czwartek, 08 grudzień 2022 22:07

2022.12.08 Eksploracja Wytrzyszczonej 1 i 2

Napisał
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

W Wytrzyszczonej 1 splanowano "Piętrowy Okap pod Wytrzyszczoną 1 K.Bs-02.265" o dł. 3 m i deniwelacji 6 m. Wydaje się, że deniwelacja jest nieproporcjonalnie duża do długości, lecz przy okapach przyjęto zasadę liczenia dł. "na wprost". Są tam dwa "kotły eworsyjne", powstały przez "wymycie przez wodę" a najprawdopodobniej przez "wietrzenie atmosferyczne". 

Tutaj jest opis skałek pod liczba kolejną 38 /Wytrzyszczona 1/ i 39 /Wytrzyszczona 2/ - "kliknij".

Plan obiektu niebawem będzie w Dokumentach Internetowych pod datą 2022.12.08

Obiekt jest również wpisany w Bazę Obiektów Jaskiniowych Polskich Karpat Fliszowych - prowadzony przez Speleoklub Bielsko-Biała - "kliknij"

N
a zdjęciu widoczna górna część obiektu z Jerzym Pukowskim na czele. Należy dodać, że wzmiankowana osoba od kilkudziesięciu lat zajmuje się dzkiałalnością eksploracyjną w naszych Karpatach Fliszowych, jest Członkiem Honorowym SBB i Członkiem Kapituły nagrody Waldka Muchy.

W zimie Speleoklub Bielsko-Biała zorganizuje akcję wspinaczkową na te skałki!

Instruktor ST Sławek
Kurs SBB Michał
Kurs SBB Filip
Kurs SBB Przemek
Kurs SBB - kierownik  Marta
Godzina 7:00 z parkingu Dolina Małej Łąki/Giewont, szlakiem żółtym, przez Wielką Polanę Małołącką, wyruszyliśmy do kolejnych tatrzańskich jaskiń.
W drugim dniu kursowym, celem podróży były urokliwa i osadzona soplami Jaskinia Przy Przechodzie oraz Jaskinia Śpiących Rycerzy Wyżnia i Jaskinia Śpiących Rycerzy.

Instruktor SBB Murzyn
Bartosz Brzezinka
Kurs SBB Tymoteusz - Tymek
Kurs SBB Paweł - Dziki
Kurs SBB Kamil
Kurs SBB Marlenakierownik 
A kawałek zielonym szlakiem odprowadził nas Mazuri

Zaczęło się o po 7:00 rano pod dolną stacją kolejki na Kasprowy Wierch. Potem śliskim zielonym szlakiem ku dziurze. Podejście lekko strome, ale kursanci muszą ćwiczyć kondycję. Pierwszą dziurą była jaskinia z zasięgiem LTE - Kasprowa Wyżnia. Potem zjazd na dół i trawers do Kasprowej Średniej. Akcja szybka i udana. Słońce dopieszczało. 

poniedziałek, 05 grudzień 2022 00:48

2022.12.04 Austria - Tyrol /most/

Napisał
Gabriel Franecki

Hoghline.  Park z mostem wiszącym na wysokości 179 metrów nad ziemią, i długości 409 metrów

Przeszedłem tam i zpowrotem 818 m w powietrzu



 
poniedziałek, 05 grudzień 2022 00:44

2022.12.04 Austria - Tyrol

Napisał
Gabriel Franecki

Zwiedzanie zamku w Ehrenbergu

Instruktor SBB  „Murzyn”
Kurs SBB Michał
Kurs SBB Filip
Kurs SBB Przemek
Kurs SBB - kierownik  Marta
Godzina 7:30 spod dolnej stacji kolejki na Kasprowy Wierch, zielonym szlakiem, w/w  składzie wyruszyliśmy do pierwszych tatrzańskich jaskiń. Celem wyprawy była Jaskinia Kasprowa Wyżnia oraz Jaskinia Kasprowa Średnia- obie zlokalizowane w Masywie Zawratu Kasprowego. Trochę poręczowania, kilka zjazdów, czołganie i dużo dobrego humoru. Korzystając ze szkiców szlifowaliśmy umiejętność czytania rysunków. Obie miejscówki zdobyte dość sprawnie. Cały czas pogłębiamy techniki i sprawdzamy swoją wytrzymałość.

Trening zakończyliśmy o godzinie 16:30. Lekki mróz i rześkość górskiego klimatu, niektórym dała się we znaki.

