Sport i turystyka (2716)
Grzegorz Cieślik - Osoba Towarzysząca
Krzysiek Talik
Wołowiec. Powyżej 1900 m n.p.m. panują warunki zimowe. Niżej - piękna jesień.
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Punkt pierwszy programu: Złożyliśmy wizytę na starcie IV Beskidzkiego Zlotu Pojazdów Zabytkowych. W centrum miejscowości można było zobaczyć kilka interesujących pojazdów, na przykład "przedpotopowe" automobile, amerykańskie limuzyny, brytyjskie samochody sportowe czy trójkołowca wyposażonego w skórzaną kabinę. Doktor Tom Kruz z Kóz włączył dla nas koguta na dachu swego ambulansu marki volkswagen.
Punkt drugi: Udaliśmy się na przechadzkę pobliskimi bulwarami, w górę Brennicy.
Punkt trzeci: Przejechaliśmy do Brennej Głębca, by po krótkim podejściu dotrzeć do tamtejszego kamieniołomu. Dzięki uprzejmości pełniącego niedzielny dyżur pracownika zwiedziliśmy ten naprawdę interesujący i malowniczy obiekt (patrz: zdjęcie). Pan opowiedział o kulisach pozyskiwania piaskowca godulskiego. Pytaliśmy między innymi, czy podczas prac nie odsłonięto jakichś podziemnych próżni - podobno nic takiego póki co nie nastąpiło.
Punkt czwarty: Zeszliśmy do położonej niżej "Konczakówki" (link) - dworku myśliwskiego wzniesionego w 1924 roku przez cieszyńskiego kupca, Brunona Konczakowskiego. Pałacyk "stawiali majstrowie ze Śląska Cieszyńskiego, z bali układanych na zacios, bez użycia gwoździ. Do budowy użyto drzewa limbowego i modrzewiowego sprowadzonego z Alp włoskich i austriackich." Nam dane było oglądać "Konczakówkę" jedynie z zewnątrz, ale wnętrze, jak wynika z dostępnych opisów, też zasługuje na uwagę. Wyposażenie obejmuje elementy związane z kulturą myśliwską, a "do dziś w jednej z siedmiu sypialni stoi łóżko Hermanna Göringa, Łowczego III Rzeszy". Niestety, "cenniejsze eksponaty zasiliły zbiory muzealne na Wawelu i w Cieszynie, a także Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie." Duże wrażenie zrobiła na nas stojąca obok murowana kaplica św. Huberta. Poświęcił ją ksiądz kardynał Adam Sapieha. Nad drzwiami wisi kamienna głowa jelenia, z której zamiast poroża wyrasta krzyż. Dodajmy, że z polany przed dworkiem rozciąga się piękny widok na masyw Równicy.
Grzegorz Majka
51 osób towarzyszących
W ramach Jastrzębskich Rajdów Rowerowych znaczna grupa rowerzystów zdobyła Błatnią (917 m n.p.m.).
Błatnia to piąty i ostatni rajd w tym sezonie w zakresie tego projektu.
Pogoda dopisała w tym sensie, że nie padało. Na samym szczycie chłodek dał o sobie znać.
O dziwo, tym razem rower przetrwał cały wyjazd bezawaryjnie!
Rozdawano medale i losowano nagrody.
Była krew i był pot, łez u nikogo nie widziałem, chyba, że ze szczęścia.
Sebastian Korczyk
Lało, lało, lało, lało, lało.
Uzyskałem czas o 7,13 s gorszy od mojego rekordu na tej trasie w bieżącym sezonie, a następnie zrobiłem sobie jeszcze krótki spacer w stronę Wysokiego.
Temperatura na grzbiecie tuż przed południem wynosiła 6,5 °C (patrz: zdjęcie).
P.S. Anonimowy znakarz nie próżnuje! Wyznakował "stylizowany na szlak PTTK" odcinek łączący skręt niebieskiego szlaku ze szczytem Palenicy (a może nawet dalej). Niestety, zainstalował też (zakładam, że chodzi o tę samą osobę) nowy termometr na pobliskim drzewie, na miejscu poprzedniego (po którym zostały jedynie kawałki plastikowych wsporników). Za pośrednictwem tej strony pokojowo apeluję do odpowiedzialnej za to wszystko osoby, aby przemyślała swe postępowanie i zaprzestała ww. działalności. Intencje może ma dobre, ale skutki dla estetyki zaśmiecanego w ten sposób otoczenia nie są najlepsze. Domyślam się, że taki nabyty w sklepie "1001 drobiazgów" termometr nie wytrzyma zbyt długo w górach (nawet jeśli oprze się czynnikom atmosferycznym, może paść ofiarą wandali); podobnie krótki żywot czeka wykonywane domowym sposobem tabliczki. Drogi znakarzu, znieś na dół termometr i nie znakuj już więcej! Honka mnie trochę pocieszyła: według niej 99 % dostępnych w handlu termometrów jest bezrtęciowych.
