Jaskinie i wyprawy (1605)
Adam Marcinków
Pablo - Osoba Towarzysząca
Irlandia - Boulderowe podejście do eksplorowania jaskiń. Jaskinia znajduje się nad brzegiem morza i częściowo jest zalewana podczas przypływów przez co dostępna jest w czasie odpływu. Wytyczono tam kilka ciekawych problemów, głównie w stropie.
Kamil Polański
Tomasz Stryczek
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska - grupa wsparcia powierzchniowego :)
Etap 1 – dojazd
Pobudka 2:15 - za oknem opad śniegu i jak się później okazało 30cm warstwa na aucie do zgarnięcia. Śniadanie i 3:30 udaje się wyjechać w stronę Bielska. DK1 w opłakanym stanie. Prędkość max 50km/h. Do Stryka dojeżdżam po ponad 30 minutach! Na miejscu okazuje się, że nie podjadę na parking z powodu sporej ilości zalegającego śniegu. Po chwilowej analizie sytuacji decydujemy się, że jedziemy dalszą drogą (Kęty, Wadowice, etc...) Na drogach warunki fatalne. Pługi dopiero zaczęły się "wybudzać". Droga do Kir zajmuje nam 3h15min (co za żenada). Na parkingu spotykamy Kamila i Aśkę. Po przepakowaniu lin ruszamy w otchłań Doliny Kościeliskiej...
Etap 2 - podejście pod twór
Dzień wcześniej Kamil przetorował ścieżkę przez Dolinę Miętusią pod sam otwór i wytyczył wariant przez Przysłop Miętusi. tak też postanowiliśmy iść tego dnia. Śniegu było na prawdę sporo, ale dzięki pracy wykonanej przez naszego kolegę i przejściu innych ekip po nim, mieliśmy bardziej komfortowe warunki. Na ostatnim podejściu sporo powalonych drewnianych przeszkód o nikłym znaczeniu strategicznym, choć uciążliwych w pokonywaniu z dużym plecakiem. Nieopodal otworu spotykamy wracających z akcji Pati i Dominika. Po krótkiej i uprzejmej wymianie zdań idziemy dalej. Po dotarciu pod otwór (czas z parkingu 2h), napajanie, konsumpcja, przebieranie. Po 30miutach jesteśmy gotowi. Pod otwór dochodzą Prezes z Murzynem. Zapalamy lampki i wjeżdżamy po pochylni w czeluść…
Etap 3 – Otwór – MarWoj – Aweny
Przemieszczanie się w dół Rurą jest szybkie i przyjemne. Lokalne oblodzenia + grawitacja zdecydowanie pomagają. W „Matce Boskiej” 30 minut zadumy, zdjęcia, filmy i ruszamy dalej. Szybkie poręczowania Szczekocin (rep awaryjny :-0 ), Kaskady, Piaskowy Prożek. W Błotnych Zamkach czekamy na kolegów z drugiej grupy, którzy idą do Wielkich Kominów. Donoszą nam 2 liny. Przepak i ruszamy w górę progami. Na szczęście nasze liny (i nie tylko…) wiszą więc sprawa prosta. Szybko docieramy na „plażę” przed słynnym syfonem, który przez większość roku bezlitośnie broni dostępu do dalszych partii jaskini. Przebieranie (a raczej rozbieranie), pakowanie ciuchów do worków wodoszczelnych, trochę tańców i okrzyków motywujących i ruszamy w stylu na tzw. „waleta” na przeprawę wodną. Stęki, jęki, warki i inne takie towarzyszą nam na całym 20m odcinku krwiożerczego syfonu. W końcu jest – drugi brzeg! Szybkie suszenie, przebieranie i wchodzimy w ogromniaste partie – trasa W-Z. Coś wspaniałego i potężnego. W bocznej odnodze urządzamy sobie piknik i posilamy się. Następnie ruszamy w głąb masywu aby docelowo dotrzeć nad Aweny. Po drodze wspaniałe wielkie sale i korytarze. Ciekawe formacje skalne (Wieloryby, Kamienny Las). Kolejny Syfon Zielony But całkowicie drożny a za nim cudowne Szmaragdowe Jeziorko obok, którego usytuowany jest biwak (ciekawa infrastruktura). Duże wrażenie zrobił na Nas Korytarz Wygasłych Wulkanów. A Aweny, jak to aweny…wielkie pochylnie i błotniste dno na końcu.
