Ze Speleoklubu Bielsko-Biała uczestniczyli:
Agnieszka Krawczyk „Sałatka"
Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Arkadiusz Turek
Piotr „Kudłaty" Gawlas

Sobota, zajęcia rozpoczęte upałem. Od rana jak w piekle a my na ścianach mamy wisieć i liny rozwieszać, spity i kotwy wbijać, wszystko w pełnym słońcu. Działamy nad Jaskinią Wierzchowską Górną. Czuję się jak na budowie, wiertarki udarowe brzęczą, młotki opukują skałę i wbijają kotwy. Kotwy, które zostaną do następnych zajęć za rok i kolejnych. W mniejsze odwierty wkręcamy MMS, śruby utwardzane, po zdemontowaniu których zostaje tylko mały otwór w skale. Większość ekip porusza się sprawnie, mimo upału, poręczując i deporęczując odcinki treningowe. Na poziomie gruntu w wielkich głazach osadzane są i testowane zrywarkami wkręty, kotwy i nity używane przy poręczowaniu, więc każdy z uczestników może własnoręcznie sprawdzić, jak wytrzymałe są te delikatne z pozoru mocowania i nabrać do nich zaufania.

Niedziela zagospodarowana zostaje na trening wspinaczki z wykorzystaniem sztucznych ułatwień, tak zwanej hakówki. Stosuje się ją, kiedy jaskiniowe korytarze przybierają przebieg pionowy, ale w górę w kominy. Nikt podczas eksploracji nowych partii nie bawi się we wspinanie sportowe. Bijemy haki, obecnie z pomocą przyszła technika z wykorzystaniem wiertarek i kotw. Odwiert, kotwa, karabinek, lina i kolejny metr wyżej, bliżej celu. Niektórzy uczestnicy spotkali się z tym typem poruszania w pionie po raz pierwszy. Klimat był przyjemniejszy, gdyż zajęcia odbywały się w jaskini i można było odetchnąć od panującego na zewnątrz prawie 40-to stopniowego upału. Było trochę strachu, bo to nienaturalne, ale dużo śmiechu i jeszcze więcej dobrej zabawy.

Zachęcam, zwłaszcza młodszych klubowiczów, do brania udziału w tego typu zajęciach, organizowanych centralnie, przez KTJ. Można potrenować już nam znane, dowiedzieć się nowych rzeczy z zakresu eksploracji jaskiń, poznać nowych fajnych ludzi z innych klubów i miło spędzić czas.
niedziela, 28 czerwiec 2026 10:10

2026.06.27 Wielka Litworowa - Partie Bielskie

Napisał
Marek Sobański - na zdjęciu w studni wlotowej podczas wychodzenia
Roman Czarnecki - Weteran - doszedł do Biwaku, pomógł zreporęczować dolny odcinek. Czas akcji jaskiniowej 5 godzin, w jaskini był po 40 latach. Na powierzchni się opalał czekając na kolegów
Adam Marcinków - okazało się, że nie lubi ciasnych miejsc
Jerzy Ganszer

Czas akcji jaskiniowej 7 godzin, czas całej akcji 14 godzin. Ekipa dotarła do Hydrozagadki. Pokonano trasę: do Sali pod Płytowcem,  potem do góry do Jelita, partie Bielskie i odwrót do góry do II Pięćddziesiątki.

Na anons w internecie zgłosiło się 6 osób, pojechały 4. Partie Bielskie tylko dla osób zdeterminowanych i lubiących akcje totalne! 
Jak ktoś tam będzie chciał iść to musi bardzo poprosić autora sprawozdania i może go weźmie.

Niebawem znowu będzie akcja!

Na powierzchni kozice. Nawet był płat śniegu.

Jako, że Biuro do Spraw Odśmiecania Wielkiej Litworowej zostało rozwiązane to mimo tego Marek wyniósł 1 plastikową nakrętkę. Jaskinia jest czysta.   
Należy wspomnieć, że na początku trawersu w głębokiej szczelinie leży płaska bateria, aby ją wyciągnąć należy zabrać "wędkę".
poniedziałek, 29 czerwiec 2026 18:59

2026.06.27 Lodowy Szczyt

Napisał
Tomasz Kochel
Maja 
Paweł Gądek 

Zdobyliśmy trzeci najwyzszy szczyt Tatr czyli Lodowy Szczyt 2627 m n.p.m. przez Lodowego Konia. A następnie za namową spotkanego Słowaka (stanowczo odradzał nam iść dalej) wyruszyliśmy w kierunku Małego Lodowego Szczytu i dalej Szerokiej Wieży. Częściowo granią, a częściowo obchodząc Zdobyliśmy te szczyty i zeszliśmy na dół jedyną w Tatrach ferratą. Przewyższenie około 2000 m, 14,5 godziny w terenie.
wtorek, 30 czerwiec 2026 14:24

2026.06.27 Jaskinia Marmurowa

Napisała
Maciej Jeziorski
Tomasz „Murzyn” Grzegrzułka
Tymoteusz Siedloczek
Wojciech Jasiak
Sylwia Wójcik


Wolny weekend i dobra pogoda to znak, że trzeba iść do jaskini. Tylko do której? Każdy ma inne ambicje. Po krótkiej wymianie zdań zapada decyzja – ma być akcja lekka i rekreacyjna, ale taka, żeby każdy wyszedł zadowolony. Wybór pada na Marmurową – stare i nowe dno.

