Sport i turystyka (2716)
2013.09.08 Szyndzienia-Klimczok-Błatnia rowerowo
Napisał Michał GanszerAgnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
Pokonano na rowerach trasę Czechowice Dziedzice - Dębowiec (686 m n.p.m.) - Szyndzielnia (1026 m n.p.m.) - Klimczok (1117 m n.p.m.) - Błatnia (917 m n.p.m.) - Jaworze - Czechowice Dziedzice. Wspólnie ustalono, że następny wyjazd rowerowy odbędzie się w środku tygodnia, w deszczu - być może wtedy góry będę wolne od niezliczonych hord ludzkich.
Jerzy Niepsuj - Weteran SBB
W dniu 8.09.2013 r. odbyłem z trzema współtowarzyszami - Jackiem Badnarkiem, Bogdanem Łągwą i bratem Pawłem - wycieczkę rowerową przez trzy niewybitne pasma Gór Świętokrzyskich: Zgórskie, Posłowickie i Dymińskie.
W poprzednich wyjazdach zaliczyliśmy główny szlak świętokrzyski (kolor czerwony), na który składa się sześć pasm oraz zwiedziliśmy ciekawe pasmo Klonowskie.
Ostatnią akcję rowerową zaczęliśmy w miejscowości Łaziska, skąd czarnym szlakiem rozpoczęliśmy jazdę a częściej targaliśmy rowery do góry, gdyż deniwelacje w tych niepozornych górkach okazały się być dosyć spore.
Czarny szlak przed górą Patrol przechodzi w niebieski i jadąc nim już do końca można ciągnąć na górę Telegraf (ok. 400 m n.p.m.). Góra Telegraf znana jest m.in. z odbywających się tutaj zawodów w kolarstwie górskim Family Cup. Trasę górską skończyliśmy w miejscowości Ostrogórka, skąd już asfaltem wróciliśmy do Łazisk.
Te trzy pasma okazały się być najbardziej wymagające dla nas ze wszystkich dotychczas poznanych tras w Górach Świętokrzyskich.
W sumie przejechaliśmy i przeszliśmy ok. 42 km w czasie ok. 5,5 godz. z przerwami na posiłki i drobną naprawę jednego roweru. Na najszybszym zjeździe osiągnęliśmy prędkość ok. 45 km / godz.
Z ciekawostek można dodać , że na trasie spotkaliśmy więcej rowerzystów i motocyklistów (tych ostatnich na szczęście tylko w paśmie Zgórskim) niż pieszych.
Wyjazd był bardzo udany i polecamy ten wariant dla mocnych w nogach weteranów.
Na załączonym foto: podejście na górę Patrol w paśmie Zgórskim (wysokość 388 m n.p.m.).
Zdzisław Grebl
Sepp - Osoba Towarzysząca
Sussi - Osoba Towarzysząca
Maria - Osoba Towarzysząca
Dzień 1 Tura rowerowa na pograniczu Bawarskiego Lasu (Bayerischer Wald) i Szumawy.
Pokonano ok. 50 km w urozmaiconym terenie, była kąpiel w górskim jeziorze.
Dzień 2 Jazda wzdłuż modrego Dunaju, pływanie i degustacja piwa.
Sebastian Korczyk
Podejście rekreacyjne. Jak na dzień powszedni i środek dnia, panował spory ruch pieszy. Z góry ładne widoki na pogórze oraz Bielsko. Pachniało bardziej rozgrzaną przez słońce żywicą niż jesienią. Grały świerszcze.
2013.09.01 Rudzica - głaz narzutowy (deszczowa akcja)
Napisał Michał GanszerZdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Pozostawiając nasze Panie w domach - ruszyliśmy na podbój nieznanego. Głównym celem było osiągniecie głazu w Rudzicy. Jest tam ładny las. A potem Zdzisław pokazał między innymi małą ściankę wspinaczkową w Jaworzu - jest to stary kamieniołom i są tam nawet stare haki. Obiekt wysoki na ok. 5 m i da się "trochę powspinać". Omawiano wiele ciekawych kwestii.
Mariusz Majka
Magda Pacyna
Grzegorz Majka
Grzesiek kudłaty i Mariusz łysy
Zdobyli z Magdą w sobotę Rysy.
Po drodze weszli do śnieżnej pieczary.
Pieczara miała godne wymiary.
Na szczycie wpadli na pewną idejkę
I nakleili klubową naklejkę.
Choć wszyscy wrócili bardzo zmęczeni
Z wycieczki byli zadowoleni.
2013.08.31 Okap nad Goleszowskim Potokiem - Brenna-Leśnica
Napisał Michał GanszerTomasz Jonderko - Górecki klub Przyrodniczy
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Ganszer
Obiekt nieznany w literaturze. Wskazał Tomasz Jonderko. Długość 2,70 m, lecz jak się pokopie, to będzie więcej.
Zdjęcie wykonano z wnętrza.
Było miło.
Plan, opis dojścia i inne szczegóły ukażą się na stronie Jerzego Ganszera.
