Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1611)
2022.12.28 Wielka Śnieżna, Sala Wesołej Warszawki
Napisał Krzysztof BorgiełKamil Polański
Krzysztof Borgieł
Można by rzec, że śnieg wyparował. 1/3 tego co było choćby tydzień temu. Do tego fajnie zmrożona skorupa. Próg pokonany klasycznie beż użycia poręczówki wariantem na prawo od zimowego. Na Wyżniej Świstówce przenikliwy, zimny wiatr. Otwór na te chwilę zasysa spore ilości śniegu śniegu, który w hurtowych ilościach zdmuchuje z kierunku "nad kotlin". W przebieralni i na lodospadzie towarzyszyła nam ekipa "termometrowców" w składzie Bartosz i Mateusz.
Dalej jż nasza trójka zanurzyła się w czeluści zmierzając ku nieznanym Partiom Animatorów.
Na wejściu do ww. partii w ramach prewencji zrzuciliśmy sporą niestabilną wantę, ale ogólnie trzeba tam uważać - jest krucho. Dalej już jak po sznurku (dosłownie i w przenośni), mierząc się z legendarną Masarnią dotarliśmy do Sali Wesołej Warszawki. Sala piękna i ogromna, warta odwiedzenia. Nieco wcześniej zwiedziliśmy też - celowo z ślepy komin (lina była to czemu nie).
Na powrocie dogoniliśmy pod Wielką Studnię, wycofującą się 3 osobową ekipę z SGW (pozdrawiamy).
Na wyjściu z jaskini ogromny, urywający głowy przewiew i śnieżny pył uniemożliwiający penetrację wzrokową. Na powierzchni noc, gwiazdy i ten piekielny wiatr...
Wojciech Zowada - SBB
Karol Pastwa - SBB/KAGB GOPR
Jakub R. - Osoba Towarzysząca
Karolina Barciszewska-Kozioł - ST/SBB
“Trzeba poruszać się po świętach!”
Spotykamy się o 18:00 na przełęczy Salmopolskiej. Zimno! - choć wydawało się, że przyszła już wiosna. Przebieramy się w kombinezony, które po świętach zrobiły się jakieś małe ;) Oficjalnie wybieramy Karola jako kierownika wyjścia - w końcu zna tą dziurę najlepiej! Karol zamykając auto powiedział, że czegoś zapomniał po chwili dodał półgłosem “zrobię to z repika” - cała ekipa w większości męska usłyszała, że zapomniał “torebki” - i tak szpejarka została torebką ;) Następnie maszerujemy do dziury asfaltem, bo “po co przez śniegi” - mijamy barierki i szybko do dziury, w której jest ciepło, na tyle że już na samym początku pasuje się rozebrać. Dobra, działamy. Mijamy szybko wstępne labirynty i po chwili jesteśmy na pierwszym progu. Poręczujemy kawałek liny i szybko pokonujemy metry w dół. Potem już leci, mijamy: Studnie Końcową, Salę Tosi, Wielki Kanion, Partię Postrzodkowe… Panowie w tym czasie dbają, aby torebka z pełną gracją przechodziła kolejne partie jaskini. Słychać tylko komendy:
- Karol podaję torebkę
- Ok, już ją biorę!
- Delikatnie, to torebka od Louis Vuitton!
Mijamy kilka nietoperzy po drodze, które smacznie sobie śpią.
Mijamy Rozdzielnie i dochodzimy do Galerii Postrzodkowej, która jak na Beskidzkie rozmiary jest dla nas ogromną salą. Panowie rozstawiają się, robimy kilka pamiątkowych fot :) Próbujemy iść w stronę dna, wszyscy chętni!, ale nawet Ci najbardziej smukli nie mieszczą się po świętach w zacisku, więc odpowiedzialnie odpuszczamy, aby koledzy kierownika nie mieli dziś pracy w jaskinii :)
Panowie w drodze powrotnej sprawdzają swoje umiejętności w ciasniejszych miejscach, jednak święta były obfite, więc kierownik częstuje żelkami i szybko postanawiamy wracać bo zbliza sie 21. Mijamy prożek, ściągamy linę, pakujemy wszelkie manatki i stwierdzamy, że czas się pożegnać w dziurze, bo na zewnątrz będzie na tyle zimno, że każdy wskoczy szybko do swojego samochodu. Jednak za szybko te pożegnanie! Wyjście okazało się, nie wyjściem, tylko Komorą Piaskową. Błądzimy parę minut, aż w końcu Wojtek nas woła, znalazł wyjście - wyjście! ? Wyciąga nas szybko z jaskini, szybki sprint w całkiem błotnych i mokrych kombinezonach na mrozie. Szybko się przebieramy i głodni jedziemy do domów na kolację ;)
Martyna Michalska
Łukasz Piechocki
Wacław Michalski
Poświąteczne spalanie kalorii, wycieczka do jaskini Czarnej. Mała pentelka - otwór południowy, wspinaczka obejściem komina węgierskiego, zjazd kominem, wspinaczka do górnych otworów i zjazd przez ścianę. Wszystko zakończone żurkiem u Zięby, tak żeby nie wpaść jednak w jakiś kaloryczny deficyt. W Tatry wróciła zima, tego dnia spadło całkiem sporo śniegu.
