Sprawozdania (4892)
poniedziałek, 01 czerwiec 2026 11:29
2026.05.30-31 Szkolenie KTJ PZA - Podstawy kartowania jaskiń
Napisał Radosław Jędrzejczyk
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Lana Svetličić
Radosław Jędrzejczyk
W ten weekend wylądowaliśmy na szkoleniu z Podstaw Kartowania Jaskiń organizowanym przez Polski Związek Alpinizmu.
Pod czujnym okiem reprezentujących PZA Mateusza Golicza (RKG), Aleksandry Skowrońskiej-Golicz (WKTJ), Jacka Szczygła (KKS) i Pauliny Piechowiak (WKTJ; jakież to tematyczne, że autorka Qave znalazła się wśród szkoleniowców) spędziliśmy dwa zachwycająco intensywne dni.
Była masa teorii - począwszy od rozmów o tym, czym właściwie powinien być dobry plan (a czym nie), aż po wyczerpujące rozważania nad tym, jaki właściwie kształt powinna mieć ściana (i tak rysowana na oko).
Nie brakowało ćwiczeń na samej bazie, ale kartowaliśmy oczywiście również w terenie, odwiedzając Jaskinię Trzebniowską (J.Cz.II-04.14), Jaskinię Ludwinowską (J.Cz.II-05.02) i Jaskinię Siedlecką (J.Cz.I-04.01). W tej ostatniej Lana weszła nawet płytko w eksplorację niewidocznych na obecnym planie bocznych partii - dla niewtajemniczonych: jaskinia w ostatnich latach puszczała.
Pozostaje nam ćwiczyć świeże jeszcze umiejętności i ruszać w teren - wiele jeszcze do odkrycia i udokumentowania!
Lana Svetličić
Radosław Jędrzejczyk
W ten weekend wylądowaliśmy na szkoleniu z Podstaw Kartowania Jaskiń organizowanym przez Polski Związek Alpinizmu.
Pod czujnym okiem reprezentujących PZA Mateusza Golicza (RKG), Aleksandry Skowrońskiej-Golicz (WKTJ), Jacka Szczygła (KKS) i Pauliny Piechowiak (WKTJ; jakież to tematyczne, że autorka Qave znalazła się wśród szkoleniowców) spędziliśmy dwa zachwycająco intensywne dni.
Była masa teorii - począwszy od rozmów o tym, czym właściwie powinien być dobry plan (a czym nie), aż po wyczerpujące rozważania nad tym, jaki właściwie kształt powinna mieć ściana (i tak rysowana na oko).
Nie brakowało ćwiczeń na samej bazie, ale kartowaliśmy oczywiście również w terenie, odwiedzając Jaskinię Trzebniowską (J.Cz.II-04.14), Jaskinię Ludwinowską (J.Cz.II-05.02) i Jaskinię Siedlecką (J.Cz.I-04.01). W tej ostatniej Lana weszła nawet płytko w eksplorację niewidocznych na obecnym planie bocznych partii - dla niewtajemniczonych: jaskinia w ostatnich latach puszczała.
Pozostaje nam ćwiczyć świeże jeszcze umiejętności i ruszać w teren - wiele jeszcze do odkrycia i udokumentowania!
Dział:
Jaskinie i wyprawy
poniedziałek, 01 czerwiec 2026 12:38
2026.05.30 Walne Zebranie Sprawozdawcze PZA
Napisał Wojciech Jasiak
Sylwia Wójcik
Wojciech Jasiak
W dniu 30 Maja 2026 w Europejskim Centrum Edukacji Geologicznej w Chęcinach odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawcze Delegatów PZA. Zarząd Polskiego Związku Alpinizmu przedstawił sprawozdania z całości działalności Związku za rok 2025.
Walne Zebranie obradowało także nad wieloma innymi ważnymi tematami. Na WZD odbył się również panel dyskusyjny z Regionalnym Konserwatorem Przyrody RDOŚ z Katowic, który przestawił do uzgodnienia i omówienia temat wspólnej ochrony zarówno skał jak i jaskiń przed nie legalnymi wejściami.
Środowisko Taterników Jaskiniowych poruszyło temat do omówienia i zaproponowania rozwiązania ciągłych kłótni ze środowiskiem wspinaczy o zajmowanie dróg skałkowych na potrzeby szkoleniowe w taternictwie jaskiniowym – Zarząd PZA po lepszym zapoznaniu się z tematem zaproponuje rozwiązanie.
