Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1611)
Jerzy Pukowski
Weronika Kucia
Paweł Olszewski
Krzysztof Fraś
Majka W.
Kinga Bereta
Jerzy Ganszer
Część grupy dotarła do Syfonu Danka, część działała w Partiach Sylwestrowych. W Sali Rycerskiej spotkaliśmy przedstawicieli Speleoklubu Tatrzańskiego, Wielkopolskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego i Klubu Alpinistycznego Grupy Beskidzkiej GOPR.
Było miło - byli kursanci S.T. dostali karty taternika, kilka dziewczyn przebrało się w stroje góralskie!
Weronika Kucia
Tomasz Motoszko
Ewa Rutkowska
Zaczęło się znienacka zaraz po przyjściu do klubu – Ewa idziemy do Miętusiej? A ponieważ uwielbiam tę jaskinię od pierwszego wejścia kursowego i nie trzeba mnie było długo namawiać szybko pozbieraliśmy liny i ustaliliśmy wstępny plan. W między czasie dołączyła do nas jeszcze Gosia i Weronika a plan jak to czasem bywa zmienił się i z planowanych wcześniej Wielkich Kominów zrobiła się akcja do MarWoja. Wszyscy zadowoleni, bo nikt z nas jeszcze tam nie był i dzięki temu powstał już plan na następną akcję.
Wyruszyliśmy w sobotę wcześnie rano. Przywitał nas lekki mrozik ale na podejściu szybko zrobiło się ciepło. Gosia była tylko lekko zawiedzona bo niestety na Polanie Miętusiej nie przywitało nas piękne słońce jak to zwykle bywa.
Pod wejście doszliśmy szybko, śniegu dosyć sporo ale miejscami ścieżka była przedeptana więc było w sam raz. Przy otworze szybka bułka, przebranie i weszliśmy do wytęsknionej rury. Na samym początku duże sople, które jeszcze bardziej ograniczały wejście. Niektórzy stwierdzili nawet, że cała rura w porównaniu do zeszłego roku dużo się zmniejszyła :)
W środku poszło nam szybko i sprawnie. Jaskinia od samego początku bardzo sucha. Rura, komora pod Matka Boską potem krótka obserwacja syfonu Zwolińskich i dalej w drogę. Ciągle w dół - Kaskady, rzut okiem na Ślepy Komin, potem już tylko Piaskowy Prożek i byliśmy w Błotnych Zamkach. Tam krótka przerwa na batonik i niedługo dotarliśmy do naszego celu – do Marwoja. Nikt z nas nie miał jeszcze okazji tam być i wypowiedzieć się o syfonie. Tak czy siak prześwit był, nasi koledzy stwierdzili że przejście "na styk" :)
Wyszliśmy wszyscy zadowoleni i w doskonałych humorach!
Paweł Chrobak - Speleoklub Tatrzański
Jerzy Ganszer
Czas akcji w jaskini 7,5 godzin. Ekipa wyeksplorowała korytarz na dnie II Pięćdziesiątki /mamy tam 10m "nowego"/ tam weszła Maria, bo była najbardziej szczupła! Potem przez Partie Waldiego dotarto do Hydrozagadki w Partiach Bielskich /mało wody/. Potem przez Salę pod Płytowcem, reporęczując całość ekipa wycofała się na powierzchnie. Z Biwaku Paweł wyniósł trochę śmieci /z 1999r/, chwała Mu! Przy okazji "dorobił" sobie przejście, bo jest kursantem w ST. Na powierzchni trochę wiało - robi się już zima!
Zofia Gutek, która pojechała z nami w Tatry działała narciarsko na Kasprowym Wierchu.
Zdjęcie wykonał Paweł w Partiach Bielskich "starych Partiach Bielskich" na Płytowcu "B" - widać tam trochę form naciekowych co jest swoistą rzadkością w tej jaskini.
