Sprawozdania (4892)
Jan Kućmierz - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Magdalena Niegowska - Speleoklub Tatrzański
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Agnieszka Skulska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego / Wsparcie powierzchniowe
Honorata Honka Kaczmarek
Marcin Frytka Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Zofia Gutek
Sebastian Korczyk
Jerzy Ganszer
Dwie osoby dotarły za Elektromagiel. Dwie osoby - nad Magiel. Reszta - na stare dno, do Sali pod Płytowcem.
Wykonano wiele zdjęć - tak zwane artystyczne i z akcji.
W jaskini Działało Biuro do Spraw Odśmiecania Jaskini Wielkiej Litworowej. Nad II studnią zainstalowano kartkę z informacją:
__________________
"Witamy taterników jaskiniowych!
W jaskini trwają prace porządkowe, mające na celu wyniesienie wszystkich «rzeczy obcych» zalegających pod ziemią.
Nieformalnym koordynatorem prac porządkowych jest Biuro do Spraw Odśmiecania Jaskini Wielkiej Litworowej przy Speleoklubie Bielsko-Biała.
Zasady główne:
- własne [...] wynosimy w woreczkach i nie zostawiamy ich w jaskini!
- rzeczy pozostawione w jaskini i niepodpisane będą uważane za śmieci!
- na głównym ciągu deponowane będą śmieci - zachęcamy do ich wynoszenia w miarę możliwości."
__________________
Stan zaśmiecenia: generalnie jest czysto! Na dnie I Pięćdziesiątki i na dnie II Pięćdziesiątki leżakują od dłuższego czasu pakunki do wyniesienia. Na biwaku - dwa stalowe pręty. Zauważono nowe śmieci na dnie II Pięćdziesiątki - część opakowania po papierosach i zapinkę do bandaża. Przedstawiciele Biura wysprzątali rejon między Maglem a Biwakiem i rejon studni wlotowej.
Od Honki o Jurku:
- a Jurek szedł do dziury w samych majtkach,
- ten sam Jurek pomuskał mnie po gołej prawej łydce,
- kazał Zosi ZŁOŻYĆ nogi,
- miał nowy, mały, fioletowy, aparacik.
Poza tym:
- wieczorem po szlaku biegały stada niebieskich i zielonych ślimaków - pomrowy błękitne, jak doniósł Sebastian,
- Błękitna Laguna jest, hmmmm, nie błękitna. I tu padła seria epitetów..... z ust Kai i Frytki, którzy się w niej zanurzyli,
- 20 m od piszącej te słowa przebiegła kozica. Kozic właściwie ;-)
Grzegorz Majka
61 osób towarzyszących
W ramach Jastrzębskich Rajdów Rowerowych odbyła się wycieczka zwieńczona wjazdem na Równicę. W drodze powrotnej kapeć i utrata telefonu. Telefon oddali uczciwi znalazcy.
Był to drugi rajd, z planowanych pięciu, których celem jest zdobywanie szczytów beskidzkich.
Paweł Pępek - Osoba Towarzysząca
Rafał Klimara
Krzysiek Talik
Tendencyjnie drugie części produkcji są gorsze, ale czy to reguła? W pierwszej części akcja toczyła się na filarze Świnicy, a efektem był krwiak uda wielkości arbuza. Druga, łamiąc prawidła kinematografii, pozornie wyglądała gorzej, ale skończyła się swoistym hepy end’em. Zapraszam...
http://kt-livetheadventure.blogspot.com/2013/06/granitowy-kuglarz-2.html
2013.06.13 Wycieczka - rejon Czyrnej - pokonanie cieku wodnego!
Napisał Michał GanszerJan Łaciak - Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała
Zofia Gutek - Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Działaliśmy w Dolinie Czyrnej w Szczyrku. Po okolicy oprowadzał nas Jan Łaciak. Mieliśmy okazję zapoznać się z potokiem - Głęboką Czyrną, a także ze Spaleńcem, którym poruszaliśmy się stromo w górę. Było bardzo dziko. W przybliżeniu można powiedzieć, że "kanion" jest równoległy do trasy zjazdowej Bieńkula. Niewątpliwie powrócimy tam w zimie na "jakąś ekstremalną eskapadę" ze sprzętem lawinowym!
Na górze zlokalizowaliśmy wychodnie skalne wysokie na ponad 10 m. Ten rejon zostanie zbadany późna jesienią lub wczesną zimą.
W drodze powrotnej na "wysokim trotuarze" Zofia zerwała "glistnika jaskółcze ziele" - jest on pomocny przy usuwaniu "kurzawek". W tym rejonie, tam gdzie niedawno była wzmacniana skarpa, leży kamień granitowy. Jeżeli nikt go nie przywiózł, to można założyć, że przywędrował do nas ze Skandynawii! Podobny znany (lecz mniejszy) znajduje się koło ratusza.