Burzliwym tematem okazał się wniosek - odwołania się Jacka Pawła Czecha od decyzji Zarządu PZA w sprawie cofnięcia uprawnień instruktorskich, trenerskich oraz ekiperskich - PZA, po samowolnej likwidacji stałych punktów asekuracyjnych z trzech dróg wspinaczkowych na zachodniej ścianie Zadniego Kościelca w Tatrach. Walne Zebranie po wysłuchaniu stanowiska Zarządu PZA oraz Jacka Pawła Czecha, po długich dyskusjach w głosowaniu tajnym podjęło decyzje o utrzymaniu wcześniejszej decyzji w tej sprawie Zarządu PZA, jednocześnie zaznaczając iż sprawa nie jest do końca zakończona ani przesądzona.
Wojciech Jasiak
W dniu 30 Maja 2026 w Europejskim Centrum Edukacji Geologicznej w Chęcinach odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawcze Delegatów PZA. Zarząd Polskiego Związku Alpinizmu przedstawił sprawozdania z całości działalności Związku za rok 2025.
Walne Zebranie obradowało także nad wieloma innymi ważnymi tematami. Na WZD odbył się również panel dyskusyjny z Regionalnym Konserwatorem Przyrody RDOŚ z Katowic, który przestawił do uzgodnienia i omówienia temat wspólnej ochrony zarówno skał jak i jaskiń przed nie legalnymi wejściami.
Środowisko Taterników Jaskiniowych poruszyło temat do omówienia i zaproponowania rozwiązania ciągłych kłótni ze środowiskiem wspinaczy o zajmowanie dróg skałkowych na potrzeby szkoleniowe w taternictwie jaskiniowym – Zarząd PZA po lepszym zapoznaniu się z tematem zaproponuje rozwiązanie.
Burzliwym tematem okazał się wniosek - odwołania się Jacka Pawła Czecha od decyzji Zarządu PZA w sprawie cofnięcia uprawnień instruktorskich, trenerskich oraz ekiperskich - PZA, po samowolnej likwidacji stałych punktów asekuracyjnych z trzech dróg wspinaczkowych na zachodniej ścianie Zadniego Kościelca w Tatrach. Walne Zebranie po wysłuchaniu stanowiska Zarządu PZA oraz Jacka Pawła Czecha, po długich dyskusjach w głosowaniu tajnym podjęło decyzje o utrzymaniu wcześniejszej decyzji w tej sprawie Zarządu PZA, jednocześnie zaznaczając iż sprawa nie jest do końca zakończona ani przesądzona.
Dział:
Życie klubu
sobota, 30 maj 2026 22:36
2026.05.30 Jaskinia Śpiących Rycerzy i Śpiących Rycerzy Wyżnia
Napisał Jerzy Ganszer
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Paweł Olszewski
Jerzy Ganszer
Akcja rekreacyjna. Na zewnątrz deszcz. Potem żurek. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Paweł Olszewski
Jerzy Ganszer
Akcja rekreacyjna. Na zewnątrz deszcz. Potem żurek. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Bohuslav Kortman - Jaskyniarsky klub Strážovské vrchy
Pavol Repka - Jaskyniarsky klub Strážovské vrchy
Andrzej Konopelski - Speleoklub Muránska planina
Anna Świetlińska - Speleoklub Częstochowa
Wojciech Kuczok - osoba towarzysząca
+ 2 osoby
Tomasz Kochel
Dzięki uprzejmości naszych słowackich sąsiadów mieliśmy okazję odwiedzić jaskinie Četníkova Svadba w Strażowskich Wierchach. Jaskinia została odkryta w 1994 roku. W 2013 została połączona z Strážovská priepasť. Łączna długość jaskini to ok. 1380 m. Zrobiliśmy trawers turystyczno-eksploracyjny między otworami.
