Sport i turystyka (2768)
wtorek, 09 czerwiec 2026 21:09
2026.06.09 Druga część spływu Młynówką od papierni w Czańcu do Kęt
Napisał Jerzy Ganszer
Bogusława Czarnecka - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia
Zofia Skrudlik - Były Członek klubu - grupa wsparcia
Wanda Gaanszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa wsparcia
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer
Odcinek był trudny! Roman miał 1 wywrotką, Jerzy w wodzie lądował 4 razy. Czas akcji prawie 1,5 godziny. Trasa dla osób zdeterminowanych, może uda się nam w przyszłości dopłynąć do Brzeszcz. Była zapora bobrów, powalone drzewa, bystra i jeden mały wodospad. Musieliśmy dwa razy przenosić kajaki. Wnioski na przyszłość: kask na głowie, buty pełne, sprzęt elektroniczny zabezpieczyć przed wodą, pełne rękawy, na dłoniach rękawice.
Jak zwykle zaproszenia na tego typu akcje jest na stronie Ganszera, gdyby ktoś chciał dostawać zaproszenia indywidualne, to niech pisze do Prymuli. Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Zofia Skrudlik - Były Członek klubu - grupa wsparcia
Wanda Gaanszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa wsparcia
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer
Odcinek był trudny! Roman miał 1 wywrotką, Jerzy w wodzie lądował 4 razy. Czas akcji prawie 1,5 godziny. Trasa dla osób zdeterminowanych, może uda się nam w przyszłości dopłynąć do Brzeszcz. Była zapora bobrów, powalone drzewa, bystra i jeden mały wodospad. Musieliśmy dwa razy przenosić kajaki. Wnioski na przyszłość: kask na głowie, buty pełne, sprzęt elektroniczny zabezpieczyć przed wodą, pełne rękawy, na dłoniach rękawice.
Jak zwykle zaproszenia na tego typu akcje jest na stronie Ganszera, gdyby ktoś chciał dostawać zaproszenia indywidualne, to niech pisze do Prymuli. Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
To już kolejny wyjazd w to miejsce – i jak zwykle Mała Fatra nie zawiodła. Tym razem wybraliśmy wariant z wykorzystaniem pociągu. Samochód zostawiliśmy przy stacji w Nezbudskiej Lúčce, a następnie koleją dostaliśmy się do Párnicy, skąd rozpoczęliśmy podejście.
Na początku ruszyliśmy niebieskim szlakiem w górę aż do czerwonego, po czym kontynuowaliśmy wędrówkę już głównym, graniowym szlakiem w kierunku auta. Trasa była bardzo przyjemna i widokowa.
Noc spędziliśmy w namiocie w okolicach Chaty pod Chlebem, co dodało wyjazdowi fajnego klimatu. Pogoda dopisała przez cały czas, więc mogliśmy w pełni cieszyć się górami.
Dział:
Sport i turystyka
Jerzy Pukowski - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Czas słabszy niż poprzednio, z powodu wysokiej trawy na trasie.
Jerzy Ganszer
Czas słabszy niż poprzednio, z powodu wysokiej trawy na trasie.
Dział:
Sport i turystyka
Park Narodowy Ankarana
Zdzisław Grebl + o.t
Zwiedzenie paru niewielkich jaskiń. Na terenie parku występują słynne formacje skalne, zwane tsingy. Znajduje się tu także jedna z najdłuższych jaskiń w Afryce.
Zdzisław Grebl + o.t
Zwiedzenie paru niewielkich jaskiń. Na terenie parku występują słynne formacje skalne, zwane tsingy. Znajduje się tu także jedna z najdłuższych jaskiń w Afryce.
