Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (1611)

niedziela, 27 luty 2022 22:54

2022.02.26 Wycieczka do Jaskini Czarnej

Napisał
W jaskini działało 5 osób ze Speleoklubu Bielsko-Biała. 

Bliższe szczegóły akcji zostaną opisane w "sprawozdaniach wewnętrznych"

Pokonano trasę z głównego otworu:  Sala Węgierska /wszyscy pierwszy raz/ , dotarcie do drugiego otworu, Sala Francuska z przejściem do Partii Tehub, Sala AKT.
W jaskini działał Speleoklub Warszawski.
poniedziałek, 21 luty 2022 21:22

2022.02.20 Jaskinia Czarna Trawers z obu stron.

Napisał

Zespół Południowy: 

Tomasz Motoszko 
Łukasz Piechocki 
Martyna Michalska 

Zespół Północny:

Ewa Rutkowska 
Karolina Barciszewska-Kozioł- Speleoklub Tatrzański 
Bartłomiej Golik 

Pomysł trawersu równocześnie z dwóch stron powstał już jakiś czas temu. Przed akcją ustaliliśmy, że oba zespoły spotkają się nad jeziorkiem szmaragdowym. Plan został wykonany perfekcyjnie bo dotarliśmy tam w tym samym czasie. Po krótkiej pogawędce każdy zespół poszedł w swoją stronę. Na akcji spotkaliśmy ekipę z Sądeckiego Klubu. Bardzo przyjemna akcja.

Małgorzata Bugalska
Bartosz Brzezinka
Mateusz Kohut
Agnieszka Krawczyk
Majka W.
Paweł Chrobak - Speleoklub Tatrzański
Krzysztof Borgieł
Kamil Polański
osoba utajniona na nartach
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer 


Wszyscy zadowoleni, akcja pod ziemią 6 godzin 30 minut. W górach sporo śniegu, wieczorem mróz! W jaskini mało wody. Według umowy nasi kursanci mają napisać minimum 4 zdania o akcji inni uczestnicy też mogą to zdobić. 

Małgorzata Bugalska ----------"czekamy na wypowiedź!"




Bartosz Brzezinka ------------"czekamy na wypowiedź!"



Mateusz Kohut ---------------"czekamy na wypowiedź!"

Agnieszka Krawczyk ----------
Każda jaskinia ma swoje piękno, jedne mają ich bezmiar, a ta, pokazała swoje olśniewające oblicze przy wiszącym jeziorku i mlecznej studni.
Kamil pokazał na co to grotołaz harpagan :-).
W jaskiniach ważna jest zasada jak w muszkieterach jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Pokonałam swojego stracha i sama zeszłam na "rękach" wąskim przejściem w dół przy obejściu obejścia - w życiu trzeba pokonywać swoje granice i strach.
 
Była fantastik, do zobaczenia


Jerzy Ganszer --------------
Do otworu dotarliśmy sprawnie dzięki Krzyśkowi i Kamilowi oraz osobie utajnionej - oni przetorowali nam drogę, chwała Im!  Dzięki Pawłowi "starsi" mogli sobie zjechać Studnią Mleczną i Imieninową /zabrał linę/, Przy Harnasiu spotkaliśmy Frytkę i Krzysztofa z Warszawy. Frytka szedł do Miętusiej i ponoć musiał być "przepychany". W tym samym czasie w rejonie działała Ela - jeździła na biegówkach. A Agnieszka miała bardzo ciężki plecak.  Kursantom najbardziej podobał się zjazd bez liny na obejściu obejścia Studni Imieninowej. W drodze w dół szlakiem obserwowaliśmy ślady naszego Kolegi utajnionego, który zjechał na nartach w sposób "perfekcyjny", a Kamil woził się na sankach!

Paweł Chrobak -------------
Jureczku , wiec jako kursant starszy mam coś do dodania. 
- starsi zaliczyli jeszcze Korytarz Żyrafowy
-kursantka Agnieszka pytała w przebieralni czy może pokazać kolegom pupę , co uczyniła ku uciesze kolegów. 
- Pan instruktor Jerzy Ganszer nosił kursantom plecak bo był ciężki 
- osoba utajniona przy Studni Imieninowej powiedziała że „p.......... naszego złodzieja” …. Ostatecznie jednak to złodziej w........... tę osobę na samo dno studni 
 
Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za zaproszenie na przemiłą akcję

Bartosz Brzezinka

Sonia Bała – Klub Wysokogórski Sakwa

 

 

W środę 02.02.2022 wybraliśmy się w Tatry z zamiarem wspinaczki w lodzie, pierwotnie miało to być Laboratorium zimowe na Hali Gąsienicowej ale ze względu na 3 stopień zagrożenia lawinowego decydujemy się na Słowacką Dolinę Białej Wody.

