Jaskinie i wyprawy (1555)
środa, 17 wrzesień 2025 23:12
2025.09.17 Jaskinia Miętusia Wyżnia do Suchego Dna
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Akcja rekreacyjna. Zaproszenie było na Stronie P. Działaliśmy rekreacyjnie i wypoczynkowo. W użyciu liny fi 6mm. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Akcja rekreacyjna. Zaproszenie było na Stronie P. Działaliśmy rekreacyjnie i wypoczynkowo. W użyciu liny fi 6mm. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Anna Stolarczyk - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Zwiedzano następujące jaskinie: Studnisko, Olsztyńską, Koralową. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Zwiedzano następujące jaskinie: Studnisko, Olsztyńską, Koralową. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
środa, 10 wrzesień 2025 16:37
2025.09.10 Wspinaczka na Kobylej /na Krzakoskiej Skale/
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Pokonano kilka dróg o wycenie III na wędkę. Literatura - Przewodnik dla Wspinaczy - Beskidy Zachodnie i Pogórze - Grzegorz Rettinger, strona 44.
Kilka zdjęć "kliknij".
Jerzy Ganszer
Pokonano kilka dróg o wycenie III na wędkę. Literatura - Przewodnik dla Wspinaczy - Beskidy Zachodnie i Pogórze - Grzegorz Rettinger, strona 44.
Kilka zdjęć "kliknij".
Dział:
Jaskinie i wyprawy
piątek, 12 wrzesień 2025 23:34
2025.09.06-09 Włochy, Alpy Julijskie / Friulijskie. Kaniony.
Napisał Jerzy GanszerBejke - pies typu suka
Małgorzata Bugajska-Ganszer
Paweł Fąfara - OT
Michał Ganszer
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu BB
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu BB
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Łukasz Piechocki
Małgorzata Toczyłowska
Ekipa w doskonałym stylu pokonała kaniony:
Rio Rivis - super kanion na pierwszy dzień, po nocnych opadach wody w sam raz ;).
Rio Macile (Rio Brussine) - ja już tu byłam, ale kompletnie go nie pamiętałam, prócz ryzyka porażenia prądem przy ściąganiu ostatniej liny. Kanion super ma wszystko co kaniony powinny mieć: pionowe progi jeden za drugim, skok a nawet tobogan, który tylko Gośka T. pokonała ;) wody wystarczająco, czas przejścia też tak akurat, jednym słowem do powtarzania co roku ;) . Na podejściu spotykamy Pawła F. , który dołącza do naszej ekipy. Rio dell‘Ambruseit - dolna część. Nooooooo ......kanion piękny i z bardzo dużą ilością wody. Zajmuje nam więcej czasu niż w opisie, ale w opisie jest 9 progów a w realu 14!! Ale pięknie rozwinięty w wapiennych warstwach i oświetlony słonkiem bardzo nam się podoba. Przestaje nam się podobać, kiedy musimy wpierw popylać w dół rzeki a potem podejść na górę, na parking.
W tym samym czasie Paweł i Bejke chodzili sobie na spacerki poza kanionami, tak tylko daję znać, żeby nikt nas nie zgłosił , że się znęcamy nad pieskiem.
Potem Gośka z Łukaszem wracają do BB. Reszta następnego dnia pląta się po okolicy oglądając kaskady Rio Barmana.
Podsumowanie: wszyscy przeżyli bez kontuzji, kolejne 2 nowe kaniony, niesamowite, ale pomimo 6 wyjazdu w ten rejon to tam nadal są takie możliwości ;), 4 poranki z włoską kawą, zero pizzy :( , zero deszczu- DZIWNE!!!!, 3 nowe miejscówki na nocleg.
