Sprawozdania (4892)
Katarzyna Lena Koprowska KA GB GOPR, były członek SBB
Ampy - Siriporn Bangngoen Tajlandia
Claire Falgayrac Francja
Jean Marie Briffon Francja
Paul Callister UK
Gery Berghmans Belgia
Wacław Michalski
Miałem przyjemność uczestniczyć w kolejnej już wyprawie do Tajlandii organizowanej przez Johna Gosset i klub z Brukseli. W tym roku John wybrał do przebadania północno-zachodnią część Tajlandii, niedaleko granicy z Birmą (Myanmar). Bazowaliśmy w miejscowości Sapong. Celem wyprawy była eksploracja wielkich zapadlisk "sinkhole" widocznych na zdjęciach satelitarnych, w górach na południe oraz przebadanie systemu jaskini Tam Pung Hung, podziemnego strumienia i połączenie z jaskinią Tam Huai Kun gdzie ta woda wypływa. Wyprawa w pełni się udała, zjechaliśmy do kilku ogromnych dziur, najgłębsza miała 92m głębokości wykluczając możliwość osiągnięcia kolektora wodnego. Dokonaliśmy też powiększenia systemu jaskini Tam Pung Hung, poprzez planowane połączenia obu wspomnianych dziur a na dokładkę przyłączyliśmy jeszcze do systemu nową jaskinię w Banana Valley. W sumie odkryliśmy dużo ponad 3km nowych korytarzy, w tym część dość trudnych, znacząco zalanych wodą. Mam nadzieję w bliskiej przyszłości pokazać zdjęcia i zrobić krótką prelekcję.
Marlena Magiera
Bartosz Brzezinka
Szybki czwartkowy (tak wiem że większość ludzi wtedy pracuje) wypad na Pilsko.
Pogoda dopisała- prawie bezwietrznie i słonecznie widoki od Beskidów aż po Tatry.
Warunki śniegowe na podejściu przez las niezłe a na zjeździe "beton" można było trochę poszaleć i poskakać co widać na filmie :)
---------->Skitury na Pilsku<---------------
Kolejny wieczorny wypad w ramach Pucharu 12-stu Wzniesień.
Tym razem padło na Małe Skrzyczne od gondoli.
Szło się bardzo przyjemnie pomimo iż trasa była mocno wyjeżdżona, a śnieg był ciężki i zmrożony.
Do wieży dotarłem po 52min 35sek., jak się potem dowiedziałem, jest to nowy rekord trasy, jupiii :)
Krzysztof Gajny
Jerzy Ganszer
Suma podejść ponad 1000 m. Podchodzono północną granią na Mały Salatyn 2046. Harszle, raki, czekany. Pogoda słoneczna, w cieniu zimno. Zapraszamy innych na tego typu wycieczki.
Tutaj zdjęcia "kliknij"
Kamil Polański
Po sobotniej akcji postanowiłem obadać wejście do jaskini Śnieżnej. Wyszedłem przed 8-mą. Od parkingu do miejsca dojścia nie było ani jednego człowieka na szlaku prócz jednego biegacza który robił pętlę przez Przysłop Miętusi zbiegając na Gronik. Na szlaku kilka- kilkanaście centymetrów świeżego śniegu, ścieżka wąska. Zbaczając ze szlaku, który zimą prowadzi żlebem w stronę Kondrackiej Przełęczy, wchodzi się w sporej miąższości śnieg (nawet po pachy), ale na szczęście trwa to tylko kilkanaście metrów. Potem dupolotem zjechałem w stronę skałki przy szlaku letnim, a stamtąd już na stojąco (Czasem na czworaka), ciągnąć za sobą dobytek na dupolocie. Tyle dobrze mieć taki plastik ze sobą, że zmniejsza się ciężar przypadający na nogi, a tym samym nacisk na pokrywę śnieżną, przez co można było fragmentami nie zapadać się po pas. Ścieżka pod Przechód, jak już wspomniałem, problematyczna, miejscami można się zapaść po pachwiny, miejscami po kolana, a czasem pokrywa utrzymywała na powierzchni. Dotarcie pod Przechód zajęło mniej czasu niż zazwyczaj trwa torowanie. Po dojściu i nałożeniu na siebie wielu warstw (lepiej ubrać się cieplej bo w lawinisku podobno wyziębia :D), próbowałem wyjść nad próg. Niestety ale brakło kilku metrów aby sięgnąć skałki ze stanowiskiem. Postanowiłem odwrót ze względu na niebezpieczne (wg mnie) warunki w górnej części Przechodu: pod warstwą ok. 10cm stwardniałego śniegu znajdowało się spoooro luźnego śniegu, na tyle luźnego że gdyby góra ruszyła to możliwe że część niższa również mogłaby ruszyć. Próbowałem zejść w prawą stronę popod linę, aby dostać się na "trawy", ale tam również sporo depozytu sypkiego śniegu a pod nim fragmentu pionowych zalodzonych skałek. Jeżeli tu było aż tak źle, to wyżej (pomiędzy skałą ze stanowiskiem a górą progu) możliwe, że było dużo nawianego śniegu, a stamtąd gdyby spaść z tym depozytem to na dole mógłbym jedynie wiosną po roztopach kwiatki wąchać.