Sylwia Wójcik
Maciej "Fryta" Frydrychowicz- KKS
Paweł Olszewski
Chcieliśmy dojść do syfonu Danka i do Komory Gwiaździstej, ale Gniazdo Złotej Kaczki "wylało" i nie puściło nas dalej. Zbyt dużo wody, aby próbować "nurkować". Żeby mieć coś z wyjazdu, udaliśmy się w Partie Gąbczaste. Nikt z nas wcześniej tam nie był, więc cała akcja nabrała znaczenia eksploracyjnego. Odkrywanie (dla nas) nowych korytarzy dało nam wielki fun. Było mnóstwo zachwytu i radości. Próbowaliśmy przejść wszystkie korytarzyki, ostatecznie ja i Maciej skąpaliśmy się w jednym z jeziorek:-) Wszyscy jesteśmy zadowoleni z wyjazdu. Nad Wielkim Progiem spotkaliśmy Sławomira H. z ST z kursantami.
Fotosy
2022.12.27 Akcja eksploracyjna w Masywie Małego Skrzycznego
Napisał Jerzy GanszerTo była akcja narciarska. Dotarto do nieznanego rowu tektonicznego zlokalizowanego na mapie "lidar" /patrz zdjęcie/. Jest tam młody las i dojście było dość "górskie". Na zdjęciu M.S. to Małe Skrzyczne. W sumie podejść 596 z Salmopola. Warunki na trasach zjazdowych - bez kamieni! U góry trochę lodu, na dole dobrze. Ostatniej nocy dosypało 5 cm świeżego śniegu.
2022.12.17-18 Jaskinia Wielka Śnieżna-Nowy Biwak
Napisała Maria WęgrzynkiewiczMajka W.
Drogę do jaskini torował Kamil Polański, za co serdeczne dzięki. Warunki do łatwych nie należały.
Jaskinia wciąga mroźne powietrze. Do I Płytowca lód. Ewidentnie niższa temperatura w całej jaskini. Wody niewiele.
Założonym celem akcji było wyniesienie reszty śmieci z Nowego Biwaku. Niestety w związku z tym, że była nas tylko dwójka realizacja celu ograniczyła się do jednego wora śmieci na osobę.
Tradycyjnie rekordowo długi czas pod ziemią-16h. Chwała szybkim grotołazom :D
Po wyjściu okazało się, że zwierzęta obrabowały jedzenie pozostawione w plecaku na powierzchni i obgryzły kijki. Na zdrowie!
Temperatura spadła nisko poniżej 10 stopni na minusie, co ułatwiło i przyspieszyło powrót.
Było zimno, ciężko i nawet ciemno. "Nie idźcie tam, nie warto!" ;)
Kamil Polański
Celem było przetorowanie drogi przez świstówki do otworu Śnieżnej - plan wykonano. Za mną szło trzech grotołazów.
Warunki bardzo kopne, bardzo ciężkie. Pod wierchówką, która jest zbyt nietrwała aby mogła utrzymać ciało dorosłego człowieka, znajduje się warstwa luźnego śniegu w przeważającej części o głębokości ok. 1m. Przechód lekko zmrożony, choć pod warstwą zmrożonego śniegu znajduje się również luźny śnieg, a pod nim lód. Użycie zaporęczowanej liny na progu niezbędne.
Warunki w początkowych partiach w jaskini bardzo mroźne, czuć było spory przewiew, większy niż tydzień temu. Z informacji zdobytych od grotołazów którzy mieli tego dnia akcję, mróz sięga aż do wodociągu, co przedstawiały liczne zawiązane sople.
Trasa od parkingu pod otwór zajęła blisko 3 godz. 10min.
Filmik spod otworu:
2022.12.10 Akcja eksploracyjna w Beskidzie Małym nad Lipnikiem
Napisał Jerzy GanszerJerzy Ganszer
261 m podejścia! Dotarto na punkt widokowy /na zdjęciu/ i do Wzgórza Czarnych Brzóz. Niebawem w te miejsca zostaną zorganizowane akcje dla członków Klubu. Nie natrafiono na obiekty jaskiniowe.
Jerzy Ganszer
W Wytrzyszczonej 1 splanowano "Piętrowy Okap pod Wytrzyszczoną 1 K.Bs-02.265" o dł. 3 m i deniwelacji 6 m. Wydaje się, że deniwelacja jest nieproporcjonalnie duża do długości, lecz przy okapach przyjęto zasadę liczenia dł. "na wprost". Są tam dwa "kotły eworsyjne", powstały przez "wymycie przez wodę" a najprawdopodobniej przez "wietrzenie atmosferyczne".
