Jaskinie i wyprawy (1605)
Maciej Waszek
Krzysztof Gajny
Marcel Wajda
Wyruszyliśmy z planem trawersu Zimnej do "cenzura", zapowiadało się świetnie lecz radość nie trwała długo widząc stan wody w Ponorze...
Szybka decyzja żeby nie tracić dnia i zbyt daleko nie dreptać uderzamy do Czarnej z myślą wywspinania i przebycia partii Królewskich. Niestety w otworze znajdowała ekipa kursowa z AKG(do tego doszliśmy całkowicie mokrzy) i coby sobie nie kolidować idziemy do górnego otworu. Mimo małych niepowodzeń wszyscy zadowoleni, polecamy bardzo wycieczkę do góry:))
Tomasz Grzegrzułka
Adam Marcinków
Marcin Parys
Jakub Adamus
Łukasz Piechocki
Agnieszka Anioł
Marcin Płaszyński
Jerzy Ganszer
Czas akcji pod ziemią 6 godzin 40 minut. Wszyscy zadowoleni. To było tak zwane "maglowanie kursantów"
Skład:
Wojciech Jasiak - SBB
Joanna Micherdzińska - SBB
Mateusz Popek - SPELEOnurkowanie
Mariusz Linke - SPELEOnurkowanie
Mariusz Mejza - SW
Joanna Siwirska - SW
W ramach integracji ekipa 6 osób poszła do cieszących się niechlubna sławą „Ciasnych Kominów” w jaskini Miętusiej. Z bazy u Pani Krysi wyszliśmy około godziny 8:00. Pod otworem spotkaliśmy kurs z Warszawy, drugi kurs z Krakowa był już w dziurze. Do jaskini weszliśmy o 10.30. Rura, Szczekociny oraz Kaskady standardowo nie stanowiły dla nikogo problemu. Poręczowanie oraz zjazdy poszły szybko i sprawnie. Dalsza część poszła zaskakująco równie sprawnie. Zacisk Kaczanosia, Wyżymaczka, Droga Przez Mękę, a nawet Ucho Igielne zostało pokonane praktycznie bez żadnych problemów i postojów. W myślach można było sobie zadawać pytanie: „Gdzie te zaciski?”. Droga powrotna okazała się znacznie ciekawsza. Ucho Igielne dalej nie było zaciskiem ale Droga Przez Mękę oraz Wyżymaczka stanowiła mały problem dla męczącego się ciała. Na szczęście skały umieszczone w zacisku miesiąc wcześniej ułatwiły sprawę. Największą trudnością okazał się Kaczanoś, z którego m.in. ja byłam wyciągana na żywca przez kolegów. Pozostała część jaskini do otworu została pokonana bez żadnych trudności, a rura okazałą się przyjemnością. Pierwsza para wyszła z jaskini po godzinie 18. Całość akcji trwała 8 godzin.
Podsumowując „Ciasne Kominy” są wymagające, ale nie na tyle trudne by nie dało się przez nie przejść, a straszne historie krążące po świecie o tej części jaskini są głęboko przesadzone.
Przynajmniej ja z Wojtkiem i mam nadzieję z resztą ekipy kiedyś tam wrócimy.
2016.01.30 Akcja Triumwiratu. Poszukiwanie miejsca na Zjazd Weteranów Taternictwa Jaskiniowego
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Odwiedzono rejon Wielunia. Baza zjazdu Weteranów odbędzie się w Nadwarciańskim Grodzie w maju. Już teraz zapraszamy wszystkich Wetetranów i osoby towarzyszące.
Ekipa zwiedzała między innymi Jaskinię Ewy.
2016.01.30 Akcja eksploracyjna na Kościelcu (Ostre)
Napisał Michał GanszerDariusz Rozmus
Marcin Parys
Odwiedziliśmy kilka nowych obiektów ostatnio odkrytych przez Darka. Znaleźliśmy nowe schronisko skalne.Trenowaliśmy awaryjne wiązanie uprzęży, zjazd na półwyblince i asekurację z półwyblinki, oraz wiązanie węzła flagowego
2016.01.27 Puchar 12 Wzniesień i zwiedzanie Jaskini Malinowskiej
Napisał Michał GanszerHonorata 'Honka' Kaczmarek - jej główne osiągnięcie to piękny, pierwszy zjazd w życiu Golgotą
Honka nie wyjeżdżała wyciągiem na Golgotę tylko wyszła na nartach Julianami i dzielnie zjechała Golgotą.
Zofia Gutek - startowała ze swoim psem Wpinką
Jerzy Pukowski - dotarł do jaskini, ma duży potencjał, zjechał pięknie z Golgoty
Paweł Gądek - Osoba Towarzysząca - dotarł do jaskini i był w środku
Aleksandra Chruściel - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR - zabrała wielkie narty i miała kłopoty, aby przegonić Krzysztofa
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR - miał lekkie narty
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - miał kłopoty z butem i musiał prędzej zjechać
Błażej Nikiel - miał dobry czas na podbiegu, potem towarzyszył Honoracie w jej karkołomnym zjeździe
Jerzy Ganszer - to on wymyślił akcję do Malinowskiej - w końcu jesteśmy klubem grotołazów ...
Oczywiście wszyscy działali na nartach.