Dział:
Sport i turystyka
Mastalski Zbigniew - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Tomasz Pukowski - Były Członek Klubu
Marta Pukowska - Osoba Towarzysząca
Martyna Pukowska - Osoba Towarzysząca
Aleksandra Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Krzysztof Babot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Alicja Banot - Osoba Towarzysząca
Franciszek Banot - Osoba Towarzysząca
Tomasz Kochel
Jerzy Pukowski
Jamruszkiewicz Bartosz lub Bartłomiej - Osoba Towarzysząca
Jamruszkiewicz Kornelia - Osoba Towarzysząca
Jamruszkiewicz Pola - Osoba Towarzysząca
Dorota Czerwińska - Osoba Towarzysząca
Zofia Czerwińska - Osoba Towarzysząca
Roman Polański - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
To już pewna tradycja, że nasz Klub organizuje dla dzieci ciekawe przejście - tym razem po wodzie. Część osób nabrała wodę w końcowej fazie przejścia. Potem było zwiedzanie piwnicy starej kamienicy. Dziękujemy kolegom z Klubu za pomoc w organizacji. Dzieciaki zadowolone! Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Tomasz Pukowski - Były Członek Klubu
Marta Pukowska - Osoba Towarzysząca
Martyna Pukowska - Osoba Towarzysząca
Aleksandra Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Krzysztof Babot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Alicja Banot - Osoba Towarzysząca
Franciszek Banot - Osoba Towarzysząca
Tomasz Kochel
Jerzy Pukowski
Jamruszkiewicz Bartosz lub Bartłomiej - Osoba Towarzysząca
Jamruszkiewicz Kornelia - Osoba Towarzysząca
Jamruszkiewicz Pola - Osoba Towarzysząca
Dorota Czerwińska - Osoba Towarzysząca
Zofia Czerwińska - Osoba Towarzysząca
Roman Polański - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
To już pewna tradycja, że nasz Klub organizuje dla dzieci ciekawe przejście - tym razem po wodzie. Część osób nabrała wodę w końcowej fazie przejścia. Potem było zwiedzanie piwnicy starej kamienicy. Dziękujemy kolegom z Klubu za pomoc w organizacji. Dzieciaki zadowolone! Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Zmotoryzowany Zespół ratowniczo-pomocniczy:
Wanda Ganszer
Bogusława Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Zofia Skrudlik z Osobą Towarzyszącą (Klarą)
Osoba Towarzysząca (na quadzie)
oraz załogi jednostek pływających:
Roman Czarnecki
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Spływ Młynówką od zapory w Czańcu do tzw. „Papierni”. Jednostki pływające to kajak dmuchany, kajak z włókna szklanego i ponton (dmuchany). To była kolejna humorystyczna akcja Jerzego Ganszera. Mniej więcej w połowie trasy ponton zakończył na tym cieku swój awanturniczy żywot (kilka dziur) i w wyniku nabierania wody niczym „Titanic” poszedł na dno wraz z załogantem, który w mokrych majtkach, po bohaterskiej akcji zespołu pomocniczego został podjęty z szosy. Pozostali nadal stawiali czoło licznym przeszkodom w nurcie (leżące drzewa itp.). Jeden z kajaków zaliczył wywrotkę w dalszej części trasy jednak bez konsekwencji (poza niezaplanowaną kąpielą załogi). Było bardzo wesoło i mokro...
Wanda Ganszer
Bogusława Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Zofia Skrudlik z Osobą Towarzyszącą (Klarą)
Osoba Towarzysząca (na quadzie)
oraz załogi jednostek pływających:
Roman Czarnecki
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Spływ Młynówką od zapory w Czańcu do tzw. „Papierni”. Jednostki pływające to kajak dmuchany, kajak z włókna szklanego i ponton (dmuchany). To była kolejna humorystyczna akcja Jerzego Ganszera. Mniej więcej w połowie trasy ponton zakończył na tym cieku swój awanturniczy żywot (kilka dziur) i w wyniku nabierania wody niczym „Titanic” poszedł na dno wraz z załogantem, który w mokrych majtkach, po bohaterskiej akcji zespołu pomocniczego został podjęty z szosy. Pozostali nadal stawiali czoło licznym przeszkodom w nurcie (leżące drzewa itp.). Jeden z kajaków zaliczył wywrotkę w dalszej części trasy jednak bez konsekwencji (poza niezaplanowaną kąpielą załogi). Było bardzo wesoło i mokro...
Dział:
Sport i turystyka
Jerzy Ganszer
20170 przejechanych metrów
340 m podjazdu
W górę trasa rowerowa "daglezje" - da się przejechać i faktycznie są tam wysokie daglezje.
Na wniosek Beaty Michalskiej-Kasperkiewicz będziemy mieli nową trasę podbiegu na Kozia Górę. Start wyznaczył Jakub Krajewski - zaczynamy podbieg od stacji trafo widocznej na zdjęciu. Należy Rozpocząć bieg stojąc 1 m od budowli, meta zostaje po staremu i zostawiamy stara trasę.
Stacja trafo znajduje się na początku dużych parkingów.