Pavol Repka - Jaskyniarsky klub Strážovské vrchy
Andrzej Konopelski - Speleoklub Muránska planina
Anna Świetlińska - Speleoklub Częstochowa
Wojciech Kuczok - osoba towarzysząca
+ 2 osoby
Tomasz Kochel
Dzięki uprzejmości naszych słowackich sąsiadów mieliśmy okazję odwiedzić jaskinie Četníkova Svadba w Strażowskich Wierchach. Jaskinia została odkryta w 1994 roku. W 2013 została połączona z Strážovská priepasť. Łączna długość jaskini to ok. 1380 m. Zrobiliśmy trawers turystyczno-eksploracyjny między otworami.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Zmotoryzowany Zespół ratowniczo-pomocniczy:
Wanda Ganszer
Bogusława Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Zofia Skrudlik z Osobą Towarzyszącą (Klarą)
Osoba Towarzysząca (na quadzie)
oraz załogi jednostek pływających:
Roman Czarnecki
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Spływ Młynówką od zapory w Czańcu do tzw. „Papierni”. Jednostki pływające to kajak dmuchany, kajak z włókna szklanego i ponton (dmuchany). To była kolejna humorystyczna akcja Jerzego Ganszera. Mniej więcej w połowie trasy ponton zakończył na tym cieku swój awanturniczy żywot (kilka dziur) i w wyniku nabierania wody niczym „Titanic” poszedł na dno wraz z załogantem, który w mokrych majtkach, po bohaterskiej akcji zespołu pomocniczego został podjęty z szosy. Pozostali nadal stawiali czoło licznym przeszkodom w nurcie (leżące drzewa itp.). Jeden z kajaków zaliczył wywrotkę w dalszej części trasy jednak bez konsekwencji (poza niezaplanowaną kąpielą załogi). Było bardzo wesoło i mokro...
Wanda Ganszer
Bogusława Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Zofia Skrudlik z Osobą Towarzyszącą (Klarą)
Osoba Towarzysząca (na quadzie)
oraz załogi jednostek pływających:
Roman Czarnecki
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Spływ Młynówką od zapory w Czańcu do tzw. „Papierni”. Jednostki pływające to kajak dmuchany, kajak z włókna szklanego i ponton (dmuchany). To była kolejna humorystyczna akcja Jerzego Ganszera. Mniej więcej w połowie trasy ponton zakończył na tym cieku swój awanturniczy żywot (kilka dziur) i w wyniku nabierania wody niczym „Titanic” poszedł na dno wraz z załogantem, który w mokrych majtkach, po bohaterskiej akcji zespołu pomocniczego został podjęty z szosy. Pozostali nadal stawiali czoło licznym przeszkodom w nurcie (leżące drzewa itp.). Jeden z kajaków zaliczył wywrotkę w dalszej części trasy jednak bez konsekwencji (poza niezaplanowaną kąpielą załogi). Było bardzo wesoło i mokro...
Dział:
Sport i turystyka
Jerzy Ganszer
20170 przejechanych metrów
340 m podjazdu
W górę trasa rowerowa "daglezje" - da się przejechać i faktycznie są tam wysokie daglezje.
Na wniosek Beaty Michalskiej-Kasperkiewicz będziemy mieli nową trasę podbiegu na Kozia Górę. Start wyznaczył Jakub Krajewski - zaczynamy podbieg od stacji trafo widocznej na zdjęciu. Należy Rozpocząć bieg stojąc 1 m od budowli, meta zostaje po staremu i zostawiamy stara trasę.
Stacja trafo znajduje się na początku dużych parkingów.
Można wspomnieć, ze w ciągu kilku dni będzie upubliczniony nowy ranking Pucharu - autorstwa Michała Ganszera.
20170 przejechanych metrów
340 m podjazdu
W górę trasa rowerowa "daglezje" - da się przejechać i faktycznie są tam wysokie daglezje.
Na wniosek Beaty Michalskiej-Kasperkiewicz będziemy mieli nową trasę podbiegu na Kozia Górę. Start wyznaczył Jakub Krajewski - zaczynamy podbieg od stacji trafo widocznej na zdjęciu. Należy Rozpocząć bieg stojąc 1 m od budowli, meta zostaje po staremu i zostawiamy stara trasę.
Stacja trafo znajduje się na początku dużych parkingów.
Można wspomnieć, ze w ciągu kilku dni będzie upubliczniony nowy ranking Pucharu - autorstwa Michała Ganszera.
Dział:
Sport i turystyka
Piotr Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Elżbieta Pydych - grupa zabezpieczająca
Jerzy Ganszer
To była akcja humorystyczna. Prawie od ul. Krakowskiej szliśmy dnem potoku o nazwie Pisarzówka do ujęcia wody. Akcja trwała 2 godziny. Po drodze dotarliśmy do grobu nieznanego żołnierza. Najciekawsze przy tego typu akcjach to niewiadoma, która spotyka nas przy każdym zakręcie.