Z Bielska wyjechaliśmy o 17:00, a powróciliśmy po 20:00. W przyszłości zapraszamy wszystkich chętnych - zwłaszcza, że wiadomości o podobnych akcjach umieszczane są na stronie głównej SBB i na prywatnej stronie Ganszera.
Apel do Sebastiana - aby potok Spaleniec umieścił w swoim zestawieniu "kanionów beskidzkich". Można jeszcze wspomnieć, że w poprzednich latach przechodził go już Jan Łaciak, więc nie byliśmy pierwsi.
Sebastian Korczyk
W środę miałem iść na Łazka, lecz w wyniku różnych okoliczności podbiegłem w czwartek na Palenicę - w samo południe, wariantem klasycznym. Na "pionowej" części trasy mijałem się ze ściągającą pnie maszyną leśną.
Chyba skończył się już czas przyjemnej wiosennej rześkości. Było dość ciepło: zainstalowany przez nieznanego sprawcę na grzbiecie Kopanego ogromny termometr pokazywał 30°C (w słońcu).
Rafał Klimara
Katarzyna Szczerba
Czekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy. Prognozy wreszcie były dobre, więc nie zwlekając pojechaliśmy w Taterki. Wczesnym rankiem podeszliśmy pod Murowaniec i dalej pod ścianę Zadniego Kościelca. Świstak tuż przy ścieżce głośnym gwizdem życzył nam udanej wspinaczki, na odchodne łypiąc okiem :)
Załupa H okazała się ciurkającym potokiem, zatem wrażenia ze wspinaczki były zbliżone do jaskiniowych - pod nogami mokro, z góry się leje i kapie za kołnierz. Dopiero połowa ostatniego wyciągu była sucha. Po skończeniu drogi podeszliśmy pod Gnojka na Kościelcu i raczyliśmy się słonkiem i suchą skałą. Bardzo przyjemne dwa wyciągi, trochę utrudnione przez Rafała wariantami obchodzącymi miejsca łatwe :) Na koniec zjazd i trochę zmagań z zaczepioną liną - cóż nie na daremnie było 13. a rano przez drogę przebiegł nam czarny kot...
Zofia Gutek
Ludmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Jedna z dam - złapała kleszcza!
2013.06.09 Rower - rejon Jaworza /"jedno ramię "Trójkąta Bermudzkiego"/
Napisał Michał GanszerBorys Witański - Osoba Towarzysząca
Ludmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
W myśl zasady - "najłatwiejsza akcja z Prymulą przeradza się na walkę o przetrwanie". Dwie osoby wpadły do wody, jedno uszkodzone kolano - "ewakuacja", jeden utopiony telefon.
Rafał Klimara
Jako że ostatnimi czasy troszkę zaniedbałem nasz poczciwy flisz, wybrałem się dzisiaj na szybką akcję do Rolling Stonesów. Sprawdzić co słychać, posprzątać śmieci jakby były i takie tam :) Śmieci mało, jaskinia nadal stoi, chociaż wejście jest trochę niestabilne. Udało się odkryć nowe ciągi w jaskini - Partie Pijanych Hatifnatów. Na razie liczą sobie kilkadziesiąt metrów, ale eksploracja nie została zakończona. Zresztą przypomina mi o tym wyraźny przewiew z ostatniej salki.
Uwaga partie trochę ciasne*, że o luźnych kamerdolcach nie wspomnę.
* Moje pojęcie partii ciasnych i definicji zacisku jest mocno przekolorowane lub może niedokolorowane :) Echh, te wszystkie "Zetki" są takie subiektywne :)
Więcej...
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Zdzisław Grebl
Beata Michalska Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Błażej Nikiel
Agnieszka Wróbel
Adam Marcinków
Kuba Krajewski
Tydzień to bardzo mało czasu więc postanowiliśmy skupić się na jednej dolinie: Vall de Roya i najbliższej okolicy.
Pokonaliśmy kaniony: Audin, Morghe, Bassera i Guiou.
Próbowaliśmy zdobyć szczyt Monte Bego - niestety zaskoczyła nas duża ilość śniegu (wystarczająca jeszcze na ski-toury!). Zmieniliśmy plany i przez przełęcz Valmasque (2549 m n.p.m.) przeszliśmy z doliny Miniere do Valmasque.
Zwiedziliśmy Park Linowy w Tende. A raczej jego fragment. Niestety napotkaliśmy na około 17-osobową, komercyjną grupę i nie chciało nam się czekać w kolejce.
A poza tym? Wino, stare zabytkowe miasteczka na skałach, ognisko, śpiewy, plaża, morze. Po raz kolejny okazało się że najważniejsze na wyjazdach to dobre towarzystwo J.