Można wspomnieć, ze w ciągu kilku dni będzie upubliczniony nowy ranking Pucharu - autorstwa Michała Ganszera.
20170 przejechanych metrów
340 m podjazdu
W górę trasa rowerowa "daglezje" - da się przejechać i faktycznie są tam wysokie daglezje.
Na wniosek Beaty Michalskiej-Kasperkiewicz będziemy mieli nową trasę podbiegu na Kozia Górę. Start wyznaczył Jakub Krajewski - zaczynamy podbieg od stacji trafo widocznej na zdjęciu. Należy Rozpocząć bieg stojąc 1 m od budowli, meta zostaje po staremu i zostawiamy stara trasę.
Stacja trafo znajduje się na początku dużych parkingów.
Można wspomnieć, ze w ciągu kilku dni będzie upubliczniony nowy ranking Pucharu - autorstwa Michała Ganszera.
Dział:
Sport i turystyka
Piotr Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Elżbieta Pydych - grupa zabezpieczająca
Jerzy Ganszer
To była akcja humorystyczna. Prawie od ul. Krakowskiej szliśmy dnem potoku o nazwie Pisarzówka do ujęcia wody. Akcja trwała 2 godziny. Po drodze dotarliśmy do grobu nieznanego żołnierza. Najciekawsze przy tego typu akcjach to niewiadoma, która spotyka nas przy każdym zakręcie.
Jerzy Pukowski
Elżbieta Pydych - grupa zabezpieczająca
Jerzy Ganszer
To była akcja humorystyczna. Prawie od ul. Krakowskiej szliśmy dnem potoku o nazwie Pisarzówka do ujęcia wody. Akcja trwała 2 godziny. Po drodze dotarliśmy do grobu nieznanego żołnierza. Najciekawsze przy tego typu akcjach to niewiadoma, która spotyka nas przy każdym zakręcie.
Dział:
Sport i turystyka
Sławomir Heteniak - Speleoklub Tatrzański
Kazimierz Szych - Speleoklub Tatrzański
Jakub Bobak - Speleoklub Tatrzański
Michał Chruściel - Speleoklub Tatrzański
Tadeusz Dziadkowiec - Speleoklub Tatrzański
Krystian Groknowski - Speleoklub Tatrzański
Marcin Kowalczyk - Speleoklub Tatrzański
Andrzej Trebunia Tutka - Speleoklub Tatrzański
Katarzyna Zięba - Speleoklub Tatrzański
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Odbył się egzamin kursantów ze Speleoklubu Tatrzańskiego. Należy podkreślić, że mają bardzo dobrze opanowane techniki autoratownictwa! Potem odbyła się część teoretyczna w Dworcu Tatrzańskim. Młodzieży jaskiniowej życzymy sukcesów!
Tutaj zdjęcia - "kliknij".
Kazimierz Szych - Speleoklub Tatrzański
Jakub Bobak - Speleoklub Tatrzański
Michał Chruściel - Speleoklub Tatrzański
Tadeusz Dziadkowiec - Speleoklub Tatrzański
Krystian Groknowski - Speleoklub Tatrzański
Marcin Kowalczyk - Speleoklub Tatrzański
Andrzej Trebunia Tutka - Speleoklub Tatrzański
Katarzyna Zięba - Speleoklub Tatrzański
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Odbył się egzamin kursantów ze Speleoklubu Tatrzańskiego. Należy podkreślić, że mają bardzo dobrze opanowane techniki autoratownictwa! Potem odbyła się część teoretyczna w Dworcu Tatrzańskim. Młodzieży jaskiniowej życzymy sukcesów!
Tutaj zdjęcia - "kliknij".
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Podczas jednej trzy tygodniowej wyprawy w Góry Skandynawskie zdobyliśmy najwyższe szczyty trzech państw skandynawskich
do Korony Europy.Przez Estonię i Finlandię na północ za koło podbiegunowe dotarliśmy do w okolice pierwszego celu.Najwyższy
szczyt a właściwie najwyżej położone miejsce w Finlandii Halti 1326m.Na miejscu okazało się że droga pod szczyt jest jeszcze
zasypana śniegiem i trzeba ok 14km.podejść na nartach pod sam szczyt.Cała akcja narciarska to 40km 1272m przewyższenia,
dużym plusem całkowicie jasne noce dzięki temu wracaliśmy o 3.00.Na najwyższy szczyt Szwecji i całej Laponii Kebnekaise 2096m.
