Dział Beskidzki
Sprawozdania (4903)
Maja Jedrzejewska,
Adam Marcinków
Kolejny weekendowy wyjazd z wykorzystaniem pociągu. Najpierw dojazd do Węgierskiej Górki , a potem pieszo przez Romankę na Rysiankę. Miłym akcentem był koncert Trebunie-Tutki, który nadał temu miejscu wyjątkowy, klimat. Noc spędziliśmy pod namiotem, w leśnym zaciszu.
Drugiego dnia, mimo deszczowej pogody, zeszliśmy przez Halę Boraczą do Milówki, skąd pociągiem wróciliśmy do Bielska-Białej. Krótki, ale bardzo udany weekend łączący góry, muzykę i podróż koleją.
Gabriela Gajny
Jerzy Ganszer
Akcja rekreacyjna, za zewnątrz trochę padało. Zdjęcia - "kliknij"
2026.07.11 Akcja tatrzańska Jaskinia Ptasia Studnia
Napisał Piotr GawlasMaciej Jeziorski jako kiero :)
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Małgorzata „Stara" Błaszczyk
Wojciech „Komandos"
Piotr „Kudłaty" Gawlas
Oficjalnie Jaskinia Ptasia Studnia. Nieoficjalnie, to tak nas zlało i wychłodziło, że ledwo doszliśmy pod otwór. Kolejna akcja wkrótce. Zapraszamy wszystkich klubowiczów na wyjazdy z nami. Nie ma co narzekać.
Milan Gerża - Speleoklub Orcus Bohumin
Roman Latećka - Speleoklub Orcus Bohumin
Filip Chalcarz - Speleoklub Olkusz
Michał Palski - Speleoklub Olkusz
Jerzy Pukowski
Roman Czarnecki
Jerzy Ganszer
Pokonano w różnym składzie następujące jaskinie:
- Jaskinia Księdza Borka
- Studnia Gliwicka
- Przekątna
- Piętrowa Szczelina
- Kamiennego Gradu
Było miło! Wszyscy zadowoleni! Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Jak zwykle zaproszenie było w internecie.
Filip Pukmiel
W dwuosobowym składzie poszliśmy do Czarnej celem zrobienia klasycznego trawersu. Akcja przebiegła szybko i sprawnie. Bez większych trudności wyszliśmy północnym otworem po 6h20min.
2026.07.02 Sztolnia dawnej kopalni poniżej Jaskini Rudnickiej
Napisał Jerzy GanszerJerzy Ganszer
To była akcja rowerowa. Sztolnia o dł. ok 120 m . Tutaj trochę zdjęć - "kliknij" . Było tam bardzo zimno!
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer
Koło Chybia jest wyspa bezludna, bardzo zaśmiecona, myśmy postanowili ją trochę oczyścić. Zebraliśmy dwa wory śmieci. Akcja tylko dla osób zdeterminowanych. Tutaj inne zdjęcia "kliknij". Jak się znajdą chętni to akcje powtórzymy. A potem byliśmy na grochówce.
Zaproszenie jak zwykle była w internecie.
2026.06.30 "Parapetówa" w nowym mieszkaniu u Jerzego Pukowskiego
Napisał Jerzy GanszerMichał Ganszer
Roman Czarnecki - Weteran
Małgorzata Bugalska-Ganszer
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Tomasz Kochel
Błażej Nikiel
Honorata'Honka' Kaczmarek - Były Członek Klubu
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Ganszer
Jerzemu Pukowskiemu życzymy miłego mieszkania! Dziękujemy za przybycie!
Zaproszenie na spotkanie było w internecie.
2026.06.28 Skalka pri Kremnici – via ferrata Komin
Napisała annapawlikWojciech Zowada
Maciej Filipecki
Anna Pawlik
W niedzielę korzystając z wyjątkowo sprzyjającej pogody do opalania postanowiliśmy się wybrać na ferraty Komín na wzgórzu Skałka niedaleko miejscowości Kremnica. Rano wyjechaliśmy z Bielska-Białej, po drodze szybki przepak w Koniakowie i obraliśmy kurs na Słowację.
Więcej...
2026.06.27-28 Warsztaty z poręczowania eksploracyjnego i technik wspinaczki hakowej
Napisał Piotr GawlasZe Speleoklubu Bielsko-Biała uczestniczyli:
Agnieszka Krawczyk „Sałatka"
Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Arkadiusz Turek
Piotr „Kudłaty" Gawlas
Sobota, zajęcia rozpoczęte upałem. Od rana jak w piekle a my na ścianach mamy wisieć i liny rozwieszać, spity i kotwy wbijać, wszystko w pełnym słońcu. Działamy nad Jaskinią Wierzchowską Górną. Czuję się jak na budowie, wiertarki udarowe brzęczą, młotki opukują skałę i wbijają kotwy. Kotwy, które zostaną do następnych zajęć za rok i kolejnych. W mniejsze odwierty wkręcamy MMS, śruby utwardzane, po zdemontowaniu których zostaje tylko mały otwór w skale. Większość ekip porusza się sprawnie, mimo upału, poręczując i deporęczując odcinki treningowe. Na poziomie gruntu w wielkich głazach osadzane są i testowane zrywarkami wkręty, kotwy i nity używane przy poręczowaniu, więc każdy z uczestników może własnoręcznie sprawdzić, jak wytrzymałe są te delikatne z pozoru mocowania i nabrać do nich zaufania.
