Sprawozdania (4892)
niedziela, 22 czerwiec 2025 17:21
2025.06.19-22 Rowerowo turystycznie wokół Tatr
Napisał Elżbieta Imielska
Elżbieta Imielska
Małgorzata Imielska
Marta koleżanka Gosi
Piotr Pydych
Na długi weekend czerwca wybraliśmy się na bazę zobaczyć postępy w remoncie. Kuchnia super, ale jeszcze dużo do zrobienia i coś klimat speleo jakby znika. Żeby nie zapomnieć jak pachnie jaskinia wybraliśmy się do jaskini ku Dziurze , polecamy na lekką akcje, można od góry zjechać na linach może być ciekawie. Pogoda podczas naszego pobytu sprzyjała rowerowym wypadom , udało nam się przejechać kawałek trasy wokół Tatr , bardzo polecany , piękna trasa. W piątek dołączyli do nas Wojciech z Sylwia i w miłym towarzystwie spędziliśmy kolejne dni weekendu. A i przepłynęliśmy jezioro Oravskie małym statkiem rejsowym, zwiedzaliśmy wyspę która jest na środku tego zalewu. Też polecamy, wielokrotnie przejeżdżaliśmy tą trasą nie wiedząc że to takie ciekawe miejsce. Na zdjęciu znajduje się Knedlomat który mijaliśmy w miejscowości Trstena , knedle super :)
Małgorzata Imielska
Marta koleżanka Gosi
Piotr Pydych
Na długi weekend czerwca wybraliśmy się na bazę zobaczyć postępy w remoncie. Kuchnia super, ale jeszcze dużo do zrobienia i coś klimat speleo jakby znika. Żeby nie zapomnieć jak pachnie jaskinia wybraliśmy się do jaskini ku Dziurze , polecamy na lekką akcje, można od góry zjechać na linach może być ciekawie. Pogoda podczas naszego pobytu sprzyjała rowerowym wypadom , udało nam się przejechać kawałek trasy wokół Tatr , bardzo polecany , piękna trasa. W piątek dołączyli do nas Wojciech z Sylwia i w miłym towarzystwie spędziliśmy kolejne dni weekendu. A i przepłynęliśmy jezioro Oravskie małym statkiem rejsowym, zwiedzaliśmy wyspę która jest na środku tego zalewu. Też polecamy, wielokrotnie przejeżdżaliśmy tą trasą nie wiedząc że to takie ciekawe miejsce. Na zdjęciu znajduje się Knedlomat który mijaliśmy w miejscowości Trstena , knedle super :)
Dział:
Sport i turystyka
Karolina Wolny - AKT "Watra"
Krzysztof Wolny - AKT "Watra"
Tymoteusz Siedloczek
Długi weekend i ciepłą pogodę wykorzystaliśmy wybierając się na wyjazd kanioningowy do Styrii. Udało się przejść kaniony Erb, Bruckgraben i Weissenbach.
Krzysztof Wolny - AKT "Watra"
Tymoteusz Siedloczek
Długi weekend i ciepłą pogodę wykorzystaliśmy wybierając się na wyjazd kanioningowy do Styrii. Udało się przejść kaniony Erb, Bruckgraben i Weissenbach.
Dział:
Sport i turystyka
Piotr Gawlas
Hieronim Gawlas - O.T.
Pomysły przychodzą z gier. W minecrafcie budowałem lodowiec, to trzeba by taki na żywo zobaczyć, dotknąć. Jeszcze tym razem był trochę za daleko, ale pokazał nam jęzor. Dotarliśmy do schroniska Stüdlhütte na wysokości 2802 m.n.p.m. Kilka zdjęć, przegryźliśmy kanapki. Pogoda była piękna, nawet świstaki machały ogonkami. W drodze powrotnej odwiedziliśmy Abtenau i parking, skąd wyruszają nasze wyprawy w Tennengebirge. Zwiedziliśmy również Wiedeń.
Hieronim Gawlas - O.T.
Pomysły przychodzą z gier. W minecrafcie budowałem lodowiec, to trzeba by taki na żywo zobaczyć, dotknąć. Jeszcze tym razem był trochę za daleko, ale pokazał nam jęzor. Dotarliśmy do schroniska Stüdlhütte na wysokości 2802 m.n.p.m. Kilka zdjęć, przegryźliśmy kanapki. Pogoda była piękna, nawet świstaki machały ogonkami. W drodze powrotnej odwiedziliśmy Abtenau i parking, skąd wyruszają nasze wyprawy w Tennengebirge. Zwiedziliśmy również Wiedeń.
Dział:
Sport i turystyka
środa, 18 czerwiec 2025 14:03
2025.06.17. Tatry Zachodnie. Ciemniak 2098m n.p.m. Dolina Tomanowa
Napisał Michał Salecki
Michał Salecki
o.t.