No i chciałam zaznaczyć że prowodyrem tegorocznego wyjazdu był Michał a nie ja.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
poniedziałek, 06 październik 2025 16:23
2025.09.01-30 Dział Beskidzki - Podsumowanie Miesiąca Wrzesień
Napisał Radosław JędrzejczykPaweł Gądek - 3
Tomasz Kochel - 3
Grzegorz Więcek - 1
Lana Svetlicič - 1
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - 1
Radosław Jędrzejczyk - 1
Łączna liczba wyjść eksploracyjnych: 4
Liczbę wyjść poszczególnych osób wykazano powyżej.Podsumowanie Wyjść:
Jaskinia Artefaktów (K.Bs-03.232):
W Jaskini Artefaktów zaobserwowano nietoperza, który wleciał do nieznanej sali. Słyszalny był jego dalszy lot wewnątrz. Zaczyna otwierać się także jedna ze szczelin.Pozostała eksploracja w obszarze Malinowa:
Oprócz tego na Malinowie wybierano urobek pomiędzy dwiema skałami. Miejsce jest obiecujące, ale dalsza praca wymagana. Pracowano również powyżej wywierzyska na stokach Malinowskiej Skały. Odkopano tam niedostępną szczelinę ciągnącą się w głąb zbocza. Wyczuwalny jest wyjątkowo silny przewiew, ale pracę są trudne z uwagi na dużych rozmiarów lite płyty.Pozostała eksploracja poza Malinowem:
Kopano na Wielkiej Cisowej. Zaczyna otwierać sie potencjalna jaskinia.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Maciek "Fryta" Frydrychowicz- KKS,
Paweł Olszewski
30 sierpnia wyruszyliśmy ponownie w Tatry. Celem była akcja powierzchniowa z małą nutą jaskini czyli Studnia za Murem.
W dolinie przywitało nas słońce, którego ostatnich promyków mogliśmy doświadczyć w Wielkiej Świstówce, po bardzo mokrej przeprawie przez malinowe Wantule. Przed rozpoczęciem wspinaczki poświęciliśmy trochę czasu na lokalizację kilku innych otworów w okolicy, po czym szybko odnaleźliśmy startowe ringi na drodze wzdłuż Cieku. Wspinaczka przebiegała sprawnie z przerwami na podziwianie widoków i poczynań 2 innych zespołów (pozdrawiamy!). Duże wrażenie zrobił na nas zjazd do półki przy jaskini, szczególnie moment kiedy wypada się do komina nad Studnią w Kazalnicy. Potem jeszcze zjazd do Studni za Murem, walki z meandrem, wyjście i seria zjazdów do podstawy ściany.
Okazało się, że mieliśmy świetny timing - już na początku schodzenia złapał nas deszczyk, który pod Przysłopem zamienił się w rześką ulewę. Wyjście oceniamy jako bardzo udane!
Paweł Olszewski
30 sierpnia wyruszyliśmy ponownie w Tatry. Celem była akcja powierzchniowa z małą nutą jaskini czyli Studnia za Murem.
W dolinie przywitało nas słońce, którego ostatnich promyków mogliśmy doświadczyć w Wielkiej Świstówce, po bardzo mokrej przeprawie przez malinowe Wantule. Przed rozpoczęciem wspinaczki poświęciliśmy trochę czasu na lokalizację kilku innych otworów w okolicy, po czym szybko odnaleźliśmy startowe ringi na drodze wzdłuż Cieku. Wspinaczka przebiegała sprawnie z przerwami na podziwianie widoków i poczynań 2 innych zespołów (pozdrawiamy!). Duże wrażenie zrobił na nas zjazd do półki przy jaskini, szczególnie moment kiedy wypada się do komina nad Studnią w Kazalnicy. Potem jeszcze zjazd do Studni za Murem, walki z meandrem, wyjście i seria zjazdów do podstawy ściany.
Okazało się, że mieliśmy świetny timing - już na początku schodzenia złapał nas deszczyk, który pod Przysłopem zamienił się w rześką ulewę. Wyjście oceniamy jako bardzo udane!
