Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (1611)

poniedziałek, 10 lipiec 2023 10:15

2023.07.06 Eksploracja Dziurawa Sala

Napisał
Tomasz Kochel
Mateusz Kohut
Paweł Gądek - grupa wsparcia

Dalsza eksploracja jednej z nowych jaskiń beskidzkich. Tomasz i Mateusz w celu dokonania nowych odkryć weszli i wyszli z jaskini czterokrotnie. Warto dodać, że każde kolejne wejście było trudniejsze i zajmowało coraz więcej czasu. To poświęcenie niestety nie spowodowało odkrycia nowych metrów. W tym czasie Paweł jako grupa wsparcia kibicował grupie eksploracyjnej z powierzchni.
niedziela, 02 lipiec 2023 17:49

2023.07.01. Jaskinia Małołącka

Napisał
Remigiusz Tuszyński- KKS,
Maciej "Fryta" Frydrychowicz- KKS,
Paweł Olszewski

Cała wyprawa do jaskini Małołąckiej miała charakter kondycyjno- techniczny. Podejście Źlebem Kobylarzowym, powrót przez Dolinę Małej Łąki (przed otworem Wielkiej Śnieżnej spotkaliśmy Kamila P. z towarzyszami). Jaskinie zrobiliśmy do dna, bardzo uważając by nie strącać kamieni na siebie. Świetna jaskinia do przetrenowania przepinek. Cała akcja trwała 11h.
Fotosy
Jarosław Gutek - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Piotr Gawlas
Zofia Gutek
+ 4 ratowników górniczych

Litworowa do dna I Pięćdziesiątki
Pod Wantą do dna
Marmurowa do starego dna
czwartek, 22 czerwiec 2023 00:05

2023.06.21 Jaskinia Śnieżna do Syfonu Dziadka

Napisał

Bartosz Brzezinka
Jerzy Ganszer

Czas akcji 6 godzin i 15 minut. Do dna doszliśmy w 2 godziny i 5 minut. Na powierzchni trochę śniegu. W jaskini sporo wody. 

Tutaj pewne "obserwacje":
- w Wielkiej studni u góry są ślady wyciągarki "Gramingera". Przy pomocy stalowej liny wyciągano śmieci i "słabszych grotołazów"
- przed Suchym biwakiem jest karteczka od 13 lat z informacją o "higienicznym zachowaniu się" - została zainstalowana przez członków SBB
- wiele lat temu Prymula podczas Obozu Ogólnopolskiego dostał polecenie zaniesienia "punktu pomiaru wody" do jeziorka przed trawersem do II Biwaku. Ta "tablica" leży tam w wodzie do dzisiaj i należy sądzić, że nigdy nie spełniała zadania
- mało kto wie, że trawers przed II Biwakiem był zaporęczowany z liny stalowej
- dawno temu nad Wielką Studnią był obrazek z Matką Boską, podczas odśmiecania jaskini ta rzecz została zakwalifikowana jako śmieć
- kilka lat temu w Tatrach była wielka powódź - woda podeszła od dołu nad II Biwak!
- do tej chwili w Wielkiej Śnieżnej było 8 ofiar śmiertelnych
- dawno temu w latach 70 - tych XX wieku "Płytowce" były poręczowane jednym podciągiem o dł 80 m bez przepinanek  /Polska lina z Bezalinu o dużym wydłużeniu/
- na Płytowcach starzy grotołazi zjeżdżali we "Francuzie", podczas podchodzenia asekurowali się z pętli Prusika
- w Parszywej siedemnastce kiedyś zginął wrocławski grotołaz, autor niniejszego opracowania znalazł na dole okulary i dał je na półkę /grotołaz z Wrocławia używał okularów/. Okulary tam gdzieś są, lecz od pewnego czasu nie zaobserwowano ich
- poniżej otworu jest takie miejsce do przebierania się - podczas Obozów Ogólnopolskich był tam instalowany namiot
- 21 lipca 1979 Andrzej Bałas z Krakowa na lewo od otworu zainstalował pierwszego /?/ "nowożytnego " spita. Wtedy w systemie nie istniały tego typu urządzenia! W pobliżu był Były Członek Klubu Przemysław Piekarski /patrz Księga Zmarłych SBB/
- podczas obozów Ogólnopolskich były akcje oczyszczające jaskinię - śmieci nosiło się w workach na ziemniaki z tworzywa sztucznego /grotołazi doprawiali szelki/
- poniżej II biwaku jest zjazd i tam u góry w spągu jest wbity wycior  /hak/
- przez wiele lat w otworze jaskini była krata /prawie nigdy niezamykana na kłódkę /
- przez kilka lat w otworze była zainstalowana plandeka, aby śnieg nie blokował wejścia - usunięto ją potem, bo lodowiec w środku zaczął się kurczyć
- przez długi czas dnem systemy był Syfon Dominiki i tam się chodziło /przez Studnię Wiatrów/
- w tej chwili w jaskini jest dużo różnych depozytów z linami - należy stworzyć "regulamin", aby nie zagracać zbytnio jaskini 
- uwaga - na zjeździe kierunkowym u góry uszkodzona lina!

