Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (1612)

Bartek Golik
Piechocki Łukasz
Martyna Michalska

W niedzielę wyjechaliśmy o zabójczej 6 rano, aby jakoś wykorzystać kolejny deszczowy dzień tej wiosny. W planie nasza ulubiona, chyba najczęściej odwiedzana piękna Jaskinia Czarna! Podejście jak zawsze srogie, ale przynajmniej jest blisko. Pod otworem, trochę zwlekając z wejściem, dochodzi do nas nowy, liczny kurs z Krakowa, dlatego by nie było opóźnień szybko przebieramy się i wskakujemy do dziury. :) Czeka nas bardzo ładna wycieczka do jak zwykle zachwycających Partii Królewskich. Każdy z nas zalicza trochę wspinaczki i poręczowania. Łukasz pokazuje nam swój sposób na Trawers Herkulesa, który przypada nam do gustu. Nie obywa się bez przygód i ponownego dziwnego zaginięcia krótkiej liny, która na szczęście! zaraz się odnajduje, byśmy mogli bezpiecznie zjechać "na złodzieja" z Partii Królewskich. Słysząc głosy.. i myśląc, że to jednak kurs z Krakowa zdecydował się iść dalej, okazuje się, że na dole ze Szmaragdowego Jeziorka gramoli się jeszcze kurs z Poznania! Po krótkiej wymianie zdań dowiadujemy się, że robią Trawers Czarnej i pytając, gdzie śpimy w Zakopanym, zazdroszczą nam krótkiej odległości z Bielska- Białej w Tatry, którą czasem zapominam doceniać! Naliczam cztery nadal śpiące nietoperze. Popandemiczna słabość odcisnęła na mnie swe szpony więc Bartek i Łukasz, wyciągają mnie z tego wszystkiego wspinając się do otworu nr 2, chwała im! Więc czeka nas jeszcze tylko cudowny 40 metrowy zjazd ze skałki. Oczywiście miało padać do 17, ale pogodzie się zmieniło i już w mżawce, a potem w deszczu, ale z uśmiechem na twarzy po udanej akcji, schodzimy w dół. Udało się nawet zakupić serki. Do następnego ! :) 

Adam Marcinków
Donal, Pablo, Richard - Osoby Towarzyszace

Wspinanie sportowe i tradowe w kamieniołomie na wzgórzu Ballykeefe. 
Koniec kolejnych silnych obostrzeń lock-down'owych pozwolił na pierwszy wyjazd poza miasto
i spotkanie się w gronie osób, które nie widziały sie od zeszłego roku.
Spotkanie było sportowo-towarzyskie. Dużo rozmow pod ścianą, snucia planów na kolejne wyjazdy
a przy okazji przejście kilka ciekawych nietrudnych dróg sportowych w okolicach 6b-6c, chociaż
po tak długiej przerwie wspianania z lina ciezko było sie na początku odnaleźć.
Kinga Bereta- kursantka
Weronika Kucia- kursantka
Elżbieta Imielska- kursantka
Filip Talaga- kursant
Marcin Miśków- kursant
Krzysztof ....- kursant
Paweł Olszewski- kursant

Tomasz Grzegrzułka- instruktor
Wacław Michalski- instruktor

Miniony weekend spędziliśmy na szkoleniu ze wspinaczki na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. W sobotę skała Racuch przywitała nas deszczem, który ustąpił dopiero pod koniec zajęć. Następnie udaliśmy się do jaskini Łabajowej "łapać" oponę:) Resztę dnia spędziliśmy wspinając się na skałkach przy tejże jaskini.
Po deszczowej nocy, wczesnym niedzielnym porankiem zameldowaliśmy się pod Wzgórzem 502, gdzie trenowaliśmy wspinaczkę przez większość słonecznego dnia. Wszyscy uczestnicy rozjechali się do domów zadowoleni i szczęśliwi z tak pięknie spędzonego weekendu:-)
Galeria tutaj
Jerzy Pukowski
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

Przeprowadzono wspinaczkę na Wielkim Kamieniu lub inna nazwa - Diabelski Kamień.  Michał przeszedł drogę przez przewieszkę o wycenia +V. 
Zlokalizowano i wykonano plan dwóch obiektów jaskiniowych w tej skale. 
Dotarto do skałki na Tarnawskieg Górze "Żółwia"
Zwiedzano miejsce w którym była strażnica typu "motte". 