Grzegorz Cieślik - Osoba Towarzysząca
Krzysiek Talik
Podbieg z Markowych na Babią Górę przez Perć Akademików na wschód słońca. Nic tego dnia nie było normalne: ani pogoda, ani warunki, ani towarzysz ni sprawozdawca. Mgła tak gęsta, że z trudem dostrzegalne były własne buty. Na szczycie płaty śniegu. Wiało, lało i sypało. Będzie to jedna z moich tras Trail Challenge. Wykręciliśmy niezły czas. Szczegóły na mojej stronie.
Zofia Gutek
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała, grupa wspomagająca
Rafał Konior
Jerzy Ganszer
Czuć zimę!
Zaistniała sugestia aby w zestawieniu na stronie Pucharu 10 Wzniesień podawać wszystkie czasy danego zawodnika, a nie tylko najlepsze. Następny pomysł, aby trasy /wzniesienia/ letnie, nie we wszystkich przypadkach pokrywały się z zimowymi.
Zdjęcie wykonano na mecie - Zofia nie miała sił i leżała jak "kłoda", poprawiła swój czas tegoroczny o 8 sekund!
Rafał czas porawił o wiele minut! /gratulacje/. Autor sprawozdania niestety miał gorszy wynik ...
Zofia Gutek
Krzysiek Talik
Podbieg na Kozią Górkę. Wyznaczono nową trasę: dystans 2,7 km, suma podejść 379 m.
Szczegóły tutaj. Serdecznie zapraszam wszystkim miłośników zadyszek i bezsensownej męczarni ;)
Żaneta Stwora - Osoba Towarzysząca
Ramzes - pies towarzyszący
Krzysiek Talik
Spacer wzdłuż Białęj Wisełki na Baranią Górę. Rozpoznanie możliwości utworzenia trasy biegowej.
Dystans: 6,9 km. Suma podejść: 884 m (do zweryfikowania).
Więcej...
2013.09.12 P10W Łazek (i jeszcze kawałek dalej)
Napisał Michał GanszerSebastian Korczyk
Nieśmiały podbieg na Łazka plus grzbietowa wycieczka do Wielkiego Cisowego, skąd zszedłem zboczami doliny Jasionki.
Ciekawostka: wyznakowano nowy Szlak Myśliwski, łączący Czupla z dworkiem "Konczakówka" w Brennej - link.
Na koniec wyprałem sobie kombinezon i sprzęt w Jasionce, spłukując beskidzkie oraz jurajskie błoto.
Rafał Konior - do jaskini wchodził
Zofia Gutek - zdobyła Skrzyczne w ramach Pucharu
Jerzy Pukowski
Kazimierz Ślęk
Jerzy Ganszer
To był wieczorny trening.
Iwona Franke - kursantka Studenckiego Koła Przewodników Górskich Harnasie
Sebastian Korczyk
Wewnętrzny cząstkowy egzamin indywidualny (w terenie) z zakresu topografii oraz krajoznawstwa.
Wykonano pętlę z Jaworza Nałęża: do góry przez Bucznik i Wielką Polanę na szczyt Błatniej (patrz: zdjęcie), powrót tzw. szlakiem harcerskim.
Padło wiele pytań i wiele odpowiedzi (dotyczących rejonów bliższych i dalszych). Kandydatka na przewodniczkę zaprezentowała wysoki poziom wiedzy, co zdecydowało o pomyślnym wyniku egzaminu. W Gliwicach dobrze szkolą!
2013.09.08 Weryfikacja lokalizacji Jaskini Odkopanej II K.Bs-02.02 (Barania Góra)
Napisał Michał GanszerGrzegorz Majka
Osoba Towarzysząca
Zrobiłem wstępny rekonesans. Jaskinia zdaje się być na swoim miejscu. Znalazłem kilka otworów, a z jednego z nich czuć było wypływ chłodnego zefiru. Początkowo próbowałem dojść na miejsce od strony zielonego szlaku, ale po dwóch nieudanych próbach stwierdziłem, że ta droga jest zbyt parszywa. Praktycznie cały las leży, ciężko się przez to przedziera. Dopiero od strony niebieskiego szlaku dało się dojść. Jest ścieżka, która kończy się blisko celu. Potem są powalone drzewa, jednak drwale pousuwali z nich gałęzie, więc da się po tym jakoś skakać. Generalnie otwory są małe, może jeden nadawałby się do prześlizgnięcia.
