Sprawozdania (4893)
Emi - osoba towarzysząca
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
W ramach P12W tym razem wybraliśmy się na Magurkę.
Ważna wskazówka - jeszcze za wcześnie na zwykłe buty do biegania - jest sporo mokrego śniegu i "biega się" źle.
Łukasz: 24:25:50
Pozostałe osoby bez pomiaru czasu.
2019.03.17 Jaskinia Miętusia - Wielkie Kominy
Napisał Rafał WojtkielewiczRekreacyjny wypad w Wielkie Kominy. Duża ilość lodu w rurce, zawęziła "zacisk", zmuszając do zdjęcia sprzętu. W drodze powrotnej zajrzeliśmy do jeziorka w starych partiach.
2019.03.17 Akcja narciarska w Tatrach Wysokich
Napisał Jerzy GanszerKazimierz Ślęk
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Przy pięknej pogodzie pokonaliśmy na nartach trasę: Kuźnice - Dol. Goryczkowa - Szczyt Kasprowego - Przełęcz Liliowe - Przełęcz Karb - schronisko w Dol. Gąsienicowej - Kasprowy Wierch bez wejścia na szczyt - Kuźnice. Pokonano 1644 m w górę.
Kazimierz obrał trasę trochę krótszą, ale ma zaliczone ponad 1000 m przewyższenia
Na zdjęciu Zofia podczas zjazdu z Karbu.
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Dariusz Rozmus
Jerzy Ganszer
Ekipa dotarła do Syfony Marynarki Wojennej.
Na zdjęciu D.R. wykonał J.G.
2019.03.13 Belgia. Réseau de Frêsnes.
Napisał Katarzyna Lena Koprowska
2019\02/27-03.10
Bartosz Baturo
Udało mi się wyjechać na zawody narciarstwa freeridowego do Andorry. Były one jeżeli chodzi o trudność o klasę wyżej od wszystkich, w których wcześniej brałem udział. Góra, na której się odbyły zawody bardzo ciekawa i przyjemna z masą różnych opcji zjazdu, większymi i mniejszymi skałami. Wynikiem niestety nie mogę się pochwalić ponieważ zaliczyłem wywrotkę po ostatnim dropie (tzn skoku ze skały). Kosztowało mnie to trochę punktów więc zakończyłem na miejscu 21 na 29 zawodników. Niemniej jestem bardzo zadowolony. Był to chyba jeden z moich "przyjemniejszych" przejazdów w życiu. O poziomie zawodów może świadczyć to, że przyjechali na nie najlepsi zawodnicy (junior) z całej Europy i Oceani. Ludzie, którzy właśnie dzisiaj startują w mistrzostwach świata. Także już wiem jak wysoka jest poprzeczka. Pare dni póżniej dokładnie na tej samej ścianie odbyły się zawody freeride world tour. Są to najbardziej prestiżowe zawody świata, na których rywalizują same gwiazdy sportu. Miałem szczęście to oglądać i zobaczyć jak można było wykorzystać ten teren. Na pewno w czasie 8 dniowego pobytu w Andorze mój poziom narciarski znacznie wzrósł tak samo jak i znajomość tego sportu. Tutaj można zobaczyć krótką relację z zawodów:
Radosław Bizoń - guru
Wojciech Jasiak - prezes
Elżbieta Jasiak
Izabela Rosner-Manda
Patrycja Kopytko
Dominik Sarnowski
Magdalena Prochalska
Wyjazd nurkowy
dla większości z nas pierwszy wypad nurkowy, pierwsze oswajanie się ze słonymi wodami otwartymi, pierwsza styczność z pięknymi rafami.
Co tu dużo pisać.
To trzeba przeżyć.
2019.03.09 Zawody w narciarstwie wysokogórskim - Roztoka - XXXI Memoriał Jana Strzeleckiego
Napisał Jerzy GanszerEwa Chylaszek-Brylska - Beskidzki Klub Narciarzy PTTK "Gronie" w Bielsku-Białej
Gabriela Gajny
Barbara Barut-Skupień
Zofia Gutek - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Grzegorz Górczyński - nie startował
Jerzy Ganszer
W sumie na zawodach nasz Klub reprezentowały trzy osoby.
Należy wspomnieć, że Ewa - posiada tytuł - Były Członek Klubu, a Zofia jest Członkiem Honorowym SBB
Gabriela i Barbara miały pierwszy czas w podbiegu par kobiecych do Pięciu Stawów.
W klasyfikacji końcowej nikomu nie udało się stanąć na podium, niemniej było miło i niewątpliwie za rok znowu pokażemy się na zawodach.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Suma podejść - 681 m.
Tomasz Grzegrzułka - instruktor
Norbert Miczołek
Piotr Knop
Tomasz Liszowski
Kolejna akcja do Jaskini pod Wantą.
