Sprawozdania (4893)
niedziela, 07 listopad 2021 21:55
2021.11.06-07 Zakończenie Sezonu - Chatka Elektryków
Napisał Jerzy Ganszer- Bartosz Brzezinka
- Agnieszka Krawczyk
- Jakub Krajewski
- Łukasz Piechocki
- Izabella Rosner-Manda
- Małgorzata Pocha - Osoba Towarzysząca
- Robert Skoczylas - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
- Bartłomiej Golik
- Marta Gandor - Ochotnicza Straż Pożarna Bestwina
- Alina Filoda - Osoba Towarzysząca
- Kazimierz Śląk
- Beata Michalska-Kasperkiewicz
- Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Małgorzata Toczyłowska
- Grzegorz Więcek
- Weronika Kucia
- Kazimierz Kucia
- Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Honorata 'Honka' Kaczmarek
- Błażej Nikiel
- Krzysztof Fraś
- Piotr "Kudłaty" Gawlas
- Hieronim Gawlas - Osoba Towarzysząca
- Ewa Rutkowska
- Marek Sobański
- Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Emilia Skoczykas - Ochotnicza Straż Pożarna Kęty
- Tomasz Urbański "Pająk" - Były Członek Klubu
- Andrzej Luber - Były Członek Klubu
- Murzyn Tomasz Grzegrzułka
- Elżbieta Imielska
- Paweł Olszewski
- Wacław Michalski
- Robert Bereta
- Kinga Bereta
- Gabriela Michalska
- Tomasz Pawłowski
- Marcin Miśków
- Aleksandra Miśków-Szymura - Stowarzyszenie Zarazić Pasją
- Dawid Jędrysek
- Agnieszka Guja - Osoba Towarzysząca
- Mirosław Brzozowski - Fundacja Carpatica
- Waldemar Makoś - Osoba Towarzysząca
- Martyna Michalska
- Jerzy Ganszer
Było ognisko, odbył się chrzest kursantów "kliknij" , muzyka, tańce, wręczanie odznak klubowych dla osób ochrzczonych. Młodym życzymy powodzenia i na pewno będą tą uroczystość pamiętać długo! Dziękujemy wszystkim za przybycie!
Autor zdjęcia Aleksandra Miśków-Szymura
Dział:
Życie klubu
wtorek, 09 listopad 2021 00:14
2021.11.06 Speleoklub Tatrzański obchodził swoje święto
Napisał Jerzy Ganszer
Zofia Gutek
W Jadamówce hucznie świętowaliśmy przy góralskiej muzyce
Korzystając z pięknej aury wyszłam na Kasprowy /1h50min z Kuźnic/ i przeszłam Czerwone Wierchy w 4h40min, na Małołączniaku nieźle wiało.
W Jadamówce hucznie świętowaliśmy przy góralskiej muzyce
Korzystając z pięknej aury wyszłam na Kasprowy /1h50min z Kuźnic/ i przeszłam Czerwone Wierchy w 4h40min, na Małołączniaku nieźle wiało.
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Życie klubu
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Ustanowione nowe rekordy trasy w tym sezonie! Na zdjęciu widok z Magurki z zaznaczonym Zalewem Goczałkowickim.
Jerzy Ganszer
Ustanowione nowe rekordy trasy w tym sezonie! Na zdjęciu widok z Magurki z zaznaczonym Zalewem Goczałkowickim.
Dział:
Sport i turystyka
Przybyło 13 osób. W urnie mamy zapisanych 30 Kolegów nieżyjących. W ciągu 12 miesięcy przybyły trzy nazwiska. To było już 5 spotkanie! W roku 2017 mieliśmy zarejestrowanych 24 Kolegów nieżyjących.
Dziękujemy wszystkim za przybycie - jest to pewna wartość, że potrafimy się spotkać.
Dziękujemy wszystkim za przybycie - jest to pewna wartość, że potrafimy się spotkać.
Dział:
Sport i turystyka
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Lubomir Zawierucha
Jerzy Ganszer
Wszyscy członkowie honorowi SBB.
Należy wspomnieć, że kontakty ze Speleoklubem Orcus z Bohumina sięgają lat 70-tych XX wieku.
