Sprawozdania (4893)
Kamil Polański
Kolejny dzień przekopywania się do jaskini.
Warunki na podejściu przez Świstówkę: sporo świeżego śniegu, wraz z tym sprzed tygodnia plus nawianego, było ok. 40-60cm. Przechód do przejścia z rakami, w górnym odcinku trochę nawianego śniegu co utrudniało poruszanie się po stromym obszarze. Ostatni fragment podejścia pod otwór w głębokim śniegu, miejscami z 80cm.
Rezultaty: przekopano się aż do lodospadu. Otwór główny w jamie śnieżnej zaślepiono aby uniemożliwić nawiewanie śniegu oraz zabezpieczenie przed postronnymi ludźmi.
Filmik (całościowy):
https://rumble.com/vxfxwf-jaskinia-niena-otwr-zim-2-sniezna-cave-entrance-in-winter.html
Filip P. - osoba towarzysząca
Mateusz S. - osoba towarzysząca
Ewa Rutkowska
Trafiła się okazja wyjazdu na Sardynię, więc żal było nie skorzystać. Zaczęło się od szukania kanionów i jaskiń i jednym z miejsc, które chcieliśmy i musieliśmy zobaczyć była Grotta La Donini. Miejsce to opisywane jest jako kanion ale w rzeczywistości to jaskinia z niezwykłymi formacjami przez którą płynie rzeka kończąca się niesamowitym zjazdem. Taki speleo kanioningowy trawers :) Emocje były spore ale miałam błogosławieństwo Beaty i pożyczony worek od Wacka, więc myślę: co się może nie udać? No i udało się!
Dojazd i okolica cudowna! Rozległe górskie tereny, kręta droga, przepiękna roślinność. Plany mieliśmy idealne i dojechaliśmy do miejsca skąd tylko 15 minut krótkiego spacerku i byliśmy przy otworze. Szybki zjazd, lina ściągnięta więc powrotu już nie było :) Na początku sucho i bardzo ciepło (bo wiadomo w piance) więc od razu był pierwszy batonik i dużo wody. Zgodnie z opisem jaskinia na początku trochę labiryntowa ale drogę znaleźliśmy bez problemu i po chwili szliśmy już głównym ciągiem. A po chwili to już tylko pływaliśmy... Wiedziałam, że będzie woda, że płynie rzeka pod ziemią, że przecież to podziemny kanion, no ale że tyle pływania?? A tak całkiem serio to naprawdę wszystkim polecam! Na początku dosyć wąsko ale z każdym krokiem cała jaskinia pięknie się otwiera i poszerza kończąc się uroczym :) 45 – metrowym zjazdem w wodzie po środku ściany. I ten widok na koniec, który się nam ukazał płynąc podziemną rzeką – coś wspaniałego! Promienie słońce wpadały z góry pokazując nam wyjście – niesamowite wrażenie. Wspaniałe miejsce, było i ciasno i wąsko i duże sale i fajne zjazdy. I zimno też bardzo nie było no ale trzeba się ruszać :) Pod ziemią byliśmy trzy godziny, powrót do auta zajął nam około godziny.
Teren gdzie byliśmy to chyba jakaś owczarnia bo na powrocie spotkaliśmy wiele zwierząt domowych :)
Przy okazji zwiedziliśmy parę jaskiń i wiem, że trzeba tam wrócić! Bunkry też były ze specjalną dedykacją dla Tomasza vel. Kierownika i Grzesia :)
Ps. Andrea! Bardzo, bardzo dziękujemy za wszelką pomoc, cenne rady i za bycie nasza godziną alarmową!!!
Wizyta w twierdzi Bohus w miejscowości Kungalv 30 km na północ od Göeteborga. Forteca wzniesiona w 1308 r. przez norweskiego króla Hakona V Magnussona jako warownia na południowej granicy Norwegii i Szwecji.
Był członkiem Sekcji Archeologicznej przy Speleoklubie Bielsko-Biała, posiadał tytuł Weterana Taternictwa Jaskiniowego /był w "Kapitule"/, był "prekursorem" Katowickiego Klubu Speleologicznego. Msza odbyła się w Jaworzu, pochowany zostanie w Rzeszowie.
___________________
" Kiedy góral umiera, to góry z żalu sine..."
Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o przejściu naszego kolegi Piotra
do Krainy wiecznej wędrówki.
Piotr był człowiekiem ciekawym świata, inspiratorem i wędrowcem
z którym niejedną ścieżkę w naszych Beskidach wydeptałem.