Warunki pogodowe bardzo dobre, dopiero wieczorem w górnych partiach silny wiatr.
Lawinowa dwójka, pokrywa śnieżna stabilna.
Wyjście z bazy o 7:30, powrót - 20:15. Czas akcji jaskiniowej od 11:40 do 17:20 czyli 5godz 40minut.
Dno jaskini -151m (wg planu jaskini) osiągnięte o 14:20.
Akcja przebiegła sprawnie i bezproblemowo.
Z ciekawostek - zaobserwowano po pierwszym odcinku linowym (w okolicach biwaku)
2 myszy (jedna była już w plecaku gotowa do wyjścia :) ).
Więcej...
Dariusz Rozmus
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
Zbigniew Grzybek
Akcja rekreacyjna. Zachęceni pogodą oraz perspektywą odprężającego wpływu jaskinia a w szczególności "rury" w początkowych partiach jaskini - ochoczo wyruszyliśmy na spotkanie z Miętusią. Dzięki sprawnemu zarządzaniu zasobami ludzkimi a kierownikiem akcji była Tosia dotarliśmy aż do Marwoja. Akcja rozpoczęła się około 18.05 a zakończyła o godzinie 23.15. Było wesoło i przyjemnie. Podczas zejścia zmokliśmy.
2019.03.07 Puchar 12 Wzniesień - Skrzyczne /narty/
Napisał Jerzy GanszerJerzy Ganszer
Trasa "standartowa". Czas 60,13,67 /nie udało się zejść poniżej godziny/. Jest to dopiero "4" czas w tym roku. Lepsi są: Krzysztof Gajny, Gabriela Gajny, Zofia Gutek.
Musiałem zakładać narty po kilkunastu metrach od startu i przed Jaworzynką torowałem trasę w świeżym śniegu /dlatego taki słaby wynik!/.
Rekord "wszech czasów" na danej trasie posiada Krzysztof Gajny - 49,30,00.
Można wspomnieć, że rozgrywki Pucharu sięgają 2005 r i to już trwa 14 lat!
Przez kilka lat głównym sponsorem nagród była Forma Explorer. Teraz należy sądzić, że sponsor się zmieni i będziemy szukać nowego "strategicznego sponsora" .
Na górze słońce i piękna zima!
Na zdjęciu widać moje ślady.
Agnieszka Gądek
Łukasz Piechocki
Wybraliśmy się na Łazek w ramach Pucharu 12 Wzniesień. Wyjście wieczorne, po błotnistej trasie, gdzie niegdzie trafił się jeszcze nawet śnieg. Czasy może nie są najlepsze, ale samo wyjście było napewno warte wysiłku - na szczycie piękne, pełne gwiazd niebo i widok na rozświetlone miasto w dole.
Agnieszka - 20.31.99
Łukasz - 20.26.00
Występują:
Teresa Zwierzchowska
Aneta - Osoba Towarzysząca
Mateusz - Osoba Towarzysząca
Dariusz Rozmus
Paweł Gądek
Łukasz Piechocki
Kamil Polański – kierownik akcji
W związku z brakiem promieni słonecznych i błękitnego nieba, zamiast w Tatry słowackie udaliśmy się na poważną akcję pomiędzy dwoma poważnymi jaskiniami. Do otworów wejściowych postanowiliśmy wyjątkowo udać się szlakiem turystycznym. Turystów po drodze była garstka. Z głównego szlaku odbiliśmy w stronę dziur, nie bacząc na zalegający i nadzwyczaj śliski śnieg. Najpierw dotarliśmy do Jaskini Mylnej. W jednym z okien Pawlikowskiego podzieliliśmy ekipę na 3 teamy, rozdzieliliśmy sprzęt, zadania. I team (T. A. M.) rozpoczął eksploracje miejsc niektórym nieznanych. II team (D. P.) udał się do Raptawickiej w celu znalezienia połączenia jaskiń od góry. III team (Ł. K.) udał się do Wielkiej Izby w celu znalezienia połączenia jaskiń od dołu. Obydwa teamy znalazły połączenie. Niestety po dotarciu przeze mnie do miejsca połączenia poprzez komunikację głosową zdecydowałem z drugim teamem, że przejście jest niemożliwe bez żmudnego odgruzowywania. Podjęliśmy decyzję nie zagrażać sobie i innym – wycof po dokonaniu trawersu „głosowego”.
Akcję zakończyliśmy eksploracją najpierw jaskini Raptawickiej, następnie część osób zwiedziła partie jaskini Obłazkowej, po czym wszyscy udaliśmy się z powrotem do Mylnej aby przejść godnie cały jej główny ciąg.
Czas trwania akcji w jaskini: ok. 2.5 godziny.
Filmik z akcji:
