Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Tomasz Pukowski - Były Członek Klubu
Michał Salecki
Jerzy Ganszer

Formalnie to była akcja sekcji Archeologicznej przy SBB. Zachęcamy wszystkich do pokonania tej trasy - ogląda się tam Bielsko od dołu. Każdy kto tam zawędruje akcje będzie pamiętał bardzo długo. Jest tam sporo mostów. Niestety nabraliśmy wody do butów. Kilka zdjęć będzie na SBB-plotki.  Michał do swojej kolekcji zabrał ciekawą cegłę. Można jeszcze dodać, że Tomasz zapisał się do "wiadomości dodatkowych" . Czas akcji w cieku - 1,,5 godziny.
Anna Stolarczyk - historyk Bystrej - pomysłodawczyni akcji
Rafał Konior- Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Już przy otworze było trochę czuć "trupa". Po przejściu kilku przewężeń dotarliśmy do rozkładających się zwłok, zapakowaliśmy je do worka i wynieśliśmy. Zwłoki przypominały kształtem szczura - będą badane przez dawnego członka Sekcji Archeologicznej Bartosza Czadera z Jaworza. Można wspomnieć, że jaskinia w tej chwili ma 730 m dł. i dalej jest eksplorowana przez członków naszego klubu pod przewodnictwem Pawła Gądka.
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

To było przygotowanie dla wyjazdu Weteranów w 2026 r.
W sumie dość intensywna wycieczka. 
Działaliśmy w wielu rejonach skałkowych. Na Ruskiej Górze zlokalizowaliśmy sporo okopów. Udało się na zdobyć Strażnicę - było tak kiedyś miejsce umocnione murami. 
Przeszliśmy przez Niski Tunel i Jaskinię w Straszykowej Górze /na zdjęciu/.
W Ryczowie zbiorowa mogiła ofiar wojny.
8 kilometrów, 230 m przewyższenia.
Jak zwykle zapraszamy wszystkich. Wiadomość była w internecie.
Tutaj można poczytać o Strażnicy "kliknij". Za rok dojście oporeczujemy, tak aby Weterani mogli się tam wspiąć.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Przeszliśmy przez Bacmańską Górę. Zdobyto szczyt Rysianki - 1322 m. W górach mało ludzi, sporo cieków wodnych.
piątek, 23 maj 2025 19:05

2025.05.22 Tajwan - podziemia

Napisał
Ryszard Krawiec

Jadąc na Tajwan nie spodziewałem się, że uda mi się wejść do jakiejkolwiek jaskini. A natrafiłem na jedną zupełnym przypadkiem. Wędrując po szlaku wiodącym mnie na górę o nazwie Dujuanling (2113 m.n.p.m.) natrafiłem najpierw na niewielką sztolnię. Na szczęście miałem przy sobie czołówkę więc mogłem ją swobodnie zwiedzić. Bez kłopotu zwiedziłem prosty i wygodny korytarz o długości około 20 metrów. Następnie wyruszyłem na szczyt. Postanowiłem zejść z niego innym szlakiem wiodącym na górę Jialishan (2220 m.n.p.m.). Po wejściu na przełęcz pomiędzy tymi górami postanowiłem zejść na prawo ze szlaku w celu przyjrzenia się skałom które tam znalazłem. Teren w jakim się znalazłem to było niewielkie zbocze pokryte ogromnymi głazami. Jeden z nich od razu przyciągnął moją uwagę gdyż leżał ukośnie na mniejszym głazie tworząc wnękę. Po wejściu do niej odkryłem, że znajduje się tam otwór którym mógłbym, dostać się do dość przestronnej komory o wysokości 8-10 metrów znajdującej się pode mną. Przejście przez ten byłoby możliwe, gdybym dysponował jakimkolwiek sprzętem linowym, niestety miałem tylko latarkę. Postanowiłem zejść więc po zboczu, żeby poszukać wejścia z innej strony. Samo dostanie się niżej było dość trudne. Kilkumetrowej średnicy omszałe głazy nie dawały mi dobrych punktów podporu. W końcu udało mi się znaleźć drogę. Moje kalkulacje okazały się słuszne, niżej na zboczu znalazłem przestronne wejście do komory, którą zobaczyłem tam z góry. Sama jaskinia nie była nazbyt rozległa. Kilkanaście metrów długości, 3-4 metry szerokości, ale dość wysoka, a co najważniejsze nie oznaczona żadną tabliczką ani symbolem na mapach. Nie sądzę, że byłem pierwszą osobą, która do niej trafiła, ale na pewno jest to miejsce uczęszczane bardzo rzadko. Nieco poniżej jaskini znalazłem kolejny ciekawy obiekt, mianowicie bardzo duży nawis skalny o który oparło się kilka głazów tworząc ścianę kolejnej jaskini. Niestety zabrakło mi czasu i sprzętu na dokładne przebadanie okolicy bo pewnie znalazłbym jeszcze coś ciekawego. Kłopotem był również brak towarzystwa, który w razie wypadku mógłby się okazać katastrofalny w skutkach. Być może uda mi się wrócić w tamte okolice i nieco dokładniej przeczesać teren.