Pierwszego dnia z racji późnego przyjazdu do Kościeliska udaliśmy się na spacer na Kalatówki a dwa kolejne dni przeznaczyliśmy na wspinanie.

03.02.2022

Cel na ten dzień- Kaskady wycenione na WI 3+ (75m) przechodzimy na 3 wyciągi, później zjazd z gotowych stanowisk. W moim odczuciu łatwe przyjemne wspinanie- idealne na rozruch.

04.02.2022

Pierwszy cel tego dnia - Mrozekov Lad WI 4 (60m) przechodzimy wariantem całkiem z prawej strony na 2 wyciągi. Zdecydowanie trudniejszy niż lodospad robiony poprzedniego dnia, solidne WI4 ze względu na panujące warunki.

Po zjeździe kierujemy się pod kolejny lód- Adin úsmev WI 3 (85m) trzy wyciągi z czego niewątpliwie najlepszy ostatni prowadzący do stanowiska z pętli na drzewie skąd zjeżdżamy do podstawy.

Galeria zdjęć z wyjazdu

niedziela, 02 październik 2022 21:29

2022.02.01 Jaskinia Czarna - Techuby

Napisał
Łuksza Mizuri Mazurek - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Sylwia Wójcik
Zofia Gutek
Bartosz Brzezinka
Jerzy Ganszer

Dużo błota na podejściu. Na zdjęciu wszyscy uczestnicy /z wyjątkiem ostatniego/ po zejściu na Hali Pisanej. Wychodziliśmy "bocznym" otworem. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
środa, 09 luty 2022 22:29

2022.01.6-23. Góry Mt Kenia, Afryka

Napisał
Bartosz Baturo
Mateusz Handzlik
Łukasz Piechocki
Wacław Michalski
Dwa piękne tygodnie w Afryce, zrobiliśmy 40 km trawersu przez drugie góry tego kontynentu Mt. Kenię, 6 dni, pięć cudownych biwaków, wejście na szczyt Mt Lenana 4985 mnpm, próba wspinaczki na najwyższy szczyt. zaawansowana ale rozsądnie odłożona jednak do następnego podejścia, bo .... wrócimy tam. Po trekingu przejazd przez Kenię, safari, dzikie zwierzęta, kraj Samburu, święta góra Ololokwe, równik, jeziora w Dolinie Ryftowej, park i muzeum Keren Briksen, slamsy Nairobi, ryż, ciapati, zupka gingerowa, piwo Tusker,. Słowem wspaniale !!. Zrobimy prelekcję i już zapraszamy Was na zdjęcia.
Karolina Barciszewska – Kozioł – Speleoklub Tatrzański
Ewa Rutkowska
 
