Jaskinie i wyprawy (1605)
Błażej Nikiel
Przemysław Czerwiński - Sekcja Alpejska Zakładów Mięsnych Żywiec
W sprawnej i przyjemnej akcji dwudniowej, aczkolwiek przy do końca niepewnej pogodzie, zdobyto najwyższy szczyt Austrii - Wielkiego Dzwonnika 3798m npm. Podejście przez lodowiec od południa z Kals, z noclegiem w najwyżej położonym schronisku Austrii - Erzherzog Johann Hutte. Naklejono naklejki klubowe na szczycie (podstawa krzyża) oraz w schronisku.
W drodze powrotnej ciekawą graniową ferratą Murztalersteig nawiązano kontakt wzrokowy z podchodzącą lodowcem drugą grupą SBB pod przewodnictwem JG.
"Podobno jesteś na szczycie, gdy marzenia spotykają się z rzeczywistością. U mnie się spotkały. Dziękuję Zosi i Błażejowi za piękną przygodę. PC"
2019.08.3-4 Studnia szpatowców skały Rzędkowickie
Napisał Bartek GolikMarta Gandor- osoba towarzysząca
Jan Wiatr - osoba towarzysząca
Korzystając z ładnej pogody i chwili wolnego czasu wybraliśmy się na Jurę. Sobota upłynęła pod znakiem wspinaczki w skałach Rzędkowickich za to w niedzielę zjechałem na dno Studni Szpatowców.
2019.08.25 Jaskinia Genghis Khan / 2019.07.20 Jaskinia Croesus Cave (Tasmania)
Napisał Martyna MichalskaTasmania's Northern Caverneers Club:
Karen Berry
Peter Bell
Janice March
Robert Pennington
Catherine Hemley
Renee Larcher
Steve Jacobs
Doni Ditton
W dniu 20 lipca 2019 po raz kolejny po wcześniejszym skontaktowaniu się z tutejszym klubem jaskiniowym Northern Caverneers na Tasmanii skorzystałam z uprzejmości tutejszych grotołazów i wybrałam się z nimi na lokalną wyprawę. Obie jaskinie znajdują się w rejonie The Mole Creek, półtorej godziny drogi od mojego miasta Launceston. Każda z nich jest bardzo wyjątkowa, dlatego wejścia zagrodzone są kratą z kłódką, którą można jedynie otworzyć specjalnym kluczem od tutejszego parku narodowego. Dlatego tydzień wcześniej trzeba było złożyć grupowe podanie o możliwość odwiedzenia jaskini oraz musiałam zapisać się do Australian Speleological Federation. Ale może dzięki temu jeszcze mnie gdzieś zabiorą! W pobliżu znajdują się jaskinie turystyczne, ale za wejście do nich trzeba zapłacić 26$. Dlatego miałam szczęście, że tutejszy klub zabrał mnie ze sobą. Koledzy pożyczyli mi piankę, jako że pierwszą jaskinię którą odwiedziliśmy, przechodzi się wodnym korytarzem. A tutaj aktualnie jest zima i pomimo, że jest 10 stopni to odczuwalna temperatura to -2. Do Jaskini Coersus wchodzi się dosyć ciasnym wejściem i od razu nad głową można zauważyć wielkie jaskiniowe pająki , o których nakręcono tutaj nawet film. Następnie podąża się w prąd rzeki podziwiając wielkie naciekowe draperie i stalaktyty. Po 4 godzinach zaczyna nam być już zimno. Zwłaszcza, że spędziliśmy w jaskini trochę więcej czasu przez kolegą, który testował nowy aparat. Ale za to mamy dobre zdjęcia!
Kolejna jaskinia, do której wybraliśmy się w poprzedni weekend to Genghis Khan. Trochę mniejsza ~3godzin, z niczym nie da się jej porównać. Do otworu wejściowego podchodzi się tylko 15 minut, ale trudno byłoby go znaleźć bez obeznanej osoby. Nie ma widocznej ścieżki, tylko trzeba przechodzić przez zarośnięty "bush" jak mówią lokalsi. Nikt się tutaj raczej nie śpieszy... Na początku trzeba zawiesić 3m taśmę, aby zejść do pierwszej salki (oczywiście z pająkami). Dalsza cześć jest raczej horyzontalna. Przechodzi się do większej, imponującej komnaty, gdzie z sufitu zwisają dochodzące nawet do 3 metrów delikatne rurki naciekowe. Z tej sali rozchodzą się mniejsze korytarze w przynajmniej czterech kierunkach, ale całość dałoby się przejść w godzinę. Miło było jednak spędzić więcej czasu i popodziwiać co ta jaskinia ma do zaoferowania. Bardzo różnorodne nacieki, formacje i zwłaszcza przyciągające uwagę śnieżnobiałe heliktyty. Niektóre wyglądające jak śnieżne kulki, inne porastające stalaktyty tworząc coś na kształt choinek. Ta jaskinia znalazła się na mojej liście top 5!
Janusz Fujak - Babiogórski Park Narodowy
Paweł Gądek
Jerzy Ganszer
Zwiedzanie jaskini. Nad otworem ładne hieroglify. Paweł stwierdził możliwość dalszej eksploracji.
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
2019.08.17 Zadni Mnich 2172 m. wspinaczka + wycieczka
Napisał Jerzy GanszerPaweł Gądek
Rafał Stańczuk - Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia 'turystyczna'
Grupa zasadnicza pokonała 26,5 kilometrów i ponad 1900 m przewyższenia. Pokonano trasę: Łysa Polana, Morskie Oko, Zadni Mnich, Przełęcz Szpiglasowa, Przęłecz Kozia, Kuźnice. Piękna wycieczka. Działano w oparciu o Polanę Rogoźniczańska.