Będziemy o nim pamiętać...
" Tylko strumień po kamieniach żałobną nutkę składa..."
R.Cz.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Startowaliśmy w podbiegu na nartach na Golgocie /wyniki wpisane w rankingu/. Dotarliśmy na Malinowską Skałę, gdzie w długim nawisie śnieżnym wykopaliśmy przy pomocy łopaty lawinowej i piły jamę śnieżną. Uwaga - kopał autor sprawozdania, bo reszta ekipy nie miała nastroju! Kopanie jamy możemy powtórzyć, przy większych siłach osobowych. A potem przy zachodzącym Słońcu dotarliśmy na Małe Skrzyczne i zjechaliśmy po pięknie przygotowanej trasie do Soliska. W górach sporo turowców
2022.03.07 Zdobycie Wydmy Czołupińskiej nad morzem
Napisał Jerzy GanszerWięcej...
Elżbieta Imielska
Łukasz Piechocki
Wykorzystując odrobinę stabilnej pogody wybraliśmy się w niedzielne przedpołudnie na skitury.
Beata zaproponowała podejście od strony Sopotni. Trasa początkowo wiodła szeroką drogą a następnie odbiliśmy w lewo na dosyć strome podejście.
W schronisku zjedliśmy małe co nie co, uzupełniliśmy płyny i ruszyliśmy w dół. Najpierw szeroką polaną a następnie prosto przez las, pomiędzy drzewami.
Warunki cudowne, jakieś 20cm świeżego śniegu. Zjazd bardzo przyjemny - z czystym sumieniem możemy polecić tą trasę.
2022.03.06 Krótka akcja narciarska na Wielką Czantorię
Napisał Jerzy GanszerJerzy Ganszer
Skiturowcy powinni się zatrzymywać samochodami "niżej" przed tablicą o pobieraniu od nich opłaty. Chodzi o Poniwiec.
Kamil Polański
Zimą otwór do jaskini Śnieżna jest zasypywany. Zachodzi więc potrzeba odkopania go co często jest pracochłonne ale dające satysfakcje na myśl wejścia do początkowych partii jaskini (lodospad) gdyż zimą wygląda pięknie!
Warunki na podejściu przez Świstówkę: świeżego śniegu ok. 20-40cm, przechód po lewej stronie - daje możliwość wyjścia przy użyciu raków i czekana, pod świeżym śniegiem (w rejonie dolnym o dużej miąższości, wyżej coraz mniej) znajduje się twarda nieco lodowa warstwa, która stanowi warstwę poślizgową co w przypadku żlebu mogłoby spowodować lawinę. Górny fragment przechodu twardy, z widocznymi kępami traw, kamieni, z wywianym śniegiem, widoczna skała na której zlokalizowane są plakietki i batinoxy do zjazdu (brak liny). Ogólnie to mało śniegu na przechodzie.
Warunki "nad otworem": śniegu sporo, grubość pokrywy śnieżnej mierzona jako wysokość trójkąta równoramiennego w linii otworu szacuję na ok. 4m.
Rezultaty: dokopano się do otworu, jednak rura zapchana białym "g...em".
Ciekawostki:
- w rejonie świstówki działali Toprowcy poszukując zagubionego turysty. Jego ciało znaleziono w innym miejscu, pod Ratuszem Litworowym.
- dwóch ludzi na deskach snowboardowych zjeżdżało z Kopy Kondrackiej w stronę świstówki, następnie na Przechód, po czym jeden z nich spadł z Przechodu, a drugi nie odważył się podejść do zjazdu i zszedł moim wyjściem. Na szczęście u podnuża Przechodu byli Toprowcy i udzielili pomocy.
- w rejonie Świstówki kursował kilka razy helikopter ratunkowy.
Filmik:
https://rumble.com/vwpo69-jaskinia-niena-otwr-zim-sniezna-cave-entrance-in-winter.html
Krzysztof Borgieł
Akcja ratunkowa 90m lin zostawionych w styczniu 2021. Do otworu wariantem przez Przysłop. Pochmurno po świeżym opadzie. Ostatnie podejście niezwykle śliskie.
W jaskini:
- rura ślisko we wstępnych partiach
- zacisk PKF drożny
- Zwoliński cofnięty
- MarWoj 15-20cm, pokonywany na golasa
- Zielony But suchy
- Szmaragdowe wysoki stan
Cel osiągnięty. Liny uratowane. Czas akcji w jaskini 6h13min. Na zejsciu wykorzystaliśmy dupoloty do wygodniejszego transportu lin.