Etap 4 – Dno Awenów – Otwór
Wszystko co dobre szybko się kończy. Po osiągnięciu celu wycieczki zaczynamy szybki wycof. Idzie sprawnie i szybko. Drogę znamy. Dodatkowo czasem są strzałki i kopczyki. Wracamy do MarWoja, którego pokonujemy w takim samym stylu. Szybki posiłek i ruszamy dalej zjazdami do Błotnych Zamków. Dalej deporęcz lin i po chwili jesteśmy przed Rurą. Oczywiście po wielogodzinnej akcji, wychodzenie nią do góry z ciężkim worem jest trudniejsze ale po kilkudziesięciu minutach meldujemy się na powierzchni, gdzie wita nas mróz na poziomie -18oC.
Etap 5 – Otwór – parking – powrót do domu
Przebieranie na siarczystym mrozie będąc w spoconych ciuchach przyjemne nie jest więc walczymy o każdą minutę aby szybko spadać w dół do Kir. Ścieżka doliną ma już status autostrady więc idzie sprawnie. Z Przysłopu Kamil zjeżdża na swoim dupolocie na sterydach, zostawiając nas daleko z tyłu. W końcu po 1.5h dochodzimy na parking. Po odśnieżeniu bolidu wyruszamy w drogę powrotną, która jest nie mniejszym wyzwaniem niż akcja w jaskini. Droga się dłuży, warunki średnie, a powieka opada. I tak jadąc i co chwilę widząc na poboczach dziwne stwory docieramy do domu około 2 w nocy. A rano na 8 do pracy…
Ilona Nola Zemanek
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski - grupa wsparcia powierzchniowego
Z otworu północnego ekipa dotarła do najwyższego punktu w jaskini. Na powierzchni zima!
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
2021.01.12 Akcja narciarska - Jaskinia Malinowska - P12W
Napisał Jerzy GanszerJerzy Nico
Jerzy Ganszer
Gówna część grupy pokonała trasę: Solisko - Malinów - Jaskinia Malinowska - Malinowska Skała - Skrzyczne - Jaworzynka - Zbójnicka Kopa - Solisko. W sumie 1018 m przewyższenia.
W Jaskini Malinowskiej 11 nietoperzy. Kamienie występowały przed Malinowską Skałą i w kopule szczytowej Skrzycznego. Zaobserwowano "halo". Pogoda piękna na dole chmury.
Bartek Golik
Tomasz Motoszko
Przyjemna niedzielna akcja naszym celem było dotarcie do Partii Sylwestrowych. Miejsce zbiórki standardowo rondo w Kuźnicach i zaczynamy podejście ładna pogoda przyjemny Mrozik jak się potem okazało -10 stopni. Szybkie fajne podejście urozmaicone rozmowami na przeróżne tematy i dosłownie w mgnieniu oka byliśmy przy jaskini, szybkie przebieranie i wchodzimy. Akcja idzie sprawnie i przyjemnie w jaskini sucho były zakłady kto wpadnie na zapałkach do wody niestety nikomu się to nie udało. Dotarto do partii Krakowskich i tam nie mogliśmy znaleźć drogi dalej więc akcja się załamała i zarządzono odwrót. Po wyjściu Maria uznała że ma Mało i polazła na Kasprowy a my z Tomkiem wróciliśmy na bazę pakować się i ruszyć w drogę powrotną do domu. Było bardzo fajnie.
Magdalena Prochalska
Tomasz Motoszko
Łukasz Piechocki
Marcin Parys
Bartek Golik
Nowy Rok Starsi MY. Tym razem padło na jaskinie Zimną, Sobota 8 rano zebraliśmy się przy wejściu do doliny Kościeliskiej i zaczęliśmy podejście po drodze mijając kolejne zespoły idące w tym samym kierunku. Wiedzieliśmy że w jaskini będzie tłok ale ilość grotołazów pod otworem robiła wrażenie dosłownie "Kolejka jak do monopolowego po Colę w starej cenie". W jaskini zwiedzono Chatkę, Prożek Burcharda, każdy znalazł dla siebie coś fajnego Ponor suchy jak pieprz z jaskini udało się nam wyjść jeszcze za dnia. Wszystkim się podobało i było fajnie .
