Jaskinie i wyprawy (1605)
2019.01.19 Zimna do Zamulonych Szczelin
Napisał Dominik SarnowskiŁukasz "Zdzichu" Smagóra
Maciej "Adam" Adamczyk - Osoba Towarzysząca
Dominik Sarnowski
Dzięki hojności przyrody oraz innych sił ziemskich (czyt. liny na **** prożkach) doszliśmy do Zamulonych Szczelin w jaskini Zimnej. Ponor udało się pokonać suchym gumiakiem choć wymaga to drobnej gimnastyki, natomiast dalej już sucho choć w jednym przełazie uzbierało się trochę wody i do gumiaka się nalało :) Linka wisi na prożku do Sali Błotnych Wulkanów a IV przed korkociągiem Wrocławskim robi się zapieraczką na plecach :P następnym razem pozostałe partie jaskini :)
2019.01.13 Kasprowa Niżna...samotny debiut :)
Napisał Dominik SarnowskiPatrycja Kopytko
Dominik Sarnowski
Akcja rekreacyjna w stronę partii sylwestrowych. Odwiedziliśmy kaczkę w Wiszącym Jeziorku. Dotarliśmy do "Szczeliny". Na mostku wisi lina.
Opis przejścia przez Komorę Gwieździstą:
Trawersem zejście do Komory. Następnie w lewo (widząc na wprost w ścianie wąski otwór) kierujemy się nieco w dół. Po kilku metrach kierujemy się na widoczne odbicie do góry po prawej. Przed odejściem do góry bardziej na prawo znajduje się zejście w dół. Korytarzykiem docieramy do niskiego przełazu, pod którym kierujemy się w prawo.
Linke Mariusz
Bizoń Radosław
Franecki Gabriel
Gąsiąr Natalia (kurs)
Małagowski Paweł (kurs)
Micherdzińska Joanna
Jasiak Wojciech
Motoszko Tomasz (kurs)
Gawlas Piotr
Grzegrzułka Tomasz
Prochalska Magdalena (kurs)
Miczołek Norbert (kurs)
Liszowski Tomasz (kurs)
Binda Kuba (kurs)
Knop Piotr (kurs)
Piechocki Łukasz
Handzlik Krzysztof
Michalski Wacław
Zwierzchowska Teresa
Polański Kamil
Gdy pierwszy raz w 2016 pomagaliśmy w transporcie sprzętu nurkowego w Jaskini Kasprowej Niżniej, nie przypuszczaliśmy , że spodoba nam się to na tyle, że co roku będziemy tam wracać. Dwa lata później w jaskini zanurkowało 3 członków klubu (Asia, Natalia oraz Radek) – zostały pokonane dwa pierwsze syfony. Już w tedy zaczęliśmy snuć plany na kolejny rok…
I tak oto zdecydowaliśmy się zorganizować wyjazd kursowy połączony z nurkowaniem. Mariusz oraz Radek mięli dopłynąć do Sali Urodzinowej oraz zrobić zdjęcia w zalanej części jaskini. Dla kursantów celem było sprawdzenie wytrzymałości.
Całość akcji zaczęła się już w piątek kiedy Asia, Natalia, Radek oraz Mariusz zdecydowali się przetransportować całość sprzętu do sali wejściowej. Było to notabene ponad 20 worów!
Następnego dnia nasi dzielni kursanci zabrali wory na plecy i zanieśli je pod Syfon Danka. Każdy kto kiedyś nosił butle wie, że to nie jest takie proste ; ) W czasie 5 godzin nurkowania kurs również nie stał bezczynnie – założyli obóz w Sali Rycerskiej oraz poszli do Partii Gwieździstych, następnie wrócili pod Syfon i przetransportowali sprzęt do Sali Wejściowej.
Nasi nurkowanie dotarli do Sali Urodzinowej. Udało im się przepłynąć Syfon Danka, Syfon Krakowski, Syfon Muminków, Syfon Mamuci oraz Syfon Warszawiaków. Warto dodać, że ten ostatni jest najdłuższym syfonem w Polsce i ma 333m długości. Sfotografowali oraz sfilmowali całą akcję nurkową.