Niedziela zagospodarowana zostaje na trening wspinaczki z wykorzystaniem sztucznych ułatwień, tak zwanej hakówki. Stosuje się ją, kiedy jaskiniowe korytarze przybierają przebieg pionowy, ale w górę w kominy. Nikt podczas eksploracji nowych partii nie bawi się we wspinanie sportowe. Bijemy haki, obecnie z pomocą przyszła technika z wykorzystaniem wiertarek i kotw. Odwiert, kotwa, karabinek, lina i kolejny metr wyżej, bliżej celu. Niektórzy uczestnicy spotkali się z tym typem poruszania w pionie po raz pierwszy. Klimat był przyjemniejszy, gdyż zajęcia odbywały się w jaskini i można było odetchnąć od panującego na zewnątrz prawie 40-to stopniowego upału. Było trochę strachu, bo to nienaturalne, ale dużo śmiechu i jeszcze więcej dobrej zabawy.
Zachęcam, zwłaszcza młodszych klubowiczów, do brania udziału w tego typu zajęciach, organizowanych centralnie, przez KTJ. Można potrenować już nam znane, dowiedzieć się nowych rzeczy z zakresu eksploracji jaskiń, poznać nowych fajnych ludzi z innych klubów i miło spędzić czas.
2026.06.27 Wielka Litworowa - Partie Bielskie
Napisał Jerzy GanszerRoman Czarnecki - Weteran - doszedł do Biwaku, pomógł zreporęczować dolny odcinek. Czas akcji jaskiniowej 5 godzin, w jaskini był po 40 latach. Na powierzchni się opalał czekając na kolegów
Adam Marcinków - okazało się, że nie lubi ciasnych miejsc
Jerzy Ganszer
Czas akcji jaskiniowej 7 godzin, czas całej akcji 14 godzin. Ekipa dotarła do Hydrozagadki. Pokonano trasę: do Sali pod Płytowcem, potem do góry do Jelita, partie Bielskie i odwrót do góry do II Pięćddziesiątki.
Na anons w internecie zgłosiło się 6 osób, pojechały 4. Partie Bielskie tylko dla osób zdeterminowanych i lubiących akcje totalne!
Jak ktoś tam będzie chciał iść to musi bardzo poprosić autora sprawozdania i może go weźmie.
Niebawem znowu będzie akcja!
Na powierzchni kozice. Nawet był płat śniegu.
Jako, że Biuro do Spraw Odśmiecania Wielkiej Litworowej zostało rozwiązane to mimo tego Marek wyniósł 1 plastikową nakrętkę. Jaskinia jest czysta.
Należy wspomnieć, że na początku trawersu w głębokiej szczelinie leży płaska bateria, aby ją wyciągnąć należy zabrać "wędkę".
Maja
Paweł Gądek
Zdobyliśmy trzeci najwyzszy szczyt Tatr czyli Lodowy Szczyt 2627 m n.p.m. przez Lodowego Konia. A następnie za namową spotkanego Słowaka (stanowczo odradzał nam iść dalej) wyruszyliśmy w kierunku Małego Lodowego Szczytu i dalej Szerokiej Wieży. Częściowo granią, a częściowo obchodząc Zdobyliśmy te szczyty i zeszliśmy na dół jedyną w Tatrach ferratą. Przewyższenie około 2000 m, 14,5 godziny w terenie.
Tomasz „Murzyn” Grzegrzułka
Tymoteusz Siedloczek
Wojciech Jasiak
Sylwia Wójcik
Wolny weekend i dobra pogoda to znak, że trzeba iść do jaskini. Tylko do której? Każdy ma inne ambicje. Po krótkiej wymianie zdań zapada decyzja – ma być akcja lekka i rekreacyjna, ale taka, żeby każdy wyszedł zadowolony. Wybór pada na Marmurową – stare i nowe dno.
Moja pamięć bywa jednak zawodna, a ciasne miejsca z wiekiem stają się chyba ciaśniejsze. Dla jednych było to rekreacyjne wyjście, dla innych momentami bardziej wymagające :) Udało się zaliczyć oba dna, a całość zajęła nam około 5 godzin.