Jerzy Pukowski
Lubomir Zawierucha
Jerzy Ganszer
Wszyscy członkowie honorowi SBB.
Należy wspomnieć, że kontakty ze Speleoklubem Orcus z Bohumina sięgają lat 70-tych XX wieku.
Dział:
Życie klubu
Dział:
Jaskinie i wyprawy
wtorek, 26 październik 2021 08:34
2021.10.23-24 Wielka Litworowa - Syfon Dziadka
Napisał Krzysztof Borgieł
Kamil Polański
Krzysztof Borgieł
FILM
Udało nam się zrealizować plan na ten rok. Po zrobieniu trawersu Litworowa - Śnieżna, a następnie Śnieżna - Litworowa, przyszła kolej na zrobienie dna systemu w oparciu o otwór Wielkiej Litworowej.
Na bazie spotkaliśmy się już w piątek aby porządnie się wyspać przed akcją. W sobotę o 5.30 wyruszyliśmy z Kir. Dojście pod otwór zajęło nam 2.5h. Warunki od początku Kobylarza nieprzyjemne. Z każdym metrem w górę coraz mocniej wiało, a temperatura odczuwalna była coraz niższa. Po odpoczynku, napojeniu, najedzeniu i przebraniu o 9.40 ruszamy w otchłań.
Do Sali pod Płytowcem wieszaliśmy liny. Na dnie Płytowca meldujemy się po 50 minutach. Tu jeszcze dłuższy postój, przepak i pozostawienie kilku rzeczy na powrót po czym ruszamy dalej. Poniżej zestawienie godzinowe z przebiegu akcji:
- 10:50 wymarsz spod Płytowca
- 11:50 1 zacisk za Laguną
- 13:00 Nowy Biwak
- 14:50 wylot Krokodyla do głównego ciągu Śnieżnej
- 15:55 Syfon Dziadka
- 17:00 wylot Krokodyla do głównego ciągu Śnieżnej
- 20:00 Nowy Biwak
- 22:15 dno Szczeliny Agoni
- 00:50 Sala pod Płytowcem
- 02:35 otwór
Czas akcji pod ziemią 16h 55min, szacowana suma przerw 1h 30min
Warunki w Błękitnej Lagunie niestety nieprzychylne. Ja to nazywam "Laguną żeglowną". Mocno nabraliśmy wody zarówno w jedną jak i w drugą stronę. Drugim miejscem, które mocno dało nam w kość i spowolniło to Błotne Łaźnie, które były wyjątkowo mokre i śliskie.
Podsumowując trzeba przyznać, że akcja należy naprawdę do ciężkich. Ja z pewnych względów od miesiąca mam przerwę od regularnych treningów co mocno odczułem. Rzutuje to bezpośrednio na przeciętny czas całości. Nie mniej jednak pewne marzenie spełnione, a plan zrealizowany. A no i dodatkowo moją 36 jesień przywitałem w jaskini ;-)
Należy na końcu wspomnieć, że ten sezon był bardzo owocny w mocne i ciekawe przejścia w systemie Śnieżnej w oparciu o rozwieszone przez Nas liny. Działali zarówno nasi klubowicze (o co najbardziej nam chodziło), ale również grotołazi z innych klubów. Ilość akcji o których wiem przekroczyła liczbę 20 - to cieszy.
Dziękujemy Paulinie i Rafałowi z oddziału zamiejscowego z Podkarpacia za pomoc w transporcie lin i Jerzemu Ganszerowi za przewodnictwo na pierwszym trawersie - ps. teraz śmigamy tam sami z zawiązanymi oczami :)
Krzysztof Borgieł
FILM
Udało nam się zrealizować plan na ten rok. Po zrobieniu trawersu Litworowa - Śnieżna, a następnie Śnieżna - Litworowa, przyszła kolej na zrobienie dna systemu w oparciu o otwór Wielkiej Litworowej.
Na bazie spotkaliśmy się już w piątek aby porządnie się wyspać przed akcją. W sobotę o 5.30 wyruszyliśmy z Kir. Dojście pod otwór zajęło nam 2.5h. Warunki od początku Kobylarza nieprzyjemne. Z każdym metrem w górę coraz mocniej wiało, a temperatura odczuwalna była coraz niższa. Po odpoczynku, napojeniu, najedzeniu i przebraniu o 9.40 ruszamy w otchłań.
