Sprawozdania (4892)
2013.05.04 Nocny koncert w schronisku Szyndzielnia
Napisał Michał GanszerAgnieszka Wróbel
Honorata Honka Kaczmarek
Zignorowane przez resztę społeczeństwa, samotne dwie niewiasty udały się sobotniego wieczoru na Szyndzielnię. Szły rozmawiając o życiu. Tematem przewodnim życia były zakwasy po jeździe konnej.... Koncert Ciszy Jak Ta rozpocząć miał się o godzinie 21. Ale nie wyszło. Zespół nie zdążył na czas dotrzeć z koncertu w Węgierskiej Górce. Z około godzinnym poślizgiem rozpoczęło się chłonięcie ciałem i umysłem poezji Przybory, Osieckiej, Bellona w oprawie muzycznej szóstki z Kołobrzegu. I tak słuchając dźwięków i słów doczekałyśmy niedzieli. Koncert zakończył się po północy, a my świecąc przykładem (i nie tylko) rozpoczęłyśmy odwrót ku pieleszom domowym. Pamiętając o słowach Wielkiego Poety Zdzisława G. (pseudonim artystyczny - Pucio, Pucio), na zakręcie w okolicach Sahary szukałyśmy wisielca na drzewie oraz innych stworów wobec których miałyśmy być uległe (wg wspomnianego wyżej Poety). Chętnych na nasze młode i ponętne ciała nie znalazłyśmy. Nawet delegowani przez Pana ze schroniska GOPRowcy uznali nas za twarde laski i nie podali pomocnej dłoni, ni pojazdu mechanicznego na czterech małych kółkach. W połowie nartostrady napotkałyśmy wpatrujące się w nas jarzące się ślepia wilkołaka, wilkora bądź wampira (Aga, nie mów nikomu, że to była sarna ;). W ten sposób nadal rozmawiając o życiu (czyli zakwasach po jeździe konnej), nieco śpiące, dalej będąc dziewicami, dotarłyśmy do auta.....
2013.05.04 Jaskinia Wielka Litworowa do Starego Dna
Napisał Michał GanszerZofia Gutek - grupa wspomagająca "powierzchniowa" "pomoc przy transporcie"
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wspomagająca "powierzchniowa" "pomoc przy transporcie"
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Na podejściu duże płaty śniegu. W jaskini sporo wody. W dziale Biura do Spraw Odśmiecania Jaskini Wielkiej Litworowej [ http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/LitworowaB.htm ] między innymi zapisano -
Wyniesiono dość sporo śmieci:
Jeden solidny pakunek z pod II Pięćdziesiątki ze śmierdzącymi konserwami. Rękawice czarne z pod zlotówki, butelka plastikowa szt. 3 z pod zlotówki, z trawersu Studni Flacha, z powierzchni. Na głównym ciągu znaleziono "ponad" 2 baterie płaskie z XX wieku. Pozbierano drobne rzeczy.
Rzeczy które zalegają w jaskini i należy je wynieść.
- dwa pręty z gwintem - leżą na biwaku /znalezione podczas tej akcji/
- pakunek - równowartość 1/3 wora jaskiniowego pod II Pięćdziesiątką,
- pakunek - równowartość 1/3 wora jaskiniowego pod I Pięćdziesiątką - z karteczką zachęcającą wyniesienie
- małe grabki szt. 2 - na powierzchni przy otworze /wyniesione z jaskini/
Rzeczy nowe zaobserwowane w jaskini od 1 grudnia 2012 to trzy powyżej wspominane butelki i czarne rękawice.
Nie zaobserwowano, aby ktoś stare śmieci wynosił !
Zdjęcie wykonała Zofia Gutek - widoczna grupa jaskiniowa
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Naszła nas ochota na małpowanie, więc udaliśmy się do "Totemu", który jednak okazał się... nieczynny. Zbici z tropu postanowiliśmy więc przetestować "Trango". Podejrzenie, że decyzja o zamknięciu ścianki w taki deszczowy weekend nie była najlepszą z możliwych zamieniło się w pewność, gdy zobaczyliśmy, ilu gości spędza czas w drugim z wymienionych obiektów. Na szczęście znalazło się tam miejsce i dla nas. Autor sprawozdania wraz z Kolegą z KKTJ mieli okazję wyżyć się linowo.
