Sport i turystyka (2716)
Krzysztof Gajny
Sebastian Korczyk
Na początek trawers Bucznika i Wielkiej Polany, dojście do Siodła pod Przykrą, potem wejście na zamglony szczyt Błatniej, dalej grzbietem przez Wielki i Mały Cisowy oraz Czupel. Na deser zaliczyliśmy jeszcze zamglony szczyt Łazka. Lało, lało, lało, lało, lało, lało, lało, lało, lało. A kiedy wróciliśmy do pozostawionych w Jaworzu Nałężu aut - skończyło lać. Krótko mówiąc, było fajnie.
18,24,31 Jakub Krajewski
18,27,20 Jerzy Ganszer
20,02,19 Jerzy Pukowski
20,30,00 Zofia Gutek
20,50,00 Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
25,26,26 Agnieszka Wróbel
25,40,38 Zofia Skrudlik
Zdjęcie wykonała Zofia Gutek. Buty przemoczone. A potem herbata i odwiedziliśmy Błażeja w Straconce.
Adam Marcinków
Rafał Klimara
5:45 Start z ronda w Kuźnicach, duchota straszna.
7:15 Murowaniec. Oczywiście zaczyna padać. Siedzimy w schronisku, jemy, potem z nudów pochrapujemy na schroniskowych ławkach.
Coś przed 10. Przestało padać, a nawet lekko się przejaśniło. Budzę Adama i w te pędy lecimy pod zachodnią Kościelca.
Pierwszy wyciąg mega ślisko i błoto, ale dało radę w adidasach.
Drugi, krótki prowadzi Adam.
Następne 2 łącze w jeden, 50-55 m i dochodzę pod trudności drogi. Wspin fajny, skała już trochę podeschła. Następny V wyciąg wygląda smakowicie :)
No i dupło. Równo o 13. czyli prognoza się sprawdziła. Najpierw deszcz, potem grad, przy okazji kilka grzmotów i piorunów. Generalnie mało przyjemnie i mokro.
Pozostaje wycof. Zjazdami osiągamy podstawę ściany. Deszcz towarzyszy nam do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Potem jak na złość się wypogodziło.
Droga zacna, trzeba będzie tam wrócić w najbliższym czasie :)
2013.06.22-23 Podziemia Tarnowskich Gór - pływanie na pontonie
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
plus 23 osoby. Ponadto reprezentowane były kluby: Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego /od Marcina Freindorfera dowiedzieliśmy się o akcji/, Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego - oni panowali nad "całością" i Akademicki Klub Grotołazów Akademii Górniczo Hutniczej - Kraków.
Płynęliśmy kilka kilometrów podziemna rzeką. Akcja godna! dość wilgotna i męcząca, nikt się nie utopił. Dotarliśmy do wypływu podziemnej rzeki. A potem był totalny atak komarów.
Dziękujemy organizatorom za miłą atmosferę. SBB zaprasza wszystkich na biwak zimowy w styczniu - będzie "równie groźnie".
Na zdjęciu - pompowanie sprzętu ...
2013.06.22-23 - Kursowy wyjazd wspinaczkowy
Napisał Michał GanszerKatarzyna Szczerba
Wacław Michalski
Agnieszka Byrtek
Agnieszka Wróbel
Magdalena Pacyna
Krzysztof Górski
Klaudiusz Stępień
Grzegorz Majka
Mariusz Majka
Kamil Oślizło
Andrzej Malanowski
+ dwie Osoby Towarzyszące
+ dwa psy towarzyszące
22.06 o godz. 9 spotkaliśmy się wszyscy w Olkuszu, skąd udaliśmy się do Witkowych Skał. Na miejscu odbyły się zajęcia ze wspinaczki, niestety późnym popołudniem przegoniła nas stamtąd burza (chociaż NIEKTÓRZY do ostatniej chwili twierdzili, że przejdzie bokiem :) )
Po sprawnej ewakuacji udaliśmy się do Doliny Będkowskiej na biwak. Posililiśmy się i zdążyliśmy jeszcze przećwiczyć wyłapywanie lotów (naszym partnerem był Fred). Dzień zakończył się koło 23 po wieczorze integracyjnym.
Rano szybkie śniadanie i zbiórka. Następnie pojechaliśmy do Doliny Kobylańskiej na dalsze zajęcia. Słońce grzało niemiłosiernie, a burza przyszła dopiero jak wszyscy spakowani ruszali w samochodach do domów.
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Na zdjęciu sam prezes! Skoki, zjazdy, pływania, przechodzenie pod wodospadem, topogany. Uszkodzony jeden pośladek! Woda ciepła!
Dawid Janiszewski - Sądecki Klub Taternictwa Jaskinjowego
Jaśmina Janiszewska - Osoba Towarzysząca
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Paweł Ćwiklicki
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Dość sporo trawy. Ciepło! Jaśmina była niesiona na plecach.