Jerzy Pukowski
Elżbieta Pydych - grupa zabezpieczająca
Jerzy Ganszer
To była akcja humorystyczna. Prawie od ul. Krakowskiej szliśmy dnem potoku o nazwie Pisarzówka do ujęcia wody. Akcja trwała 2 godziny. Po drodze dotarliśmy do grobu nieznanego żołnierza. Najciekawsze przy tego typu akcjach to niewiadoma, która spotyka nas przy każdym zakręcie.
Dział:
Sport i turystyka
Zawodnicy Speleoklub Bielsko-Biała:
Fili Pukmiel
Adam Jakubczyk
Zawodnik Speleoklub Bobry Żagań:
Paweł Dumański
Grupa wspierająca (kibice, ultras ;) SBB )
Joanna Micherdzińska
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Marzena - Osoba Towarzysząca
Kibice Bobrów:
Franciszek Kramek
Daniel Oleksy
Adam Majger
Kadzielnia. Speleomistrzostwa. I dwa Wspaniałe Kluby: Speleoklub Bobry z Żagania i Speleoklub Bielsko-Biała, od dziesięcioleci zaprzyjaźnione ze sobą, wspólnie działające na wielu wyjazdach i wyprawach: w Polsce, w Alpach i na całym świecie. Dziś spotkaliśmy się, by wspólnie uczestniczyć w corocznych Speleomistrzostwach, organizowanych w tym roku przez Speleoklub Świętokrzyski na Kadzielni - tutaj wielki ukłon i podziękowania dla Gospodarzy za zorganizowanie tak wspaniałej imprezy.
Bielsko reprezentowało dwóch zawodników: Filip i Adam. Bobry reprezentował Paweł. Sportowe zmagania, jakże ważne dla naszej Społeczności, dla utrzymania Sportu, ale przede wszystkim ważne towarzysko, dla utrzymania naszej współpracy międzyklubowej i kontaktów między ludźmi. Zawodnikom kibicowali członkowie i sympatycy SBB i Bobrów: Asia, Murzyn, Marzenka, Franek, Adam, Daniel. Wyniki są istotne, ale najważniejsze są spotkania. Bielsko z Żaganiem znowu razem działają w Alpach, znowu spotykają się na imprezach klubowych i sportowych, i to są sytuacje, które najbardziej cieszą.
Pamiętajcie!
Z nami warto się spotykać.
Warto z nami jeździć!
Piotr „Kudłaty" Gawlas
Fili Pukmiel
Adam Jakubczyk
Zawodnik Speleoklub Bobry Żagań:
Paweł Dumański
Grupa wspierająca (kibice, ultras ;) SBB )
Joanna Micherdzińska
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Marzena - Osoba Towarzysząca
Kibice Bobrów:
Franciszek Kramek
Daniel Oleksy
Adam Majger
Kadzielnia. Speleomistrzostwa. I dwa Wspaniałe Kluby: Speleoklub Bobry z Żagania i Speleoklub Bielsko-Biała, od dziesięcioleci zaprzyjaźnione ze sobą, wspólnie działające na wielu wyjazdach i wyprawach: w Polsce, w Alpach i na całym świecie. Dziś spotkaliśmy się, by wspólnie uczestniczyć w corocznych Speleomistrzostwach, organizowanych w tym roku przez Speleoklub Świętokrzyski na Kadzielni - tutaj wielki ukłon i podziękowania dla Gospodarzy za zorganizowanie tak wspaniałej imprezy.
Bielsko reprezentowało dwóch zawodników: Filip i Adam. Bobry reprezentował Paweł. Sportowe zmagania, jakże ważne dla naszej Społeczności, dla utrzymania Sportu, ale przede wszystkim ważne towarzysko, dla utrzymania naszej współpracy międzyklubowej i kontaktów między ludźmi. Zawodnikom kibicowali członkowie i sympatycy SBB i Bobrów: Asia, Murzyn, Marzenka, Franek, Adam, Daniel. Wyniki są istotne, ale najważniejsze są spotkania. Bielsko z Żaganiem znowu razem działają w Alpach, znowu spotykają się na imprezach klubowych i sportowych, i to są sytuacje, które najbardziej cieszą.
Pamiętajcie!
Z nami warto się spotykać.
Warto z nami jeździć!
