Sprawozdania (4892)
- Jadwiga Micherdzińska - Hetera
- Marek Sobański - Były Członek Klubu
- Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - Hetera
- Zdzisław Grebl - Narrator
- Jakub Krajewski - Agaton
- Paweł Kasperkiewicz - Pauzaniasz
- Beata Michalska-Kasperkiewicz - Hetera
- Jerzy Pukowski - Eryksimachos
- Jerzy Ganszer - Fajdros
- Agnieszka Wróbel - Hetera
- Katarzyna Szczerba - Hetera
- Wojciech Stachowiak - Arystofanes
- Adam Marcinków
- Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - Hetera
- Sebastian Korczyk - Sokrates
- Wacław Michalski - Alkibiades
- Gabriela Michalska - Hetera
- Zofia Gutek
"Nie wzbraniaj mi, na bogów,
Pić duszkiem, pić łapczywie:
Ja pragnę, pragnę szaleć!
[...]
W szaleństwie niegdyś chwycił
Herakles kołczan straszny
I łuk Ifitosowy.
W szaleństwie kiedyś Ajas
Potrząsał swoją tarczą
I mieczem od Hektora.
A ja - z kielichem w dłoni,
Nie z łukiem ani mieczem,
Kwiatami uwieńczony
Chcę szaleć, pragnę szaleć." *
Tego wieczoru naszym patronem i przewodnikiem był sam Ἔρως:
οὗτος δὲ ἡμᾶς ἀλλοτριότητος μὲν κενοῖ, οἰκειότητος δὲ πληροῖ, τὰς τοιάσδε συνόδους μετ᾽ ἀλλήλων πάσας τιθεὶς συνιέναι, ἐν ἑορταῖς, ἐν χοροῖς, ἐν θυσίαισι γιγνόμενος ἡγεμών· πρᾳότητα μὲν πορίζων, ἀγριότητα δ᾽ ἐξορίζων· φιλόδωρος εὐμενείας, ἄδωρος δυσμενείας· ἵλεως ἀγαθός· θεατὸς σοφοῖς, ἀγαστὸς θεοῖς· ζηλωτὸς ἀμοίροις, κτητὸς εὐμοίροις· τρυφῆς, ἁβρότητος, χλιδῆς, χαρίτων, ἱμέρου, πόθου πατήρ· ἐπιμελὴς ἀγαθῶν, ἀμελὴς κακῶν· ἐν πόνῳ, ἐν φόβῳ, ἐν πόθῳ, ἐν λόγῳ κυβερνήτης, ἐπιβάτης, παραστάτης τε καὶ σωτὴρ ἄριστος, συμπάντων τε θεῶν καὶ ἀνθρώπων κόσμος, ἡγεμὼν κάλλιστος καὶ ἄριστος, ᾧ χρὴ ἕπεσθαι πάντα ἄνδρα ἐφυμ- νοῦντα καλῶς, ᾠδῆς μετέχοντα ἣν ᾁδει θέλγων πάντων θεῶν τε καὶ ἀνθρώπων νόημα. **
Po krótkim nakreśleniu historyczno-obyczajowego tła, cofnęliśmy się do 416 roku p.n.e., do Hellady, by pieczołowicie, z poświęceniem odtworzyć opisaną przez Platona biesiadę. Obowiązywały stroje greckie, strumieniami lało się wino (tudzież ouzo), rozbrzmiewała grecka muzyka (niemiecka także!), dookoła pląsały zwiewne, powabne hetery.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że temat okazał się rozwojowy i wcale nie został wyczerpany.
"Nie wolno w życiu ulegać zmartwieniom:
Nic nie pomoże nam zbytnia udręka,
Wierz mi, Bykchisie - najlepsze lekarstwo
To przynieść wino i upić się zdrowo." ***
Sprawcą i koordynatorem imprezy był wytrawny sympozjarcha, Zdzisław, któremu należą się wyrazy najwyższego uznania. Autorzy niniejszego sprawozdania dziękują wszystkim za przybycie - wspólnie tworzymy ponadczasową atmosferę i zmieniamy sposób postrzegania rzeczywistości. Przyczyniamy się do realizacji "nowej wartości duchowej" w tym dziwnym świecie, w jakim przyszło nam żyć.