Cała akcja została zrealizowana w 100 % i zajęła łącznie 17h.
Łącznie w akcji brało udział 22 osób.
W niedzielę w formie rekreacji Asia razem z Wojtkiem przetransportowali na sankach butle do Kuźnic.
Na sam koniec bardzo chcielibyśmy podziękować nie tylko kursantom, którzy byli naprawdę dzielni, ale także: TOPR, RedStar Light for me, Sea Wolf, SideMount Linke oraz Globe Diving Club.
Paulina Kulpa
Patrycja Kopytko
Rafał Wojtkielewicz
Wstępny plan był by zjechać studnią Maurycego, niestety w wyniku pecha i wypadkowej akcja zakończyła się na wejściu do Korkociągu Wrocławskiego i zarządzono odwrót.
Po drodze przy ponorze spotkano grupę krakowską, na widłach - kurs SBB.
Pomimo pewnych utrudnień - skręconej kostki - akcja była całkiem udana i przy najbliższej możliwej okazji zostanie podjęta próba osiągnięcia Zamulonych Szczelin.
Tomasz Grzegrzułka
Marek Kruczalak (były członek klubu)
Tomasz Manda
Izabela Rosner-Manda
Mirek Uczniak (były członek klubu)
Szybka akcja na zakończenie roku - początkowo pogoda nie zapowiadała się zbyt ciekawie, ale na podejściu pojawiło się piękne słońce, które towarzyszyło nam przez większość akcji.
Do jaskini weszliśmy głównym otworem, następnie pozwiedzaliśmy trochę Partie Tehuby, a później przeszliśmy pod Komin Węgierski. Dla urozmaicenia wyszliśmy z jaskini otworem górnym, z którego rozciągał się przepiękny widok na dolinę.
Bardzo fajna, lekka i sprawna akcja ;)
Małgorzata Bugalska - Nottingham University Caving Club
Agnieszka Gądek
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Dotarto do Zapałek i Syfonu Danka. Akcja rekreacyjna. Czas akcji pod ziemią - 4 godziny.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
2018.12.29 Jaskinia Czarna - trawers między otworem głównym a północnym
Napisał Kamil PolańskiW akcji uczestniczyli:
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
Krzysztof Borgieł
Piotr Gawlas pseudonim 'Kudłaty'
Kamil Polański
Opis akcji:
Akcję rozpoczęliśmy o ok. 7:30 wychodząc z parkingu w Kirach. Dotarcie do otworu głównego zajęło nam trochę czasu ze względu na uciążliwości atmosferyczne (śnieg po kolana, rozrzedzone powietrze). Do otworu weszliśmy szybciutko z racji małej ilości osób. Akcja w jaskini przebiegała sprawnie, wspinacze sprawdzili się wyśmienicie. Była wzajemna pomoc i motywowanie do działania.
Czas trwania akcji w jaskini: ok. 7 godzin.
Filmik z akcji:
Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Szop (zwierzątko towarzyszące)
Szybka akcja do Zimnej na świąteczny barszczyk :), przy Syfonie Zwolińskich.
Filip Kiszło
Agnieszka Gądek
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska
Kamil Polański
Natalia Gąsior
Jerzy Ganszer
Dwie ostatnie osoby dotarły do Sali Złomisk - 6 godzin w jaskini, cała reszta dotarła do "końca".
TPN poniżej otworu Zimnej zrobił dla grotołazów - budę /patrz zdjęcie/.
Więcej...
Uczestnicy:
Filip Kiszło
Agnieszka Gądek
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska
Kamil Polański
Natalia Gąsior
Jerzy Ganszer
Każdy człowiek zastanawia się co zrobić aby nie przytyć przez święta lub jak by tu zmieścić podwójną porcję sałatki i ciasta... Na co wtorkowym spotkaniu udało nam się wpaść na genialny pomysł - szybki wyjazd w Tatry.