Piotr „Kudłaty" Gawlas
Dział:
Jaskinie i wyprawy
niedziela, 24 maj 2026 21:20
2026.05.22-24 Wyjazd dla Weteranów Taternictwa Jaskiniowego nr 36 - Ryczów
Napisał Jerzy Ganszer
Komunikat na temat wyjazdu był na stronie Ganszera - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/
Zarejestrowano 34 uczestników.
Obszerne sprawozdanie jest w tym miejscu - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/weterani.htm /będzie jeszcze ewoluowało/.
"Wzorem Cezara Kaliguli ze starożytnego Rzymu, który "swojego" konia awansował na senatora, grupa Weteranów awansowała Bejke do zaszczytu noszenia tytułu Weterana."
Sprawozdanie można kopiować, przetwarzać i publikować!
Dziękujemy wszystkim za przybycie.
Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"
Zarejestrowano 34 uczestników.
Obszerne sprawozdanie jest w tym miejscu - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/weterani.htm /będzie jeszcze ewoluowało/.
"Wzorem Cezara Kaliguli ze starożytnego Rzymu, który "swojego" konia awansował na senatora, grupa Weteranów awansowała Bejke do zaszczytu noszenia tytułu Weterana."
Sprawozdanie można kopiować, przetwarzać i publikować!
Dziękujemy wszystkim za przybycie.
Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Sławomir Heteniak - Speleoklub Tatrzański
Kazimierz Szych - Speleoklub Tatrzański
Jakub Bobak - Speleoklub Tatrzański
Michał Chruściel - Speleoklub Tatrzański
Tadeusz Dziadkowiec - Speleoklub Tatrzański
Krystian Groknowski - Speleoklub Tatrzański
Marcin Kowalczyk - Speleoklub Tatrzański
Andrzej Trebunia Tutka - Speleoklub Tatrzański
Katarzyna Zięba - Speleoklub Tatrzański
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Odbył się egzamin kursantów ze Speleoklubu Tatrzańskiego. Należy podkreślić, że mają bardzo dobrze opanowane techniki autoratownictwa! Potem odbyła się część teoretyczna w Dworcu Tatrzańskim. Młodzieży jaskiniowej życzymy sukcesów!
Tutaj zdjęcia - "kliknij".
Kazimierz Szych - Speleoklub Tatrzański
Jakub Bobak - Speleoklub Tatrzański
Michał Chruściel - Speleoklub Tatrzański
Tadeusz Dziadkowiec - Speleoklub Tatrzański
Krystian Groknowski - Speleoklub Tatrzański
Marcin Kowalczyk - Speleoklub Tatrzański
Andrzej Trebunia Tutka - Speleoklub Tatrzański
Katarzyna Zięba - Speleoklub Tatrzański
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Odbył się egzamin kursantów ze Speleoklubu Tatrzańskiego. Należy podkreślić, że mają bardzo dobrze opanowane techniki autoratownictwa! Potem odbyła się część teoretyczna w Dworcu Tatrzańskim. Młodzieży jaskiniowej życzymy sukcesów!
Tutaj zdjęcia - "kliknij".
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Podczas jednej trzy tygodniowej wyprawy w Góry Skandynawskie zdobyliśmy najwyższe szczyty trzech państw skandynawskich
do Korony Europy.Przez Estonię i Finlandię na północ za koło podbiegunowe dotarliśmy do w okolice pierwszego celu.Najwyższy
szczyt a właściwie najwyżej położone miejsce w Finlandii Halti 1326m.Na miejscu okazało się że droga pod szczyt jest jeszcze
zasypana śniegiem i trzeba ok 14km.podejść na nartach pod sam szczyt.Cała akcja narciarska to 40km 1272m przewyższenia,
dużym plusem całkowicie jasne noce dzięki temu wracaliśmy o 3.00.Na najwyższy szczyt Szwecji i całej Laponii Kebnekaise 2096m.
idziemy szlakiem ok 16km. do nieczynnej bazy Kebnekaise Fjallstation z nartami przy plecaku,zupełny brak śniegu dopiero od 1000m.
niezłe warunki.Cała akcja to 55km.2400m przewyższenia całość rozkładamy na dwa biwaki.Najwyższy szczyt Norwegii i całego półwyspu
Skandynawskiego Galdhopiggen 2469m.atakujemy mimo złej pogody od schroniska Juvasshytta zdobywamy szczt na nartach po 2godzinach
całość to 10 km.i 650 m w górę.Po drodze w Norwegii odwiedzamy dwie legendy naszego klubu Ulę Tebin i Czesława Szurę mają się
dobrze i cały czas prężnie działają w tamtejszych górach.Powrót przez Szwecję i Swinoujście przez całą wyprawę dobra pogoda,
będziemy tęsknić za magiczną Laponią.
