Sport i turystyka (2716)
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
W związku z tym, że nie udało nam się dołączyć do "Grupy Litworowej" wybraliśmy się na popołudniową przejażdżkę rowerami. Pokonaliśmy 62 km oglądając Kamień Rudzicki (na zdjęciu), Sanktuarium św. Mikołaja w miejscowości Pierściec, centrum Skoczowa, Centrum Kultury i Sztuki "Dwór Kossaków".
Zofia Gutek
Adam Kucharczyk
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Wpinka - pies towarzyszący
Adam Kucharczyk
Rajd rowerowy: Dębowiec - Szyndzielnia - Klimczok - Błatnia.
Mało ludzi na szlaku i znośne temperatury...
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Dorota Dolii Korczyk - Osoba Towarzysząca
Sebastian Korczyk
Spacer u podnóży beskidzkiego Kościelca. Mikołaj eksplorował koryto potoku, a Dorota czytała.
Podjęto próbę odnalezienia (bez użycia urządzenia GPS) obiektu K.Bs-03.30 - niestety, próba nie powiodła się! Szukamy chętnych do kolejnej wyprawy poszukiwawczej.
Wracając, mieliśmy okazję dokładnie obejrzeć (i sfotografować) młodziuteńką żmiję zygzakowatą.
Maja Jędrzejewska
Kasia Szczerba
Trasa: Gronik - Małołączniak - Liliowe - Dolina Gąsienicowa | Świnica - Zawrat - Krzyżne - Dolina Pięciu Stawów | Szpiglasowy Wierch - Wrota Chałubińskiego - Stara Roztoka - Rusinowa Polana | Gęsia Szyja - Psia Trawka - Wielki Kopieniec - Polana Olczyska - Przełęcz pod Nosalem - Kuźnice - Gronik
Akcja trekkingowo-poznawczo-kondycyjna. Pogoda dopisała. W Tatrach tłumy, choć na Kasprowym Wierchu miałyśmy podobno szczęście do mniejszej ilości turystów niż zwykle. Część Orlej Perci od Zawratu po Skrajny Granat szłyśmy w towarzystwie kolegów z EKOmpanii. Na Mnichu korki. W Morskim Oku jak w morskim kurorcie - ludź na ludziu. W Starej Roztoce kameralnie i miło. Za Wodogrzmotami Mickiewicza wyprzedzali nas uczestnicy Ultra Biegu Granią Tatr - co za wytrzymałość i kondycja. Niedaleko za zejściem z Waksmundzkiej Równi podziwiałyśmy dzięcioła trójpalczastego. Przy szlaku na Wielki Kopieniec wysyp dziewięćsiłów.
Kolana bolały, skóra piekła, widoki cudowne - po prostu udana wycieczka.
Agnieszka Wróbel
Zdzisław Grebl
Naszym celem było dostarczenie tlenu dla grupy szturmowej znajdującej się we wschodniej ścianie Kobylej.
Poruszaliśmy się na rowerach i przez Jaworze, Górki Wielkie, osiągnęliśmy Ustroń. Tutaj ze względu na trudne warunki ogólne zmieniliśmy plan i skręciliśmy w kierunku Doliny Ciszy (Ustroń Dobka).
Po osiągnięciu grani grzbietowej nastąpił spad trawiasty z momentem pokrycia zawodnika rowerem. Dno doliny powitało nas asfaltem, niekończącym się zjazdem i dotlenianiem organizmu. Grupa wróciła szczęśliwie, ale będzie miała kłopoty z przemieszczaniem się w przestrzeni.
2013.08.15 Czerna koło Krzeszowic - wyjazd rodzinny
Napisał Michał GanszerWanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Białą
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Zwiedzano Klasztor Karmelitów Bosych
Zlokalizowano otwór Jaskini pod Bukami
2013.08.14 Schronisko w Wielkim Cisowniku K.Bm-02.01
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Jest sukces! Obiekt został odnaleziony.
To była wycieczka trochę sentymentalna. 34 lata temu byliśmy tam w podobnym składzie - jako młodzi grotołazi z Grzegorzem Klasskiem i Stefanem Micerą.
Teraz wykonaliśmy namiary GPS i skorygowaliśmy plan.
Jeśli ktoś ma ochotę, łatwo może tam trafić. Obiekt jest usytuowany w ładnej skałce.