Plan był prosty - wykorzystać fakt, że znienawidzony przez wszystkich lodowaty Ponor w Jaskini Zimnej jest suchy i właśnie do tej jaskini pojechać. W ten sposób w sobotę o godzinie 5 nad ranem szczęśliwa i wyspana gromadka wyruszyła w kierunku najwyższych gór w Polsce. O godzinie 9 jesteśmy już gotowi do wejścia. Szybko na naszych twarzach pojawiają się uśmiechy, ponieważ Ponor faktycznie jest suchy! W poprzednim sezonie zimowym ani razu nie mięliśmy takiego szczęścia... Linowa część jaskini idzie szybko - wszystko dzięki Kamilowi, Filipowi i Krzyśkowi, którzy stworzeni są do wspinaczki.
Przy Chatce krótki odpoczynek podczas którego ekipa się rozdzieliła. Jurek razem z Natalią idą do Sali Złomisk, a następnie wracają do otworu. Reszta pnie się dalej w kierunku końca jaskini. Mijamy Korkociągi Krakowskie, Korytarz Galeriowy oraz Korkociągi Wrocławskie. Zachwycamy się pięknymi korytarzami i możliwością tarzania się w błocie. Gdy dochodzimy do Studni Maurycego podejmujemy decyzję o odwrocie ze względu na czas - w końcu ciągle jest nas siódemka.
Teraz czeka nas już tylko szybki powrót. Część osób idzie szybciej zabierając ze sobą niepotrzebne już liny, a Kamil i Krzysiek, których ciągle rozpiera energia postanawiają zdeporęczować jaskinię. Napotykamy na niespodziankę w postaci zalewanego powoli ponoru, który w dalszym ciągu udaje się przejść suchą stopą.
Nasza rekreacyjna akcja zajęła nam 11-12h. Najważniejszy plan został zrealizowany - każdy teraz przez święta może zjeść tyle na ile ma ochotę.
Jerzy Pukowski
Piotr Gawlas
Jerzy Ganszer
Czas akcji w jaskini 4 godziny 30 minut. Ekipa dotarła do Syfonu Danka. J.P. dotarł przed Salę Rycerską. A potem żurek u Zięby. Można zjechać na nartach z Kasprowego, ale jest trochę kamieni.
2018.12.09 Wietrzna Dziura na Magurce, Czupel
Napisał Łukasz PiechockiWojciech Jasiak
Joanna Micherdzińska
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
W przepiękny deszczowy poranek wybraliśmy się na szybką akcję spacerowo-jaskiniową do Wietrznej Dziury na Magurce.
Akcja szybka i sprawna, a pogoda tak bardzo dopisała, że jeszcze zahaczyliśmy o Czupel.
Wracając widzieliśmy kawałek błękitnego nieba!
Tomasz "Stryku" Stryczek
Krzysztof "Chomik" Borgieł
Plan był ambitny. Koniec partii Sylwestrowych. Los zweryfikował plany.
O 8.30 wchodzimy do jaskini. Przed otworem spotykamy grupę kolegów z Klubu Alpinistycznego GB GOPR. Akcja przebiegała sprawnie. Po zjechaniu do Gniazda Złotej Kaczki okazało się, że jest całkowicie zalana.
Mając spory zapas czasu postanowiliśmy zapuścić się w Partie Gąbczaste. Sprawdziliśmy wszystkie 3 odnogi. Każda z nich była na tyle mokra, że stwierdziliśmy, że nie ma to większego sensu i trzeba wymyślić inną zabawę.
Zabawa nr 1: próby wykonania w miarę dobrego zdjęcia w jaskini.
Zabawa nr 2: ćwiczenia z autoratownictwa
Obie zabawy udane. Polecamy!
Przy otworze spotkaliśmy 2 koleżanki i 2 kolegów z naszego klubu. Po grupowej konsumpcji herbaty made by Stryku (nie solonej jak to lubi Patrycja), udaliśmy się w stronę samochodu.
Czas akcji w jaskini 4.5h
Czas auto-auto 6.5h
