speleoklub Bobry Żagań:
Paweł Dumański

Grupa wspierająca (kibice, ultras ;) SBB )
Joanna Micherdzińska
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Marzena - Osoba Towarzysząca

Kibice Bobrów:
Franciszek Kramek
Daniel Oleksy
Adam Majger


Kadzielnia. Speleomistrzostwa. I dwa Wspaniałe Kluby: Speleoklub Bobry z Żagania i Speleoklub Bielsko-Biała, od dziesięcioleci zaprzyjaźnione ze sobą, wspólnie działające na wielu wyjazdach i wyprawach: w Polsce, w Alpach i na całym świecie. Dziś spotkaliśmy się, by wspólnie uczestniczyć w corocznych Speleomistrzostwach, organizowanych w tym roku przez Speleoklub Świętokrzyski na Kadzielni - tutaj wielki ukłon i podziękowania dla Gospodarzy za zorganizowanie tak wspaniałej imprezy.

Bielsko reprezentowało dwóch zawodników: Filip i Adam. Bobry reprezentował Paweł. Sportowe zmagania, jakże ważne dla naszej Społeczności, dla utrzymania Sportu, ale przede wszystkim ważne towarzysko, dla utrzymania naszej współpracy międzyklubowej i kontaktów między ludźmi. Zawodnikom kibicowali członkowie i sympatycy SBB i Bobrów: Asia, Murzyn, Marzenka, Franek, Adam, Daniel. Wyniki są istotne, ale najważniejsze są spotkania. Bielsko z Żaganiem znowu razem działają w Alpach, znowu spotykają się na imprezach klubowych i sportowych, i to są sytuacje, które najbardziej cieszą.

Pamiętajcie!
Z nami warto się spotykać.
Warto z nami jeździć!

Piotr „Kudłaty" Gawlas
Komunikat na temat wyjazdu był na stronie Ganszera - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/

Z
arejestrowano 34 uczestników.

Obszerne sprawozdanie jest w tym miejscu - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/weterani.htm /będzie jeszcze ewoluowało/. 

"Wzorem Cezara Kaliguli ze starożytnego Rzymu, który "swojego" konia awansował na senatora, grupa Weteranów awansowała Bejke do zaszczytu noszenia tytułu Weterana."

Sprawozdanie można kopiować, przetwarzać i publikować!

Dziękujemy wszystkim za przybycie. 

Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"


wtorek, 19 maj 2026 22:00

2026.05.19 Dolina Lejowa w Tatrach

Napisał
Sławomir Heteniak - Speleoklub Tatrzański
Kazimierz Szych - Speleoklub Tatrzański
Jakub Bobak - Speleoklub Tatrzański
Michał Chruściel - Speleoklub Tatrzański
Tadeusz Dziadkowiec - Speleoklub Tatrzański
Krystian Groknowski - Speleoklub Tatrzański
Marcin Kowalczyk - Speleoklub Tatrzański
Andrzej Trebunia Tutka - Speleoklub Tatrzański
Katarzyna Zięba - Speleoklub Tatrzański
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

Odbył się egzamin kursantów ze Speleoklubu Tatrzańskiego. Należy podkreślić, że mają bardzo dobrze opanowane techniki autoratownictwa! Potem odbyła się część teoretyczna w Dworcu Tatrzańskim. Młodzieży jaskiniowej życzymy sukcesów!  
Tutaj zdjęcia - "kliknij".
poniedziałek, 08 czerwiec 2026 20:02