Zaobserwowano "nowe batinoxy" - korekta oporęczowania zostanie niebawem wpisana w tym miejscu - "kliknij"
Małgorzata Bugalska
Magdalena Zarzycka
Bartosz Brzezinka
Dawid Jędrysek
Tomasz Kadłubicki
Karol Pastwa
Wojciech Zowoda
Michał Ganszer
Maciej Boszczyk
Tomek Grzegrzułka
Wacław Michalski
a na bazie spotkani
Elżbieta Imielska
Marcin Freindorf Frytka
Ponor nie jest zalany !!! Wreszcie możemy zrealizować standardowe i ciekawe wejście do Jaskini Zimnej. Robimy ładną pętelkę do beczki i syfonu Zwolińskich, jedna grupa dołem a druga górą przez Biały Komin, przy powrocie wymiana tras. Nabieramy wprawy, akcja sprawna choć nieśpieszna, kursanci sami poręczują, robią wycofy, wspinaczki, deporęcz. Rośnie nam nowa, fajna grupa grotołazów. Najlepiej jednak jak zwykle na bazie, był krótki wykład, pogadanki, no i ... długie rozmowy. Zdjęcie: Murzyn
Marcin Freindorf Frytka - KKTJ
W zimny sobotni poranek udaliśmy się z Frytką na rekreacyjną akcję do jaskini Zimnej. Ponor przeszliśmy bez problemu. W Chatce zjedliśmy ciepły posiłek, a w drodze powrotnej towarzyszyli nam koledzy z klubu Zakopiańskiego. Była to moja pierwsza wizyta w tej jaskini i myślę, że nie ostania :) ale koniecznie muszę poćwiczyć zapieraczkę :)
2021.11.27-28 Kurs w Tatrach i .. Andrzejki
Napisał Wacław MichalskiPaulina Kohut
Magdalena Zarzycka
Mateusz Kohut
Karol Pastwa
Dawid Jędrysek
Tomasz Kadłubicki
Bartosz Brzezinka
Wojciech Zowada
Martyna Michalska
Michał Ganszer
Magdalena Prochalska
Łukasz Piechocki
Gabriela Michalska
Waldemar Makoś OT
Tomek Grzegrzułka
Wacław Michalski
W Tarach zastaliśmy całkiem fajną zimę i o dziwo niezłą pogodę. Na początek w dwóch grupach zwiedzaliśmy małe jaskinie: Śpiących Rycerzy, Przy Przechodzie, Kasprową Średnia i Wyżnia. Poszło nam bardzo sprawnie, kursantom należą się gratulacje !. Samodzielnie działali Magda i Łukasz, którzy zrobili piękną sesję zdjęciową, jesteśmy pod wrażeniem. Gabi zrobiła wycieczkę na Przełęcz Kondracką i do Kuźnic. No a wieczorem ...bardzo miła integracja z tradycyjnym laniem wosku. Same dobre wróżby mamy na przyszłość, co dobrze rokuje.
Tomasz Stryczek
Kamil Polański
Krzysztof Borgieł
Kolejna udana akcja do nowego dna. Prace inwentaryzacyjne idą dobrze. Kolejny wyjazd pewnie na wiosnę. Na podejsciu mieliśmy piękną pogodę ponad chmurami. Po wyjściu zastała nas śnieżyca. W dolinie coś na nas ryczało. Oby to spóźnione rykowisko.
Jerzy Ganszer
Ekipa dotarła do Sali pod Płytowcem. Zlokalizowano kilka śmieci z 1999r! /butelka plastikowa i opakowanie plastikowe po margarynie "Rama"/ - czekają na wyniesienie.
Dziękujemy poprzednim grupom, które wyniosły śmieci z dna I i II Pięćdziesiątki. Na powierzchni "trochę zimy". W sali pod Płytowcem zlokalizowano nie opisany korytarz 6 m "Korytarz P"
Radosław Biliński
Kamil Polański
Krzysztof Borgieł
Przyjemna i spokojna akcja do nowego dna. Klasycznie już lepienie babek z piasku w Piaskownicy.
Po wyjściu Zuza z Jarkiem zaczęli zejście z linami, a ja z Kamilem poszliśmy pod Litworową aby zabrać zdeporęczowane liny. Na nasze nieszczęście pogoda przy otworze Wlk. Litworowej się załamała i przyszło nam schodzić we mgle i silnym wietrze.
Więcej...
Małgorzata Bugalska
Karol Pastwa
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Magdalena Zarzycka
Dawid Jędrysek
Bartosz Brzezinka
Wojciech Zowada
Jerzy Pukowski
Michał Ganszer
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Tomasz Motoszko
Artur Suwała-Pikania - Osoba Towarzysąca
Jerzy Ganszer
Działano w Jaskini Studnisko - dotarliśmy do dna, lecz ze względu na świeży zawał w przyszłości akcje kursowe nie będą kierowane w kierunku dna.