Do Sali pod Płytowcem wieszaliśmy liny. Na dnie Płytowca meldujemy się po 50 minutach. Tu jeszcze dłuższy postój, przepak i pozostawienie kilku rzeczy na powrót po czym ruszamy dalej. Poniżej zestawienie godzinowe z przebiegu akcji:
- 10:50 wymarsz spod Płytowca
- 11:50 1 zacisk za Laguną
- 13:00 Nowy Biwak
- 14:50 wylot Krokodyla do głównego ciągu Śnieżnej
- 15:55 Syfon Dziadka
- 17:00 wylot Krokodyla do głównego ciągu Śnieżnej
- 20:00 Nowy Biwak
- 22:15 dno Szczeliny Agoni
- 00:50 Sala pod Płytowcem
- 02:35 otwór
Czas akcji pod ziemią 16h 55min, szacowana suma przerw 1h 30min
Warunki w Błękitnej Lagunie niestety nieprzychylne. Ja to nazywam "Laguną żeglowną". Mocno nabraliśmy wody zarówno w jedną jak i w drugą stronę. Drugim miejscem, które mocno dało nam w kość i spowolniło to Błotne Łaźnie, które były wyjątkowo mokre i śliskie.
Podsumowując trzeba przyznać, że akcja należy naprawdę do ciężkich. Ja z pewnych względów od miesiąca mam przerwę od regularnych treningów co mocno odczułem. Rzutuje to bezpośrednio na przeciętny czas całości. Nie mniej jednak pewne marzenie spełnione, a plan zrealizowany. A no i dodatkowo moją 36 jesień przywitałem w jaskini ;-)
Należy na końcu wspomnieć, że ten sezon był bardzo owocny w mocne i ciekawe przejścia w systemie Śnieżnej w oparciu o rozwieszone przez Nas liny. Działali zarówno nasi klubowicze (o co najbardziej nam chodziło), ale również grotołazi z innych klubów. Ilość akcji o których wiem przekroczyła liczbę 20 - to cieszy.
Dziękujemy Paulinie i Rafałowi z oddziału zamiejscowego z Podkarpacia za pomoc w transporcie lin i Jerzemu Ganszerowi za przewodnictwo na pierwszym trawersie - ps. teraz śmigamy tam sami z zawiązanymi oczami :)
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Agnieszka Krawczyk
Małgorzata Bugalska
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Tomasz Kadłubicki
Magdalena Zarzycka
Dawid Jędrysek
Bartosz Brzezinka
Wojciech Zowada
Jerzy Pukowski
Michał Ganszer
Weronika Kucia
Kinga Bereta
Krzysztof Fraś
Zuzanna Honisz
Jarosław Biliński
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer
Ekipa pokonała 27 kilometrów, działano w 22 obiektach jaskiniowych, w nocy przymrozek /księżyc/, nikt nie uległ kontuzji. W rejonie Mirowa i Bobolic - wielki płot! Tylko połowa kursantów zaliczyła wszystkie jaskinie.
Małgorzata Bugalska
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Tomasz Kadłubicki
Magdalena Zarzycka
Dawid Jędrysek
Bartosz Brzezinka
Wojciech Zowada
Jerzy Pukowski
Michał Ganszer
Weronika Kucia
Kinga Bereta
Krzysztof Fraś
Zuzanna Honisz
Jarosław Biliński
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer
Ekipa pokonała 27 kilometrów, działano w 22 obiektach jaskiniowych, w nocy przymrozek /księżyc/, nikt nie uległ kontuzji. W rejonie Mirowa i Bobolic - wielki płot! Tylko połowa kursantów zaliczyła wszystkie jaskinie.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Paweł Gądek
Tomasz Kochel
Bartosz Baturo
Uczestniczyliśmy w konferencji dotyczącej pseudokrasu Sudetów Polskich i Czeskich. Paweł przedstawił wykład dotyczący najdłuższych jaskiń w Polskich Beskidach.
Tomasz Kochel
Bartosz Baturo
Uczestniczyliśmy w konferencji dotyczącej pseudokrasu Sudetów Polskich i Czeskich. Paweł przedstawił wykład dotyczący najdłuższych jaskiń w Polskich Beskidach.