Instruktor ST Sławek
Kurs SBB Tymoteusz - Tymek
Kurs SBB Paweł - Dziki
Kurs SBB Kamil
Kurs SBB Marlenakierownik 

Wyruszyliśmy z Doliny Małej Łąki po 8:00 rano -> na żółtym szlaku trochę ślisko. Potem pozaszlak i śniegu miejscami po kolana, ale udało się dotrzeć do pierwszej dziury - Jaskini Przy Przechodzie. Potem góralskie śpiewy w wykonaniu Sławka w Jaskiniach Śpiących Rycerzy i powrót do domu przy urokliwie świecącym księżycu. Na bazie byliśmy o 16:30 i zabraliśmy się za utęsknione pierogi. 


 

niedziela, 04 grudzień 2022 00:41

2022.12.03 Jaskinia Miętusia Wyżnia do dna!

Napisał
Łukasz Mazuri Mazurek - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek" - grupa wsparcia
Bartosz Brzezinka - grupa wsparcia
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wsparcia
Jerzy Pukowski - grupa wsparcia
Mateusz Kohut
Łukasz Piechocki
Jakub Krajewski
Sylwia Wójcik
Jerzy Ganszer

Czas akcji w jaskini prawie 8 godzin w tym przebieranie się. Sporo wody, sporo błota - wszyscy zadowoleni!

A w drodze powrotnej spotkaliśmy Majkę W, która działała ze Speleoklubem Tatrzańskim.
sobota, 10 grudzień 2022 01:24

2022.12.02-03 Islandia

Napisał
Ryszard Krawiec

Islandia. Islandia jest niezwykłą wyspa obfitująca w masę niezwykłych formacji skalnych. Pośród niezliczonej ilości gór i skalistych wzniesień łatwo znaleźć mniejsze lub większe jaskinie i nawisy skalne. Przebywając w tym kraju postanowiłem zbadać najbliższą okolicę wokół hotelu Dyrholaey, czyli miejsca w którym mieszkałem. Hotel leży kilka kilometrów od sławnego łuku skalnego o tej samej nazwie. W najbliższej okolicy znajduje się góra Burfell, u jej podnóża tuż obok małego strumienia, udało mi się znaleźć trzy niewielkie jaskinie. Horyzontalne, głębokie na kilka-kilkanaście metrów, powstałe prawdopodobnie w skutek podmywania warstwy skał magmowych przez wodę. Jedną z nich, jedyną z fragmentem suchego podłoża postanowiłem wykorzystać w charakterze schronienia na noc. Było to tym bardziej wskazane, że nie miałem ze sobą namiotu. Wieczorem drugiego grudnia 2022 roku po około półgodzinnym marszu z hotelu dotarłem pod jaskinię, którą wytypowałem sobie wcześniej na nocleg. Wejście do niej było nieco problematyczne z racji sporej ilości błota i sklepienia na wysokości około jednego metra. Próbowałem przejść tak, żeby nie za bardzo ubłocić siebie i dość spory plecak. Głębiej strop podnosił się dzięki czemu dało się tam już swobodnie usiąść. Po przygotowaniu sobie legowiska rozpaliłem wewnątrz niewielkie ognisko, żeby wysuszyć buty i nieco ogrzać wnętrze jaskini. Drewno niestety musiałem przynieść ze sobą, na Islandii nie ma gdzie go zebrać. Noc minęła mi w całkiem komfortowych warunkach i o świcie czyli około godziny dziesiątej rano czasu lokalnego (Islandia znajduje się w innej strefie czasowej i jest tam godzinę wcześniej niż u nas) wyruszyłem na wędrówkę kanionem wyżłobionym przez wody spływające z pobliskiego lodowca Mýrdalsjökull. Spacer obfitował w niesamowite widoki i strugi wody, które trzeba było przeskakiwać po kamieniach, kilka razy okazało się to niemożliwe i musiałem przechodzić przez lodowate i dość rwące strumienie na bosaka. Na szczęście były dość płytkie. Na Wędrówkę przeznaczyłem sobie około 6 godzin, tak, żeby przez zmierzchem trafić do kolejnego z miejsc wytypowanych przeze mnie na nocleg. Tym razem był to nawis skalny obok niewielkiego wodospadu z pod którego zwisa kilka stalaktytów. Miejsce dawało mi ochronę przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi i dostęp do świeżej wody. Noc spędziłem przy lekko minusowych temperaturach mając dobry widok na lodowiec. Wyprawę zakończyłem następnego dnia w okolicach południa ze względu na ograniczenia czasowe.
Od wielu lat inicjatorem tego spotkania jest Członek Honorowy SBB Zdzisław Grebl. Było ponad 20 osób, w tym Byli członkowie Klubu, członkowie Fanklubu, jeden literat!