Popołudniowa wycieczka w Tatry Zachodnie.
Trasa: Kiry - Piec - Ciemniak - Dolina Tomanowa - Kiry.
Zabrałem ze sobą przyjaciela, który nigdy tam nie był. Zejście Doliną Tomanową przy zachodzącym słońcu i pięknej pogodzie zawsze zachwyca. Na szlaku od Chudej Przełączki do Ornaku spotkaliśmy tylko dwie osoby.
o.t.
Popołudniowa wycieczka w Tatry Zachodnie.
Trasa: Kiry - Piec - Ciemniak - Dolina Tomanowa - Kiry.
Zabrałem ze sobą przyjaciela, który nigdy tam nie był. Zejście Doliną Tomanową przy zachodzącym słońcu i pięknej pogodzie zawsze zachwyca. Na szlaku od Chudej Przełączki do Ornaku spotkaliśmy tylko dwie osoby.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 23 czerwiec 2025 13:39
2025.06.16-18 Góry Rodniańskie_rumuńskie Karpaty Wschodnie.
Napisał Elżbieta Jasiak
Elzbieta Jasiak
Góry Rodniańskie zwane też Alpami Rodniańskimi ze względu na ukształtowanie terenu – znajdują się w obrębie Wewnętrznych Karpat Wschodnich na północy kraju w okręgu Maramureş. Pasmo zbudowane z granitowo-łupkowych skał mierzy ok. 50 km długości: od przełęczy Şetref na zachodzie do przełęczy Rodnei na wschodzie. Zbocza porośnięte od podstawy gęstymi lasami, przechodzą powyżej 1700-1800 m w kosówkowo-trawiasty przeplataniec, by w górnych partiach otworzyć się rozległymi połoninami, porastającymi całkiem strome zbocza. Ze względu na ograniczony czas pobytu, udało nam się przeprowadzić dwie jednodniowe wycieczki. Pierwsza na Vf. Pietrosul (2303 m) najwyższy szczyt tego pasma i druga na Vf. Gargalau (2158 m). Już dziś wiem że warto wrócić w ten rejon bo jest jeszcze kilka szczytów do zdobycia, a góry zachwycają swoim pięknem i dzikością.
Góry Rodniańskie zwane też Alpami Rodniańskimi ze względu na ukształtowanie terenu – znajdują się w obrębie Wewnętrznych Karpat Wschodnich na północy kraju w okręgu Maramureş. Pasmo zbudowane z granitowo-łupkowych skał mierzy ok. 50 km długości: od przełęczy Şetref na zachodzie do przełęczy Rodnei na wschodzie. Zbocza porośnięte od podstawy gęstymi lasami, przechodzą powyżej 1700-1800 m w kosówkowo-trawiasty przeplataniec, by w górnych partiach otworzyć się rozległymi połoninami, porastającymi całkiem strome zbocza. Ze względu na ograniczony czas pobytu, udało nam się przeprowadzić dwie jednodniowe wycieczki. Pierwsza na Vf. Pietrosul (2303 m) najwyższy szczyt tego pasma i druga na Vf. Gargalau (2158 m). Już dziś wiem że warto wrócić w ten rejon bo jest jeszcze kilka szczytów do zdobycia, a góry zachwycają swoim pięknem i dzikością.
Dział:
Sport i turystyka
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Start i powrót w miejscowości Turie, trasa wiodła przez Mincol, Krizawa i Velka Luka (1475m npm.). Krotki postój w Chata Jaworina. Pogoda "wybitna" słonecznie, ale nie tak gorąco. Suma przewyższeń 1160m, długość trasy ponad 20km.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 16 czerwiec 2025 13:33
2025.06.15 Tatry Słowackie - Krywań 2495 n.p.m.
Napisał Wojciech Jasiak
Sylwia Wójcik
Jasiak Wojciech
W dniu 15 czerwca wyruszyliśmy na szczyt Krywania, jednego z najbardziej rozpoznawalnych szczytów w tatrach Słowackich. Naszą przygodę rozpoczęliśmy z parkingu Tri studnicky. Trasę na Krywań wybraliśmy zielonym szlakiem, który prowadził przez malownicze doliny i lasy. Pogoda była doskonała - słońce niebo. Po około trzech godzinach marszu dotarliśmy na szczyt. Widoki ze szczytu były oszałamiające - piękna panorama Tatr, oraz okoliczne doliny i jeziora. Po odpoczynku rozpoczęliśmy zejście, wybierając nieco inną trasę szlakiem niebieskim, aby zobaczyć więcej urokliwych miejsc. Powrót zajął nam więcej czasu, a wędrówkę uznajemy za bardzo udaną i pełną pozytywnych emocji.