ὁμολογίαν δὲ ἐκ διαφερομένων, ἕως ἂν διαφέρωνται, ἀδύνατον εἶναι ****
* Nieznany autor starożytny w przekładzie J. Danielewicza
** "On chłody serc ludzkich rozprasza, on je ciepłem okrasza, gdy nas wiedzie na takie, jak dzisiaj, zebrania, takie święta, chóry, ofiary; on łagodność pomnaża, gwałtowność umarza; on rozbudza przyjaźń, ostudza nieprzyjaźń; dla dobrych łaskawy, dla mądrych ciekawy; on dla bogów cud, dla straconych dziw, dla wybranych skarb. W nim jest wykwintny wdzięk, w nim źródło powabów pieściwych, on rozkosznego rozemdlenia bóg. On o dobrych dba, on odtrąca złych. Czy troska, czy trwoga, czy serce coś marzy, czy rozum coś waży, on wtedy sterownik, kierownik, doradca i zbawca najlepszy. On bogów radością, on ludzi pięknością, ozdobą. On wdzięcznych chórów pięknym przodownikiem, więc wszyscy za nim winni iść i śpiewać pieśń, którą bogów czaruje i ludzi." - Platon, Uczta w przekładzie W. Witwickiego
*** Alkajos (VII/VI w. p.n.e.) w przekładzie J. Danielewicza
**** "A zgodność nie może powstać pośród elementów różnych, póki między nimi różnice jeszcze zachodzą." - Platon, Uczta w przekładzie W. Witwickiego
__________________________________
2013.04.25 Spotkanie Sekcji Historii Kultury Materialnej Przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Napisał Michał Ganszer- Maryla Nawrocka - Osoba Towarzysząca
- Eugeniusz Foltyn - Sekcja Historii
- Jan Jastrzębski - Sekcja Historii
- Wacław Kosmowski - Sekcja Historii
- Robert Skoczylas - Sekcja Historii
- Jerzy Pukowski
- Piotr Gawłowski - Sekcja Historii
- Jerzy Ganszer
- Robert Olejnik - Były Członek Klubu
- Adam Marcinków
- "jedna osoba towarzysząca"
- Jakub Krajewski
Co miesiąc "dziwne osoby" od kilkudziesięciu lat spotykają się w naszym klubie i dyskutują na dziwne tematy. Jak zwykle tematy są częściowo utajnione - niemniej oficjalnie poruszano tematykę czasów Mieszka I.
- Michał Ganszer /narty/
- Zofia Gutek /piechota/
- Sebastian Korczyk /piechota/
- Jakub Krajewski /narty/
- Zdzisław Grebl /narty/
- Jerzy Pukowski /narty/
- Beata Burdynowska - Weteran /piechota/
- Jerzy Ganszer /narty/
Dane nam było wieczorną porą spędzić miłe chwile na rekreacyjnym wysiłku. Śnieg nie miał ciągłości, niemniej ponad 95 % trasy poruszaliśmy się na nartach.
Na górze "wszyscy" nakleiliśmy naklejkę klubowa w miejscu bardzo trudno dostępnym, ale za to widocznym.
Tutaj strona poświęcona Pucharowi - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Zar.htm
Tutaj strona poświęcona naklejkom klubowym - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/naklejki.htm
Tutaj strona ze śmiesznymi zdjęciami, bo takie tam dwa zostały zakwalifikowane z akcji - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/G-smiesz.htm
- Marek Sobański - Były Członek Klubu
- Gabriela Sobańska - Sekcja Młodzieżowa
- Natalia Sobańska - Sekcja Młodziezowa
- Beata Burdynowska - Wetertan
- Jerzy Pukowski
- Adam Marcinków
- Rafał Konior
- Jerzy Ganszer
Większość była tam pierwszy raz. Podobało się. Jest tam: zjeżdżalnia, dwa baseny plis jeden na zewnątrz, sauna sucha, parowa i dla vipów, restauracja z ciepłymi lodami.
Woda bardzo ciepła! Zdjęcie przysłał Rafał.
2013.04.21 Wyjazd Sekcji Historii Kultury Materialnej Przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Napisał Michał GanszerEugeniusz Foltyn - Sekcji Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jadwiga Micherdzińska
Jerzy Ganszer
Działano w rejonie starej cegielni /zdjęcie/ w Pszczynie i Miasteczka Śląskiego, gdzie spotkano starszego grotołaza z ośrodka Wrocław o nazwisku Chrust.
Przeprowadzona działalność objęta jest "utajnieniem". Niemniej można wspomnieć, że w cegielni jest ciekawe jezioro i tam zostanie zorganizowany wyjazd kąpielowy w lecie.
