środa, 01 styczeń 2025 16:45

2024.12.31 Góra Żar podczas Sylwestra

Napisał
Jerzy Ganszer


Na szczycie spory wiatr. Akcja solo! Zupełny brak śniegu!
środa, 01 styczeń 2025 16:48

2024.12.31 "Oblucje Klubowe" - Wapienica

Napisał
Bogusława Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Roman Czarnecki - Weteran
Bożena Janik - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
1 osoba z SBB
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Do wody wszedł Roman i Rafał - chwała im!   Pomysłodawcą "Klubowych Oblucji" jest Zdzisław Grebl, który teraz wygrzewa kości w ciepłych krajach.
czwartek, 02 styczeń 2025 22:54

2024.12.30-31. Pilsko i okolice

Napisał
Adam Marcinków
Nikodem Marcinków - Osoba Towarzysząca 
Samuel Marcinków - Osoba Towarzysząca 
 
Korzystając z pięknej pogody rodzinny wypad na Pilsko z noclegiem na Hali Miziowej.
Zachód słońca na szczycie oraz widok Tatr jak zwykle wspaniały. 
poniedziałek, 30 grudzień 2024 01:03

2024.12.29 Akcja narciarska w Szczyrku - Biłej

Napisał
Jerzy Pukowski
Jerzy Nicko
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Zwiedzaliśmy starą szopę. Potem zjazd po naśnieżonym stoku narciarskim. Akcja rekreacyjna.
Tomasz Grzegrzułka 
Wacław Michalski
Dominika Kot
Anna Boczkowska 
Łukasz Owczarek 
Michał Merta
Piotr Wójcik 
Arkadiusz Turek 
Bartosz Brzezinka 
Katarzyna Więckowska 
Wojciech Chroszcz
Katarzyna Domaniecka

Drugi dzień kursowy i ostatnie wejście do jaskini w tym roku. Na kierownika wyprawy zostałam wytypowana ja - żółtodziób z nizin. Już samo podejście pod jaskinię było trudne i długie, a że to drugi dzień, to także bardzo męczące. Z parkingu ruszyliśmy o godz. 7.45, pod dziurą byliśmy o 10.24. Samo wejście do jaskini wymagało użycia lin. Szybkie przebranie się i wchodzimy. 

Po przejściu przez Mylną Rurę, doszliśmy do pierwszego zjazdu, do Sali Matki Boskiej. Następnie podzieliliśmy się na dwie grupy, żeby akcja mogła przebiec szybciej i sprawniej. Tym razem drużyny były mieszane. Część z nas ruszyła do błotnego syfonu. Doszliśmy do pierwszego syfonu, w którym stała woda, ale dalej już nie przeciskaliśmy się. Wracaliśmy do rozwidlenia, gdzie rozdzielaliśmy się na grupy i czekaliśmy na pozostałych, którzy wychodzili z suchego dna. 

Zjazd na suche dno był bardzo ciekawy, bo było kilka przepinek, dno było dosyć wąskie. Trzeba było bardzo uważać na spadające odłamki skał. Natomiast wyjście już szło dużo szybciej, gdyż chęć skorzystania z toalety była bardzo duża, zwłaszcza, gdy wychodzi się przy akompaniamencie odgłosów wody puszczanych z telefonu. 

Tym razem nikt z nas nie był mokry, jednak ochraniacze na kolana bardzo się przydały. 
Podsumowując: lin nie zabrakło, wszyscy wyszli w jednym kawałku. Tak więc żółtodziób dał sobie radę, w tej ostatniej dziurze w starym roku.
czwartek, 02 styczeń 2025 17:24

2024.12.29 - Jaskinia Czarna

Napisał
Monika Wróbel
Filip Pukmiel
Maciej Jeziorski

Pogoda podczas podejścia była idealna – bezchmurne niebo i komfortowa temperatura sprzyjały działaniom.

Trawers rozpoczęliśmy od głównego otworu, u stóp Czarnej Turni. Pokonanie kluczowych trudności wspinaczkowych, takich jak Komin Węgierski, Jeziorko Szmaragdowe, Próg Latających Want oraz pomniejsze progi, przebiegło sprawnie. Jedynie przy Studni Smoluchowskiego napotkaliśmy poważniejszy problem – lina zaklinowała się między skałami podczas próby jej ściągnięcia. Filip, próbując ją obciążyć, omal nie uległ poważniejszemu wypadkowi – szczęśliwie upadek zamortyzowała kość ogonowa.

Najbardziej wymagającym wyzwaniem okazał się Próg Latających Want, szczególnie podczas wyciągania przez niego worów i lin. Ze względu na ograniczony skład zespołu oraz ciasne zakręty w obejściu trudności, zadanie wymagało dużego wysiłku i koordynacji.