idziemy szlakiem ok 16km. do nieczynnej bazy Kebnekaise Fjallstation z nartami przy plecaku,zupełny brak śniegu dopiero od 1000m.
niezłe warunki.Cała akcja to 55km.2400m przewyższenia całość rozkładamy na dwa biwaki.Najwyższy szczyt Norwegii i całego półwyspu
Skandynawskiego Galdhopiggen 2469m.atakujemy mimo złej pogody od schroniska Juvasshytta zdobywamy szczt na nartach po 2godzinach
całość to 10 km.i 650 m w górę.Po drodze w Norwegii odwiedzamy dwie legendy naszego klubu Ulę Tebin i Czesława Szurę mają się
dobrze i cały czas prężnie działają w tamtejszych górach.Powrót przez Szwecję i Swinoujście przez całą wyprawę dobra pogoda,
będziemy tęsknić za magiczną Laponią.
Krzysztof Gajny
Podczas jednej trzy tygodniowej wyprawy w Góry Skandynawskie zdobyliśmy najwyższe szczyty trzech państw skandynawskich
do Korony Europy.Przez Estonię i Finlandię na północ za koło podbiegunowe dotarliśmy do w okolice pierwszego celu.Najwyższy
szczyt a właściwie najwyżej położone miejsce w Finlandii Halti 1326m.Na miejscu okazało się że droga pod szczyt jest jeszcze
zasypana śniegiem i trzeba ok 14km.podejść na nartach pod sam szczyt.Cała akcja narciarska to 40km 1272m przewyższenia,
dużym plusem całkowicie jasne noce dzięki temu wracaliśmy o 3.00.Na najwyższy szczyt Szwecji i całej Laponii Kebnekaise 2096m.
idziemy szlakiem ok 16km. do nieczynnej bazy Kebnekaise Fjallstation z nartami przy plecaku,zupełny brak śniegu dopiero od 1000m.
niezłe warunki.Cała akcja to 55km.2400m przewyższenia całość rozkładamy na dwa biwaki.Najwyższy szczyt Norwegii i całego półwyspu
Skandynawskiego Galdhopiggen 2469m.atakujemy mimo złej pogody od schroniska Juvasshytta zdobywamy szczt na nartach po 2godzinach
całość to 10 km.i 650 m w górę.Po drodze w Norwegii odwiedzamy dwie legendy naszego klubu Ulę Tebin i Czesława Szurę mają się
dobrze i cały czas prężnie działają w tamtejszych górach.Powrót przez Szwecję i Swinoujście przez całą wyprawę dobra pogoda,
będziemy tęsknić za magiczną Laponią.
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 17 maj 2026 22:25
2026.05.17 Bunkry w południowej części Kóz w Beskidzie Małym
Napisał Jerzy Ganszer
Elżbieta Pydych
Paweł Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
To była niemiecka linia obronna o symbolu B2. W sumie zlokalizowano 8 tego typu obiektów. Zachęcamy innych do zwiedzania.
Paweł Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
To była niemiecka linia obronna o symbolu B2. W sumie zlokalizowano 8 tego typu obiektów. Zachęcamy innych do zwiedzania.
Dział:
Sport i turystyka
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Nasza ukochana Wyżyna... kończy się w Wieluniu, wiemy to. Pojechaliśmy jednak sami zobaczyć i rzeczywiście nawet tam można znaleźć skałki i jaskinie, no powiedzmy "norki". Kilka "zwiedziliśmy" na Górze Zelce w rezerwacie Węże. Gdyby kiedyś ktoś jeszcze tam jechał to trzeba chyba zadzwonić do nadleśnictwa Wieluń bo część ma założone kraty, może udostępnią klucze. Teren polecany na rower, spływy kajakowe i ogólne majowe chillowanie.
Wacław Michalski
Nasza ukochana Wyżyna... kończy się w Wieluniu, wiemy to. Pojechaliśmy jednak sami zobaczyć i rzeczywiście nawet tam można znaleźć skałki i jaskinie, no powiedzmy "norki". Kilka "zwiedziliśmy" na Górze Zelce w rezerwacie Węże. Gdyby kiedyś ktoś jeszcze tam jechał to trzeba chyba zadzwonić do nadleśnictwa Wieluń bo część ma założone kraty, może udostępnią klucze. Teren polecany na rower, spływy kajakowe i ogólne majowe chillowanie.
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