W drodze powrotnej weszliśmy na Kopiec Odzyskania Niepodległości koło Piekar Śląskich.
Rafał Klimara
+ 3 osoby.
Wspin.
Honorata Kaczmarek
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Croll - Canis lupus familiaris
Sebastian Korczyk
Punktem wyjścia była Żabnica Skałka. Marcin Freindorf z Crollem strawersowali napotkaną rurę (z aktywnym ciekiem wodnym!), po czym Marcin na żywca pokonał pobliski prożek (Crolla wciągnięto na smyczy). Po dawce sportowych emocji spacerkiem dotarliśmy na Halę Boraczą, gdzie rozsiedliśmy się przy schronisku, by głośno pogawędzić na nieprzyzwoite tematy i pooglądać góry, tudzież przemierzające je konie.
Wreszcie zaatakowaliśmy Redykalny Wierch. Udało się sprawnie zlokalizować głazowisko oraz znajdujący się tam otwór Jaskini w Boraczej K.Bż-02.01. Wszyscy zwiedziliśmy jej główne piętro; dziewczyny urządziły sobie podziemną sesję foto. Stwierdzono obecność jednego nietoperza, prawdopodobnie nocka (Myotis). Do dolnych partii dotarł samotnie (nie bacząc na brak kombinezonu!) członek Krakowskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego. Napotkał tam kolejnego i - jak relacjonował - "dużego" nietoperza. Warto odnotować, że w KKTJ było to bodaj pierwsze tegoroczne przejście całej deniwelacji Jaskini w Boraczej. Potem na powierzchni rozegrała się gwałtowna bitwa na śnieżki (patrz: zdjęcie).
Jaskinia jest ładna, na dodatek położona we wspaniałym, szalenie widokowym miejscu. Żal było je opuszczać, jednak czuliśmy już zew dalszej przygody. Ruszyliśmy w drogę, dochodząc przez las do żółtego szlaku, który wiedzie po południowej stronie grzbietu.
Powyżej 1000 m n.p.m. przez prawie cały czas wędrowaliśmy po (miejscami całkiem głębokim) śniegu, za to mijane hale były już od niego wolne. Ciągle żółta i wygnieciona, lecz rozgrzana przez kwietniowe słońce trawa zachęcała do turlania się w dół stoku i zażywania słonecznej kąpieli - oczywiście ulegliśmy tym pokusom... Podczas gdy w oddali lewitował kontur zimowych Tatr, wiosna przypominała o sobie, wysyłając na spotkanie z nami swych kolorowych posłańców: motyla cytrynka (Gonepteryx rhamni), przebiśniegi (Galanthus nivalis) i oczywiście krokusy (Crocus scepusiensis). Leniwie ciurkała spływająca spod śnieżnych zasp woda.
Zjedliśmy obiad przy schronisku na Lipowskiej. Pozdrowiliśmy Pilsko i Babią spod schroniska na Rysiance, po czym zstąpiliśmy na klimatyczną Przełęcz Pawlusią. Jeszcze ciągle mamy przed oczyma pogrążoną w wieczornej zadumie Romankę i poetycko rozmyty rejon Kotliny Żywieckiej.
Dziarskim, wręcz ekspresowym krokiem zbiegliśmy z powrotem do Skałki.
Niedziela zakończyła się mocnym akcentem, czyli brawurowym, polifonicznym koncertem pasażerów z tylnego siedzenia samochodu.
Paweł Kasperkiewicz
Zdzisław Grebl
Śnieg na całej trasie.
Piotrek Nowak - osoba towarzysząca
Ramzes - pies towarzyszący
Krzysiek Talik
Babia ze Slanej Vody. Pieszo 2 x na szczyt z przygodami.
Więcej tutaj
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Paweł Kasperkiewicz
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Honorata Kaczmarek
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Sebastian Korczyk
Tomasz Snopkiewicz - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Iga Filimowska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Maciek Zieliński - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Żak - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Hanna Kullman - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Joanna Ragus - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer
Pewien podstęp wyczułem już na początku, gdy nasze Koleżanki z Tarnowskich Gór założyły wodery sięgające im pod pachy! Było miło, wesoło, wodniście! Według szacunków pokonaliśmy 14 kilometrów pod ziemią, w tym około połowy w wodzie po kolana. Kilka osób miało przyjemność skontaktować się z wodą "dogłębnie". Dziękujemy Hannie i Joannie za przewodnictwo. Grupę bielską do wyjazdu zainspirował Frytka. Akcja godna wysiłku!