Potem byliśmy w Jaskini Urwistej. Następnie w Koralowej - dzięki niezależnej grupie z naszego klubu - Pawłowi Olszewskiemu i Filipowi Taladze /chwała im!/ , bez problemu "wdrapaliśmy" się na WAR i zjechaliśmy ostatnią studzienką. Potem krótka wizyta w Jaskini Olsztyńskiej i wejście do Avenu Wszystkich Świętych. Wszyscy zadowoleni, nikt nie uległ kontuzji. Czas całej akcji w terenie to ok - 9 godzin.
2021.10.23-24 Wielka Litworowa - Syfon Dziadka
Napisał Krzysztof BorgiełKrzysztof Borgieł
FILM
Udało nam się zrealizować plan na ten rok. Po zrobieniu trawersu Litworowa - Śnieżna, a następnie Śnieżna - Litworowa, przyszła kolej na zrobienie dna systemu w oparciu o otwór Wielkiej Litworowej.
Na bazie spotkaliśmy się już w piątek aby porządnie się wyspać przed akcją. W sobotę o 5.30 wyruszyliśmy z Kir. Dojście pod otwór zajęło nam 2.5h. Warunki od początku Kobylarza nieprzyjemne. Z każdym metrem w górę coraz mocniej wiało, a temperatura odczuwalna była coraz niższa. Po odpoczynku, napojeniu, najedzeniu i przebraniu o 9.40 ruszamy w otchłań.
Do Sali pod Płytowcem wieszaliśmy liny. Na dnie Płytowca meldujemy się po 50 minutach. Tu jeszcze dłuższy postój, przepak i pozostawienie kilku rzeczy na powrót po czym ruszamy dalej. Poniżej zestawienie godzinowe z przebiegu akcji:
- 10:50 wymarsz spod Płytowca
- 11:50 1 zacisk za Laguną
- 13:00 Nowy Biwak
- 14:50 wylot Krokodyla do głównego ciągu Śnieżnej
- 15:55 Syfon Dziadka
- 17:00 wylot Krokodyla do głównego ciągu Śnieżnej
- 20:00 Nowy Biwak
- 22:15 dno Szczeliny Agoni
- 00:50 Sala pod Płytowcem
- 02:35 otwór
Czas akcji pod ziemią 16h 55min, szacowana suma przerw 1h 30min
Warunki w Błękitnej Lagunie niestety nieprzychylne. Ja to nazywam "Laguną żeglowną". Mocno nabraliśmy wody zarówno w jedną jak i w drugą stronę. Drugim miejscem, które mocno dało nam w kość i spowolniło to Błotne Łaźnie, które były wyjątkowo mokre i śliskie.
Podsumowując trzeba przyznać, że akcja należy naprawdę do ciężkich. Ja z pewnych względów od miesiąca mam przerwę od regularnych treningów co mocno odczułem. Rzutuje to bezpośrednio na przeciętny czas całości. Nie mniej jednak pewne marzenie spełnione, a plan zrealizowany. A no i dodatkowo moją 36 jesień przywitałem w jaskini ;-)
Należy na końcu wspomnieć, że ten sezon był bardzo owocny w mocne i ciekawe przejścia w systemie Śnieżnej w oparciu o rozwieszone przez Nas liny. Działali zarówno nasi klubowicze (o co najbardziej nam chodziło), ale również grotołazi z innych klubów. Ilość akcji o których wiem przekroczyła liczbę 20 - to cieszy.
Dziękujemy Paulinie i Rafałowi z oddziału zamiejscowego z Podkarpacia za pomoc w transporcie lin i Jerzemu Ganszerowi za przewodnictwo na pierwszym trawersie - ps. teraz śmigamy tam sami z zawiązanymi oczami :)
Małgorzata Bugalska
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Tomasz Kadłubicki
Magdalena Zarzycka
Dawid Jędrysek
Bartosz Brzezinka
Wojciech Zowada
Jerzy Pukowski
Michał Ganszer
Weronika Kucia
Kinga Bereta
Krzysztof Fraś
Zuzanna Honisz
Jarosław Biliński
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer
Ekipa pokonała 27 kilometrów, działano w 22 obiektach jaskiniowych, w nocy przymrozek /księżyc/, nikt nie uległ kontuzji. W rejonie Mirowa i Bobolic - wielki płot! Tylko połowa kursantów zaliczyła wszystkie jaskinie.