Moja pamięć bywa jednak zawodna, a ciasne miejsca z wiekiem stają się chyba ciaśniejsze. Dla jednych było to rekreacyjne wyjście, dla innych momentami bardziej wymagające :) Udało się zaliczyć oba dna, a całość zajęła nam około 5 godzin.

poniedziałek, 29 czerwiec 2026 23:45

2026.06.26 Park Śląski, Bieg dla Słonia

Napisał
Dominika Kot
Henio Kot - o.t.
Ania „Skwarka" Boczkowska
Piotr „Kudłaty" Gawlas

Ekipa z KW Bielsko-Biała
Rodzeństwo
Znajomi i Znajomi Znajomych

Dałem się namówić na akcję, wogóle nie w moim klimacie. Gonienie? Masówka? Impreza? Stadion Śląski? To nie moje klimaty. Ale... Doma mówi, że jest akcja pod Śląskim, kompletny wolontariat, bez wpisowego i nagród. Bieg dla Słonia, ku upamiętnienia Artura Hajzera. Zapisy od 20-tej, było z kilkaset osób, start 22, koniec koło północy, biegniemy - pogoda nieważna. Wolna amery.. znaczy kto chce biegnie, kto nie to idzie, może rower, byle ostrożnie, hulajnogi nie-pod napięciem.. Z Klubu jeszcze będzie Skwarka, nasi znajomi. Dystans 8 kilo. Początek taki spacer po Śląskim, jestem tu pierwszy raz. Zdjęcia pod telebimem ze zdjęciami Słonia z gór, robimy grupowe. Później lekki trucht, jak się rozgrzałem trochę mnie poniosło i pobiegłem. Jakieś 7km w towarzystwie ekipy z KW. W sobotę mamy na Jurze Warsztaty z Poręczowania i hakówki, na które jadę. A ja w sobotę nie mogę chodzić. Składam się z zakwasu. Ostatni raz taki dystans biegłem w podstawówce. ;)
Każdy, kto ukończył bieg, dostał symboliczny medal. Ale za rok... może znowu?.. zachęcam Wszystkich do dołączenia do akcji.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa zabezpieczająca
Jerzy Ganszer

Z Bazy Danych wynika, że obiekt ma dł. - 40 m i gł. 18 m. Aby wejść w głąb należy odgruzować rejon przy otworowy.  Jaskinia znajduje się bezpośrednio przed GOPRem w rejonie Klimczoka.
Tutaj inne dane - "kliknij"

Bartosz Brzezinka
Tomasz Motoszko
Iwona Pośpiech 
Daria Kusztelak
Radosław Jędrzejczyk
Jowita Kubica 
Anna Pawlik 
Lana Svetlicić
Maciej Filipecki

 

 

W niedzielę 21.06 aktualny kurs taternika jaskiniowego odbył zajęcia z wspinaczki w Rzędkowicach na skale Mała Grań. Tematem zajęć tym razem była wspinaczka na własnej asekuracji. Przećwiczyliśmy asekurację, budowę różnego rodzaju stanowisk, zjazd w wysokim przyrządzie oraz  osadzania różnego rodzaju przelotów: kości, friendy, tricamy, heksy, pętle. Na koniec ćwiczeń wspinaliśmy się na różnych drogach stosując wyżej wymienione techniki i umiejętności potrzebne do bezpiecznego poruszania się w skale. 

poniedziałek, 22 czerwiec 2026 19:10

2026.06.21 Jaskinia Artefaktów

Napisał
Tomasz Kochel
Paweł Gądek

Dalsza eksploracja Artefaktów. Kilka dni wcześniej po zrobieniu bardzo trudnego przekopu udało się nam przedostać do dalszych partii jaskini. Po przejściu załamującego się pod kątem prostym korytarza wysokiego na kilka metrów dotarliśmy do płyty, za którą widoczna była obszerna sala. Jak się okazało wielkości podobnej jak w Wytrwałych, czyli 20 m długiej, 4 m szerokiej i nieznacznie niższej około 3 m wysokości. Długość jaskini na chwilę obecną około 100 m. Wygląda na to, że rozwija się w zaskakującym kierunku czyli w poprzek osuwiska.
Odbyło się spotkanie nad jeziorem. Było nawet ognisko. Dziękujemy za przybycie. Zapraszamy za rok!

Małgorzata Bugalska-Ganszer
Michał Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer

i inne osoby towarzyszące

Należy wspomnieć, że te spotkania zainicjowała Agnieszka Gądek.
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

Czas akcji jaskiniowej - 8,5 godziny
Czas całej akcji - 15 godzin

Udało się nam!  Trzy osoby były pierwszy raz w Nad Kotlinach. Na dnie Setki spotkaliśmy Frytkę. Akcja przebiegała sprawnie. Na Lodospadzie w Śnieżnej nie widać lodu, ale jest sporo śniegu. Jak zwykle kierownik akcji zaprasza wszystkich na wyjazd /następny za tydzień/. Paulina i Mateusz za akcje dostaną specjalny dyplom pamiatkowy!

Tutaj zdjęcia J.G. - "kliknij"
Tutaj zdjęcia M.K. - "kliknij"
Zdjęcie Mateusz Kohut

Poniżej treść Pauliny Kohut:
Podczas niemal trzygodzinnego spaceru pod otwór Nad Kotlin oraz w drodze powrotnej Jurek zabawiał nas przeróżnymi ciekawostkami geologicznymi, historycznymi oraz gawędami z życia prywatnego dzięki czemu czas bardzo szybko upłynął.
Jaskinia zaskoczyła mnie ogromem przestrzeni.