Więcej...
2013.04.20-21 Ognisko w Bierach /pod Błatnią/ nad rzeką koło "knajpy"
Napisał Michał GanszerBeata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Zdzisław Grebl
Borys Witański - Osoba Towarzysząca
Jerzy Pukowski - chwilowo
Jerzy Ganszer - chwilowo
Inicjatorem był Zdzisław. Ognisko, ławki, nocleg na "łonie nayury". Był członek Fanklubu - Hary. Omawiano sprawy klubowe i inne!
Jerzy Pukowski - prezes SBB
Sebastian Korczyk - sekretarz SBB
Michał Mac - były członek GOPR
Jerzy Ganszer
Pan Mac jest znawcą historii naszego regionu. Dowiedzieliśmy się od niego kilku ciekawostek:
Schronisko na III Kopcach powstało w II połowie lat 30-tych XX wieku i już wtedy chodziły z niego wycieczki do Jaskini w Trzech Kopcach. Jedno z podań mówi, że do otworu wpadła krowa i została tam "zaszlachtowana", potem wyciągano ją w kawałkach.
Żółte napisy, które są jeszcze widoczne w jaskini, powstały w epoce "Kniesznerów" - lata 50-te XX wieku
Mamy wiele starych zdjęć z epoki grotołazów chodzących głównie po tej jaskini - niebawem podejmiemy próbę opisania tych zbiorów.
Poniższa treść również powstała (w okresie wcześniejszym) przy czynnej pomocy Michała Maca:
Rok 1728 - data ukończenia "Dziejopisu Żywieckiego" Andrzeja Komonieckiego, w którym jest kilka wzmianek o jaskiniach beskidzkich.
Rok 1817 - opis Jaskini Malinowskiej zwiedzanej przez prof. gimnazjum w Cieszynie Albina Heinricha i dr. Lyro. O tych badaniach napisał ok. roku 1904/1905 w niemieckojęzycznym czasopiśmie Pohludka z Gruszowa na obecnym Zaolziu.
Początek XX wieku - początek ruchu turystyczno-jaskiniowego. Związane to jest z działalnością Karola Prausa (zmarłego w 1918 r.), który był kierownikiem szkoły w Jasienicy koło Bielska. Stworzył on "Muzeum Beskidzkie". O jego działalności jaskiniowej donosił rocznik Beskiden Verein.
Rok 1951 - początek zorganizowanego ruchu jaskiniowego na Podbeskidziu. W tym roku w Jaskini w Trzech Kopcach równolegle, częściowo wspólnie działali: Edward Kózka (i inni) z Klubu Sportowego "Włókniarz", a także Tadeusz Wojtera, Henryk Szymanowski (Koń Pozorant) i Henryk Furmanik - wszyscy z Klubu Wysokogórskiego Katowice.
Rok 1954 - ukazanie się III tomu Jaskiń Polski Kazimierza Kowalskiego opisującego wiele jaskiń beskidzkich
Rok 1955-1962 - działalność (pierwszego) Speleoklubu Bielsko-Biała, liderem był Jan Hoffmann.
Rok 1969 - powstanie (drugiego) Speleoklubu Bielsko-Biała, przekształconego później w Klub Taternictwa Jaskiniowego "Speleoklub" Bielsko-Biała.
Jakub Krajewski
Zdzisław Grebl
Sebastian Korczyk
Jerzy Pukowski
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer
Na trasie warunki dobre.
Sebastian Korczyk
Przedpołudniowa, samotna, rekreacyjna tura piesza. Start z Jaworza Górnego, północno-zachodnim ramieniem Kopanego, później marsz grzbietem do Wysokiego. Tam odbiłem do przysypanego jeszcze śniegiem Uroczyska Ewangelików. Ruszyłem dalej i gdy po chwili przystanąłem oczarowany okolicznościami przyrody, zorientowałem się, że nie jestem sam: tuż obok na słońcu wyciągnęła się bowiem niewielka żmija (Vipera berus). Z uniesioną głową chłonęła wiosenne ciepło. Łypała w moją stronę swym wężowym okiem, ale chyba nie uznała mnie za zagrożenie albo po prostu nie miała ochoty zaprzątać sobie głowy przypadkowym intruzem, bo cierpliwie i spokojnie pozowała do obiektywu. Pętelkę domknąłem via Borowina.
