Sprawozdania (4893)
Zofia Skrudlik
2018.11.09-12 Czechy. Morawski Kras.
Napisał Katarzyna Lena KoprowskaUczestnicy wyjazdu:
Paweł Gądek
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca
Pomimo nieprzewidzianych wypadków (obsunięciu się dość dużej skały) odgruzowaliśmy bardzo ciasną szczelinę i po przeczołganiu się nią kilka metrów wyszedłem w przestronnej dużej sali. Stamtąd w kilku kierunkach rozchodziły się różne korytarze i mniejsze salki. Nowe partie rozwijają się w przeciwnym kierunku niż stare. Aktualnie długość jaskini to około 100 metrów. Wstępne partie trudne do przejścia, dalej przestronnie i szeroko.
2018.11.07 Trening na linach czyli małpowanie
Napisał Krzysztof BorgiełMarcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Każdy z Nas w dobrym czasie pokonał 160m liny.
2018.11.03 Wielka Litworowa - wspólna akcja ze Speleoklubem Tatrzańskim
Napisał Jerzy GanszerBeata Michalska-Kasperkiewicz
Patrycja Celejowska-Tokar - Speleoklub Tatrzański
Paweł Wnuk - Speleoklub Tatrzański
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Czas akcji pod ziemią - 5 godzin 30 minut.
Beata i Jakub dotarli na Biwak, reszta na dno II Pięćdziesiątki.
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij". Na powierzchni ładna pogoda.
Biuro do Spraw Oczyszczania Wielkiej Litworowej stwierdziła, że jest porządek, niemniej na Biwaku znaleziono dużą butelkę plastikową i kilka drobnych śmieci /powyżej/.
Tutaj strona Biura - "kliknij"
Barbara Barut-Skupień
Przełęcz Kocierksa VI Jesienny Bieg Potrójnej organizowany przez KS Kandahar - III Miejsce na dystansie 15 km, w kategorii K-35, suma przewyższeń 900m.
2018.11.03 Nowoczesne metody kartografii - rozmowy wieczorne
Napisał Krzysztof BorgiełSebastian Potok - Były Członek Klubu
Krzysztof Borgieł
Testy nowego oprogramowania do kartowania w jaskini.
Grzegorz Górczyński
Jarek Jakubowski
Dominik Sarnowski
Patrycja Kopytko
W okresie Wszystkich Świętych czterech członków klubu wybrało się do Czech w rejon Krasu Morawskiego, gdzie zwiedziło 5 jaskiń turystycznych:
- Kateřinská jeskyně,
- Punkevní jeskyně + przepaść Macocha,
- Jeskyně Balcarka,
- Jeskyně Výpustek,
- Sloupsko-šošůvské jeskyně + j. Kůlna
oraz
- Rytířská jeskyně - zamek jaskiniowy - ruiny, prawdopodobnie pełnił funkcję strażniczą,
- Cigánská jeskyně
W programie również znalazły się atrakcje Brna jak zaduszkowe zwiedzanie kostnic św. Jakuba, Hrad Špilberk czy Muzeum Techniki gdzie wszyscy dobrze się bawili.
Gratką wyjazdu było piwo Ježek w bunkrze 10-Z, kawa pod „zakręconym” kucykiem oraz Štramberské uši.
2018.11.01 Akcja do symbolicznego cmentarza SBB
Napisał Jerzy GanszerWięcej...
Zbigniew i Marysia Stanislawscy - Osoby Towarzyszące
Zosia Gutek
Trojanovice - Radhošt- Pustevny i trasami narciarskimi spowrotem
Zbigniew i Marysia Stanislawscy - Osoby Towarzyszące
Zosia Gutek
Trojanovice - Radhošt- Pustevny i trasami narciarskimi spowrotem
2018.10.27-28 Maraton Jaskiniowy nr 32 /wyjazd kursowy/
Napisał Jerzy GanszerJakub Binda
Tomasz Liszowski
Norbert Miczołek
Piotr Knop
Tomasz Motoszko
Daniel Boruta
osoba utajniona
Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Zdzisław Grebl
Agnieszka Gądek
Jerzy Pukowski
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Magdalena Rozmus - Osoba Towarzysząca
Sergiusz Waluda - Osoba Towarzysząca
Dariusz Rozmus
Patrycja Kopytko
Dominik Sarnowski
Michał Gabzdyl - Sekcja Taternictwa Jaskiniowego Klubu Wysokogórskiego Kraków
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer
jedna osoba utajniona
Pokonano 24 obiekty jaskiniowe. W późnych godzinach nocnych - opady deszczu. Wszyscy zadowoleni!
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
Tomasz Motoszko obliczył, że pokonano 26,78 kilometrów
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Dojście do zajęło nam o wiele więcej czasu niż się spodziewaliśmy. Sporo śniegu. Próg śliski. Odcinek od otworu Śnieżnej do Nad Kotlin pokonaliśmy obejściem obejścia obejścia. Wszystko zalodzone. Na miejscu okazało się, że otwór zasypany. Ponad godzinę zajęło nam namierzenie i odkopanie go. Pod zlotówką posiłek nr 1. Potem zeszliśmy: ja do Mokrej 40 Frytka do obejścia Gliwickiego w poszukiwaniu zaginionej liny. W drodze powrotnej zdeporęczowaliśmy wszystko włącznie ze zlotówką. Przed wyjściem posiłek nr 2. Na powierzchni pogodowy armagedon. Ulewa. Wiatr w porywach do 100km/h. Zeszliśmy przez Kobylarz. Pogoda dla koneserów.