Jasiak Wojciech
W dniu 15 czerwca wyruszyliśmy na szczyt Krywania, jednego z najbardziej rozpoznawalnych szczytów w tatrach Słowackich. Naszą przygodę rozpoczęliśmy z parkingu Tri studnicky. Trasę na Krywań wybraliśmy zielonym szlakiem, który prowadził przez malownicze doliny i lasy. Pogoda była doskonała - słońce niebo. Po około trzech godzinach marszu dotarliśmy na szczyt. Widoki ze szczytu były oszałamiające - piękna panorama Tatr, oraz okoliczne doliny i jeziora. Po odpoczynku rozpoczęliśmy zejście, wybierając nieco inną trasę szlakiem niebieskim, aby zobaczyć więcej urokliwych miejsc. Powrót zajął nam więcej czasu, a wędrówkę uznajemy za bardzo udaną i pełną pozytywnych emocji.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 23 czerwiec 2025 12:41
2025.06.14-15 Góry Marmoroskie w rumińskich Karpatach Wschodnich.
Napisał Elżbieta Jasiak
Elżbieta Jasiak
Góry Marmaroskie to góry pogranicza rumuńsko-ukraińskiego. Tajemnicze i dzikie, mało uczęszczane, pozwalają poczuć w górach jeszcze tę pierwotną dzikość, za którą wielu z nas tak bardzo tęskni. Na doliny Maramureszu warto spojrzeć z wysokości najwyższego szczytu Gór Marmaroskich, Farcaula (1957 m). Niewiele niższy od niego Muhailecul (1918 m) zachwyca grzbietem urozmaiconym wapiennymi skałkami. Ze względu na ogromne podobieństwo do siebie szczyty te przedwojenni polscy turyści nazywali „Farkałkiem i Michałkiem”. Rejon obydwóch wierzchołków od 1994 r. chroniony jest rezerwatem przyrody, lecz nie ma zakazu nocowania na dziko, więc robiliśmy namiot przy jeziorku pomiędzy tymi szczytami. W tym paśmie zdobyliśmy jeszcze Toroiaga (1930 m n.p.m.)- jednodnowa wycieczka z Baila Borsa dystans 24 km.
Góry Marmaroskie to góry pogranicza rumuńsko-ukraińskiego. Tajemnicze i dzikie, mało uczęszczane, pozwalają poczuć w górach jeszcze tę pierwotną dzikość, za którą wielu z nas tak bardzo tęskni. Na doliny Maramureszu warto spojrzeć z wysokości najwyższego szczytu Gór Marmaroskich, Farcaula (1957 m). Niewiele niższy od niego Muhailecul (1918 m) zachwyca grzbietem urozmaiconym wapiennymi skałkami. Ze względu na ogromne podobieństwo do siebie szczyty te przedwojenni polscy turyści nazywali „Farkałkiem i Michałkiem”. Rejon obydwóch wierzchołków od 1994 r. chroniony jest rezerwatem przyrody, lecz nie ma zakazu nocowania na dziko, więc robiliśmy namiot przy jeziorku pomiędzy tymi szczytami. W tym paśmie zdobyliśmy jeszcze Toroiaga (1930 m n.p.m.)- jednodnowa wycieczka z Baila Borsa dystans 24 km.
Dział:
Sport i turystyka
sobota, 14 czerwiec 2025 22:00
2025.06.14 70-Lecie Speleoklubu Wrocław - Jaskinia Niedźwiedzia
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Urbański - Weteran - ośrodek macierzysty Wrocław
Zofia Gutek
Podczas uroczystości udało się nam wejść do Sali Mastodonta. To historycznie było drugie wejście członka SBB do tej sali.
Zofia Gutek
Podczas uroczystości udało się nam wejść do Sali Mastodonta. To historycznie było drugie wejście członka SBB do tej sali.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
poniedziałek, 23 czerwiec 2025 21:58
2025.06.13-15 Warsztaty Poręczowania Eksploracyjnego
Napisał Tymoteusz Siedloczek
Filip Pukmiel
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Maciej Jeziorski
Tymoteusz Siedloczek
W dniach 13-15.06 wzięliśmy udział w warsztatach poręczowania eksploracyjnego, organizowanych przez KTJ PZA. W ramach zajęć zapoznaliśmy się z różnymi rodzajami punktów wykorzystywanych podczas eksploracji, zasadami doboru miejsca i sposobu ich osadzania w skale, a także przetestowaliśmy osadzone przez nas punkty na wyrywanie. Potem przyszła pora na praktykę - osadzanie punktów w ścianach, podczas zjazdów. Przećwiczone zostały także podstawy wspinaczki hakowej. Dodatkowo, udało się zwiedzić Jaskinię Wierzchowską i zintegrować się międzyklubowo podczas ogniska.