2026.05.17 Skandynawska odysseja.

Napisał
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny

Podczas jednej trzy tygodniowej wyprawy w Góry Skandynawskie zdobyliśmy najwyższe szczyty trzech państw skandynawskich
do Korony Europy.Przez Estonię i Finlandię na północ za koło podbiegunowe dotarliśmy do w okolice pierwszego celu.Najwyższy
szczyt a właściwie najwyżej położone miejsce w Finlandii Halti 1326m.Na miejscu okazało się że droga pod szczyt jest jeszcze
zasypana śniegiem i trzeba ok 14km.podejść na nartach pod sam szczyt.Cała akcja narciarska to 40km 1272m przewyższenia,
dużym plusem całkowicie jasne noce dzięki temu wracaliśmy o 3.00.Na najwyższy szczyt Szwecji i całej Laponii Kebnekaise 2096m.
idziemy szlakiem ok 16km. do nieczynnej bazy Kebnekaise Fjallstation z nartami przy plecaku,zupełny brak śniegu dopiero od 1000m.
niezłe warunki.Cała akcja to 55km.2400m przewyższenia całość rozkładamy na dwa biwaki.Najwyższy szczyt Norwegii i całego półwyspu
Skandynawskiego Galdhopiggen 2469m.atakujemy mimo złej pogody od schroniska Juvasshytta zdobywamy szczt na nartach po 2godzinach
całość to 10 km.i 650 m w górę.Po drodze w Norwegii odwiedzamy dwie legendy naszego klubu Ulę Tebin i Czesława Szurę mają się 
dobrze i cały czas prężnie działają w tamtejszych górach.Powrót przez Szwecję i Swinoujście przez całą wyprawę dobra pogoda, 
będziemy tęsknić za magiczną Laponią.
Lana Svetličić
Miłosz Ryguła - Osoba Towarzysząca
Julia Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Julia Mihwa - Osoba Towarzysząca
Radosław Jędrzejczyk

Tego dnia zdecydowaliśmy się zabrać znajomych na małą wycieczkę w Beskidy. Dzięki porannej porze i nieprzyjemnej, deszczowej pogodzie bez problemu parkujemy na Przełęczy Salmopolskiej i ruszamy w drogę. Na pierwszy ogień klasyk — Jaskinia Malinowska (K.Bs-03.31).

Szybko schodzimy po drabinie i klamrach, po czym ruszamy przez galerię i zygzakujący korytarz. Celem jest zawalisko w koncowej części jaskini. Przechodzimy tutaj w schodzące w dół (stosunkowo łatwe) zaciskowe szczelinki i z niesmakiem stwierdzamy, iż szczeliny praktycznie całkowicie się tutaj zamykają. Wspinamy się więc ku górze, docierając do rzadko odwiedzanego przez turystów piętra zawaliskowej części. Poruszając się nim w stronę Galerii, wychodzimy na półkę w środkowej części szczeliny. Znaleźć można tutaj ciekawe, żółte nacieki, a pojedynczy podkowiec wybrał to miejsce na swój całodzienny sen.

Wracamy jednak na dół, aby zbadać korytarze i szczeliny ciągnące się w przeciwną stronę od wejścia do jaskini. Schodzimy do szczelin, a w jednej z końcowych znajdujemy zacisk, który wraca do sali z charakterystyczną, długą półką, wychodząc w jej dnie. Jest jednak stosunkowo trudny i zostaje pokonany tylko przez dwie osoby z zespołu.

Po wyjściu i obiedzie na Przełęczy (mają tutaj wyborny żurek w chlebie) wyruszamy odwiedzić, za zgodą jej obecnego eksploratora, Pawła Gądka, Jaskinię Artefaktów (K.Bs-03.232). Na dnie studni wejściowej kwitnie życie — pająki, żuki, dziwny biały ślimak, a także wyjątkowo dorodna żaba (ropucha?), która zadomowiła się tutaj już chyba na dobre. Docieramy do (obecnie) końcowej sali. Powrót stwarza pewne trudności mniej doświadczonej części zespołu — ciasnota i zmęczenie nie sprzyjają umiejętnościom wspinaczkowym — koniec końców jednak wszyscy docierają na powierzchnię.

W drodze powrotnej rzucamy jeszcze okiem na Szczelinę Wytrwałych (K.Bs-03.230), która niedawno została przysypana drzewami z wycinki drzew. Z ulgą stwierdzamy, że otwór nie jest jednak zasypany.
Elżbieta Pydych
Paweł Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

To była niemiecka linia obronna o symbolu B2. W sumie zlokalizowano 8 tego typu obiektów. Zachęcamy innych do zwiedzania.
Nasz Klub reprezentowały dwie osoby. 
Ponadto było czterech Weteranów. 

Dziękujemy za miłe przyjęcie w Speleoklubie Dąbrowa Górnicza. Tutaj zdjęcia z uroczystości -"kliknij"