Zadni Mnich - piękna skała, godna wyjazdu.
Paweł na Przełęczy Spiglasowej dołączył do Bronisława, zdobył Szpiglasowy Wierch i razem zeszli przez Pięć Stawów do parkingu.
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
2019.08.16 Tatry Słowackie -Dieske Halas-Marek
Napisał Wojciech JasiakBronisław Gądek - Osoba Towarzysząca
Podczas eksploracji nowej jaskini strzeliłem dalmierzem w odsłanianą szczelinę i okazało się, że dalmierz wskazał odległość 6 metrów, co zachęciło do dalszej eksploracji. Po odkopaniu udało się wejść do jaskini z długim korytarzem. Istnieje szansa na dalsze odkrycia. W jaskini wyjątkowo dużo nacieków.
2019.08.11 Jaskinia Malinowska, Malinowska Skała
Napisał Bartek GolikWojciech Jasiak -SBB
Łukasz Piechocki -SBB
Magdalena Prochalska-SBB
Bartek Golik -SBB
Marta Gandor- osoba towarzysząca
Tomek - osoba towarzysząca
W piękny niedzielny poranek udaliśmy się na zwiedzanie jaskini Malinowskiej . Po zwiedzaniu jaskini udaliśmy się na spacer w stronę malinowskiej Skały. Było Miło .
Więcej...
2019.08.03 Wielka Śnieżna do Syfonu Dziadka
Napisał Krzysztof BorgiełKrzysztof Borgieł
Spokojna i bardzo humorystyczna akcja do "Suchego Dna" Polski. Dwa popasy na ciepło na Suchym Biwaku.
Wyniesiono trochę śmieci. Trawers Studni Wiatrów należy do czujnych...
Czas akcji po ziemią 11h45min, w tym 2h relaxu. Czas akcji auto-auto 16h.
2019.08.02-04 Tennengebirge, Alpy Salzburskie, Austria
Napisał Piotr GawlasW. Jasiak
J. Micherdzińska
P. Gawlas
W dniach od 02 do 04 sierpnia 2019 roku na zaproszenie Speleoklubu Bobry Żagań trzy osoby ze Speleoklubu Bielsko-Biała brały udział w wydarzeniu rzadkim i jakże uroczystym:
Czterdziestoleciu Działalności Wyprawowej Speleoklubu Bobry Żagań w Alpy Salzburskie, masyw Tennengebirge.
Nadmienię, że działalność w Tennengebirge rozpoczynał Speleoklub Bielsko-Biała we współudziale Speleoklubu Bobry z Żagania i dlatego zostaliśmy zaszczyceni oficjalnym zaproszeniem na tę doniosłą uroczystość, która miała miejsce w schronisku Laufener, podczas corocznej letniej wyprawy Bobrów w ten masyw. Jako Speleoklub Bielsko-Biała mamy tutaj swoje tysiącmetrowe jaskinie, eksplorowane przez ówczesnych członków SBB.
Podczas wyjazdu odbyły się wycieczki do jaskiń eksplorowanych przez Bobry:
- Jaskini Pośredniej, która od momentu naszego zwiedzania została pogłębiona o kolejne kilkadziesiąt metrów, skutkiem czego niewiele już brakuje jej do osiągnięcia statusu tysiączki, a my odwiedziliśmy część gastronomiczno-sypialną czyli biwak, położony na głębokości ok. -450m
- Jaskini Jacka Danielsa, która również rokuje wielkie nadzieje eksploracyjne.
Kolejnym punktem była część oficjalna, podczas której Bobry dokonały otrzepin i Pasowania na Bobry, ekipę gospodarzy, polegającą na odśpiewaniu Hymnu i .. wbiciu spita w sposób klasyczny przez Pasowanych, po czym impreza przeniosła się w sfery kulturalno-gastronomiczne: były gra na harmonii guzikowej, gitarze, śpiewy, degustacja ciast upieczonych w schronisku Laufener, wędlin, serów oraz przeróżnych trunków procentowych i bezprocentowych oraz dyskusje na tematy wyprawowe i współpracy, dotyczące naszych klubów.
P.S.
Drewutnię przeniesiono piętro wyżej.
Łukasz Piechocki - kierownik
Dariusz Rozmus
Teresa Zwierzchowska
Zofia Gutek
Zbigniew Grzybek
Jerzy Ganszer
Na dnie stanęły dwie osoby. Ponadto działaliśmy w jaskiniach - Grotte de Bournillon - na końcu pływanie na pontonie, Grotte de Gournier - dwie osoby dotarły na + 160 m /rozwiązano problem przejścia przez zawalisko/
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Proszę Państwa - było pięknie! Gouffre Berger - wielka majestatyczna z Histoirią - godna zobaczenia, Grotte de Gournier to w górnej części podziemny kanion /trochę pływania/, Grota de Bournilon - byliśmy tam wielokrotnie, tym razem popływaliśmy na pontonie w końcowych partiach jaskini - są tam wielkie nacieki. Zlokalizowaliśmy otwory jeszcze dwóch ciekawych jaskiń "na przyszłość". Spotkaliśmy znajomych Belgów, częściowo działaliśmy z trzema Warszawiakami.
Zdjęcie wykonano w suchych partiach jaskini Gournier. Widać tam kolegów z Warszawy /brakuje Dariusza i Jerzego, który to zdjęcie zrobił/