Tutaj jest opis skałek pod liczba kolejną 38 /Wytrzyszczona 1/ i 39 /Wytrzyszczona 2/ - "kliknij".
Plan obiektu niebawem będzie w Dokumentach Internetowych pod datą 2022.12.08
Obiekt jest również wpisany w Bazę Obiektów Jaskiniowych Polskich Karpat Fliszowych - prowadzony przez Speleoklub Bielsko-Biała - "kliknij"
Na zdjęciu widoczna górna część obiektu z Jerzym Pukowskim na czele. Należy dodać, że wzmiankowana osoba od kilkudziesięciu lat zajmuje się dzkiałalnością eksploracyjną w naszych Karpatach Fliszowych, jest Członkiem Honorowym SBB i Członkiem Kapituły nagrody Waldka Muchy.
W zimie Speleoklub Bielsko-Biała zorganizuje akcję wspinaczkową na te skałki!
2022.12.04 Wyjazd kursowy Jaskinie: Przy Przechodzie oraz Śpiących Rycerzy
Napisała MMDInstruktor ST Sławek
Kurs SBB Michał
Kurs SBB Filip
Kurs SBB Przemek
Kurs SBB - kierownik Marta
Godzina 7:00 z parkingu Dolina Małej Łąki/Giewont, szlakiem żółtym, przez Wielką Polanę Małołącką, wyruszyliśmy do kolejnych tatrzańskich jaskiń.
W drugim dniu kursowym, celem podróży były urokliwa i osadzona soplami Jaskinia Przy Przechodzie oraz Jaskinia Śpiących Rycerzy Wyżnia i Jaskinia Śpiących Rycerzy.
Więcej...
2022.12.04 Wyjazd kursowy - jaskinie: Kasprowa Wyżnia i Kasprowa Średnia
Napisała Marlena MagieraBartosz Brzezinka
Kurs SBB Tymoteusz - Tymek
Kurs SBB Paweł - Dziki
Kurs SBB Kamil
Kurs SBB Marlena - kierownik
A kawałek zielonym szlakiem odprowadził nas Mazuri
Zaczęło się o po 7:00 rano pod dolną stacją kolejki na Kasprowy Wierch. Potem śliskim zielonym szlakiem ku dziurze. Podejście lekko strome, ale kursanci muszą ćwiczyć kondycję. Pierwszą dziurą była jaskinia z zasięgiem LTE - Kasprowa Wyżnia. Potem zjazd na dół i trawers do Kasprowej Średniej. Akcja szybka i udana. Słońce dopieszczało.
2022.12.03 Wyjazd kursowy Jaskinie: Kasprowa Wyżnia i Kasprowa Średnia
Napisała MMDInstruktor SBB „Murzyn”
Kurs SBB Michał
Kurs SBB Filip
Kurs SBB Przemek
Kurs SBB - kierownik Marta
Godzina 7:30 spod dolnej stacji kolejki na Kasprowy Wierch, zielonym szlakiem, w/w składzie wyruszyliśmy do pierwszych tatrzańskich jaskiń. Celem wyprawy była Jaskinia Kasprowa Wyżnia oraz Jaskinia Kasprowa Średnia- obie zlokalizowane w Masywie Zawratu Kasprowego. Trochę poręczowania, kilka zjazdów, czołganie i dużo dobrego humoru. Korzystając ze szkiców szlifowaliśmy umiejętność czytania rysunków. Obie miejscówki zdobyte dość sprawnie. Cały czas pogłębiamy techniki i sprawdzamy swoją wytrzymałość.
Trening zakończyliśmy o godzinie 16:30. Lekki mróz i rześkość górskiego klimatu, niektórym dała się we znaki.
2022.12.03 Wyjazd kursowy - jaskinie: Przy Przechodzie oraz Śpiących Rycerzy
Napisała Marlena MagieraKurs SBB Tymoteusz - Tymek
Kurs SBB Paweł - Dziki
Kurs SBB Kamil
Kurs SBB Marlena - kierownik
Wyruszyliśmy z Doliny Małej Łąki po 8:00 rano -> na żółtym szlaku trochę ślisko. Potem pozaszlak i śniegu miejscami po kolana, ale udało się dotrzeć do pierwszej dziury - Jaskini Przy Przechodzie. Potem góralskie śpiewy w wykonaniu Sławka w Jaskiniach Śpiących Rycerzy i powrót do domu przy urokliwie świecącym księżycu. Na bazie byliśmy o 16:30 i zabraliśmy się za utęsknione pierogi.
Bartosz Brzezinka - grupa wsparcia
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wsparcia
Jerzy Pukowski - grupa wsparcia
Mateusz Kohut
Łukasz Piechocki
Jakub Krajewski
Sylwia Wójcik
Jerzy Ganszer
Czas akcji w jaskini prawie 8 godzin w tym przebieranie się. Sporo wody, sporo błota - wszyscy zadowoleni!
A w drodze powrotnej spotkaliśmy Majkę W, która działała ze Speleoklubem Tatrzańskim.
