Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

W górach da się działać na nartach. Zdjęcie z Przełęczy Karkoszczonka /było ciemno/. Trasa narciarska "twarda".
poniedziałek, 12 styczeń 2026 22:05

2026.01.02-05 Alpy Ötztalskie

Napisał
Aleksandra Łapszyńska - SKPB Katowice
Daniel Hering - AKT "Watra"
Antoni Siedloczek - niezrzeszony
Tymoteusz Siedloczek


Skiturowy noworoczny wyjazd w  Alpy Ötztalskie. W tym roku jako bazę wypadową wybraliśmy schronisko Taschachhaus. Pojechaliśmy bez celu wejścia na jakiś konkretny szczyt - bardziej poszukać śniegu i zrobić kilka ładnych zjazdów - co udało się znakomicie, mimo wystających miejscami kamieni. Narty wróciły całe, za to udało mi się połamać harszle na jednym z podejść. Temperatury nie były zbyt sprzyjające - codziennie mróz w okolicach -20°C i wiatr. Dopiero po wyjściu na nasłoneczniony stok robiło się przyjemniej. Ze względu na małą ilość śniegu podczas powrotu ze schroniska do auta musieliśmy zejść z moreny pieszo.
Roman Czarnecki - Były Członek Klubu
Jerzy Koczur - Były Członek Klubu
Jerzy Pukowslki
Rafał Konior - Fanklubb Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Jerzy Koczur otrzymał stosowny dyplom. Dziękujemy za miłe przyjecie!
poniedziałek, 29 czerwiec 2026 09:53

2026. 07. 23-27, Hiszpania, jaskinia Gandara

Napisał
Ewa Rutkowska
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Zbyszek Grzybek
Michał Merta
Łukasz Piechocki
Wacław Michalski
Kontynuując ponad 40 letnie klubowe powiązania z jaskiniami w Hiszpanii zrobiliśmy kolejny krok. Spędziliśmy cudowne kilka dni w północnej Kantabrii. 41 lat temu byliśmy tutaj obok, z Lubkiem Zawieruchą w jaskini Garma Ciega, 10 lat później powtórzyliśmy wyprawę. Rok temu Murzyn zmobilizował nas do wyprawy rocznicowej. Był plan aby urządzić tu klubowy obóz. Hiszpanie nie zaporęczowali jednak jeszcze jaskini, a my nie mogliśmy czekać do lipca. Padła propozycja, że w węższym składzie jedziemy jeszcze raz na rozpoznanie, Hiszpanie zaproponowali trawers jaskiń Caligrafos-Gandara. Fajnie, tylko gdy zaczęliśmy studiować projekt okazało się, że dziura ma ok 119 km, sam trawers ponad 11km, głębokość do zejścia to ok -650m, ale sumując wszystkie studnie, zejścia, prożki i podejścia, suma deniwelacji będzie jednak grubo ponad kilometr, sama odległość między otworami w linii prostej wynosi 7km a podawany czas przejść trawersu wynosił od 18 godzin do 3 dni. Na dodatek google tłumaczenia opisów trasy co chwila podawały odcinki typu: walcowania, laminator, ścisk. Objawił się nam poważny system !!.  Zespół trwał jednak w zamiarze i postanowiliśmy dokonać przejścia, padło... "vamos equipa" idziemy. O wrażeniach, szczegółach i historii przejścia poopowiadamy przy zdjęciach w klubie. Krótko sumując: 22 godziny non stop w dziurze, było wszystko od przewężeń i cioranek, poprzez studnie, piękne sale, długie galerie, nacieki, rzeki, wodospad aż po piaszczysty suchy korytarz nazwany "diuny" - wydmy. Wyszliśmy zmęczeni, ale co wspólnie potwierdzamy bardzo zadowoleni. Starczyło jeszcze czasu na wizytę w tutejszym klubie, tradycyjne degustacje, plażę i kąpiel w morzu, rozeznanie otworu kolejnej jaskini do zrobienia i badanie zalet kampingu dla potrzeb dużej, klubowej, kolejnej wyprawy, z którą mamy nadzieję uda się tutaj przyjechać..... a jest po co.
Tomasz Grzegrzułka
Tomasz Motoszko
Łukasz Piechocki
Lana Svietlicić
Radosław Jędrzejko
Maciej Filipecki
Iwona Pośpiech

Wyjazd kursowy na Jurę Krakowsko-Częstochowską, środkowa część rezerwatu przyrody Góra Zborów niedaleko Podlesic. Postanowiliśmy powspinać się na Wielbłądzie i Minogach. Fajna około 25 metrowa skała. Pogoda, gdyby nie chłodny wiatr, byłaby idealna. Na początku Murzyn zapoznał nas z teorią wykorzystując nowy przewodnik. Obserwowaliśmy poprowadzone w nim drogi wspinaczkowe. Dobraliśmy się w zespoły i szkolili umiejętności budowania stanowisk, bezpiecznej asekuracji, używania przyrządów, przeloty, stanowiska w skale, zmianę prowadzącego, rzucanie liny do zjazdu itd. Po wyczerpującym i aktywnym dniu przeparkowaliśmy auta w pobliże Łutowca, rozbiliśmy namioty i rozpalili ognisko. Kolejnego dnia zmieniła się niestety pogoda i deszcz od 6 rano pokrzyżował nam plany wspinaczkowe. Padł mit chrapiącego instruktora. Wszyscy bezpieczni i zdrowi wróciliśmy do domów.
sobota, 03 maj 2025 07:02