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Maciej Jeziorski
Na Wielką Świstówkę podeszliśmy niestandardową drogą: od Przysłupu Miętusiego niebieskim szlakiem w kierunku Kobylarza, następnie zeszliśmy w dół żlebem, a potem przetrawersowaliśmy u podnóża Ratusza Litworowego. Do otworu jaskini dotarliśmy po linach wariantem od dołu.
Z otworu jaskini obserwowaliśmy z zapartym tchem poczynania sąsiedniego zespołu, który wspinał się na przeciwległej ścianie.
Stare Dno osiągnęliśmy w czasie zaledwie 1,5 godziny. Najpierw wstępnie sprawdziliśmy Ciąg Rzetelnej Informacji – prowadzący od tej strony jaskini do Nowego Dna – a następnie, przez Meander Speleologów, dotarliśmy do połączenia z Jaskinią Lodową Litworową i Ptasią Studnią.
W drodze powrotnej, dla urozmaicenia, wybraliśmy trasę przez Górkę Rozrządową. Kosztem przeciskania się przez wąskie tunele i pokonania jednego mało wymagającego zacisku, udało nam się ominąć aż cztery studnie.
Akcja pod ziemią trwała łącznie 4,5 godziny. Po wyjściu z jaskini przywitała nas klasyczna, "kursowa" pogoda. Dzięki temu, po powrocie do domu, nasze kombinezony były czyste i nie wymagały prania.
Maciej Jeziorski
Na Wielką Świstówkę podeszliśmy niestandardową drogą: od Przysłupu Miętusiego niebieskim szlakiem w kierunku Kobylarza, następnie zeszliśmy w dół żlebem, a potem przetrawersowaliśmy u podnóża Ratusza Litworowego. Do otworu jaskini dotarliśmy po linach wariantem od dołu.
Z otworu jaskini obserwowaliśmy z zapartym tchem poczynania sąsiedniego zespołu, który wspinał się na przeciwległej ścianie.
Stare Dno osiągnęliśmy w czasie zaledwie 1,5 godziny. Najpierw wstępnie sprawdziliśmy Ciąg Rzetelnej Informacji – prowadzący od tej strony jaskini do Nowego Dna – a następnie, przez Meander Speleologów, dotarliśmy do połączenia z Jaskinią Lodową Litworową i Ptasią Studnią.
W drodze powrotnej, dla urozmaicenia, wybraliśmy trasę przez Górkę Rozrządową. Kosztem przeciskania się przez wąskie tunele i pokonania jednego mało wymagającego zacisku, udało nam się ominąć aż cztery studnie.
Akcja pod ziemią trwała łącznie 4,5 godziny. Po wyjściu z jaskini przywitała nas klasyczna, "kursowa" pogoda. Dzięki temu, po powrocie do domu, nasze kombinezony były czyste i nie wymagały prania.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Ula Tebin - Były Członek Klubu
Czesław Szura - Były Członek Klubu
Gabriela Gajny
Jerzy Ganszer
Ekipa /trzy ostatnie osoby/ pokonały Filar Utvordfjellet Pllarren - 5 wyciągów, IV
Zwiedzano Jaskinię Hanshallaren /na zdjęciu bez drugiej osoby/
Dziękujemy gospodarzom za miłe przyjęcie!
Tutaj zdjęcia z wyjazdu "kliknij".
Czesław Szura - Były Członek Klubu
Gabriela Gajny
Jerzy Ganszer
Ekipa /trzy ostatnie osoby/ pokonały Filar Utvordfjellet Pllarren - 5 wyciągów, IV
Zwiedzano Jaskinię Hanshallaren /na zdjęciu bez drugiej osoby/
Dziękujemy gospodarzom za miłe przyjęcie!
Tutaj zdjęcia z wyjazdu "kliknij".
