Sprawozdania (4893)
Paulina Kulpa
Patrycja Kopytko
Rafał Wojtkielewicz
Wstępny plan był by zjechać studnią Maurycego, niestety w wyniku pecha i wypadkowej akcja zakończyła się na wejściu do Korkociągu Wrocławskiego i zarządzono odwrót.
Po drodze przy ponorze spotkano grupę krakowską, na widłach - kurs SBB.
Pomimo pewnych utrudnień - skręconej kostki - akcja była całkiem udana i przy najbliższej możliwej okazji zostanie podjęta próba osiągnięcia Zamulonych Szczelin.
2018.12.31 Sprawozdanie uzupełniające do P12W i rowerowych tabel Ganszera
Napisane przez Krzysztof HandzlikOgraniczam się jedynie do podania najlepszego czasu dla każdego odcinka i danych istotnych dla Jerzego Ganszera.
Link do profilu: https://www.strava.com/athlete
Narty:
P12W Małe Skrzyczne:
Czas 00.55.55
P12W Hala Pośrednia:
Czas 00.46.30
Skrzyczne od COS:
Czas 01.23.00
Rower:
30.08.2018 Najwyższe osiągnięte miejsce - okolice Szczyrbskiego Plesa 1262mnpm
30.08.2018 Największe przewyższenie: 3012m - podczas tej samej wycieczki
https://www.strava.com/activit
W rocznym zestawieniu kilka ciekawszych danych:
https://2018.strava.com/en-us/
2018.12.31 Kąpiel Sylwestrowa w Wapienicy
Napisał Jerzy GanszerJerzy Koczur - wszedł do wody!
Marek Sobański - wszedł do wody!
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Natalia Sobańska - Osoba Towarzysząca
Anna Brylska - Osoba Towarzysząca
Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Bartłomiej Brylski - Beskidzki Klub Narciarzy "Gronie" PTTK - wszedł do wody
Maryla Nawrocka - Osoba Towarzysząca
Jerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Elżbieta Imielska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - weszła do wody
Joanna Koczur - Osoba Towarzysząca
Marian Barański - Osoba Towarzysząca
Hubert Lis - Osoba Towarzysząca
Agnieszka Gądek
Jerzy Ganszer
Na polu + 2 stopnie C. Trochę prószył śnieg. Chwała osobom, które weszły do wody!
Tutaj kilka zdjęć "kliknij"
Tomasz Grzegrzułka
Marek Kruczalak (były członek klubu)
Tomasz Manda
Izabela Rosner-Manda
Mirek Uczniak (były członek klubu)
Szybka akcja na zakończenie roku - początkowo pogoda nie zapowiadała się zbyt ciekawie, ale na podejściu pojawiło się piękne słońce, które towarzyszyło nam przez większość akcji.
Do jaskini weszliśmy głównym otworem, następnie pozwiedzaliśmy trochę Partie Tehuby, a później przeszliśmy pod Komin Węgierski. Dla urozmaicenia wyszliśmy z jaskini otworem górnym, z którego rozciągał się przepiękny widok na dolinę.
Bardzo fajna, lekka i sprawna akcja ;)
Małgorzata Bugalska - Nottingham University Caving Club
Agnieszka Gądek
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Dotarto do Zapałek i Syfonu Danka. Akcja rekreacyjna. Czas akcji pod ziemią - 4 godziny.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
2018.12.29 Jaskinia Czarna - trawers między otworem głównym a północnym
Napisał Kamil PolańskiW akcji uczestniczyli:
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
Krzysztof Borgieł
Piotr Gawlas pseudonim 'Kudłaty'
Kamil Polański
Opis akcji:
Akcję rozpoczęliśmy o ok. 7:30 wychodząc z parkingu w Kirach. Dotarcie do otworu głównego zajęło nam trochę czasu ze względu na uciążliwości atmosferyczne (śnieg po kolana, rozrzedzone powietrze). Do otworu weszliśmy szybciutko z racji małej ilości osób. Akcja w jaskini przebiegała sprawnie, wspinacze sprawdzili się wyśmienicie. Była wzajemna pomoc i motywowanie do działania.
Czas trwania akcji w jaskini: ok. 7 godzin.
Filmik z akcji:
Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Szop (zwierzątko towarzyszące)
Szybka akcja do Zimnej na świąteczny barszczyk :), przy Syfonie Zwolińskich.
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Zofia Gutek
Zbigniew Grzybek
Jerzy Ganszer
732 m podejścia. Wizyta na Hondraskach u Zosi. W górach wilgotno. Dość sporo narciarzy.