Kolejna już akcja z cyklu „Babskie wyjście”. Na razie jeszcze w okrojonym składzie ale już niedługo :) Tym razem naszym celem stały się Wielkie Kominy w Jaskini Miętusiej.
Spotkałyśmy się w sobotę rano na parkingu – pięknie ustawiłyśmy się czasowo, bo wjechałyśmy równocześnie. Szybkie przywitanie, zamówiony u Karoliny kalendarz wpakowałam do auta i wyruszyłyśmy na szlak. Aura nam dopisała! Czyste niebo, lekki mrozik i baaardzo dużo śniegu. Na szczęście byłyśmy ostatnim zespołem zmierzającym do dziury więc ścieżkę miałyśmy przedeptaną.
Dotarłyśmy dosyć sprawnie i szybko racząc się przeróżnymi opowieściami :) Na miejscu spotkałyśmy Frytkę z zespołem i Sławka z krakowskim kursem którzy już zaczynali akcję. Szybko się przebrałyśmy bo naprawdę zrobiło się zimno i poleciałyśmy rurą w dół. Poręczowanie, potem Komora pod Matką Boską i za chwilę już byłyśmy przy bardzo niskim syfonie Zwolińskich. Przed nami szedł kurs więc zrobiłyśmy sobie tutaj przerwę na śniadanie i dalej akcja. Przechodzimy Wiszący Syfonik w stylu „jak to zrobić by się nie zamoczyć”, mijamy imponującą Salę bez Stropu i zjeżdżamy Kaskadami. Ja sobie robię chwilę przerwy a Karolina idzie spojrzeć na Kaczanosia. W Błotnych Zamkach spotkałyśmy Frytkę, który już wracał do góry. Chwilę pogadaliśmy i Karolina zaczyna poręczować Wielkie Kominy. Gdzieś w połowie mijamy się z krakowskim kursem, rozmawiamy ze Sławkiem i wyruszamy dalej zjeżdżając w końcu do syfonu. Byłam przygotowana na ten duży opad wody ale my zjechałyśmy w delikatnych, małych strugach deszczu. Na wyjściu było mi tak ciepło, że taki deszczyk to była czysta przyjemność :) No a syfon wyglądał niesamowicie. Błękitny, przejrzysty, przepiękny. Nie mogłyśmy się napatrzeć. Zrobiłyśmy kilka zdjęć i ruszyłyśmy do góry. Tym razem ja deporęczuję. Wyjście poszło nam w miarę sprawnie ale końcówka już była dosyć męcząca. Rura, dwa duże wory i my wspierające się miłymi słowami :) Na wyjściu zaskoczyła nas piękna pogoda, było bardzo ciepło. Spotkałyśmy jeszcze krakowski kurs ze Sławkiem. W bardzo przyjemnej atmosferze zeszłyśmy na dół, powtarzając w kółko jaka to była super akcja.
niedziela, 23 styczeń 2022 12:43

2022.01.22. Jaskinia Miętusia

Napisał

Kamil Polański
Człowiek towarzyszący

Odwiedzono partie: krakowski korytarz, Marwoj.
Stan wody w marwoju: jak na zdjęciu.  Na progach i korkociągu mniej  wody niż w stanach niskiego poziomu wody w marwoju.
Dojście: kopne, w puchu.

Piotr Gawlas

W wekend 17-18 września 2022 roku, przeprowadzone zostały kolejne Mini Manewry Stowarzyszenia Grupa Ratownictwa Jaskiniowego, w skrócie SGRJ. Miejscem manewrów były dwie jaskinie jurajskie: Piętrowa Szczelina i Koralowa.
Ponieważ treningów nigdy za wiele, w pierwszy dzien, w sobotę, ćwiczyliśmy wydobywanie poszkodowanego w noszach z ciasnot Piętrowej Szczeliny. Akcja ogólnie trudna ze względu na konieczność wykonywania dosyć skomplikowanych technik linowych w ciasnotach tej jaskini.
Niedziela była znacznie przyjemniejsza. Czysta techniczna praca ratowników SGRJ z tyrolkami i balansami w Jaskini Koralowej przebiegła sprawnie i ciekawie. Podczas wyciągania noszy już z otworu jaskini, zastosowana została tyrolka z podczepionym do niej tensometrem, który na bieżąco monitorował siły panujące na linie tyrolki. Na tyrolce zamontowane było ruchome stanowisko z balansem, obsługiwanym przez dwóch ratowników oraz wyciągane nosze z poszkodowanym. Mimo dużego obciążenia, czujnik nie wykazywał żadnych niepokojących zjawisk.

Link do skróconej relacji:

Relacja GRJ - Facebook
czwartek, 20 styczeń 2022 12:28

2022.01.15 Jaskinia Czarna

Napisał

Kaja Fidzińska - KKTJ
Patrycja Kopytko
Elżbieta Imielska
Dominik Sarnowski
Marcin Freindorf - KKTJ



W piękny sobotni poranek wybraliśmy się na rekreacyjną akcję do jaskini Czarnej. Przy otworze spotkaliśmy kolegów z innego klubu , opowiedzieli nam o wypadku, który miał miejsce niedawno w tej jaskini . Jednemu z grotołazów wanta przygniotła palec (palec mocno uszkodzony). 
Zwiedzaliśmy partie Techuby (oba poziomy) , a weszliśmy do nich od Sali Francuskiej.  Akcja udana , Frytka opowiadał nam kawały, było bardzo wesoło. Miałam jeszcze opisać sytuację 20 cm. , ale się wstydzę ;)