Jedynie trzy osoby dotarły do Jaskini Malinowskiej, weszło dwóch do środka asekurując się trzema kawałkami liny /taki był plan, że wszyscy niosą po 2 m liny/
W środku stwierdzono - poniżej pierwszej /jedynej/ drabinki obsunięcie się spągu - powstała studnia o dł. 2 m. , która doprowadza do niższych partii. Czyli jednoznacznie można powiedzieć, że długość jaskini zwiększyła się o 2 m! Czyli oficjalnie jaskinia od teraz posiada 249,5 m dł.
Stwierdzono występowanie 10 nietoperzy w tym 3 Podkowców Małych.
Na dole znaleźliśmy puszkę "z depozytem" - można było się tam wpisać.
Najciekawsza rzeczą, która udało się nam stwierdzić - to występowanie studniczków w kałuży przed drewnianą drabinką. Należy wspomnieć, że pierwszy wzmiankował o tych "robalach" Kazimierz Kowalski w latach 50 XX wieku, potem było tam błoto, potem były plotki, że coś ktoś tam widział, a potem /jeżeli nikt nie wpisał nic do literatury fachowej/ znaleźli te żyjątka Paweł Gadek i Jerzy Ganszer.
Mariusz Linke - SPELEOnurkowanie
Dominik Graczyk "Honzo" - SPELEOnurkowanie
Mateusz Popek "Bober" - SPELEOnurkowanie
Jakub Maciejewski - SPELEOnurkowanie
Michał Smaga - SPELEOnurkowanie
Joanna Micherdzińska
Karina Tomalik
Justyna Pukowska
Tomasz Pukowski
Marcin Parys
Dariusz Rozmus
Jakub Adamus
Marcin Płaszczyński
Łukasz Jurczyk
Wacław Michalski - instruktor
Wojciech Jasiak
Akcja transportu całego sprzętu do nurkowania w jaskini przebiegła bardzo sprawnie, do wyniesienia było 12 worów, które wywiezione zostały przez TOPR prawie pod samą dziurę, a z stamtąd już ręcznie cała ekipa przetransportowała sprzęt pod syfon Danka. Ekipa SPELEnurkowanie bardzo wszystkim dziękuje za wysiłek i pomoc oraz za chęci wzięcia udziału w tej trudnej akcji.
2016.01.24 – akcja transportowa w Kasprowej Niżniej
Napisał Michał GanszerWacław Michalski – instruktor
Joanna Micherdzińska
Wojciech Jasiak
Tomasz Pukowski
Łukasz Jurczyk
Kurs:
Justyna Pukowska
Dariusz Rozmus
Marcin Parys
Jakub Adamus
Marcin Płaszczyński
Karina Tomalik
Akcja kursowa trwała około 6 godzin. Transportowano wyposażenie dla uczestników akcji nurkowej (wśród nich Wojtek Jasiak) oraz zwiedzano partie za Zapałkami (nielicznymi Zapałkami ). Część kursantów (Darek, dwóch Marcinów i Kuba) dotarła z butlami pod Syfon Danka. Współpraca z ekipą nurkującą udana.
Na odcinku za Salą Rycerską (w stronę południową), zaraz za pierwszym progiem, czekała na nas niespodzianka. „Żółta Bojowa Kaczucha" dryfująca przy wejściu zwiastowała warunki na dalszym odcinku. Pomimo wysokiego poziomu wody na niektórych odcinkach, jaskinia oceniona na względnie suchą. Asia z determinacją sprawdzała warianty dalszego przejścia zażywając przy tym rześkiej kąpieli. Wykonała też kilka zdjęć swoim telefonem. Ze względu na brak punktu zjazdowego nie dotarliśmy do samej Szczeliny.
Pogoda dopisała, humory też, wyjazd jak najbardziej udany.
Życzymy udanej eksploracji ekipie nurkującej!
Więcej...
Miętusia
Marcin Friendorf KKTJ
Kaja Fidzińska KKTJ
Piotr Skrudlik
Zbyszek Grzybek
2016.01.02 Trawers Czarnej od otworu północnego do głównego
Napisał Michał GanszerMarcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Sławomir Heteniak - Speleoklub Tatrzański
Andrzej Stachoń-Haziak - Speleoklub Tatrzański
Jerzy Ganszer
Czas akcji jaskiniowej 5 godzin. Główne trudności wspinaczkowe Komin Smolucha przeszedł Sławomir - chwała mu za to! Na powierzchni - 10 °C. Nad Smoluchem jeziorko czystej wody.
Maciej Waszek
Wacław Michalski
Zdobyto wielką ścianę:)
Pogoda dopisala, lecz niestety w dolnych partiach trawy słabo zmrożone. Mimo to akcja przebiegła sprawnie. Zaobserwowano częste loty śmigłowca Topr.
Marcin Parys
Dariusz Rozmus
Karina Tomalik
Jakub Adamus
Agnieszka Anioł
Jerzy Pukowski - instruktor 1
Jerzy Ganszer - instruktor 2
Ekipa działała w Herkulesie, dotarła do Komina Węgierskiego, dotarła do sali AKT na głębokości - 142,2 m i do drugiego otworu w partiach III Kominów.
Jakub Adamus wyniósł starą znalezioną baterię z Partii Tehub.
Wszyscy zadowoleni! W jaskini spotkaliśmy trzy osoby z Nowego Sącza.
