Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (1611)

czwartek, 16 wrzesień 2021 00:53

2021.09.15 Jaskinia w Jaworzynie K.Bs-03.03

Napisał
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Byliśmy druga grupą w tym roku w jaskini. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
poniedziałek, 13 wrzesień 2021 19:07

2021.09.12 Jaskinia Lotnych Piasków

Napisała
Paweł Gądek
Majka W.
Wybraliśmy się do nowo odkrytej jaskini Pawła. Udało się odkryć kolejny korytarz. Kawał fajnej dziury. W jaskini zaobserwowano studniczka tatrzańskiego. Bardzo przyjemne 3 godziny pod ziemią. Paweł Gądek robi genialną robotę-chwała mu ;)
niedziela, 12 wrzesień 2021 23:02

2021.09.11-12 Wielka Litworowa

Napisał
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

Działaliśmy na głównym ciągu. Akcja typowo rekreacyjna osiągnęliśmy gł. 200 m i jedna osoba 300m. Mijała nas czteroosobowa grupa grotołazów z Akademickiego Klubu Grotołazów AGH Kraków, którzy powracali z Syfonu Dziadka - gratulacje! - "kliknij" Jak szliśmy w górę to zobaczyliśmy "potworną" kolejkę ludzi do łańcuchów.
Kinga Bereta
Weronika Kucia

Po żmudnych, lecz pełnych nadziei poszukiwaniach innego otworu doszłyśmy do wniosku, że jaskinia najprawdopodbniej się zawaliła i został tylko wąski ok 5-10m korytarzyk wejściowy. Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że możliwym jest odgruzowanie jeszcze minimum kilku metrów.
środa, 08 wrzesień 2021 23:45

2021.09.07-08 Jaskinia Czarna

Napisał
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Akcja spacerowa i wypoczynkowa!
Ewa Rutkowska
Tomek Murzyn Grzegrzułka
Piotr Kudłaty Gawlas
Grupa płetwonurków
Grupa Eksploratorów Fortyfikacji



Twierdzę Srebrna Góra od jakiegoś czasu postanowiono przystosować jako turystyczną atrakcję historyczną. Porządkują ją, odbudowują zawalone elementy, wygospodarowali hotel, dostosowują do zwiedzania przez turystów a równocześnie prowadzą prace naukowe, historyczne i eksploracyjne. Jednym z wielu miejsc eksploracyjnych są zawalone korytarze, które sukcesywnie udrażniają oraz studnie. Te, sprawdzane są przez nurków. Jest ich w twierdzy i jej okolicach kilkanaście. Nie są to właściwie studnie, bo nie mają źródeł ani woda przez nie nie przepływa, a cysterny, wyrąbane w litej skale zbiorniki do magazynowania wody. Zachowane w różnym stanie. Różnie są napełniane i różne jest w nich napełnienie wodą. Różnie są głębokie. Wewnątrz niektórych wydrążone są sztolnie, które obecnie zamurowane albo zasypane, są kolejnymi ciekawymi obiektami eksploracyjnymi.

Dzięki kontaktom i znajomością Ewy, zostaliśmy zaproszeni przez grupę płetwonurków do dołączenia do eksploracji. Ponieważ nurkowie nie mają doświadczenia taternickiego i woleli polegać na doświadczeniu ludzi bezpośrednio związanych z taternictwem a żeby dojść do lustra wody w studniach trzeba było opuścić się i później wrócić, często kilkadziesiąt metrów, techniki linowe są aktualnie najwygodniejszą i najbezpieczniejszą do tego metodą. Sprzęt nurkowy w postaci butli i całego ekwipunku do nurkowania, do tego aparaty podwodne i kamery, sprzęt pomiarowy i przeróżny sprzęt techniczny, balasty - to wszystko dużo waży. Do tego ubrany w suchy kombinezon nurek też jest sporym obiektem do opuszczenia i wyciągania. Często nurkuje kilka osób. Mieliśmy co robić. Stanowiska asekuracyjne, do opuszczenia i wyciągania. Kilkaset metrów lin, żeby bezpiecznie oporęczować i przeprowadzić całą akcję a zmurszałe ceglane mury i wylatujące ze ścian kamienie wyjątkowo tego nie ułatwiały. Dobrze trzeba było nieraz pokombinować, żeby założyć bezpieczne i wygodne stanowisko.

Nurkowano w dwóch studniach. Jedna do lustra wody miała niewiele, około 15 metrów, wody w niej było ok. 70 metrów i była zasypana gałęziami i liśćmi. Trzeba było uprzątnąć chaszcze, powyławiać z wody liście, patyki i kawałki pni. Największym, porządnie nasiąkniętym wodą i ważyć mógł z 50 kg, był fragment słupa telegraficznego. Po zaporęczowaniu i uprzątnięciu, tę studnię nurkowało dwóch nurków. Cała akcja trwała kilka godzin. Kiedyś w studni były zbudowane podesty i zainstalowane schody bądź drabiny. Świadczą o tym otwory, tzw. gniazda po belkach drewnianych. I taka ciekawostka - w jednym z takich gniazd, gniazdo uwiła sobie popielica. Wisząc na linie z niedowierzaniem obserwowałem z jaką zwinnością i łatwością poruszała się po obmurowanych cegłami, pionowych ścianach studni, kiedy zaniepokojona naszymi manewrami wyszła ze swojej norki. A gniazdo miało ok. 7-8 metrów poniżej krawędzi studni.