Krzysztof Gajny
Podczas jednej trzy tygodniowej wyprawy w Góry Skandynawskie zdobyliśmy najwyższe szczyty trzech państw skandynawskich
do Korony Europy.Przez Estonię i Finlandię na północ za koło podbiegunowe dotarliśmy do w okolice pierwszego celu.Najwyższy
szczyt a właściwie najwyżej położone miejsce w Finlandii Halti 1326m.Na miejscu okazało się że droga pod szczyt jest jeszcze
zasypana śniegiem i trzeba ok 14km.podejść na nartach pod sam szczyt.Cała akcja narciarska to 40km 1272m przewyższenia,
dużym plusem całkowicie jasne noce dzięki temu wracaliśmy o 3.00.Na najwyższy szczyt Szwecji i całej Laponii Kebnekaise 2096m.
idziemy szlakiem ok 16km. do nieczynnej bazy Kebnekaise Fjallstation z nartami przy plecaku,zupełny brak śniegu dopiero od 1000m.
niezłe warunki.Cała akcja to 55km.2400m przewyższenia całość rozkładamy na dwa biwaki.Najwyższy szczyt Norwegii i całego półwyspu
Skandynawskiego Galdhopiggen 2469m.atakujemy mimo złej pogody od schroniska Juvasshytta zdobywamy szczt na nartach po 2godzinach
całość to 10 km.i 650 m w górę.Po drodze w Norwegii odwiedzamy dwie legendy naszego klubu Ulę Tebin i Czesława Szurę mają się
dobrze i cały czas prężnie działają w tamtejszych górach.Powrót przez Szwecję i Swinoujście przez całą wyprawę dobra pogoda,
będziemy tęsknić za magiczną Laponią.
Dział:
Sport i turystyka
Lana Svetličić
Miłosz Ryguła - Osoba Towarzysząca
Julia Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Julia Mihwa - Osoba Towarzysząca
Radosław Jędrzejczyk
Tego dnia zdecydowaliśmy się zabrać znajomych na małą wycieczkę w Beskidy. Dzięki porannej porze i nieprzyjemnej, deszczowej pogodzie bez problemu parkujemy na Przełęczy Salmopolskiej i ruszamy w drogę. Na pierwszy ogień klasyk — Jaskinia Malinowska (K.Bs-03.31).
Szybko schodzimy po drabinie i klamrach, po czym ruszamy przez galerię i zygzakujący korytarz. Celem jest zawalisko w koncowej części jaskini. Przechodzimy tutaj w schodzące w dół (stosunkowo łatwe) zaciskowe szczelinki i z niesmakiem stwierdzamy, iż szczeliny praktycznie całkowicie się tutaj zamykają. Wspinamy się więc ku górze, docierając do rzadko odwiedzanego przez turystów piętra zawaliskowej części. Poruszając się nim w stronę Galerii, wychodzimy na półkę w środkowej części szczeliny. Znaleźć można tutaj ciekawe, żółte nacieki, a pojedynczy podkowiec wybrał to miejsce na swój całodzienny sen.
Wracamy jednak na dół, aby zbadać korytarze i szczeliny ciągnące się w przeciwną stronę od wejścia do jaskini. Schodzimy do szczelin, a w jednej z końcowych znajdujemy zacisk, który wraca do sali z charakterystyczną, długą półką, wychodząc w jej dnie. Jest jednak stosunkowo trudny i zostaje pokonany tylko przez dwie osoby z zespołu.
Po wyjściu i obiedzie na Przełęczy (mają tutaj wyborny żurek w chlebie) wyruszamy odwiedzić, za zgodą jej obecnego eksploratora, Pawła Gądka, Jaskinię Artefaktów (K.Bs-03.232). Na dnie studni wejściowej kwitnie życie — pająki, żuki, dziwny biały ślimak, a także wyjątkowo dorodna żaba (ropucha?), która zadomowiła się tutaj już chyba na dobre. Docieramy do (obecnie) końcowej sali. Powrót stwarza pewne trudności mniej doświadczonej części zespołu — ciasnota i zmęczenie nie sprzyjają umiejętnościom wspinaczkowym — koniec końców jednak wszyscy docierają na powierzchnię.
