czwartek, 18 kwiecień 2019 08:10

2019.04.19 Szyndzielnia P12W

Napisał

Szymon Żoczek - Osoba Towarzysząca

Krzysztof Borgieł

Trasa "stara" pod kolejką. Nasz czas 29min 26sek.

środa, 17 kwiecień 2019 20:25

2019.04.17 Bendoszka w Beskidzie Żywieckim

Napisał

Jerzy Pukowski

Zdobycie szczytu o wysokości 1144 m. Zauważono płaty śniegu / obszary/. Potem dotarto do schroniska na Przegibku.  

niedziela, 28 kwiecień 2019 18:26

2019.04.13-24 Caminito del Rey

Napisał

Gabriel Franecki

W czasie naszych wędrówek po Andaluzji, Hiszpania odwidziliśmy masyw górski Sierra  de Almorchón w pobliżu miasta Ardale położonego ok 70 km na pólnocny-zachód od Malagi. Przeszliśmy "drogę Krola" o długości 7,7 km prowadzącą skalnymi pólkami, półkami sztucznie utworzonymi wiszącymi na zboczu gór, tunelami oraz przechodzącą przez 2 jaskinie. Zwienczeniem trasy jest przejście przez wiszący most rozciągający się pomiędzy dwoma pionowymi skałami, dostarczający mnóstwa emocji jak również doznan estetycznych.

Foto. Iwona Kuś

niedziela, 14 kwiecień 2019 14:49

2019.04.13 Jaskinia Wielka Litworowa

Napisał

Martyna Michalska
Marcin Parys
Łukasz Piechocki
Dariusz Rozmus

Akcja jak to u nas bywa... popołudniowo - nocna .Pomimo trwającego od kilku dni ochłodzenia pokrywa śnieżna na wystawie zachodniej nie była zmrożona śnieg był mokry więc do otworu dotarliśmy wariantem zimowym dopiero około 19.00 . Po usunięciu zwałów śniegu i przebraniu, akcję rozpoczęliśmy około godziny 19.40 a do Sali pod Płytowcem i Biwaku dotarliśmy około godziny 21.30 . Po krótkim odpoczynku przystąpiliśmy do poszukiwania wejścia do Studni Bociana które odnaleźliśmy, jednak ze względu na bardzo niestabilną pierwszą część studni ( przed przewieszeniem) masa sypiących się dużej wielkości okruchów skalnych które odpadały od płytowca nawet przy niewielkim obciążeniu, postanowiliśmy nie zjeżdżać na dno i Marcin Parys wycofał się po pierwszych 10 metrach zjazdu. Ponadto stwierdziliśmy uszkodzenie jednego ze spitów na stanowisku zjazdowym ( śruba wkręca się w spit jedynie na głębokość ok 8 mm) Na powierzchnię dotarliśmy o godzinie 1.20 powitała nas prawie bezchmurna i bezwietrzna pogoda z księżycem na niebie. Mimo zmęczenia wszystkim dopisywał dobry humor bo mimo że nie osiągnęliśmy dna Studni Bociana to poznaliśmy wariant zimowy dojścia do otworu jaskini no i w tym roku nasza grupa była pierwszą która tam dotarła.

środa, 10 kwiecień 2019 23:19

2019.04.10 Akcja narciarska na Skrzyczne

Napisał

Zofia Gutek
Jerzy Pukowski - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer

Trasa: Bieńkula - Skrzyczne - Bieńkula. Suma przewyższenia 588 m, w schronisku herbata. Podczas zjazdu musieliśmy dwa razy zciągać narty ze względu na przetopy. Na górze sypał śnieg i było chłodno. 

Tutaj kilka zdjęć - "klikniij"

Katarzyna Lena Koprowska

Geert de Sadelaer (przewodnik - Speleoclub SC Cascade) 
Dirk Deroo (przewodnik - Speleoclub SC Cascade)
Peter Coun (SC Avalon)
Peter van den Bulte (SC Avalon)
Erik Bruijn (SC Avalon)
Annemie Lambert (SC Avalon)
Jos Beyens (SC Avalon)
Krzysztof Nedza Kubiniec (Speleoklub Tatarzański PTTK/SC Avalon)
Dagobert L'Ecluse (SC Avalon)

***english version below

Na stronę klubu SC Avalon trafiłam szukając informacji na temat belgijskich jaskiń. Szef klubu - Dagobert - odpisał mi błyskawicznie zachęcając do przyłączenia się do jednej z organizowanych przez nich akcji, jakich pełno w klubowym kalendarzu. Dodatkową okolicznością zachęcającą do udziału było uczestnictwo w niej innego Polaka - „..to sobie pogadacie” - pisał w mailach.
 