Kilka zdjęć - "kliknij"
Paweł Ćwiąkalski - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
To była akcja rekreacyjna. W górach sporo śniegu!
Więcej...
2018.12.25 Gerlitzen Gipfel 1909 m.n.p.m.
Napisał Katarzyna Lena KoprowskaKatarzyna Lena Koprowska
Katarzyna Maria Iwańska - Osoba Towarzysząca
Ponieważ nie siedzimy z naszymi rodzinami przy stole, tylko w pięknych zalanych słońcem i obsypanych śniegiem austriackich alpach wybrałyśmy się na rekonesans okolicy.
Tam za moimi plecami już widać słoweński Triglav (2864 m.n.p.m).
Jak mówi Wiki: "Gerlitzen - góra w Austrii wysokości 1909 m.n.p.m. położona w paśmie Alp Gurktalskich w grupie górskiej Nockberge. Administracyjnie należy do kraju związkowego Karyntia, powiatu Villach Land, dwóch gmin Treffen i Arriach." Gerlitzen jest rajem narciarzy i narciarzy biegowych. Na tej jednej górze jest 42 km tras zjazdowych i 50 km tras biegowych. Wyciągi jeżdżą od 8:30 do 17:00, a sezon trwa do 31.03.
Pozdrawiam gorąco cały klub. Buziaki!!
Zbigniew Grzybek
Jerzy Ganszer
W ramach pozbycia się nadmiaru kalorii - wyszliśmy 1 raz /bo więcej razy nam się nie chciało/ trasą narciarską na Dębowiec. Suma przewyższenia to 100 m. Cały stok należał do nas! Warunki dobre, potem może być trochę lodu /zamarzniętego śniegu/. Pozdrowienia Świąteczne dla innych!
Filip Kiszło
Agnieszka Gądek
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska
Kamil Polański
Natalia Gąsior
Jerzy Ganszer
Dwie ostatnie osoby dotarły do Sali Złomisk - 6 godzin w jaskini, cała reszta dotarła do "końca".
TPN poniżej otworu Zimnej zrobił dla grotołazów - budę /patrz zdjęcie/.
Uczestnicy:
Filip Kiszło
Agnieszka Gądek
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska
Kamil Polański
Natalia Gąsior
Jerzy Ganszer
Każdy człowiek zastanawia się co zrobić aby nie przytyć przez święta lub jak by tu zmieścić podwójną porcję sałatki i ciasta... Na co wtorkowym spotkaniu udało nam się wpaść na genialny pomysł - szybki wyjazd w Tatry.
Plan był prosty - wykorzystać fakt, że znienawidzony przez wszystkich lodowaty Ponor w Jaskini Zimnej jest suchy i właśnie do tej jaskini pojechać. W ten sposób w sobotę o godzinie 5 nad ranem szczęśliwa i wyspana gromadka wyruszyła w kierunku najwyższych gór w Polsce. O godzinie 9 jesteśmy już gotowi do wejścia. Szybko na naszych twarzach pojawiają się uśmiechy, ponieważ Ponor faktycznie jest suchy! W poprzednim sezonie zimowym ani razu nie mięliśmy takiego szczęścia... Linowa część jaskini idzie szybko - wszystko dzięki Kamilowi, Filipowi i Krzyśkowi, którzy stworzeni są do wspinaczki.
Przy Chatce krótki odpoczynek podczas którego ekipa się rozdzieliła. Jurek razem z Natalią idą do Sali Złomisk, a następnie wracają do otworu. Reszta pnie się dalej w kierunku końca jaskini. Mijamy Korkociągi Krakowskie, Korytarz Galeriowy oraz Korkociągi Wrocławskie. Zachwycamy się pięknymi korytarzami i możliwością tarzania się w błocie. Gdy dochodzimy do Studni Maurycego podejmujemy decyzję o odwrocie ze względu na czas - w końcu ciągle jest nas siódemka.
Teraz czeka nas już tylko szybki powrót. Część osób idzie szybciej zabierając ze sobą niepotrzebne już liny, a Kamil i Krzysiek, których ciągle rozpiera energia postanawiają zdeporęczować jaskinię. Napotykamy na niespodziankę w postaci zalewanego powoli ponoru, który w dalszym ciągu udaje się przejść suchą stopą.
Nasza rekreacyjna akcja zajęła nam 11-12h. Najważniejszy plan został zrealizowany - każdy teraz przez święta może zjeść tyle na ile ma ochotę.
