Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

Dotarto do Biwaku w Sali pod Płytowcem.  To była też akcja Biura do Spraw Oczyszczania Wielkiej Litworowej. Śmieci do wyniesienia są zlokalizowane pod Pierwszą Pięćdziesiątką, Pod Drugą Piećdziesiątką i przy wejściu na Biwak.  Zauważono nowe batinoxy, dalej brak batinoxa na początku trawersu /jest tarcie/ .

Nowy opis techniczny niebawem będzie na stronie Ganszera
Dodatkowe uwagi będą na stronie Biura do Spraw Oczyszczania Wielkiej Litworowej

W jaskini sporo wody z topniejącego śniegu. Do otworu można już bezpiecznie dojść bez raków i czekana /jak nie ma przymrozku/.
Jerzy Pukowski


Eksplorowano północno-zachodnie stoki Wytrzyszczonej - szczyt w Beskidzie Śląskim nad górnę częścią doliny Twardorzeczki.
Wykonano plan i przekrój Schroniska w Wytrzyszczonej odkrytego wcześniej przez Wacława Michalskiego (dł. 1,5 m). Znajduje się ono tuż obok drogi wiodącej z doliny Twardorzeczki w kierunku Magurki Radziechowskiej.
Następnie w partiach szczytowych ww. wzniesienia przeprowadzono oględziny pasa skalnego pod kątem istnienia obiektów jaskiniowych z wynikiem negatywnym.

Joanna Klich
Agnieszka Świderska - Osoba Towarzysząca
Łukasz Piechocki

W niedzielny poranek, dzień po rozpoczęciu sezonu (no dobra, dosłownie kilka godzin, po tym jak pożegnaliśmy naszych kolegów i koleżanki zebranych wokół ogniska na jednym z beskidzkich szczytów) ruszyliśmy sprawdzić, czy prawdziwe są plotki o kwiecistych alejach na Żelaznym Szlaku Rowerowym.
Tuż po godzinie 8 rano zameldowaliśmy się pod Urzędem Gminy Godów, rozpakowaliśmy rowery z auta (okazało się, że trzy sprawnie porozkręcane rowery, mieszczą się do auta z trzema osobami) i około godziny 9 rano ruszyliśmy w drogę.
Przez pierwsze kilometry trasa nie mniej malownicza niż jesienią. Ścieżki po stronie Polskiej zyskały kolejne kilka kilometrów asfaltu.
Pojawiły się także nowe miejsca obsługi rowerzystów, w których można zjeść jakieś śniadanie i napić się Kofoli (jeśli ktoś lubi).
Za to po stronie Czeskiej same niespodzianki - co 200m Lustro drogowe, które jak się okazuje, jest wdzięcznym tematem do fotografowania (stąd nazwa trasy)
Natomiast absolutnie zjawiskowe są alejki w Karvinie - pełne kwitnących drzew i sprawiające niezapomniane wrażenie - jeśli ktoś nie ma planów na wycieczkę, to pewnie jeszcze przez tydzień na pewno ma szansę załapać się na piękne widoki.
 

Łukasz Piechocki
Joanna Klich
Agnieszka Świderska - Osoba Towarzysząca
Martyna Michalska
Izabela Rosner-Manda
Jakub Krajewski
Małgorzata Toczyłowska
Grzegorz Więcek
Iga Toczyłowska - Osoba Towarzyszaca
Michał Ganszer
Małgorzata Bugalska
Marek Sobański
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bieslka-Biała
Katarzyna Kosmowska - Były Członek Klubu
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Jerzy Pukowski
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Wacław Michalski
Waldemar Makoś - Prima Roca

To było XXI spotkanie!  Była wspinaczka i jaskinia! Dwie osoby przyjechały na rowerach.
Dziękujemy wszystkim za przybycie. Jest myśl, aby w przyszłym roku zrobić spotkanie w innym miejscu.
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa "transportowa"
Jerzy Ganszer

W sumie 265 m przewyższenia. Zwiedzano amfiteatr i "górny" kamieniołom w Straconce. A potem była wizyta u Honoraty i Błażeja. Potem drobny deszcz. Trasa była wymagająca i miejscami rowery wynosiliśmy, pokonaliśmy kilka cieków wodnych, po drodze dwa groby nieznanych żołnierzy. Trasa tylko dla koneserów!   Jest tam też trasa łatwiejsza tak zwana po "stokówkach". Uwaga - w kasach są już kleszcze!
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer


Akcja była bardzo intensywna w słońcu i deszczu.
- Schroniska pod Wachową nie odnaleziono /patrz mapa CZ/
- Dotarto do Wychodzni skalnych pod Wysznią - skałki przekraczają 10 m wysokości /patrz zdjęcie/, zauważono tam kilka małych obiektów jaskiniowych
- odbyła się przeprawa rzez rzekę "wpław". 
- w sumie pokonano 700 m do góry
- w terenie sporo różnych domków i szop
- działano na północ od Łopusznej
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

W tej chwili odbywa się tam remont. Ruiny godne zobaczenia! Znajdują się na północ od Andrychowa. 
To był wyjazd Sekcji Archeologicznej przy Speleoklubie Bielsko-Biała.
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

Głębokość stawu przekracza 3 m. Miejsce bardzo nastrojowe i blisko Bielska!
Elżbieta Imielska
Jerzy Pukowski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

W jarze była tablica nagrobna z XX wieku, została wydobyta, oczyszczona i odczytana. Odkrywcą była Beata. Stwierdzono, że osoba z tablicy ma już nowy nagrobek na pobliskim cmentarzu.
niedziela, 08 maj 2022 19:06

2022.04.30 Hollental wspinanie VII 600m

Napisał

Sonia Bała – Klub Wysokogórski Sakwa

Bartosz Brzezinka

 

Wykorzystując długi weekend majowy postanowiliśmy wybrać się na wspinanie wielowyciągowe do Hollentalu w Austrii.
Wyjazd popołudniem w piątek (29.04) a wieczorem meldujemy się na miejscu, prognoza pogody wyglądała różnie w sobotę słońce, niedziela loteria-może popadać, reszta dni deszcz.
Żeby wykorzystać cały dzień słońca decydujemy się aby w sobotę wstawić się w drogę „Des Kessels neue Kleider” na ścianie Stadelwand`u.
Droga liczyła 16 wyciągów co dawało 600m ściany do przewspinania. Podejście, długie zejście i wybitnie górski charakter wspinania dodawał drodze powagi.
Wycena drogi to VII czyt. ok VI.1+ w skali krakowskiej- jedyny problem był taki że trudności zaczynały się od ok. 9 wyciągu ,a ich apogeum na 11 wyciągu czyli po przewspinaniu już prawie 400m ściany.
Jeden z dolnych wyciągów zostaje pokonany hakowo A0 -jeszcze nie wszystko zdążyło przeschnąć i część wyciągu była mokra.
Na takich drogach więcej niż połowa sukcesu zależy od właściwego wyboru partnera wspinaczkowego, tutaj każdy dał z siebie wszystko, jak zwykle wszystko zagrało tak jak należy i finalnie po całym dniu w ścianie stajemy na szczycie.
Droga była sprawdzianem siły, wytrzymałości i charakteru- trzymała do ostatniego wyciągu.
Niedzielę odpoczywamy (i tak od rana pada) i finalnie przenosimy się aby resztę weekendu wspinać się w Sokolikach-jedynym miejscu ze słoneczną prognozą na kolejne dni.


Galeria zdjęć z wyjazdu.