Tutaj niektóre zdjęcia z akcji "kliknij"
czwartek, 27 maj 2021 17:42

2021.05.17-18 Masyw Monte Rosa Włochy

Napisał
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny


Akcja narciarska w oparciu o schronisko Gnifetti 3648m w masywie Monte Rosa.Start do schroniska z doliny Gressoney.W drugim dniu przy bardzo mocnym wietrze i -10 stopniach udało się dotrzeć do przełęczy Sesia 4299m.Ze względu na pogarszające warunki nie było mowy o ataku szczytowym.
Największe przewyższenie dnia to 2055m.W alpach trwa zima z dużą ilością śniegu, lawinowa trójka,temperatury nocą powyżej 3500m. -19 stopni wiatr przewracał ludzi.
Bartosz Baturo

W tym sezonie, więcej niż zwykle działałem w naszych Tatrach skitourowo. Udało się zjechać takie zjazdy jak: Wrota Chałubińskiego, Lewy Y w 5 (wycena 3), Żleb ze Szpiglasowego Wierchu do Piątki (wycena 3) i Niebieska Przełęcz (zdj.) wycena 4. Wyceny w skali 6 stopniowej stosowanej w Polskich Tatrach. 
Link do filmiku z niektórymi zjazdami: "kliknij"
niedziela, 09 maj 2021 10:13

2021.05.08 zakończenie sezonu

Napisał
- Piotr Gawlas
- kilka osób z SBB i AKG ale to oddzielne sprawozdanie niech napiszą

Celem była Śnieżna. Otwór oczywiście śniegiem zawalony. Ponieważ warunków na podejściu spodziewałem się ciężkich - kopny śnieg - zabrałem narty. Ponieważ otwór zasypany a odkopywanie miało potrwać kilka godzin, postanowiłem sprawdzić otwór Nadkotlin. Śnieg w górach był świetny, więc obrałem kierunek przez Małołączniak na Nadkotliny. Podejście było dobre, ale otworu nie znalazem. Przepiąłem narty do zjazdu i przez Małołączniak wróciłem do Śnieżnej. Ponieważ ekipa nadal walczyła z udrożnianiem otworu, po nawodnieniu się, skonsumowaniu kawy i czekoladek postanowiłem zrobić odwrót. Śnieg już rozmiękł, ale zjazd do doliny był piękny, od polany do auta narty trzeba było nieść.

I tym uroczym akcentem zakończony został mój sezon skiturowy 2020/2021.
poniedziałek, 10 maj 2021 11:47

2021.05.08 Jaskinia Wielka Śnieżna

Napisał
Piotr Gawlas - niezależna grupa narciarska
Majka W.
Kamil Polański
Bartosz Baturo
Krzysztof Borgieł


Pełni nadziei, że po udrożnieniu otworu w ostatnim czasie akcja pójdzie sprawnie, poszliśmy do Wielkiej Śnieżnej. Po dotarciu pod otwór (10:00) spotkaliśmy inną grupę, która miała wejść przed nami  (Frytka, Kamila, Alek). Niestety od godziny walczyli już z przykorkowaniem w połowie rury. Wpierw w otchłani walczył Alek. Potem zmienił go Frytka. Po chwili też wskoczyłem w kombinezon i udałem się za "dziadkiem" jako support - podając mu narzędzia do udrażniania. I tak: zepsuł Kamilowi kijek. Mój wpuścił w czeluść (potem znalazł), porysował mi moją łopatę lawinową. Liczymy straty i wystawimy fakturę. W tym czasie Kamil zrobił upgrade naszej jamy aby spełniała rolę przebieralni i miejsca do integracji. Piotr, który w trakcie podejścia stwierdził, że ten dzień będzie lepszy na narty, postanowił zbudować sobie iglo bez dachu. Pomysł spodobał się Bartoszowi, który zrobił to samo tylko powiększył metraż na M3. Marysia założyła ręce dając do zrozumienia, że jest wkurzona i chciałaby za 3 podejściem w końcu do jaskini wejść... 
W końcu po godzinie 12.00 słychać z Rury "podajcie wór Frytki" i cała ekipa nr 1 (AKG + KKTJ) weszła. Daliśmy im godzinę czasu i ruszyliśmy pod ziemię. Zaporęczowałem Rurę oraz Lodospad i doszedłem nad Wielką Studnię gdzie zakończyłem wycieczkę. Kolano pokontuzyjnie zaczęło mi dokuczać więc wolałem nie ryzykować zejścia niżej. Reszta ekipy dotarła po chwili. W ramach bonusu zworowałem im linę i wygoniłem na dół, po czym ruszyłem ostrożnie do otworu. O godzinie 18.40 wyszedł pierwszy a o 19.15 ostatni. Okazało się, że doszli do Suchego Biwaku gdzie spotkali grzejącego się Frytkę. 
Podczas zejścia widzieliśmy piękny zachód słońca z Niżnej Świstówki, a będąc na Polanie Małołąckiej latarki pierwszej ekipy nad progiem. 
To był dobry dzień.
piątek, 07 maj 2021 22:26

2021.05.07 Podlesice - wspinaczka

Napisał
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Zdzisław Grebl
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

To była akcja "Triumwiratu". Zdobyto "Babę", Wielbłąda i Okiennik Wielki. Duże znaczenie mało wejście na Wielbłąda. Było sporo opadów i działano "między deszczem".
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
środa, 05 maj 2021 23:04

2021.05.05 Jaskinia Salmopolska

Napisał
Ryszard Krawiec
Jerzy Ganszer


Czas akcji w jaskini 2 godziny i 15 minut. 12 nietoperzy. Robiono zdjęcia. Mało wody. Studniczków nie zaobserwowano.