W drodze powrotnej rzucamy jeszcze okiem na Szczelinę Wytrwałych (K.Bs-03.230), która niedawno została przysypana drzewami z wycinki drzew. Z ulgą stwierdzamy, że otwór nie jest jednak zasypany.
Miłosz Ryguła - Osoba Towarzysząca
Julia Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Julia Mihwa - Osoba Towarzysząca
Radosław Jędrzejczyk
Tego dnia zdecydowaliśmy się zabrać znajomych na małą wycieczkę w Beskidy. Dzięki porannej porze i nieprzyjemnej, deszczowej pogodzie bez problemu parkujemy na Przełęczy Salmopolskiej i ruszamy w drogę. Na pierwszy ogień klasyk — Jaskinia Malinowska (K.Bs-03.31).
Szybko schodzimy po drabinie i klamrach, po czym ruszamy przez galerię i zygzakujący korytarz. Celem jest zawalisko w koncowej części jaskini. Przechodzimy tutaj w schodzące w dół (stosunkowo łatwe) zaciskowe szczelinki i z niesmakiem stwierdzamy, iż szczeliny praktycznie całkowicie się tutaj zamykają. Wspinamy się więc ku górze, docierając do rzadko odwiedzanego przez turystów piętra zawaliskowej części. Poruszając się nim w stronę Galerii, wychodzimy na półkę w środkowej części szczeliny. Znaleźć można tutaj ciekawe, żółte nacieki, a pojedynczy podkowiec wybrał to miejsce na swój całodzienny sen.
Wracamy jednak na dół, aby zbadać korytarze i szczeliny ciągnące się w przeciwną stronę od wejścia do jaskini. Schodzimy do szczelin, a w jednej z końcowych znajdujemy zacisk, który wraca do sali z charakterystyczną, długą półką, wychodząc w jej dnie. Jest jednak stosunkowo trudny i zostaje pokonany tylko przez dwie osoby z zespołu.
Po wyjściu i obiedzie na Przełęczy (mają tutaj wyborny żurek w chlebie) wyruszamy odwiedzić, za zgodą jej obecnego eksploratora, Pawła Gądka, Jaskinię Artefaktów (K.Bs-03.232). Na dnie studni wejściowej kwitnie życie — pająki, żuki, dziwny biały ślimak, a także wyjątkowo dorodna żaba (ropucha?), która zadomowiła się tutaj już chyba na dobre. Docieramy do (obecnie) końcowej sali. Powrót stwarza pewne trudności mniej doświadczonej części zespołu — ciasnota i zmęczenie nie sprzyjają umiejętnościom wspinaczkowym — koniec końców jednak wszyscy docierają na powierzchnię.
W drodze powrotnej rzucamy jeszcze okiem na Szczelinę Wytrwałych (K.Bs-03.230), która niedawno została przysypana drzewami z wycinki drzew. Z ulgą stwierdzamy, że otwór nie jest jednak zasypany.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
niedziela, 17 maj 2026 22:25
2026.05.17 Bunkry w południowej części Kóz w Beskidzie Małym
Napisał Jerzy Ganszer
Elżbieta Pydych
Paweł Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
To była niemiecka linia obronna o symbolu B2. W sumie zlokalizowano 8 tego typu obiektów. Zachęcamy innych do zwiedzania.
Paweł Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
To była niemiecka linia obronna o symbolu B2. W sumie zlokalizowano 8 tego typu obiektów. Zachęcamy innych do zwiedzania.
Dział:
Sport i turystyka
sobota, 16 maj 2026 20:02
2026.05.16 Pogrzeb Jerzego Sławińskiego ze Speleoklubu Dąbrowa Górnicza - członka Kapituły Weteranów Taternictwa Jaskiniowego
Napisał Jerzy Ganszer
Nasz Klub reprezentowały dwie osoby.
Ponadto było czterech Weteranów.
Dziękujemy za miłe przyjęcie w Speleoklubie Dąbrowa Górnicza. Tutaj zdjęcia z uroczystości -"kliknij"
Ponadto było czterech Weteranów.
Dziękujemy za miłe przyjęcie w Speleoklubie Dąbrowa Górnicza. Tutaj zdjęcia z uroczystości -"kliknij"
Dział:
Życie klubu
