Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

wtorek, 14 lipiec 2026 22:04

2026.07.11-12 Beskid Żywiecki - Rysianka

Napisał

Maja Jedrzejewska, 

Adam Marcinków 


Kolejny weekendowy wyjazd z wykorzystaniem pociągu. Najpierw dojazd do Węgierskiej Górki , a potem pieszo przez Romankę na Rysiankę. Miłym akcentem był koncert Trebunie-Tutki, który nadał temu miejscu wyjątkowy, klimat. Noc spędziliśmy pod namiotem, w leśnym zaciszu.

Drugiego dnia, mimo deszczowej pogody, zeszliśmy przez Halę Boraczą do Milówki, skąd pociągiem wróciliśmy do Bielska-Białej. Krótki, ale bardzo udany weekend łączący góry, muzykę i podróż koleją.

sobota, 11 lipiec 2026 23:14

2026.07.11 Jaskinia Przed Rozdrożem

Napisał
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wsparcia
Gabriela Gajny
Jerzy Ganszer

Akcja rekreacyjna, za zewnątrz trochę padało. Zdjęcia - "kliknij"

Maciej Jeziorski jako kiero :)
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Małgorzata „Stara" Błaszczyk
Wojciech „Komandos"
Piotr „Kudłaty" Gawlas

Oficjalnie Jaskinia Ptasia Studnia. Nieoficjalnie, to tak nas zlało i wychłodziło, że ledwo doszliśmy pod otwór. Kolejna akcja wkrótce. Zapraszamy wszystkich klubowiczów na wyjazdy z nami. Nie ma co narzekać.
wtorek, 07 lipiec 2026 15:10

2026.07.07 Puchar 12 Wzniesień - Żar

Napisał
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Ganszer

Na grze lody! Zachęcamy innych.
niedziela, 05 lipiec 2026 21:23

2026.07.05 Jaskinie rejonu Mirowa na Wyżynie

Napisał
Monika Bolckowa - Speleoklub Orcus Bohumin
Milan Gerża - Speleoklub Orcus Bohumin
Roman Latećka - Speleoklub Orcus Bohumin
Filip Chalcarz - Speleoklub Olkusz
Michał Palski - Speleoklub Olkusz
Jerzy Pukowski
Roman Czarnecki
Jerzy Ganszer

Pokonano w różnym składzie następujące jaskinie:
- Jaskinia Księdza Borka
- Studnia Gliwicka
- Przekątna
- Piętrowa Szczelina
- Kamiennego Gradu

Było miło! Wszyscy zadowoleni! Tutaj zdjęcia - "kliknij"


Jak zwykle zaproszenie było w internecie.
wtorek, 07 lipiec 2026 11:55

2026.07.04 - Jaskinia Czarna

Napisał
Wojciech Chroszcz
Filip Pukmiel


W dwuosobowym składzie poszliśmy do Czarnej celem zrobienia klasycznego trawersu. Akcja przebiegła szybko i sprawnie. Bez większych trudności wyszliśmy północnym otworem po 6h20min.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

To była akcja rowerowa. Sztolnia o dł. ok 120 m . Tutaj trochę zdjęć - "kliknij" . Było tam bardzo zimno!
Jerzy Pukowski - grupa wsparcia
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer

Koło Chybia jest wyspa bezludna, bardzo zaśmiecona, myśmy postanowili ją trochę oczyścić. Zebraliśmy dwa wory śmieci. Akcja tylko dla osób zdeterminowanych. Tutaj inne zdjęcia "kliknij". Jak się znajdą chętni to akcje powtórzymy. A potem byliśmy na grochówce.
Zaproszenie jak zwykle była w internecie.
Jerzy Pukowski - Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Roman Czarnecki - Weteran
Małgorzata Bugalska-Ganszer
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Tomasz Kochel
Błażej Nikiel
Honorata'Honka' Kaczmarek - Były Członek Klubu
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Ganszer

Jerzemu Pukowskiemu życzymy miłego mieszkania! Dziękujemy za przybycie!
Zaproszenie na spotkanie było w internecie.
poniedziałek, 29 czerwiec 2026 12:58

2026.06.28 Skalka pri Kremnici – via ferrata Komin

Napisała
Karolina Barciszewska-Kozioł
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Wojciech Zowada
Maciej Filipecki
Anna Pawlik

W niedzielę korzystając z wyjątkowo sprzyjającej pogody do opalania postanowiliśmy się wybrać na ferraty Komín na wzgórzu Skałka niedaleko miejscowości Kremnica. Rano wyjechaliśmy z Bielska-Białej, po drodze szybki przepak w Koniakowie i obraliśmy kurs na Słowację.
Słońce od rana nie odpuszczało, szybko przypominając nam, że zabawa na ferratach w pełnym słońcu to aktywność dla koneserów... Dlatego rozsądnie podeszliśmy do wyboru dróg, dzięki czemu mogliśmy w pełni cieszyć "wycieczką", a przy okazji złapać całkiem niezłą opaleniznę.
Po kilku godzinach spędzonych na skałach zjechaliśmy do Kremnicy, gdzie czekał na nas zasłużony obiad i piwko. Posileni i nawodnieni w takt wakacyjnych włoskich przebojów ruszyliśmy w drogę powrotną.