PS: Podobno nasz kurs wykorzystał rekordową ilość spitów (w porównaniu z poprzednimi edycjami) :)
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Maciej Jeziorski
Tymoteusz Siedloczek
W dniach 13-15.06 wzięliśmy udział w warsztatach poręczowania eksploracyjnego, organizowanych przez KTJ PZA. W ramach zajęć zapoznaliśmy się z różnymi rodzajami punktów wykorzystywanych podczas eksploracji, zasadami doboru miejsca i sposobu ich osadzania w skale, a także przetestowaliśmy osadzone przez nas punkty na wyrywanie. Potem przyszła pora na praktykę - osadzanie punktów w ścianach, podczas zjazdów. Przećwiczone zostały także podstawy wspinaczki hakowej. Dodatkowo, udało się zwiedzić Jaskinię Wierzchowską i zintegrować się międzyklubowo podczas ogniska.
PS: Podobno nasz kurs wykorzystał rekordową ilość spitów (w porównaniu z poprzednimi edycjami) :)
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Więcej...
Piotr Gawlas
Wacław Michalski
Beata Burdynowska - weteran
Jakub Krajewski
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Zabrakło Zdzisława! Obrady były burzliwe. Zapraszamy za miesiąc.
Wacław Michalski
Beata Burdynowska - weteran
Jakub Krajewski
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Zabrakło Zdzisława! Obrady były burzliwe. Zapraszamy za miesiąc.
Dział:
Życie klubu
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jaskinia turystyczna. Wiadomość przysłał Paweł. Sprawozdanie zastępcze - napisał J.G.
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jaskinia turystyczna. Wiadomość przysłał Paweł. Sprawozdanie zastępcze - napisał J.G.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
poniedziałek, 09 czerwiec 2025 23:58
2025.06.09 Wizyta u Byłego Członka Klubu - Stanisława Barona - w Buczkowicach
Napisał Jerzy Ganszer
Stanisław Baron - Były Członek Klubu
Jerzy Ganszer
To było spotkanie po latach. Należy wspomnieć, że Stanisław był na wielu wyprawach w Polsce i zagranicznych. Należy zaznaczyć, że obecny wyjazd do Czarnej kilkadziesiąt lat temu to była wyprawa!
Mój pierwszy liczący się wyjazd do dużej jaskini, w którym uczestniczył Stanisław to Ptasia Studnia /zjazd w kluczu i prusiki/ wtedy doszedłem do Sali Dantego. Akcja z Polany Rogoźniczańskiej i z powrotem to 31 godzin! Na zdjęciu Stanisław to ten po prawej stronie. Tutaj film Tadeusza Popiela - Stanisław jest widoczny na samym początku - "kliknij"
Jerzy Ganszer
To było spotkanie po latach. Należy wspomnieć, że Stanisław był na wielu wyprawach w Polsce i zagranicznych. Należy zaznaczyć, że obecny wyjazd do Czarnej kilkadziesiąt lat temu to była wyprawa!
Mój pierwszy liczący się wyjazd do dużej jaskini, w którym uczestniczył Stanisław to Ptasia Studnia /zjazd w kluczu i prusiki/ wtedy doszedłem do Sali Dantego. Akcja z Polany Rogoźniczańskiej i z powrotem to 31 godzin! Na zdjęciu Stanisław to ten po prawej stronie. Tutaj film Tadeusza Popiela - Stanisław jest widoczny na samym początku - "kliknij"
Dział:
Życie klubu
Filip Pukmiel
Tymoteusz Siedloczek
Wojciech Chroszcz
Maciej Jeziorski
Od otworu Śnieżnej zjechaliśmy na Suchy Biwak, skąd ruszyliśmy w kierunku dna jaskini. Ze względu na późną porę ustaliliśmy nieprzekraczalną godzinę, po której mieliśmy rozpocząć odwrót. Do tego czasu dotarliśmy do Studni Wiatrów, po czym rozpoczęliśmy wychodzenie na powierzchnię. Filip znacznie lepiej niż reszta zespołu poznał górne partie Białej Wody — od rozejścia między III Wodospadem a II Biwakiem.
Tymoteusz Siedloczek
Wojciech Chroszcz
Maciej Jeziorski
Od otworu Śnieżnej zjechaliśmy na Suchy Biwak, skąd ruszyliśmy w kierunku dna jaskini. Ze względu na późną porę ustaliliśmy nieprzekraczalną godzinę, po której mieliśmy rozpocząć odwrót. Do tego czasu dotarliśmy do Studni Wiatrów, po czym rozpoczęliśmy wychodzenie na powierzchnię. Filip znacznie lepiej niż reszta zespołu poznał górne partie Białej Wody — od rozejścia między III Wodospadem a II Biwakiem.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