2013.06.16 Zabytkowa kopalnia w Tarnowskich Górach
Napisał Michał GanszerInes Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Jacek Korczyk - Osoba Towarzysząca
Nina Korczyk - Osoba Towarzysząca
Dorota Korczyk - Osoba Towarzysząca
Artur Olszyna - Osoba Towarzysząca
Sebastian Korczyk
Szukając schronienia przed czerwcową spiekotą, zawitaliśmy do tarnogórskiej Zabytkowej Kopalni Srebra. Pokonaliśmy tam turystyczną trasę na poziomie -40,5 m, oglądając kilka komór wyrobiskowych. Było nawet słychać fedrujących gwarków. Na odcinku 270 m płynęliśmy łodziami.
Po powrocie na powierzchnię odbyliśmy spacer po Skansenie Maszyn Parowych. Oprócz cieszących oko lokomotyw znajdowały się tam m.in. drogowy walec parowy i kolejowy samobieżny żuraw - oczywiście też parowy.
Na zakończenie zjedliśmy obiad i lody w centrum Tarnowskich Gór.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Próba odnalezienia Jaskini w Żabnicy K.Bż-02.06 - nie powiodło się.
Zwiedzano jeden z bunkrów w Węgierskiej Górce.
2013.06.16 Niedziela z ptactwem i robactwem
Napisał Michał GanszerWojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
Namyślając się około minuty, wskoczyliśmy na rowerki i pojechali przed siebie. Już od jakiegoś czasu jeździło nam po głowie zwiedzanie zamkowego parku w Pszczynie. Ze względu na dużą liczbę spacerowiczów, musieliśmy również w tym miejscu zsiąść z rowerów. Zanim to nastąpiło przemierzaliśmy okolice z licznymi stawami hodowlanymi. Nad jednym siedliło się liczne ptactwo wodne - łabędzie, czaple, kaczki, mewy, a nieopodal na sośnie przysiadywały jakieś drapieżniki. Przemierzając leśne dróżki, byliśmy też napadani przez nieco mniejsze latające i kąsające stworzonka. Pomimo to było uroczo :)
Po południu zajrzeliśmy do Muzeum Prasy Śląskiej w Pszczynie, gdzie można obejrzeć całkiem sporą kolekcję książek i gazet oraz maszyny, na których w dawnych czasach te wydawnictwa powstawały. Po tym rozpoczęliśmy powrót do domu, nieco inną trasą.
Więcej...
Grzegorz Majka
61 osób towarzyszących
W ramach Jastrzębskich Rajdów Rowerowych odbyła się wycieczka zwieńczona wjazdem na Równicę. W drodze powrotnej kapeć i utrata telefonu. Telefon oddali uczciwi znalazcy.
Był to drugi rajd, z planowanych pięciu, których celem jest zdobywanie szczytów beskidzkich.
Paweł Pępek - Osoba Towarzysząca
Rafał Klimara
Krzysiek Talik
Tendencyjnie drugie części produkcji są gorsze, ale czy to reguła? W pierwszej części akcja toczyła się na filarze Świnicy, a efektem był krwiak uda wielkości arbuza. Druga, łamiąc prawidła kinematografii, pozornie wyglądała gorzej, ale skończyła się swoistym hepy end’em. Zapraszam...
http://kt-livetheadventure.blogspot.com/2013/06/granitowy-kuglarz-2.html
2013.06.13 Wycieczka - rejon Czyrnej - pokonanie cieku wodnego!
Napisał Michał GanszerJan Łaciak - Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała
Zofia Gutek - Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Działaliśmy w Dolinie Czyrnej w Szczyrku. Po okolicy oprowadzał nas Jan Łaciak. Mieliśmy okazję zapoznać się z potokiem - Głęboką Czyrną, a także ze Spaleńcem, którym poruszaliśmy się stromo w górę. Było bardzo dziko. W przybliżeniu można powiedzieć, że "kanion" jest równoległy do trasy zjazdowej Bieńkula. Niewątpliwie powrócimy tam w zimie na "jakąś ekstremalną eskapadę" ze sprzętem lawinowym!
Na górze zlokalizowaliśmy wychodnie skalne wysokie na ponad 10 m. Ten rejon zostanie zbadany późna jesienią lub wczesną zimą.
W drodze powrotnej na "wysokim trotuarze" Zofia zerwała "glistnika jaskółcze ziele" - jest on pomocny przy usuwaniu "kurzawek". W tym rejonie, tam gdzie niedawno była wzmacniana skarpa, leży kamień granitowy. Jeżeli nikt go nie przywiózł, to można założyć, że przywędrował do nas ze Skandynawii! Podobny znany (lecz mniejszy) znajduje się koło ratusza.
Z Bielska wyjechaliśmy o 17:00, a powróciliśmy po 20:00. W przyszłości zapraszamy wszystkich chętnych - zwłaszcza, że wiadomości o podobnych akcjach umieszczane są na stronie głównej SBB i na prywatnej stronie Ganszera.
Apel do Sebastiana - aby potok Spaleniec umieścił w swoim zestawieniu "kanionów beskidzkich". Można jeszcze wspomnieć, że w poprzednich latach przechodził go już Jan Łaciak, więc nie byliśmy pierwsi.
