Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (1612)

niedziela, 27 czerwiec 2021 22:24

2021.06.27 Beskid Śląski

Napisał
Małgorzata Bugalska
Michał Ganszer
Urszula Mastalska - Osoba Towarzysząca
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Zwiedzano Jaskinię Dującą, zlokalizowano "nowe" ryty naskalne, dotarto do "Jacka" i "kościoła leśnego" oraz do domniemanego ołtarza. Dotarto w rejon zabytkowego cisa /650 lat/
Tutaj zdjęcia z akcji - "kliknij"
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

Jaskinia liczy 107 m długości i jest godna aby ją zobaczyć.
czwartek, 24 czerwiec 2021 09:11

2021.06.23 Jaskinia Śnieżna - dno

Napisał
Majka W.
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer


Ekipa dotarła do Syfonu Dziadka na gł. 579 m. Czas akcji pod ziemią to 10 godzin i 5 minut. Wszyscy zadowoleni! W jaskini sporo wody. Pomysłodawcą akcji była Maria. 
A Frytka znowu jadł obiad!
Wyniesiono trochę śmieci z rejonu przy otworowego.
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Akcja narciarska w oparciu o schronisko Gnifetti 3648m.Dobre warunki narciarskie od wysokości 3200m.Start ze schroniska 5.00 po nocnym opadzie świerzego śniegu. O 9.20 osiągneliśmy szczyt Zumsteinspitze przy dobrych warunkach pogodowych wiatr 50km/h temp ok.-5st.
W powrotnej drodze odwiedziliśmy wierzchołek Punta Gnifetti 4554m. z najwyżej położonym schroniskiem w europie Capanna Margerita.Bajeczny zjazd w dół  po warstwie świerzego śniegu wymarzone warunki narciarskie.Największe zagrożenie stanowią szczeliny na lodowcu Lys głębokie i mocno otwarte.
W sobotę i niedzielę była akcja rozkładania urządzeń i namiotów na Polanie Rogoźniczańskiej. Była przede wszystkim praca, koszenie trawy, rozbijanie namiotów, urządzanie łazienki, koszy na śmieci, namiotu sprzętowego, ale i przyjemności typu: ogniska wieczorne z kiełbachą i piwkiem, kąpiele w przeraźliwie lodowatej Kirowej Wodzie, plażowanie, frytki na ognisku, rowery, górskie wędrówki.

Jak co roku, od lat, tak i w obecnym roku, nasi koledzy i przyjaciele ze Speleoklubu Dąbrowa Górnicza początkiem lata otwierają Obozowisko Taternickie PZA na Polanie Rogoźniczańskiej. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że co roku jest to coraz trudniejsze. Warunki i wymogi, jakie stawia Tatrzański Park Narodowy, ochrona środowiska sprawiają, że staje się to dla organizatorów coraz większym wyzwaniem. Nie mniej wartym trudem, gdyż akcje jaskiniowe i wspinaczkowe, które się tutaj zaczynają, wspólne wyjścia i powroty, wspólnie spędzone wieczory na pogaduchach przy kubku gorącej herbat czy przy piwie, mają w sobie wiele uroku i zostają w pamięci.

Wekend był niezwykle upalny, trzeba było uważać, żeby nie przedobrzyć ze słonkiem. Dla mnie czas miło spędzony z Rodziną.

Piotr "Kudłaty" Gawlas.
poniedziałek, 14 czerwiec 2021 21:35

2021.06.12-13 Jaskinia Wielka Litworowa, Tatry

Napisał
Kinga Bereta
Weronika Kucia
Elżbieta Imielska
Ilona Zemanek
Krzysztof ....
Paweł Olszewski
Tomasz Grzegrzułka

Spędziliśmy bardzo aktywny weekend w górach. Byliśmy w Jaskini Wielkiej Litworowej. Dotarliśmy do Sali pod Płytowcem, część osób doszła do Magla. W jaskini bardzo mokro. Było też chodzenie po górach. Pogoda dość zmienna: słońce, deszcz i mgła. Wyjazd bardzo udany.
Zdjęcia tutaj
Rafał Stańczuk - Wielkopolski Klub taternictwa Jaskiniowego
Piotr Gawlas

W dniach od piątku 11 do niedzieli 13 czerwca 2021 roku na Górze Birów w Podzamczu odbyły się manewry z ratownictwa jaskiniowego zorganizowane przez KTJ PZA. Ćwiczono techniki linowe i operacje grupowe ratowników do transportu poszkodowanego z użyciem noszy, m.in. ręczny transport korytarzami jaskiń, przekazywanie noszy z rąk do rąk w szeregu ratowników, podnoszenie, opuszczanie, przesuwanie po spągu, omijanie głazów i innych przeszkód. W technikach linowych wykorzystywano balans, opuszczanie przy pomocy stop rolki, podnoszenie przy pomocy przekładni bloczkowej 3:1 (flaszencuga), transport poziomy tyrolką, trawersami, opuszczanie z liną kierunkową oraz przekazywanie sobie noszy pomiędzy poszczególnymi stanowiskami.
czwartek, 10 czerwiec 2021 20:17