To było kolejne wyjście z cyklu: przebieramy się pod samochodami i idziemy pod otwór maksymalnie 5 minut :) Ponieważ ekipa była dość liczna podzieliliśmy się na dwie grupy: bardziej anglojęzyczną i językowy mix - bo jak się potem okazało przewodnik-wąsacz mówił w takim dialekcie, że nawet rodowici Belgowie mieli trudność, aby go zrozumieć. 
 
Wyjście rozpoczęliśmy od szczegółowego omówienia planu: co zobaczymy, a co jest zalane i wymaga sprzętu nurkowego. Odbywamy również krótki spacer po okolicy, by zrobić rozpoznanie wód powierzchniowych. Drzwiczki jak do domku krasnoludków, wszędzie ciasno, ciasno, ciasno. Dużo opowieści o eksploracji jaskini, historii skąd pochodzą nazwy poszczególnych jej partii, całkiem sporo ciekawych nacieków. I ciasno. Wielkie podziękowania dla przewodników, spisali się fantastycznie. Mimo iż pytali, czy nie mówią za dużo mam wrażenie, że wciąż nie wyczerpali tematu. 
 
***
 
I was looking for information about Belgian caves and I found a SC Avalon club website. The head of the club - Dagobert - wrote back to me quickly, encouraging me to join one of the events organized by them, which are full in the club calendar. He wrote also that in club they have a Polish man - Krzysztof, co we can talk to each other.
 
This was another way out of the series: we change under cars and go to the hole for a maximum of 5 minutes :) It’s not standard for me :D Because the team was quite large we divided into two groups: more English and language mix - because as it turned out the guide-mustache spoke in such a dialect, that even native Belgians had difficulty understanding it.
 
We started the output with a detailed discussion of the plan: what we will see and what is flooded and requires diving equipment. We also take a short walk around the area to make surface water recognition. The door is like a dwarf's house, cramped, tight everywhere. A lot of stories about the exploration of the cave, the history of where the names of its particular parts come from, quite a lot of interesting infiltrates. And tight. Many thanks to the guides, they did fantastic. Although they asked us if they were not talking too much, I have the impression that they have not exhausted the subject yet.

Dodatkowe informacje

Jerzy Pukowski

Jerzy Ganszer

 

Podjęto próbę zlokalizowania obiektów o kodach od K.Bm-01.17 do 01.23 /7 obiektów/ - nie udało się!  Zdobyto szczyt, zlokalizowano kilka rowów, kilka zabagnionych jeziorek i wychodnię Rogowców Mikuszowickich. Od Zamku Wołek jest tam bardzo stroma ścieżka prowadząca na szczyt. Można wspomnieć, że obiekty te eksplorował Dariusz Tlałka - Dzika Grupa Forum Beskidu Małego, lecz nie posiadają one namiarów GPS i nie ma ich planów. Zachęcamy innych do podjęcia próby odnalezienia tych obiektów jaskiniowych. 

Tutaj kilka zdjęć z ekspedycji "kliknij"

 

 

niedziela, 14 kwiecień 2019 10:53

2019.04.06-07 WYJAZD KURSOWY - MORAWSKI KRAS

Napisał

Jakub Binda - kursant
Tomasz Motoszko - kursant
Małgorzata Toczyłowska - kursantka
Magdalena Prochalska - kursantka
Piotr Knop - kursant
Tomasz Liszowski - kursant
Norbert Miczołek - kursant
Wacław  Michalski
Tomasz Grzegrzółka
Izabela Rosner