Dział:
Życie klubu
Więcej...
Jerzy Ganszer
Odnalazłem bunkier po zachodniej stronie doliny. Dojście dość trudne, bo obiekt jest zarośnięty. W Krzyżowej są trzy bunkry Polskie z 1939 r. i jeden "zasypany" fundament. Polecam wszystkim pasjonatom!
Odnalazłem bunkier po zachodniej stronie doliny. Dojście dość trudne, bo obiekt jest zarośnięty. W Krzyżowej są trzy bunkry Polskie z 1939 r. i jeden "zasypany" fundament. Polecam wszystkim pasjonatom!
Dział:
Sport i turystyka
Weronika Bierońska - Osoba Towarzysząca
Łukasz Piechocki
Korzystając z wyjątkowo ciepłych nocy jak na tą porę roku, wybraliśmy się późnym wieczorem na Gaiki.
Widoki na oświetlone nocą Bielsko jak zawsze bajkowe.
Przy powrocie na parkingu zastaliśmy zaparkowanego Kampera - w sumie miejsce na biwak całkiem niezłe.
Czas podejścia <40 minut.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 04 październik 2021 22:42
2021.10.2-3 Birów, Okiennik i Brzozówki
Napisał Wacław Michalski
Agnieszka Krawczyk
Magdalena Zarzycka
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Karol Pastwa
Tomasz Kadłubicki
Dawid Jędrysek
Bartosz Brzezinka
Asia Micherdzińska
Wojtek Jasiak
Kinga Bereta
Zbyszek Grzybek z synem
Tomek Motoszko z dziećmi
Sebastian, Inez, Mikołaj Korczykowie
Łukasz Piechocki
Bartek Golik z Martą
Tomek Grzegrzułka
Wacław Michalski
oraz liczna reprezentacja obecnych i byłych członków klubu na Brzozówkach
Nasi nowi koleżanki i koledzy kursanci rozpoczęli zajęcia w terenie. Jak zwykle zjazdy, przepinanki, poręczowanie.Tym razem okraszone wspaniałą pogodą, udanym ogniskiem, kurtuazyjną wizytą u Roberta Pest i jego ekipy z Brzeszcz i wejściem do jaskini Brzozowej i Ludwinowskiej. Co się działo na "Brzozówkach" zasługuje na osobne sprawozdanie.
Magdalena Zarzycka
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Karol Pastwa
Tomasz Kadłubicki
Dawid Jędrysek
Bartosz Brzezinka
Asia Micherdzińska
Wojtek Jasiak
Kinga Bereta
Zbyszek Grzybek z synem
Tomek Motoszko z dziećmi
Sebastian, Inez, Mikołaj Korczykowie
Łukasz Piechocki
Bartek Golik z Martą
Tomek Grzegrzułka
Wacław Michalski
oraz liczna reprezentacja obecnych i byłych członków klubu na Brzozówkach
Nasi nowi koleżanki i koledzy kursanci rozpoczęli zajęcia w terenie. Jak zwykle zjazdy, przepinanki, poręczowanie.Tym razem okraszone wspaniałą pogodą, udanym ogniskiem, kurtuazyjną wizytą u Roberta Pest i jego ekipy z Brzeszcz i wejściem do jaskini Brzozowej i Ludwinowskiej. Co się działo na "Brzozówkach" zasługuje na osobne sprawozdanie.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Paweł Chrobak-ST
Majka W.
Na dojściu trochę śniegu. Plecy Murzyna czarne. W sali deszczu susza. Zeszliśmy do starego dna, następnie udaliśmy się do Piaskownicy. Kto kradnie piasek z piaskownicy? Coraz trudniej stamtąd wyjść ;) Czas pod ziemią- prawie 7 godzin. Bardzo miła i komfortowa akcja.
Majka W.
Na dojściu trochę śniegu. Plecy Murzyna czarne. W sali deszczu susza. Zeszliśmy do starego dna, następnie udaliśmy się do Piaskownicy. Kto kradnie piasek z piaskownicy? Coraz trudniej stamtąd wyjść ;) Czas pod ziemią- prawie 7 godzin. Bardzo miła i komfortowa akcja.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