2021.06.06. Jaskinia pod Wantą

Napisał
Karola Barciszewska - Kozioł TKTJ
Mateusz Kamyk Dudek 
Tomasz Murzyn Grzegrzułka 
Tomasz Kierownik Kochel 
Katarzyna Lena Koprowska KA GB GOPR
Ewa Rutkowska
 
Właściwie nie do końca wiadomo kto puścił pierwszy klocek domina, ale zaraz się z tego zrobiła niezła ekipa do rozgrywki. Ja do Ewy, Ewa do Murzyna, Ja do Karoli, Murzyn do Kamyka, Kierownik samozwańczy… Doskonale, wszyscy jesteśmy. No to idziemy! 
 
Zostaję przechwycona z Bazy u Krysi punkt ósma. U wlotu Kościeliskiej już czeka na nas Karola. Pierwsze kroki na podejściu jeszcze równe i wypełnione rozmowami. Ale za chwilę Murzyn oznajmia, że ma dobry dzień i mimo upału bez zadyszki i kropli potu zostawia nas wszystkich daleko w tyle. Postoje w naszych stałych miejscach pozwalają nam jeszcze od czasu do czasu na Niego spojrzeć, ale nie ma się co czarować - w mgnieniu oka zawsze ginie nam na linii horyzontu - niezależnie od tego, gdzie ten horyzont akurat się znajduje. 
 
Mijamy zaśnieżoną po brzegi Niebieską Studnię i wybrawszy ścieżkę w prawo za chwilę jesteśmy pod otworem w jakimś zabójczo przyzwoitym czasie. Przebieramy się w tym upale, Kamyk zgłasza się na ochotnika do poręczowania. Zlotówka prawie sprawnie - dla każdego, kto wpiął się w „C” ;)
Potem przełaz i jedziemy po linie dalej aż do spektakularnego Dzwona. Tu ta sama zasada: kto wpiął się w „C” zjazd miał płynny, kto nie - miał pełną dokumentację oraz sesję zdjęciowo-filmową, bo tyleż czasu mieli na to i zjeżdżający i gapie. 
 
Przeczołgujemy całe zawalisko, znajdujemy przedek frontu robót eksploracyjnych, posilamy się słodkościami i rozpoczynamy powrót na powierzchnię. Paradoksalnie więcej czasu zajmowały nam tym razem zjazdy niż wychodzenie!
 
Ku naszemu (a chyba zwłaszcza Kamyka) zadowoleniu czas akcji pod ziemią - 3,5 h. 
Podczas zejścia na Żlebie Kobylarzowym na odcinku łańcuchowym Murzyn wciela się w Superbohatera i pod własnym plecakiem, z którego robi prowizoryczne nosidło, znosi 4-letnią dziewczynkę. Jej przerażenie błyskawicznie zamienia się w fantastyczną frajdę i burzę endorfin. Wierzymy, że starczy ich dla niej i całej rodzinki na resztę szlaku. 
 
Mamy jeszcze cień obawy jak będzie wyglądał wyjazd z Zakopanego po długim weekendzie. Okazuje się jednak, że gdy dochodzimy do Wyżniej Kiry Miętusiej praktycznie nikogo już tu nie ma, nie ma również ani korków ani samochodów. I nawet McDonald’s w Żywcu nas rozczarował i nie przytrzymał nas kolejką ani na chwilę. Tym płynnym akcentem wszyscy, nawet Ci najdalej mieszkający, trafiają do celu jeszcze przed 22:00. W poczuciu dobrze wykonanej kupy nikomu nie potrzebnej roboty czekamy na kolejną międzyklubową przechadzkę po Tatrach.
poniedziałek, 07 czerwiec 2021 21:50

2021.06.06 Jaskinia Dująca

Napisał
Norbert Miczołek
Tomasz Liszowski

Korzystając z pięknej pogody, postanowiliśmy zwiedzić nieodwiedzoną przez nas wcześniej J.Dującą.
Z pomocą kolegów z klubu, zlokalizowaliśmy otwór (współrzędne GPS są niewystarczająco dokładne).
Znaleziono na końcu jaskini zeszyt założony przez SBB.
Marcin Freindorf -Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer

Osiągnięto głębokość - 224 m. Czas akcji pod ziemią - 5 godzin, czas całej akcji - 11 godzin. Z jaskini wyniesiono folię z tworzywa sztucznego i dwie płaskie baterie z XX wieku! Na powierzchni pogoda była dynamiczna! 

Do wyniesienia stara lina na dnie II Pięćdziesiątki

Uwaga - lina TOPRu na trawersie jest uszkodzona!

Zaproszenie na wyjazd dla członków SBB było wysłane w Informacjach dodatkowych.

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"