 

poniedziałek, 19 czerwiec 2023 23:40

2023.06.18 Jura Krakowsko-Częstochowska

Napisał
Ewa Rutkowska
Sylwia Wójcik
Łukasz Młody - Osoba Towarzysząca
Łukasz Piechocki
Tomasz Grzegrzułka
Wojciech Jasiak
Karol Pastwa

W niedzielę spontanicznie zebraliśmy dość spory skład i pojechaliśmy do Podlesic, aby powspinać się, ale również odwiedzić Studnie Szpatowców.
Wyjazd odbywał się w sielskiej atmosferze, nie nałożyliśmy sobie presji czasowej i realizowaliśmy swoje cele na spokojnie. W pierwszej części wyjazdu udaliśmy się na Górę Zborów, aby na Długiej Grani, Dziurkach i Skale Gąsieckiego wywspinać kilka dróg. Zrealizowaliśmy kilka wariantów. Każdy z nas znalazł satysfakcjonujące dla siebie drogi i je zrealizował. Po południu udaliśmy się do Studni Szpatowców, aby schłodzić się po całym upalnym dniu. Na zakończenie wyjazdu zrobiliśmy ognisko i usmażyliśmy kiełbaski. Wieczorem wróciliśmy do Bielska
sobota, 17 czerwiec 2023 23:19

2023.06.17 Jaskinia pod Wantą

Napisał
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Trzech członków Honorowych SBB wybrało się na spacer do znanej wszystkim jaskini. Zjechano tylko pierwszą studnię!  Akcja była dość "ekstremalna". Na powierzchni sporo mgieł. A potem żurek u Zięby.
wtorek, 04 lipiec 2023 13:05