2025.26.04- 03.05 Jaskinie Korfu

Napisał
Gosia Imielska 
Elżbieta Imielska 

Na majówkę wybraliśmy się na Korfu i ku naszemu zdziwieniu okazało się, że jest tam wiele pięknych jaskiń do którym można dostac się od strony morza. Do kilku udało się nam wpłynąć. Bardzo polecamy każdemu kto znajdzie się na tej pięknej wyspie aby popłynął w rejs i kilka z nich zobaczył :)
wtorek, 13 styczeń 2026 13:27

2025.12.31 Sylwester na bazie

Napisała
Agnieszka Krawczyk
Piotr Krawczyk – osoba towarzysząca
Wojciech Jasiak
Sylwia Wójcik
+ 15 osób

Tegoroczny Sylwester na bazie speleo miał charakter międzyklubowy. Oprócz naszego klubu wzięli w nim udział członkowie Speleoklubu Olkusz, Speleoklubu Wrocław, Speleoklubu Katowice, Speleoklubu Świętokrzyskiego, Speleoklubu Warszawskiego, TKTJ oraz SDG. W sylwestrowy poranek pierwotne plany wyjścia w teren musiały zostać zweryfikowane ze względu na warunki pogodowe. Ostatecznie przeszliśmy Doliną Lejową do Doliny Kościeliskiej, a następnie przez Wąwóz Kraków do Smoczej Jamy. Na bazie przygotowania kulinarne oraz dekoracyjne przebiegły sprawnie a wieczór sylwestrowy szybko przerodził się w tańce trwające do rana. O północy, zgodnie z wieloletnią tradycją, udaliśmy się do wylotu Doliny Kościeliskiej, symbolicznie witając Nowy Rok.
środa, 31 grudzień 2025 19:45

2025.12.31 Morsowanie w Porąbce

Napisał
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - wszedł do wody
Roman Czarnecki - Były Członek Klubu - wszedł do wody
Bogusława Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Było zimno! Za rok morsowanie odbędzie się w Bystrej. tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
poniedziałek, 29 grudzień 2025 23:36

2025.12.29 Jaskinia Kasprowa Niżnia

Napisał
Jerzy Pukowski
Michał Różański - Speleoklub Tatrzański
Maria W.
Tomasz Kochel
Antoni Krajewski - Speleoklub Tatrzański
Paweł Chrobak - Speleoklub Tatrzański
Jerzy Ganszer

Dotarto do zalanego syfonu przed Partiami Sylwestrowymi. Gniazdo Złotej Kaczki suche, nasza "mała" kaczka pływa w jaskini. Czas akcji w jaskini - 4 godziny. Trochę zmokliśmy i zabrudziliśmy się. Wszyscy zadowoleni! Akcja odbyła się na zaproszenie Speleoklubu Tatrzańskiego. A potem było moczenie się w Orawicy. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
poniedziałek, 29 grudzień 2025 11:16

2025.12.27-28 Jaskinia Czarna - Wyjazd Kursowy

Napisał
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Wacław „Przygoda" Michalski
Daria Kusztelak
Lana "Wycior" Svetličić
Iwona "Ciotka" Pośpiech
Jowita Kubica
Jacek Kamiński
Maciek Filipski
Radosław "Wycior" Jędrzejczyk 

W ramach dzisiejszego wyjazdu kursowego wyruszyliśmy na kolejną akcję w Tatry, tym razem do naszej pierwszej faktycznie dużej jaskini. Wybór padł na Jaskinię Czarną (T.E-09.12).

Poranne podejście, dzięki wspaniałym warunkom pogodowym okazało się bezproblemowe, choć pewnie mało kto z nas powiedziałby to o tym zboczu gdy w nocy schodził powoli po oblodzonych odcinkach. 

W jaskini działaliśmy w dwóch zespołach - jedna grupa ruszyła do Partii Tehuby dotrzeć nad biwak (i zabłądzić pod drodze). Zaskoczyła nas tutaj całkiem bogata szata naciekowa. W tym samym czasie druga ekipa poręczowała Trawers Herkulesa oraz Komin Węgierski, docierając finalnie nad Studnię Smoluchowskiego. Następnie zespoły wymieniły się deporęczując wszystko w drodze powrotnej.

Zakończyliśmy wychodząc wspólnie przez Partie Trzeciego Komina. 

W jaskini spędziliśmy około 11 godzin. Poręczowanie, deporęczowanie, trawersowanie i inne techniki idą nam coraz sprawniej, a niektórzy odkrywają w sobie serce wspinacza. Z niecierpliwością wyczekujemy kolejnego wyjazdu i wiedzy (a także miejmy nadzieję pięknych widoków), które z sobą przyniesie.