W tym czasie odbywał się Puchar Pilska. Startował Były Członek Klubu - Mirosław Uczniak.
Aleksandra Banot z Klubu Alpinistycznego Grupy Beskidzkiej GOPR wygrała trasę turystyczną.
Zuzanna Honisz
Mateusz Kohut
Bartosz Brzezinka
Józef Bulowski - Były Członek Klubu
Paweł Olszewski
Krzysztof Fraś
Dawid Jędrysek
Mirosław Grupka - Były Członek Klubu
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wsparcia, ona też zrobiła zdjęcie grupowe /samotnie przeszła przez Przełęcz Iwaniacką!/
Jerzy Ganszer
Śniegu bardzo dużo. Czas akcji pod ziemią 6 godzin. Wszyscy "prawie" zadowoleni. Jedna osoba wymiotowała, jedna wisiała do góry nogami, jeden "zaciął" się na węźle, jedno uszkodzone kolano, a po za tym wszystko dobrze. W jaskini spotkaliśmy dwie grupy grotołazów z Polski.
Zdjęcie zrobiliśmy przed Harnasiem, tam też kiedyś często urzędowali grotołazi. Teraz czasy są inne i często omijamy ten "przybytek".
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
2023.02.09 Babia Góra z Krowiarek - akcja narciarska
Napisał Błażej NikielBłażej Nikiel
Przemysław Czerwiński – OT
Z pozdrowieniami dla Prymuli i na specjalne jego życzenie sprawozdanie to piszę, aby „zaistnieć w jego świadomości” ;-)
Akcja skiturowa z Krowiarek na Diablak; parking 25zł, bilet BPN 7zł. Na szlaku napotkano miłego filanca, który potwierdził, że legalne podejście/zjazd tą trasą prowadzi początkowo szlakiem narciarskim pomarańczowo-czerwonym dochodzącym do szlaku turystycznego poniżej Sokolicy, a następnie w pasie 30m od szlaku czerwonego, ale nie po samym szlaku pieszym(!). Długość podejścia 6km, czas (mój) 1h40min. Pogoda słoneczna, choć mróz duży potęgowany huraganowym wiatrem powyżej lasu. Trasa bardzo widokowa.Maja Jędrzejewska
Mateusz Kubina - grupa piesza niezależna
Jerzy Ganszer
Dzięki Dyrekcji Babiogórskiego Parku Narodowego mogliśmy legalnie wejść na szczyt Diablaka!
Pokonano trasę: Krowiarki - schronisko - Babia Góra - Krowiarki. Na dole chmury. Dobry śnieg do zjazdu, brak wiatru. W sumie 774 m przewyższenia.
Widok na Pilsko. Nasi Beskidzcy GOPRowcy trenowali podejście i zjazdy na nartach żlebami.
Wejście do parku kosztuje 7 zł, parking na Krowiarkach 25 zł.
Zdjęcia z akcji - "kliknij"
Więcej...
2023.02.04 Zawody w narciarstwie wysokogórskim "Vertikal" na Skrzyczne
Napisał Jerzy Ganszer2023.02.04 Puchar 12 Wzniesień Szyndzielnia od kolejki na Dębowiec - trasa nr 4
Napisał Jerzy GanszerJakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Na górze prawdziwa zima! Zachęcamy innych do wysiłku! To była akcja narciarska.
2023.02.02 Wizyta przyjaźni u Weterana Stefana Mizery w Żywcu
Napisał Jerzy GanszerTeresa Mizera - Koneser
Aniela Klassek - Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Dziękujemy gospodarzom za miłe przyjęcie. Należy wspomnieć, że Stefan uczestniczył w pierwszej klubowej udanej akcji na dno Polski w 1974 r. Poniżej sprawozdanie z tej akcji.
_________________
Data wyjazdu : 1974.03.15 – 1974.03.18
Teren działania: Jaskinia Śnieżna – Tatry Zachodnie
Cel wyjazdu: sportowy
Skład grupy: 1) Jan Łaciak-kierownik
2) Wit Dokupil
3) Krzysztof Hańderek
4)Lubomir Zawierucha
5) Mieczysław Cieńkosz
6) Wojciech Wojnar
7) Jerzy Pawełek
8) Stefan Mizera
Użyty sprzęt: 7 podciągów, 4 asekuracje, 2 drabinki , 8 haków, młotek, 14 karabinków, 3 kuchenki
Opis wyjazdu: W pierwszym dniu przeprowadzono rekonesans pod otwór i doniesiono część sprzętu. W następnym dniu o godz.17-tej wejście do jaskini grupy szturmowej, o godz. 24- tej wejście do jaskini grupy retransportowej. Osiągnięcie dna o godz.12-ej 17.03. Wyjście z jaskini obu grup o godz.24-tej 17.03.
Cel zrealizowano.
Wyjaśnienie /red/
Podciąg to lina dł 80 m, asekuracja "grubsza" to lina 40 m.
Błażej Nikiel
Jerzy Ganszer
Dotarto do Schroniska pod Głazem K.Bm-02.13. Zbadano okoliczne skałki - dzięki mapom internetowym zlokalizowaliśmy nieznane wychodnie. To była akcja narciarska. Działano w oparciu o ośrodek narciarski Czarny Groń.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