Wyjazd kursowy mający na celu empiryczne przybliżenie kursantom tematyki procesów
krasowych, przez możliwość zobaczenia pięknych form naciekowych obecnych w jaskiniach
na terenie Morawskiego Krasu. Mogliśmy również na własne oczy zobaczyć jak wyglądają
formy takie jak ponor, wywierzysko, czy lej krasowy.
Wyjechaliśmy w piątek wieczorem i po 3h jazdy dotarliśmy na kamping Olšovec we wsi
Jedovnice, który był naszą bazą wypadową przez kolejne dwa dni.
W sobotę mieliśmy zaplanowane manewry z autoratownictwa, których niestety nie udało się
przeprowadzić z uwagi na niesprzyjające warunki pogodowe. Zamiast tego skorzystaliśmy z
uprzejmości miejscowego grotołaza Alojza i udaliśmy się przejść ponor Rudnicki.
Początkowo plan zakładał sprzętowe przejście od dolnego otworu, którym wpływa potok
Jedovnicke (-86 m), ale po pierwszych zjazdach wycofaliśmy się z powodu wysokiego stanu
wody i braku dokładnego planu jaskini. Udaliśmy się zatem do otworu górnego, gdzie bez
uprzęży systemem drabin dostaliśmy się na dno jaskini (-112 m) i mogliśmy już bez
przeszkód kontynuować wycieczkę. Wszyscy uczestnicy dotarli do syfonu końcowego
(Srbsky syfon).
Po południu zwiedziliśmy wieś Holštejn, z ruinami zamku stojącego na wapiennej skale, w
której znajduje się jaskinia Hladomorna, która służyła jako zamkowe więzienie.

W niedzielę wybraliśmy się turystycznie do jaskini Punkevní, będącej częścią najdłuższego
systemu jaskiniowego Republiki Czeskiej – Amoteur (ok.40 km), przepłynęliśmy łódką
podziemną rzeką i mogliśmy podziwiać niesamowitą 138,5 metrową przepaść Macocha, która
zrobiła na wszystkich ogromne wrażenie.
Po południu udaliśmy się jeszcze pod wywierzysko naszego Jedovnickeho potoku, który
wypływa z jaskini Býčí skala, która jest niestety niedostępna ze względu na osiedlenie się w
pobliżu w ostatnich latach rzadkiego gatunku sokoła. Cały system ma 13 km długości, co
czyni go 2. najdłuższym w Czechach.

Podsumowując: wyjazd bardzo udany, nie udało się sforsować wodospadów, ale zdobyliśmy
niezbędne do tego celu informacje i zacieśniliśmy relacje z miejscową skupiną (coś na kształt
klubu grotołazów), co właściwie było głównym nieoficjalnym celem wyjazdu
Zatem - na pewno tam wrócimy!

sobota, 06 kwiecień 2019 15:01

2019.04.06 Akcja narciarska na Skrzyczne

Napisał

Jerzy Pukowski - grupa 1
Jerzy Ganszr - grupa 1 
Zofia Gutek z psem - grupa 2
Barbara Barut-Skupień z kolegą - grupa 3

Pokonano trasę z Bieńkuli do schroniska na Skrzycznym. Na całej trasie jest jeszcze śnieg. Zjazd Bieńkulą bardzo dobry! W drodze w dół w puncie "1" spotkaliśmy Zosię z psem, a w punkcie "2" na dole spotkaliśmy Barbarę Barut-Skupień z kolegą, którzy zaczynali podejście na nartach do góry.  

Suma przewyższenia ok. 550 m. W schronisku jeden turysta w krótkich spodniach. 

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

 

czwartek, 04 kwiecień 2019 18:31

2019.04.04 Akcja narciarska w Beskidzie Śląskim

Napisał

Ewa Chylaszek-Brylska - Beskidzki Klub Narciarzy PTTK "Gronie" w Bielsku-Białej
Renata Sadowska - Beskidzki Klub Narciarzy PTTK "Gronie" w Bielsku-Białej
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

Działaliśmy w masywie Malinowa /otwór Jaskini Malinowskiej/, Masywu Malinowskiej Skały i Małego Skrzycznego. Dwie osoby zjechały Bieńkulą, reszta wycofała się przez Juliany. Najlepszy zjazd po Bieńkuli prawie do samego dołu! 

Uzyskaliśmy 372 m przewyższenia.

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"