Sercem jestem związany oczywiście z "Totemem", ale trzeba przyznać, że większa wysokość ściany nieco bardziej upodabnia "Trango" do jaskiniowej studni (choć oczywiście oryginał pozostaje niedościgniony!). Gdyby jeszcze nie było tak gorąco...
Marcin i Mikołaj prowadzili dodatkowo działalność wspinaczkową
Maetryna Michalska - osoba Towarzysząca
Elżbieta Michalska - Osoba Towarzysząca
Wacław Michalski
2013.05.01-04 Skialpinizm - Tatry Wysokie /Słowacja/
Napisał Michał GanszerGrzegorz Górczyński
Niosły mnie foki po dolinie Kieżmarskiej,Zielonej Kieżmarskiej ,w Dzikiej dolinie miałem Biwak pod chmurą na 2050m, dalej Dolina Pięciu Stawów Spiskich oraz Dolina Staroleśna. Zaliczyłem zjazd z przełęczy Baranie Rogi 2389m, Żółtej Ławki 2310m i przełęczy pod Łomnicą 2478m w Miedzianej Kotlinie.
Zofia Gutek - przewodnicząca Sekcji Narciarstwa Wysokogórskiego Speleoklubu Bielsko-Biała
Adam Marcinków
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Kazimierz Ślęk - oddzielna grupa
Główna grupa z doliny Roztki wdrapała się na Krzyżne. Wspaniałe widoki, słońce. Ciekawy zjazd doliną Pańszczycy dotarto do Murowańca. Jeden kijek złamany, jedna dziura w koszuli, poobcierane stopy, Siklawa "wyszła" z pod śniegu i robiła dużo hałasu, chwilowe błądzenia, na trasie kilku dziwnych turystów, w dolinie Pańszczycy dwóch narciarzy z Krakowa, w dole spotkaliśmy Michała Jagiełłę byłego naczelnika GOPRu i autora książki "Wołanie w Górach", w sumie pokonano 1297 m przewyższenia. W górach wiosna!
Kazimierz z Kasprowego Wierchu skierował się do Doliny Pańszczycy, lecz dopiero spotkaliśmy się w Murowańcu - było miło!
Agnieszka Wróbel
Zdzisław Grebl
Paweł Kasperkiewicz
Tradycyjny, środowy podbieg w ramach Pucharu 10 wzniesień. Na trasie trafiliśmy na maszyny śnieżne. Poza nami nie było żadnych narciarzy, co jest usprawiedliwione nieczynnym (skandal!) wyciągiem na Golgotę.
Widaomości dla Ganszera:
1) Osiągnięto łączny czas około 69:69:21 (2 razy 6 na 9 i dwóch na jedną).
2) Po akcji poszliśmy na lodu.
Szersza relacja dostępna tutaj: http://fanklubsbb.blogspot.com/2013/05/na-golgocie-zima.html
Uczta Platona - część II.
Nasz kolega Sebastian obecnym osobom wyjaśnił w przystępny sposób "o co chodziło" w tej uczcie Platona.
Na spotkaniu w Jaworzu nie wszyscy byli odpowiednio skoncentrowani, aby skupić się na "przesłaniu" dialogu.
Pogadanka była bardzo profesjonalnie poprowadzona!
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
27 kwietnia w późnych godzinach wieczornych dotarliśmy do schroniska w Dol. Chochołowskiej, by następnego dnia zrobić trasę na Wołowiec przez Grzesia i Rakoń. Jak postanowiliśmy, tak i zrobiliśmy. Podchodzenie na przemian z buta z turowaniem po płatach śniegu - nie ma jak to iść 10 km po to, by oddać się 15 minutowemu zjazdowi. Zjazd z Wołowca na raty, dalej z przełęczy już bez przeszkód do Wyżniej Chochołowskiej i gdzie tam jeszcze oczy poniosły :) Zjazd bardzo przyjemny, śnieg mokry ale w miarę zbity, szybki i przede wszystkim biały :)
2013.04.28 Jaskinia Wierna, Wiercica, Ostrężnicka, Niedźwiedzia Grota, Schronisko obok Groty Niedźwiedziej
Napisał Michał Ganszer- Jerzy Pukowski
- Agnieszka Wróbel
- Michał Ganszer
- Jerzy Ganszer
- Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
- Honorata 'Honka' Kaczmarek
- Maja Jędrzejewska
- Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
- Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Sebastian Korczyk
- Zdzisław Grebl
- Adam Marcinków
- Beata Michalska-Kasperkiewicz
- Paweł Kasperkiewicz
Działano w grupach i podgrupach czasami "mieszając się" między sobą. Pojechaliśmy na zaproszenie Speleoklubu Myszków. Największe atrakcje dla nas to Jaskinia Wierna i Wiercica.