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Jerzy Pukowski - grupa turystyczna
Zbigniew Mastalski - Fanklkub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa turystyczna
Kinga Kluczewska - Speleoklub Olkusz - wspinaczka
Jerzy Ganszer - wspinaczka
W wyśmienitym stylu grupa wspinaczy pokonała grań od Mylnej Przełęczy. Zejście z Kościelca jest słabo dostosowane do ruchu turystycznego. Widoki, ciepło, jeden grzmot, sporo turystów. Jak zwykle zapraszam na podobne akcje. Następna akcja to grań Fajek. Można się już zapisywać, albo śledzić internet. Tutaj kilka zdjęć "kliknij"
Zbigniew Mastalski - Fanklkub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa turystyczna
Kinga Kluczewska - Speleoklub Olkusz - wspinaczka
Jerzy Ganszer - wspinaczka
W wyśmienitym stylu grupa wspinaczy pokonała grań od Mylnej Przełęczy. Zejście z Kościelca jest słabo dostosowane do ruchu turystycznego. Widoki, ciepło, jeden grzmot, sporo turystów. Jak zwykle zapraszam na podobne akcje. Następna akcja to grań Fajek. Można się już zapisywać, albo śledzić internet. Tutaj kilka zdjęć "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Przemysław Stanisławski
Tomasz Kochel
Udało nam się wspiąć na Czarny Szczyt drogą o wycenie -IV. Droga bardzo przyjemna, skała dość stabilna, dobre stopnie i chwyty. Polecam.
Opis drogi dla zainteresowanych: https://tatry.nfo.sk/cestadb.php?obr=stity//0103//01030603.p
Tomasz Kochel
Udało nam się wspiąć na Czarny Szczyt drogą o wycenie -IV. Droga bardzo przyjemna, skała dość stabilna, dobre stopnie i chwyty. Polecam.
Opis drogi dla zainteresowanych: https://tatry.nfo.sk/cestadb.php?obr=stity//0103//01030603.p
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Więcej...
Dawid Linert - Siwy Dym i Wiatr
Paweł Zachorek - Siwy Dym i Wiatr
Kacper Akus - Siwy Dym i Wiatr
Wojciech Omyła - Siwy Dym i Wiatr
Dominik Linert - Siwy Dym i Wiatr
Barbara Madalińska - Osoba Towarzysząca
Zdzisław Grebl
Michał Grebl - Osoba Towarzysząca
Andrzej Grebl - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Były kontuzje i otarcia, akcja bardzo intensywna, sporo turystów. Spotkaliśmy żmiję. Akcja zostanie powtórzona.
Paweł Zachorek - Siwy Dym i Wiatr
Kacper Akus - Siwy Dym i Wiatr
Wojciech Omyła - Siwy Dym i Wiatr
Dominik Linert - Siwy Dym i Wiatr
Barbara Madalińska - Osoba Towarzysząca
Zdzisław Grebl
Michał Grebl - Osoba Towarzysząca
Andrzej Grebl - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Były kontuzje i otarcia, akcja bardzo intensywna, sporo turystów. Spotkaliśmy żmiję. Akcja zostanie powtórzona.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Adam Marcinków
Alan i Marcin - Osoby Towarzyszące
Sobotni rekonesans w skałkach słowackiego Súľova. Miejsce zapowiada się obiecująco pod kątem wspinaczki – niewielu ludzi, a widoki przepiękne.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Małgorzata Bugalska- Ganszer,
Michał Ganszer,
Paulina Kohut,
Mateusz Kohut,
Paweł Olszewski
Celem naszego wyjazdu w Tatry była Sala Dantego w Ptasiej Studni, a po wyjściu z jaskini zjazd Progiem Mułowym do Wielkiej Świstówki. Akcja harda, całodniowa i wymagająca. Nasz 5-osobowy zespół też był hardy, gdyż udało się zrealizować plan w 100%. W miarę szybko udało się dotrzeć do Sali Dantego a jeszcze szybciej wyjść z jaskini. Próg Mułowy pokonaliśmy jeszcze za dnia. Późnym wieczorem- mocno zmęczeni ale jeszcze bardziej szczęśliwi- dotarliśmy do auta. Wszyscy jesteśmy zadowoleni z akcji:).