Na wyjściu z jaskini przywitało nas rozgwieżdżone niebo. Większą część powrotu zjeżdżaliśmy na workach, co dodało akcji nieco humorystycznego akcentu. Cały czas trwania działań w jaskini wyniósł 8,5 godziny, pobijając dotychczasowy rekord ubiegłorocznych kursantów.
sobota, 28 grudzień 2024 22:46

2024.12.28 Akcja narciarska w Szczyrku

Napisał
Jerzy Ganszer


Dość sporo ludzi w górach. Pokonana trasa zaznaczona na mapce pokonana na nartach. W sumie 932 m przewyższenia. Korzystano ze skibusa. Było widać Tatry i Sudety.
Tomasz Grzegrzułka - Murzyn
Wacław Michalski
Piotr Gawlas - Kudłaty
Mariusz Linke
Martyna Michalska
Łukasz Piechocki
Dominika Kot
Katarzyna Domaniecka
Anna Boczkowska
Łukasz Owczarzak
Michał Merta
Piotr Wójcik
Arkadiusz Turek

Kasprowa Niżna, pierwsza dziura na kursie, gdzie wody jest więcej niż w butli przy plecaku.

Nastroje w stadzie mieszane: wizja krótkiego podejścia wywołuje uśmiech na kursowych twarzach, ale to właśnie uśmiechy klubowiczów dają nam najwięcej do myślenia. Szczególnie gdy uśmiechom towarzyszą słowa „gąbki” i „syfon”, gwoździem do trumny okazał się Wacław wciągający neopren pod kombinezon.

Pod Wielkim Kominem dzielimy się na dwa zespoły: dziewczyny idą trenować dławienie się wodą przy lewarowaniu, męska część grupy bierze się za zapieraczkę. Ze swojej strony powiem tyle: gumiaki zaskakująco dobrze trzymają się skały a sporadyczne wyjechania z tunelu zdarzają się każdemu. Droga do Sali rycerskiej poszła zaskakująco dobrze: Gniazdo Złotej Kaczki tylko zamulone, jezioro w Długim Chodniku kompletnie suche. Na miejscu kawa i czekamy na dziewczyny.

No właśnie co z nimi? Dźwięki które docierały do nas z bocznych odejść sugerowały trudny przebieg akcji i raczej nędzne morale. Jak podejrzewaliśmy zgrabniejsza część stada do Sali Rycerskiej wparowała mokra ale (o zgrozo!) z pieśnią na ustach i w bojowym nastroju. Co zaszło? Nie wiem, ale co było w Gąbkach, zostaje w Gąbkach.

Dalej poszło szybko, droga do Syfonu Danka okazałą się komfortowa, a czekający na końcu skarb wart wysiłku. Skarbem okazał się depozyt ~20 kg ołowiu i płetwy używane przez nurków, które obiecaliśmy pomóc wydobyć z głębi.

Przed powrotem z Sali Rycerskiej zwiedziliśmy jeszcze Wiszące Jeziorko i czekające za nim słynne Zapałki. Przy wyjściu zamieniliśmy się trasami i zrozumieliśmy fenomen Gąbek.
Szanowne Panie, czapki (kaski) z głów.

I tak wróciliśmy do Bazy, mokrzy i wyczekujący jutra. Jutro kolej na Miętusią Wyżnią.

czwartek, 26 grudzień 2024 21:54

2024.12.26 Zagórnik koło Andrychowa - skałki

Napisał
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Małgorzata Bugalska-Ganszer
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
+ 3 osoby towarzysząca

Miejsce dość ciekawe, mało znane, polecam wszystkim aby się tam wybrali. Kilka lat temu członkowie SBB wyznaczyli tam "kanion Beskidzki" - tutaj można się z tym zapoznać - "kliknij"
niedziela, 22 grudzień 2024 22:03

2024.12.22 Akcja narciarska w Szczyrku Biłej

Napisał
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Akcja rekreacyjna - przewyższenie 264 m. Nasza trasa zaznaczona na mapce. Od parkingu szliśmy na nogach, w Chacie Wuja Toma - grzana czekolada, narty założyliśmy za Karkoszczonką, potem przeszliśmy koło starej szopy, potem koło tajemniczych run, potem wokół zbiornika wodnego, potem minęliśmy miejsce gdzie Niemcy spalili ludzi za pomoc partyzantom /jest tam pomnik/. Zjazd trasą zjazdową koło kolejki - dość twardo! Podczas akcji spotkaliśmy Myszę i Wojtka, którzy jeździli na trasie zjazdowej. Trasa wybitnie wypoczynkowa dla dzieci i osób starszych!