Trochę deszczu, dość chłodno, hamburger, namioty, błoto, nacieki, grzybki jaskiniowe, urwana drabinka, łańcuch, miłe spotkania, "odór alkoholu", ciekawe postacie ludzkie, pies Croll, dziury w kombinezonach, spadające rękawiczki, smażone ryby, naklejki klubowe na autach, masowanie pleców, ruiny zamku, wywierzysko bez wody, latające nietoperze, zdjęcia jaskiniowe - grupowe, para wodna, odpoczynek w barze.
Wszyscy zadowoleni!
Podzespół w składzie Sebastian, Ines i Mikołaj dodatkowo zwiedził Niedźwiedzią Grotę J.Cz.I-05.01 oraz Schronisko obok Groty Niedźwiedziej J.Cz.I-05.02 nad Złotym Potokiem, a także odbył krótką pieszą wycieczkę po tamtejszej okolicy.
Zdjęcie wykonał Marcin Freindorf w pierwszej sali Jaskini Wiernej. Widoczni tam są: Michał Ganszer, Agnieszka Wróbel, Jerzy Ganszer, Honorata 'Honka' Kaczmarek, Maja Jędrzejewska.
Osoby chcące coś ciekawego dopisać - prosimy o zrobienie tego ...
Więcej...
Grzegorz Cieślik - Osoba Towarzysząca
Krzysiek Talik
Wspin na Straszykowej i Grochowcu Wielkim. Szczegóły tutaj
2013.04.27 Jaskinia w Trzech Kopcach - wyjazd kursu taternictwa jaskiniowego SBB
Napisał Michał Ganszer- Beata Burdynowska - Weteran
- Michał Ganszer
- Adam Kucharczyk
- Jerzy Pukowski
- Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Marek Sobański - Były Członek Klubu
- Natalia Sobańska - Sekcja Młodziezowa
- Gabriela Sobańska - Sekcja Młodzieżowa
- Klaudiusz Stępień - kursant
- Gabriela Król - Osoba Towarzysząca
- Kamil Oślizło - kursant
- Magdalena Pacyna - kursant
- Grzegorz Majka - kursant
- Mariusz Majka - kursant
- Agnieszka Wróbel - kursant
- Andrzej Malanowski - kursant
- Rafał Konior
- Jerzy Ganszer
Wysprzątano jaskinię jak i rejon przyotworowy. Nasi kursanci zostali wprzęgnięci w czynną eksploracje jaskini. Jest drobny sukces - mamy "wyczuwalną próżnię", która niebawem będzie obiektem następnego ataku. Dla prawidłowości historycznej podajemy kursantów, którzy w sposób czynny, lub bierny uczestniczyli w eksploracji - Klaudiusz, Kamil, Magdalena, Grzegorz, Mariusz, Agnieszka. Agnieszka razem z Magdaleną i Mariuszem policzyli wszystkie napotkane nietoperze. Dane zostały zamieszczone na prywatnej stronie Jerzego Ganszera - w tym miejscu - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Iz_nietop.htm .
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Dorosła część zespołu odparowywała w plenerze greckie promile.
Tomasz Grzegrzułka
Wacław Michalski
Katarzyna Szczerba
Filip Kiszło
Adam Donczew
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
Magdalena Pacyna
Agnieszka Wróbel
Mariusz Majka
Grzegorz Majka
Kamil Oślizło
Klaudiusz Stępień
Andżela - Osoba Towarzysząca
Sobotni dzień - 27.04.2013 spędziliśmy w Dolinie Będkowskiej, ćwicząc techniki linowe na skałkach Łabajowej. Zajęcia odbyły się pod okiem Wacka, Tomka i Kasi, a towarzyszyli i pomogli nam również Filip z Adamem, którzy to przygotowali ekscytujący „tor przeszkód”. Z zapałem przećwiczyliśmy wszystkie zagadnienia, trenowane wcześniej na sali gimnastycznej, a wykonywanie ich w skałach wzbudziło w nas wiele pozytywnych emocji. Dzień zakończyliśmy zmęczeni, uśmiechnięci i w fantastycznych humorach.
