sobota, 04 listopad 2023 22:50

2023.11.04 Jaskinia Kasprowa Średnia

Napisał
Elżbieta Imielska
Jerzy Nico
Jerzy Ganszer

Dwie osoby dotarły do dna. Piękne jesienne widoki! Z pod otworu zjazd na linie. Potem żurek!
poniedziałek, 13 listopad 2023 13:29

2023.11.02. Jaskinia Wszystkich Świętych

Napisał
Robert Bereta
"Murzyn" Tomek Grzegrzułka

Zaduszki w Awenie Wszystkich Świętych
Anna Stolarczyk - Osoba Towarzysząca
Jerzy Pukowski
Roman Czarnecki - Weteran
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

To jest dziwne miejsce, w przeszłości kilku osobom bolała głowa, Agnieszka miała kontakt ze "złą energią", dwie osoby znalazły tam znak solarny, a potem nie potrafiły go odszukać, jest tam ponad 20 domniemanych kurhanów, kilka jaskiń, ryt naskalny, tam nasi starsi koledzy znaleźli grot włóczni  z okresu rzymskiego /jest teraz w muzeum/.
poniedziałek, 13 listopad 2023 19:00

2023.11.01-05 - Włochy, Triest, Fernetti

Napisał
Agnieszka Ziarko (SDD)
Wiktor "Ahmed" Joniec (SDD)
Waldek Bartosik (SŁ)
Łukasz Pasternak (SŁ)
Marcin "Hrabia" Kowalik (SŚ)
Katarzyna "Lena" Koprowska (KA GB GOPR / Były członek klubu)
Łukasz Paszkiewicz (WKGiJ)
Bartosz Brzezinka
Dawid Jędrysek
Łukasz Mazurek

Korzystając z długiego weekendu wybieramy się do Włoch. Nasz cel to leżące w rejonie Friuli - Wenwcja Julijska miasteczko Fernetti, tuż przy Słoweńsko - Włoskiej granicy. Zatrzymujemy się na znanym mi już kampingu Excalior. Pogoda mocno jesienna, także wszyscy pod nosem nucimy na zmiane Dancing in the rain oraz Ciągle pada. Pomimo powodzi w jednym z namiotów i kapryśnej pogody, humory dopisują. Odwiedzamy jaskinie: Grotta Noe', Abisso di Fernetti, Grotta Gag, Grotta Del Margo, Grotta Sala Bianca, Grotta Sottomonte oraz inne. Nie zabrakło włoskiego jedzenia, wycieczki nad Adriatyk. Za rok wracamy na pewno do Fernetti.
środa, 01 listopad 2023 21:12

2023.11.01 Cmentarz Symboliczny SBB

Napisał
Bartłomiej Brylski - Beskidzki Klub Narciarzy "Gronie" - PTTK Bielsko-Biała
Małgorzata Imielska - Osoba Towarzysząca
Anna Brylska - Osoba Towarzysząca
Stanisława Tomczyk - Były Członek Klubu
Ewa Chylaszek Brylska - Weteran
Izabela Manda-Rosner
Jerzy Pukowski
Sylwia Wójcik
Jerzy Koczur
Jakub Krajewski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Elżbieta Imielska
Jerzy Ganszer

Urna została wymieniona na bardziej szczelną. W tej chwili mamy zarejestrowanych 31 Kolegów, którzy nie żyją. Część osób wspinała się. Dziękujemy za przybycie. Informacja o akcji była na Stronie-P. 
poniedziałek, 30 październik 2023 19:25

2023.10.29. Ptasia Studnia

Napisał
Agnieszka Krawczyk- były członek klubu,
Maciej Pawełczyk- osoba towarzysząca,
Paweł Olszewski


My kontra Ptasia. Akcja miała odbyć się tydzień temu, ale ze względu na huraganowe wiatry w Tatrach manewry zostały przesunięte na tę niedzielę. Zeszliśmy do Sali Dantego. W całej jaskini deszcz, lało niemiłosiernie. Brak możliwości zrobienia jakichkolwiek zdjęć, sprzęt zaparował. W jaskini spędziliśmy 5 godzin. Po wyjściu na powierzchnię odczuliśmy silny wiatr wiejący w ciemności. Zjechaliśmy Progiem Mułowym. 
Zdjęcia
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków

Końcem października wybraliśmy się, podobnie jak koleżanki i koledzy z naszego klubu (sprawozdanie poniżej), w Himalaje celem dotarcia pod Mt. Everest=Sagarmatha. Już na starcie mieliśmy tygodniowe opóźnienie w stosunku do poprzedniej ekipy, do tego w pamięć wryły nam się zgoła odmienne doznania...
Już sama podróż samochodem terenowym z Kathmandu do Phaplu wykończyła nas fizycznie i psychicznie. Ponad 10 godzin w ścisku po krętych, dziurawych drogach, jako przywitanie z górami. Potem, przez ponad 2 tygodnie, trzeba było chodzić wiele kilometrów z ciężkim plecakiem, przeważnie pod górkę, do tego przy zachmurzonym niebie. Wieczorami byle jakie jedzenie w chłodnych jadalniach, potem próba zaśnięcia w przenikliwie zimnym, obskurnym pokoju, często zakończona niepowodzeniem. Zimne, wilgotne i niewygodne łóżka zdecydowanie nie sprzyjały regeneracji po trudach dnia. Nie lepiej było w łazienkach, gdzie brakowało nie tylko ciepłej wody, ale i podstawowych warunków higienicznych. Brudne i zimne pseudo-kabiny prysznicowe zamarzały. Mycie stawało się prawdziwym wyzwaniem, wieczorami zamiast przyjemnie odprężać, potęgowało trudy życia na wysokościach. Brud, który towarzyszył nam na każdym kroku, zaczynał przytłaczać. Jedzenie serwowane w tych warunkach stanowiło prawdziwy test dla żołądka. Im człowiek był wyżej, tym było zimniej, trudniej się chodziło, plecak stawał się cięższy, a poziom higieny spadał. Powyższe trudności sprawiały, że każdy krok stawał się wyzwaniem. Tempo chodzenia musiało być dostosowane do naszych możliwości, co utrudniało osiąganie zaplanowanych celów. Do pełni obrazu należy wspomnieć jeszcze o gęstej mgle, która wieczorami zakrywała góry jak płaszcz. To właśnie ona pozbawiła nas możliwości podziwiania majestatycznych szczytów, które niby były tuż obok, ale ukryte. Marzenia o zapierających dech w piersiach zachodach słońca pozostawały jedynie w sferze pragnień. Wieczory z powodu mroźnej aury i wczesnego zmroku stawały się niemożliwie długie, tym bardziej doskwierał brak internetu, brak łączności z resztą świata! W efekcie, mimo piękna Himalajów, wyprawa ta stawała się testem nie tylko dla ciała, ale także dla umysłu. Walka z zimnem, brudem, brakiem ciepłej wody i odcięciem od cywilizacji sprawiły, że każdy dzień był wyzwaniem. Nie uniknęliśmy również niemiłych przeżyć związanych z transportem powrotnym, tj. lotem małym samolotem z Lukli do Kathmandu z przerażającym momentem startu z krótkiego pasa startowego w Lukli. Wrażenie, gdy maszyna nabierała prędkości, a jednocześnie zbliżała się do krawędzi przepaści, było wręcz przytłaczające. Chwile, które trwały jak wieczność, zakończyły się skokiem w przestworza. Następnie praktycznie przez cały lot malutki samolot tańczył w powietrzu. To doświadczenie okazało się być jednym z najbardziej przerażających momentów całej wyprawy.
Po całym tym doświadczeniu w pełni rozumiem jedną z naszych koleżanek klubowych, która kończy swoje sprawozdania słowami "... nie idźcie tam, nie warto" ;)
piątek, 27 październik 2023 21:27

2023.10.27 Akcja jaskiniowa do Sali Pawła Gądka

Napisał
Jerzy Pukowski - grup zabezpieczająca
Jery Ganszer

Podjęto próbę eksploracji. Nietoperzy brak, duża wilgotność.
czwartek, 26 październik 2023 21:48

2023.10.26 Jaskinia Malinowska - akcja rowerowa

Napisał
Jerzy Ganszer

Podjęto próbę znalezienia studniczka - nie udało się!

Trasa Szczyrk Skalite, Biały Krzyż, Malinów, jaskinia, Malinowska Skała, Skrzyczne, Szczyrk kolejka. 
W sumie 27 kilometrów, 899 m przewyższenia. W górach sporo wody. Na Jaworzynce wielkie prace terenowe - będzie tam krótki wyciąg dla narciarzy.
niedziela, 22 październik 2023 19:52

2023.10.22. Jaskinia Żar

Napisał
Agnieszka Krawczyk- były członek klubu,
Maciej Pawełczyk- osoba towarzysząca,
Paweł Olszewski

Działaliśmy na Jurze w stosunkowo niedawno odkrytej jaskini Żar. Na początku kilka metrów zacisków w towarzystwie pająków, później studnia. Zeszliśmy na dno (-32metry). Na dole dość obszerne sale i kilka przejść na zapieraczkę. Cała akcja zajęła nam 3 godziny.
Zdjęcia