Opis dojścia:
Jedziemy prawie do końca Międzybrodzia Żywieckiego, czyli do miejsca, gdzie po lewej stronie można dostrzec wysoki wodospad, a trochę dalej mały, żelbetowy mostek (N 49°46,602', E 019°14,352'), stąd na piechotę drogą ukośnie w prawo w górę. Dalej grzbietem do góry, po drodze mijamy "słup betonowy" i pomnikowe drzewo iglaste, po pół godzinie po prawej stronie są wyraźnie widoczne skałki - właśnie tam znajduje się obiekt (N 49°46,296' E 019°14,986 - wysokość 663 m n.p.m.).
Teren należy spenetrować w zimie - możliwe, że w okolicy odkryjemy znaczne wytopy.
Pewne dodatkowe informacje ukażą się w Dokumentach Internetowych pod symbolem 2013.08.14.
Jeszcze uwaga końcowa: na mapie zamiast Wielki Cisownik widnieje nazwa Wielka Cisowa Grapa, 853 m n.p.m.
Żaneta Stwora - Osoba Towarzysząca
Ramzes - Pies Towarzyszący
Krzysiek Talik
Więcej...
Marcin Gryzełko
Joanna Gryzełko - Osoba Towarzysząca
Nina Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Filip Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Pierwotnie rozważaliśmy opcję pójścia "jaskiniowym zygzakiem" wraz z Jerzym Ganszerem, lecz nasz wyjazd był przygotowany głównie z myślą o najmłodszych, dlatego zdecydowaliśmy się działać we własnym tempie, w stylu dowolnym, z licznymi piknikami.
Zaczęliśmy od wydostania się na Szyndzielnię: autor niniejszego sprawozdania dotarł tam pieszo (dolny fragment podejścia nowym stokiem narciarskim na Dębowcu, dalej szlakiem), natomiast reszta ekipy - z użyciem liny i specjalistycznego sprzętu (czyli wagonikiem kolejki). Dla obecnych na wyjeździe członków Sekcji Młodzieżowej było to pierwsze tego rodzaju, emocjonujące doświadczenie.
Z górnej stacji kolejki skierowaliśmy się na Klimczok, gdzie rozsiedliśmy się na dłuższą chwilę. Jeszcze więcej czasu spędziliśmy po drugiej stronie przełęczy, w schronisku - tam zatrzymały nas m.in. wymagające dokarmienia trawą króliki i plac zabaw.
Pieszy powrót przez Dębowiec wiązał się z wizytą na jeszcze jednym, zresztą nieźle wyposażonym placu zabaw - zainstalowano tam m.in. ciekawie wykonane "ścianki" wspinaczkowe (boulderowe?) dla maluchów.
Zjedliśmy sporo smakołyków.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Na trasie wykopy pod nowe naśnieżanie i częściową modyfikację trasy.
A potem była kąpiel w Górkach Wielkich.
Jacek Kamiński
Marta Kamińska - Osoba Towarzysząca
Martyna Kamińska - Sekcja Młodzieżowa
Emilia Kamińska - Sekcja Młodzieżowa
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Jak uciec przed skwarem, a jednocześnie uniknąć niedzielnych tłumów? Nasz wybór padł na Dolinę Zimnika C.Bs-02.02 - i chyba okazał się trafny.
Popołudniową przechadzkę rozpoczęliśmy od zapoznania się ze ścieżką dydaktyczną. Koryto płynącego równolegle potoku jest tu wyjątkowo ładnie ukształtowane. Potem drogą doszliśmy do leśniczówki Ostre, gdzie skręciliśmy w lewo, kontynuując marsz wzdłuż potoku Leśna.
Kawałek dalej nastąpił przystanek, młodzież weszła do wody (starsi też nie mogli oprzeć się tej pokusie). Znaleziono interesujący kamień, sondowano głębokość cieku. Rekreacji towarzyszyły elementy mikrokanionwalkingu. Konsumowaliśmy kolorowe dżdżownice. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się bliżej ujścia doliny, by po raz drugi się popluskać - tym razem w ciut szerszym rozlewisku.
Delektowaliśmy się przyjemnym chłodem, którego tak bardzo brakuje w mieście.
Kasia Szczerba
Kasia Wrzeszcz-Olejnik
Maja Jędrzejewska
Słoneczny spacer z Doliny Rohackiej przez Rakoń, Wołowiec, Rohacz Ostry i Płaczliwy oraz Dolinę Smutną do Rohackich Stawów, gdzie dzięki sprzętowi Kasi podziwiałyśmy podwodne Tatry i tatrzańskie pola ryżowe. Wg wyliczeń Pani Myszy pokonałyśmy ponad 1600 m przewyższenia.