2021.01.07 Akcja wspinaczkowa w Warowni na Trakcje i eksploracja Schronu w Strażnicy K.Bm-02.47
Napisał Jerzy GanszerMałgorzata Imielska - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Małgorzata pokonała w akcji "śnieżno-lodowej" grań północną. Wykonano plan Schronu w Strażnicy zwiększając jej długość z 1 m do 2,5 m.
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
2021.01.06 Jaskinia Miętusia Ciasne Kominy
Napisała Maria WęgrzynkiewiczKamil Polański
Bartosz Baturo
Filip Kiszło
Majka W.
Ścieżka wytyczona. Kamil zagroził, że wyjdziemy z dziury po 5,5h. Tak też się stało. Dno Miętusiej przez Ciasne kominy osiągnięte przez całą naszą piątkę. Droga przez zacisk Kaczanosia, Wyżymaczkę, Drogę przez mękę i Ucho Igielne była całkiem znośna dzięki pracy zespołowej. Zaskakujące. Było ciasno... i miło
Tomasz "Murzyn" Grzegrzułka
Mirosław Uczniak - były członek klubu
Ewa Rutkowska
Na dobre rozpoczęcie nowego roku wybraliśmy się do Jaskini Zimnej. Zespół był mały, więc cała akcja przebiegła szybko i sprawnie – w dziurze byliśmy 5 godzin.
Ponor nas ładnie puścił ale za to Błotny Korytarz to samo masło :)
Doszliśmy do syfonu Ogazy i do syfonu Zwolińskich z dwóch stron. Jak to mówią dla każdego coś dobrego. Mi trafiło się obejście Czarnego Komina no i jestem zachwycona :)
Było sympatycznie i wesoło. Niedługo tam wrócimy!
Dominik Sarnowski
Patrycja Kopytko
Miał być korytarz Trzech Króli a wyszedł Marwoj :D
Po długich poszukiwaniach wejścia we wspin do Trzech Króli (porównując ze szkicem) odpuściliśmy i klasycznie kaskadami dotarliśmy do Błotnych Zamków gdzie raczyliśmy się instant-herbatką.
Tam na podwójnym gazie w mgnieniu oka dotarliśmy do Marwoja gdzie spotkaliśmy wesołą grupkę AKG wracającą z Zielonego Buta. Po wymianie informacji ruszyliśmy w drogę powrotną.
By nie deptać grupie szturmowej po piętach Lena odwiedziła jednym okiem Zacisk Kaczanosia.
Rura jak to rura - jak mawia Andżin "3 kwadranse jazzu" jak w morde strzelił :)
Więcej...
Katarzyna Lena Koprowska
Dominik Sarnowski
Patrycja Kopytko
Dzień restowy po hucznym nowym roku :)
W ramach spaceru odwiedziliśmy jaskinię Kalacką, która zaskoczyła Nas swoim osobliwym pięknem, masą błota, wody i tarzania się :]
Jeden z ciekawszych i radośniejszych wypadów :D
Dominik Sarnowski
Patrycja Kopytko
Wypad jaskiniowo szybki.
Wbrew obiegowej opinii dojście nieoczywiste.
Dotarliśmy z góry do Chatki.
Rekonesans na kolejne ciekawe akcje - udany.
"Dar od losu" jednak wskazany.
Serdecznie dziękujemy za cierpliwość oraz wszelkie wskazówki Wackowi i Ganszerowi :)
Pozdrowienia dla Speleo Warszawy za kibicowanie :D
Krzysztof Borgieł
Trawers klasyczny od otworu głównego do północnego.
Czas akcji jaskiniowej 3h20min
Czas akcji wylot doliny-wylot doliny 5h40min
Kinga Bereta
Paweł Plszewski
Krzysztof ........ - kierownik
Weronika Kucia
Filip Talaga
Marcin Miśków
Igor Żukowski
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Zofia Gutek
Robert Bereta
Akcja bardzo sprawna! W jaskini 5 godzin. Dotarto do Syfonu Danka i za zapałki.
W jaskini "było załamanie pogody".
Za zapałki dotarli:
Kinga Bereta
Paweł Olszewski
Krzysztof ............
Filip Talaga
Marcin Miśków
Igor Żukowski
Jerzy Ganszer
Robert Bereta