2013.08.31 Akcja eksploracyjna w Żabnicy w Beskidzie Żywieckim
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Jaskinia w Żabnicy K.Bż-02.06 otrzymała status nieistniejącej "N". W miejscu gdzie miała być znaleźliśmy pokaźne ilości grzybów - Borowiki Ceglastopore.
Mirosława Sablik - Były Członek Klubu
Zdzisław Grebl
Kuba Sablik - Osoba Towarzysząca
Borys Witański - Osoba Towarzysząca
Dragomir - Osoba Towarzysząca
Odwiedziła nas Mirka żyjąca od paru lat na wodach Pacyfiku. Spotkanie na skałce przebiegło pod znakiem wspomnień i paru wspinaczek. Mirka była kiedyś bardzo aktywnym członkiem klubu i członkiem zarządu do spraw propagandy.
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Maciej Jeziorski - grupa wspomagająca
Startowały dwie osoby - poprawiły swoje czasy tegoroczne.
A potem zjechaliśmy na hulajnogach !
Zdjęcie wykonał Maciej Jeziorski.
Więcej...
2013.08.27 Wspinaczka na skale Dorkowej i Kobylej
Napisał Michał GanszerTomasz Brejdak - Osoba Towarzyszaca
Piotr Prus - Osoba Towarzyszaca
Mateusz Knap - KS Kandahar
Michał Ganszer
Zrobiliśmy po kilka dróg na każdej ze skał, a na Kobylej, po wspinaczce zrobiliśmy sobie huśtawkę.
2013.08.25 Wycieczka Rowerowa na Kozią Przełęcz
Napisał Michał GanszerZdzisław - Andrzej Grebl
Paweł Kasperkiewicz
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Plany były bardzo ambitne. Niestety, z przyczyn zewnętrznych, niezależnych od nas, musieliśmy je dwukrotnie zmodyfikować, ale i tak bawiliśmy się super.
Pokonaliśmy trasę: Stare Bielsko/Jaworze N. – Dolina Wapienicy – Dolina Kamienicy – Olszówka Górna – dolna stacja kolejki – Kozia Przełęcz – Dolina Bystrej – rzeka Białka – Bielsko – Osiedle Beskidzkie – Lotnisko – Stare Bielsko/Jaworze N.
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Start spod Hotelu Zimnik w Lipowej-Ostrem, podejście niebieskim szlakiem przez Równię i Halę Jaskową. Warto odnotować, że z roku na rok ten grzbiet staje się coraz bardziej widokowy.
Mimo remontu kolejki, na szczycie panowało turystyczne ożywienie. Zaszaleliśmy i kupiliśmy sobie w schronisku ciasto borówkowe.
Powrót przez Małe Skrzyczne, Kopę Skrzyczeńską i Malinowską Skałę, za którą odbiliśmy do przełęczy pod Kościelcem. Stamtąd pozaszlakowo zeszliśmy do dna doliny.
Wycieczka była urozmaicona także pod względem pogodowym. Wysokość zdobywaliśmy z typowo letnim błękitem nad głowami (na szczęście bez upału). Później, idąc grzbietem ze Skrzycznego na południe, obserwowaliśmy, jak napływają wysokie, grafitowo-szare, zresztą dość malownicze chmury. Na grani Malinowskiej Skały walczyliśmy już z porywistym wiatrem :-) Panujące tam warunki przywodziły na myśl tatrzańską jesień. Nie przeszkodziło to najmłodszemu członkowi zespołu w dodaniu do swego wykazu przejść nowych dróg wspinaczkowych. Wreszcie niżej, na zboczach Kościelca, pokropił nas lekki deszcz.
Dominantą florystyczną krajobrazu była goryczka trojeściowa (Gentiana asclepiadea). Po leśnej gęstwinie hasały dwie łanie (Cervus elaphus).
Ciekawostka towarzyska: na dobry początek, wysiadając z auta u wylotu Doliny Zimnika, mieliśmy przyjemność spotkać Tomasza Stryczka z Osobą Towarzyszącą i psem.
Ciekawostka sprzętowa: Mikołaj całą trasę przeszedł użytkując dumnie prezent od Adama Marcinkowa, czyli wykonany w kosmicznej technologii, z włókna węglowego, ultralekki, elegancki, nieparzysty kijek trekkingowy (patrz: zdjęcie). Sprzęt posiada szereg zastosowań: przyspiesza marsz w trudnym terenie, ułatwia eksplorację powierzchniową i sondowanie głębokości otworów, pełni funkcję maczety, a jeśli zachodzi taka potrzeba, świetnie symuluje strzelbę myśliwską. W imieniu obdarowanego dziękujemy darczyńcy.
Krzysztof Górski
2 Osoby Towarzyszące
Agnieszka Byrtek
Rekreacyjny wyjazd rowerowy na Kozia Górkę. Pokonano trasę Czechowice Dz. - Kozia Górka (683 m.n.p.m.) - Czechowice Dz.