Druga studnia leży w zamkniętej sali. Nie było w niej wielu śmieci, poza kilkoma flaszkami po trunkach. Jest też dużo lepiej zachowana. Tutaj do wody zjechał jeden nurek. Do lustra wody jest dalej, ok. 35 metrów. Samo zejście było jednak bardziej skomplikowane. Stanowisko z kotw wkręconych w ściany było skonstruowane bardzo nisko nad posadzką. Tu linę trzeba było poprowadzić przez krawędź studni. Bardzo niewygodnie do zjazdu, nie mówiąc już o opuszczaniu i wyciągnięciu sprzętu i nurka. Wprawdzie w sklepieniu sali widzieliśmy otwór wentylacyjny, to dopiero po upartych, dłuższych poszukiwaniach odnaleźliśmy jego ujście na zewnątrz. Ale brak tutaj jakichkolwiek elementów, które mogłyby posłużyć do zakotwienia stanowiska. Z pomocą przyjechała terenówka gospodarza obiektu. Zaparkowana ponad krawędzią wylotu wentylacji - tutaj szczęście, że dało się tam dojechać. Jej przedni zderzak z koluchami do wyciągania posłużył jako punkty zaczepowe stanowiska. Od niego opuściliśmy liny i już na nich zbudowaliśmy właściwe stanowisko do zjazdu, wciągania i asekuracji. Akcja zrobiła się teraz dużo prostsza i przyjemniejsza a mnogość obserwatorów z różnych środowisk eksploracyjnych i historycznych doskonale nadał się jako siła napędowa do wyciągnięcia płetwonurka i sprzętu, gdyż opuszczanie dokonane zostało z przyżądów asekuracyjno-zjazdowych. Tutaj doskonale sprawdził się rig i bloczki rescue.

Odwiedziliśmy jeszcze trzecią studnię, znajdującą się poza głównym terenem twierdzy. Oceniliśmy jej stan i dostępność, wstępnie pomierzyli głębokość aby można było przygotować się do jej zwiedzenia.

Nawiązana dzięki Ewie znajomość doskonale rokuje na dalszą współpracę, ponieważ jak nurkowie tak i my jesteśmy zainteresowani wspólnym prowadzeniem dalszych eksploracji w twierdzy.
środa, 08 wrzesień 2021 19:54

2021.09.05 Jaskinia Czarna trawers

Napisała
Paweł Chrobak-ST
Majka W.
Trawers od otworu północnego, do głównego. Bardzo przyjemna akcja. W jaskini więcej wody niż zwykle. Spotkaliśmy dwójkę miłych ludzi :) Tym razem obyło się bez przygód.
wtorek, 10 sierpień 2021 08:37

2021.08.6-8 Demianowska Dolina

Napisał
Beata Michalska-Kasprekiewicz
Paweł Kasperkiewicz - osoba towarzysząca
Kawiak Piotr - osoba towarzysząca
Elżbieta Imielska
Maciej Pawełczyk

Postanowiłam dołączyć na weekend do grupy uczestniczącej w Jaskiniowym Tygodniu na Słowacji. W piątek było ognisko i okazja do wielu rozmów z kolegami Słowakami. Zaskakujące okazało się że jaskinia Cień Księżyca , o której długo dyskutowaliśmy, nie jest już najdłuższa jaskinią w Tatrach. Obecnie , jak mówią Słowaccy Speleolodzy, jest to jaskinia Javorinka , niestety nie jestem w stanie tego zweryfikować. W sobotę poszliśmy na rekreacyjną wycieczkę na Demianowską Górę. Zejście szlakiem zielonym było zaskakująco fascynujące :) musicie koniecznie się tam udać.  W niedzielę zwiedziliśmy Demianowską Jaskinię Lodową i tu ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że w środku prawie nie ma lodu (poza małą kałużą jakby ). Osobiście byłam mocno zdenerwowana tym faktem bo oglądając wcześniej zdjęcia z jaskini byłam nastawiona na oglądanie pięknych lodowych formacji. Kierowana emocjami poszłam jeszcze do Demianowskiej Jaskini Wolności, i całe szczęście dla Słowaków ,okazało się, że jest piękna , warto było. Wróciliśmy do domu pełni pozytywnych wrażeń i postanowieniem , że za rok wrócimy :)
niedziela, 29 sierpień 2021 18:24

2021.08.28 Śnieżna

Napisał
Kinga Bereta
Weronika Kucia
Marcin Miśków
Filip Talaga
Paweł Olszewski
Igor Żukowski
Robert Bereta
Kamil Polański
Wacław Michalski
Akcja w Śnieżnej, kursanci uzupełniali przejścia do wniosku o kartę taternika, ściągnęliśmy także liny które od pewnego czasu służyły do wielu ambitnych akcji w systemie tej jaskinii. Udało nam się "wstrzelić" w okienko pogodowe na podejściu i zejściu. Większość dotarła do drugiego biwaku. W jaskini spotkaliśmy zespół krakowski i sławnego Jakuba Nowaka, autora wielu "szkiców jaskiniowych KKTJ" z których korzystamy. Kamil zdobył uznanie kursantów jako dobry pedagog i przewodnik.
poniedziałek, 23 sierpień 2021 23:30

2021.08.23 Jaskinia Salmopolska - pomiary

Napisał
Jakub Krajewski - grupa wspomagająca
Aleksander, Leopold Krajewski - Osoba Towarzysząca - grupa wspomagająca
Karolina Luksa - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer

Przeprowadzono dość dokładne pomiary i stwierdzono, że jaskinia w danej chwili nie posiada przewyższenia! 
A potem pojechaliśmy na gofry.