Uwaga  - data sprawozdania to dzień "napisania". Zdjęcie to "sztolnia"
czwartek, 22 maj 2025 00:21

2025.05.21 Jaskinia Dująca i na Stołowie

Napisał
Jerzy Pukowski
Barbara Madalińska - Koneser - grupa wsparcia
Zdzisław Grebl
Krzysztof Fraś
Michał - Osoba Towarzysząca
Maja Jędrzejewska - grupa wsparcia
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer

Anons o wyjeździe był w internecie. Wyjechaliśmy z Bielska o 16,00. Do Jaskini na Stołowie weszły tylko dwie osoby. Wszyscy uczestnicy dostali drogą elektroniczną opracowanie o kurhanach występujących bezpośrednio przy Dującej. Jak zwykle zapraszamy wszystkich.
Wykład był bardzo ciekawy poprzedzony poczęstunkiem "dań wschodnich". Można wspomnieć, że na zdjęciach występowała Była Członkini Klubu Lena Koprowska. Tutaj jest też zachęta dla innych grup do pokazywania swoich zdjęć.
Maciej Jeziorski
Piotr Gawlas

Wypełniając wolny wekend, wybraliśmy się na szkolenie kartowania jaskiń. Wiedza stosunkowo łatwa, choć nie intuicyjna a w życiu jaskiniowca przydatna. Poznaliśmy obsługę i zasady działania przyrządów pomiarowych od tych starych z nitką i klinometrem po nowoczesne elektroniczne. Było mierzenie w terenie, rysowanie, opisywanie, zasady używania tego sprzętu, zasady rysowania, symbolikę. Ogólnie intensywny, ale wartościowo spędzony czas.

Jerzy Pukowski - Weteran Kapituła, Speleoklub Bielsko-Biała
Ewa Libera - Weteran Kapituła, Speleoklub Dąbrowa Górnicza
Zofia Gutek - Weteran Kapituła, Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Urbański - Weteran Kapituła, ośrodek macierzysty Wrocław
Beata Michalska-Kasperkiewicz - Weteran Kapituła, Speleoklub Bielsko-Biała
Jan Dunat - Weteran Kapituła, ośrodek macierzysty Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer - Weteran Kapituła, Speleoklub Bielsko-Biała
Zdzisław Grebl - Weteran, ośrodek macierzysty Bielsko-Biała
Paweł Kasperkiewicz - Weteran - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Błażej Nikiel - Weteran - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Damian Szołtysik - Weteran - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Elżbieta Imielska - Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Koczur - Były Członek Speleoklubu Bielsko-Biała
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - Koneser
Marcin Dunat - Koneser
Piotr Pydych - wciągnięty do grupy Koneserów
Barbara Madalińska - wciągnięta do grupy Koneserów
Małgorzata Imielska - Osoba Towarzysząca
Martyna - Osoba Towarzysząca
Honorata "Honka" Kaczmarek - Były Członek Speleoklubu Bielsko-Biała

Należy wspomnieć, że w wyjeździe uczestniczyła Bejke - pies-suka, która jest członkiem Fanklubu.

Bazą wyjazdu było "Bogusławickie Zacisze".

Było wiele atrakcji turystycznych - najważniejsze to - bunkier kolejowy w Konewce i Jeleniu oraz Groty Nagórzyckie. Kilka osób dotarło do grobu Weterana Jerzego Niepsuja w Piotrkowie Trybunalskim. Pod kierownictwem Wandy dwie osoby zostały dokooptowane do grupy Koneserów.

Należą się wielkie podziękowania dla Jerzego Urbańskiego za raczeniem wszystkich kawą!

Następne podziękowania dla Jerzego Pukowskiego za przygotowanie historycznych filmów nawiązujących do działalności Weteranów.

To już 35 spotkanie - dziękujemy wszystkim za przybycie, jest wielką wartością, że potrafimy się spotykać!

W przyszłym roku planujemy zrobić wyjazd  dla Weteranów  /i młodzieży jaskiniowej/  w Środkowej  Jurze.

Tutaj ciekawsze zdjęcia - "kliknij"

Uwaga - jeżeli ktoś z uczestników spotkania ma ochotę coś ciekawego dopisać do sprawozdania - to bardzo zachęcamy!  - zostanie to umieszczone w dziale Weteranów.

Filip Pukmiel
Katarzyna Więckowska
Arkadiusz Król SCW
Weronika Garlińska SCW
Ewa Juszczyk SCW
Mateusz Lasota SCW
Agnieszka Rak SCW
Krzysztof Skowroński Bobry Żagań
Paweł Dumański Bobry Żagań
Wit Dokupil Bobry Żagań
Franciszek Kramek Bobry Żagań
Rajmund Kondratowicz Bobry Żagań
Bartosz Brzezinka


W dniach 16-18.05 odbyło się szkolenie z kartowania jaskiń dla uczestników wyprawy do Tennengebirge.Część teoretyczna była prowadzona w “Dziuśkowej chacie”, czyli bazie Speleoklubu Bobry Żagań w Wojcieszowie, a od strony praktycznej działaliśmy w jaskiniach góry Połom, tj. w systemie jaskiniowym Nowa-Pajęcza.Testowaliśmy kilka urządzeń pomiarowych, ale kolejny raz swą wyższość pokazał BRIC.Podczas szkolenia każdy uczestnik zmierzył, naszkicował i obrobił szkice na bazie, był też czas na integrację osób ruszających wspólnie na sierpniową wyprawę.