2023.06.14-17 Próba wejścia na Kazbek

Napisał
Julia Frączek - Osoba Towarzysząca
Bartosz Baturo

Sprawozdanie z próby wejścia na Kazbek w połowie czerwca 2023. 
Do Kutaisi przylecieliśmy w nocy w środę 14.06. Jedyne, naprawdę dobre okno pogodowe w czasie naszego 2 tygodniowego pobytu było prognozowane na sobotę 17.06. W związku z tym w czwartek popołudniu byliśmy już w Stepancmindzie. Tego samego dnia wieczorem wyszliśmy na nocleg w pobliżu niższego schroniska, około 3000 m n.p.m. Kolejnego dnia doszliśmy do tzw. "meteo" i spędziliśmy tam kilka godzin na topieniu śniegu i suszeniu ubrań. Niestety w czasie przejścia przez lodowiec do meteo dopadła nas burza i byliśmy przemoczeni do suchej nitki. Pod wieczór przeszliśmy około 45 minut w stronę szczytu i tam rozbiliśmy obóz na 3800 m n.p.m. Kolejnego dnia było okno pogodowe. Do tego momentu czuliśmy się, choć zmęczeni, dobrze. O 4 rano, po solidnej owsiance wyszliśmy z namiotu. Choć pogoda była bezchmurna, to wiatr wiał strasznie mocno, dodatkowo było bardzo zimno. Warunki powyżej meteo były typowo zimowe, bardzo dużo świeżego śniegu. Na szczęście szło dużo ekip (w tym polskich), więc ani z torowaniem ani nawigacją nie było zbytniego problemu. Na początku szło dobrze, ale później okazało się, że: (i) zamarzła woda w kamelbakach, (ii) nasze treki, choć porządne, nie wystarczają na ten mróz. Słońce już było coraz wyżej, więc te problemy byśmy przetrwali, natomiast niestety w okolicach wysokości 4300 Julia zaczęła odczuwać ból głowy spowodowany wysokością. W związku z tym, około 8 rano podjęliśmy decyzję o odwrocie, żeby niepotrzebnie nie ryzykować. Zgodnie z planem chcieliśmy potraktować ten atak jako aklimatyzację i następnego dnia spróbować znowu. Niestety po kilku godzinach w namiocie i obiedzie musieliśmy podjąć decyzję o zejściu niżej. Ból głowy nie ustępował, a dodatkowo oboje byliśmy mocno wyczerpani atakiem szczytowym. Po kolejnej nocy obok niższego schroniska zeszliśmy na sam dół i zjedliśmy wielkie Chaczapuri. Oczywiście problemem była aklimatyzacja, zbyt krótka jak na taką górę, ale ze względu na pogodę głupio było nie dać szansy temu oknu pogodowemu. Kolejnym błędem, było nie zabranie nart. Przed wyjazdem wszyscy, których pytaliśmy mówili, że na zjazd z Kazbkeu jest już za późno, tymczasem warunki narciarskie były tam naprawdę wyśmienite. Trzeba by co prawda trochę je ponieść na plecach, ale wyżej, gdzie wysokość daje się we znaki, znacząco usprawniły by nam poruszanie się. Zresztą ta wyprawa miała być wyprawą narciarską, więc naprawdę żałuję, że odradzono nam wzięcie sprzętu. 4 tysięcznik (Ortsveri) naprzeciwko Kazbeku, idealny na aklimatyzację, wydaje się jeszcze ciekawszy narciarsko od samego pięciotysięcznika, z uwagi na przepiękną, olbrzymią i stromą ścianę opadającą w stronę meteo. No nic. Następnym razem! Gruziński rekonesans został zrobiony. Po zejściu z góry udało nam się zjechać dobry kawał tego pełnego kontrastów kraju.
sobota, 17 czerwiec 2023 00:43

2023.06.14-15 Eksploracja - Beskid Żywiecki

Napisał
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Działaliśmy w Beskidzie Żywieckim w rejonie Hali Górowej. Tam też spaliśmy w dużej szopie /na zdjęciu/. W planie było znalezienie i splanowanie małego obiektu, o którym wspominał Błażej Nikiej - nie udało się. Natomiast sam Jerzy Pukowski odkrył "Salę pod Wielkim Głazem nad Halą Górową" o długości 7m. Niebawem obiekt ten zostanie wpisany w Bazę Danych Obiektów Jaskiniowych Polskich Karpat Fliszowych. Jest tam dość sporo miejsca, niemniej spąg jest pochyły i za bardzo nie nadaje się do dłuższego przebywania w nim ludzi.  W okapie pod wejściem do wspomnianego obiektu są śmieci i niewątpliwie zrobimy tam akcję oczyszczającą. A nocleg w szopie był piękny, obudziło na słońce wkradające się przez okna! a w nocy był deszcz i burza.
czwartek, 08 czerwiec 2023 22:23

2023.06.08 Lodospad w Jaskini Śnieżnej

Napisał
Bartosz Baturo
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

Bartek wyniósł te swoje czujniki do pomiaru temperatury. Rano słońce, a potem nam dolało! Przed progiem jest jeszcze sporo śniegu i można się "przejechać". W górach pierwiosnki /prymule/ i kaczeńce.
poniedziałek, 05 czerwiec 2023 11:33

2023.06.03-04 Tatry

Napisał
Marta Dudek
Marlena Magiera
Kamil Przemyk
Filip Perek
Łukasz Piechocki
Bartosz Brzezinka
Wacław Mchalski
Jako wyjazd kursowy zdobyliśmy Litworową do Magla i Pod Wantą do dna. Bardzo sprawna akcja, świetna pogoda, urocze widoki. Marta jako "kierowniczka" tego wyjścia obiecała opisać wrażenia kursantów, więc czekajcie na wpis z emocjami