Ciekawostka:
Poniżej wejścia do jaskini po lewej stronie, na półce skalnej leży truchło większego ssaka (koza/ lis?) w zaawansowanym stanie rozkładu. Smród okrutny.
Michał Ganszer,
Paulina Kohut,
Mateusz Kohut,
Paweł Olszewski
Celem naszego wyjazdu w Tatry była Sala Dantego w Ptasiej Studni, a po wyjściu z jaskini zjazd Progiem Mułowym do Wielkiej Świstówki. Akcja harda, całodniowa i wymagająca. Nasz 5-osobowy zespół też był hardy, gdyż udało się zrealizować plan w 100%. W miarę szybko udało się dotrzeć do Sali Dantego a jeszcze szybciej wyjść z jaskini. Próg Mułowy pokonaliśmy jeszcze za dnia. Późnym wieczorem- mocno zmęczeni ale jeszcze bardziej szczęśliwi- dotarliśmy do auta. Wszyscy jesteśmy zadowoleni z akcji:).
Ciekawostka:
Poniżej wejścia do jaskini po lewej stronie, na półce skalnej leży truchło większego ssaka (koza/ lis?) w zaawansowanym stanie rozkładu. Smród okrutny.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
niedziela, 10 sierpień 2025 19:30
2025.08.02-17 Tennengebirge, Alpy Saltzburskie - wyprawa
Napisał Piotr Gawlas
Uczestnicy:
Speleoklub Bobry Żagań
Speleoklub Bielsko-Biała
Speleoclub Wrocław
Łącznie 29 osób.
Alpy Saltzburskie, Tennengebirge, wyprawa Bobrów z Żagania, Speleoclubu Wrocław i Speleoklubu Bielsko-Biała. Na dwa tygodnie schronisko Laufen Hütte zamienia się w nasz dom, bazę, warsztat pracy, stołówkę, miejsce spotkań towarzyskich. Jest ciepłym i przytulnym kątem po powrocie z niejednokrotnie ciężkich akcji. Spotykamy się tutaj z przyjaciółmi w górskich klimatach, by dzielić i mnożyć nasze wspólne pasje - eksploracje jaskiń. W tym roku pogoda jak zwykle kapryśna. Pierwszego dnia podejście w ulewnym deszczu. Pierwsze akcje jaskiniowe przemoczone i przelane strumieniami wody. Później trochę się poprawia. Nowe ciągi i nowe jaskinie nie dawały łatwo dostępu do swoich nowych partii. Z eksploracji jest kontynuacja w Jaskini JackDaniels, nowe ciągi w Jaskini pod Modrzewiem, odkrycie i eksploracje nowych obiektów pod GriessKoglem, Jaskinia Środkowa.
C.D.N.
Speleoklub Bobry Żagań
Speleoklub Bielsko-Biała
Speleoclub Wrocław
Łącznie 29 osób.
Alpy Saltzburskie, Tennengebirge, wyprawa Bobrów z Żagania, Speleoclubu Wrocław i Speleoklubu Bielsko-Biała. Na dwa tygodnie schronisko Laufen Hütte zamienia się w nasz dom, bazę, warsztat pracy, stołówkę, miejsce spotkań towarzyskich. Jest ciepłym i przytulnym kątem po powrocie z niejednokrotnie ciężkich akcji. Spotykamy się tutaj z przyjaciółmi w górskich klimatach, by dzielić i mnożyć nasze wspólne pasje - eksploracje jaskiń. W tym roku pogoda jak zwykle kapryśna. Pierwszego dnia podejście w ulewnym deszczu. Pierwsze akcje jaskiniowe przemoczone i przelane strumieniami wody. Później trochę się poprawia. Nowe ciągi i nowe jaskinie nie dawały łatwo dostępu do swoich nowych partii. Z eksploracji jest kontynuacja w Jaskini JackDaniels, nowe ciągi w Jaskini pod Modrzewiem, odkrycie i eksploracje nowych obiektów pod GriessKoglem, Jaskinia Środkowa.
C.D.N.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
