Jaskinie i wyprawy (1605)
Paweł Olszewski
Marek Sobański
Jerzy Ganszer
Na dole lato, u góry pełnia zimy! W jaskini bardzo dużo wody. Agnieszka zabrała ręcznik, bo chciała się wykapać w wodospadzie! Dotarliśmy do Sali pod Płytowcem. Akcja była bardzo rekreacyjna. Piękne widoki! Działaliśmy w sprzęcie zimowym. A potem zjazd na siedzeniu Kobylarzowym Żlebem.
Niebawem odbędzie się akcja po "sedes". Zostanie opracowany opis techniczny trawersu między "Pięćdziesiątkami".
W jaskini sporo nietoperzy. W otworze spory nawis śnieżny.
2023.04.30 Jaskinia Ostra oraz Kościelec beskidzki
Napisał Jakub BindaJakub Binda
Daniel Pysz - Osoba Towarzysząca
Celem było w czasie jednej akcji odwiedzić Jaskinię Ostrą oraz powspinać się na Kościelcu.
Najpierw spod hotelu Zimnik udano się na górę Ostre drogami leśnymi i na przełaj docierając do otworu Jaskini Ostrej. W jaskini odwiedzono partie do tzw. Ostatniej Sali po czym powrócono na powierzchnię.
Następnie udano się szlakiem zielonym na polanę między Ostrem a Murońką skąd zeszliśmy drogami leśnymi do potoku Leśnianka i dalej żółtym szlakiem na Kościelec. Tam powspinaliśmy się na znanych skałach, robiąc kilka dróg.
Dzień długi ale zdecydowanie udany :)
Małgorzata Bugalska-Ganszer
Michał Ganszer
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Emilia Kohut - Osoba Towarzysząca
Nikodem Kohut - Osoba Towarzysząca
Na przedłużony weekend majowy wybraliśmy się do Słoweńskich jaskiń.
Obozowaliśmy na SpeleoCampie niedaleko wsi Logatec, gdzie spotkaliśmy kolegów z Krakowa i Tarnowskich Gór w tym znanego i lubianego w Bielsku "Frytkę" (BCK) oraz Krzysztofa Dziedzica. Dzięki ich uprzejmości skorzystaliśmy z ich lin w jaskiniach Kačna i Logarček. Na własną rękę zwiedziliśmy również jaskinie Gradišnica i Krempljak.
Oprócz klasycznych jaskiń, odwiedziliśmy również dolinę Rakov Skocjan oraz 2 "spacerowe" jaskinie - Vrana i Skednena jak i turystyczną jaskinię Postojną.
Jednego dnia zdecydowaliśmy się na zmianę scenerii i pojechaliśmy na wspinaczkę w malowniczo położony rejon Črni Kal. Po pokonaniu kilku dróg udaliśmy się nad może na półwysep w rejonie wsi Ankaran.
Rejon jest obfity w piękne jaskinie i na pewno jeszcze tam wrócimy!
2023.04.27 Jaskinia Śnieżna - do Syfonu Dominiki - 567 m.
Napisał Jerzy GanszerTomasz Motoszko
"Murzyn"
Ewa Rutkowska
Kamil Polański
Marlena Magiera
Dawid Jędrysek
Jerzy Ganszer
Czas akcji - 9 godzin. Pięć osób dotarło do syfonu. Na powierzchni zima! W jaskini trochę więcej wody. Bartek nagrywał film.
W końcu w górach! W rejonie Bielska Białej nie byłem już dwa lata, korzystając z tego że byłem na południu kraju odwiedziłem kilka "obiektów" w rejonie "naszego" Kościelca. Na pierwszy ogień poszła Jaskinia Pukowskiego - od niej zaczęła się moja przygoda z Speleoklubem... później odnalazłem Schron VI w Kościelcu wiąże się z nim ciekawa historyjka, otóż dawno, dawno temu spał w tym schronie J. Ganszer po latach wrócił tam ale schronu nie odnalazł mimo skrupulatnych poszukiwań. Opowiedział mi tę historyjkę a to natchnęło mnie do powtórnego poszukiwania.... efekt był taki że złaziłem obszar poszukiwań wzdłuż i wszerz i schronu nie ma... Już się zabierałem do odejścia kiedy mój wzrok przykuła decha prześwitująca spomiędzy mchów, jakież było moje zdziwienie kiedy rozgarnąłem te mchy i wyrwałem dechę! Moim oczom ukazała się dziura! Ktoś sprytnie obudował schronisko murem ułożonym z kamieni, górę przykrył paroma deskami i całość zamaskował tak doskonale, że nie można było tego odróżnić od otaczającej Schronisko roślinności, czas i przyroda dokończyła dzieła. To dlatego J. Ganszer nie odnalazł z taką rzewnością wspominanego miejsca noclegowego. Gdyby nie przypadek, schronisko dalej byłoby "obiektem nieistniejącym" Po spenetrowaniu tego schroniska poszedłem wyżej do Jaskini w Kościelcu I a schodząc wlazłem jeszcze do Jaskini Kruchej. Mimo deszczowej aury cała wyprawa dała mi sporo frajdy, w końcu w jaskini nie byłem od ponad 2 lat....
Paweł Gądek
Krótkie wyjście na pomiary do Lotnych Piasków. Pomierzone około 70 metrów. W jaskini nadal dużo nietoperzy.
Majka W.
Klasyczny trawers.
Prawie sześć godzin pod ziemią.
Miła i spokojna akcja.
Nie idźcie tam, nie warto;)
Paweł Gądek
Po zimowej przerwie wróciliśmy do eksploracji lodowej jaskini na Malinowie. W środku widać jeszcze dużo lodu. Jeszcze kilka wyjść i zejdziemy w dół do niedostępnej narazie szczeliny. Podczas eksploracji było słychać w środku obryw lodowy.
Instruktor SBB Murzyn
Instruktor SBB Bartosz Brzezinka
Kurs SBB Tymoteusz - Tymek
Kurs SBB Paweł - Dziki
Kurs SBB Kamil
Kurs SBB Michał
Kurs SBB Filip
Kurs SBB Przemek
Kurs SBB Marta
Kurs SBB Marlena
Miniony weekend spędzony na szkoleniu ze wspinaczki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej - dokładnie Rzędkowice.
Sobota - dzień z nazwami takimi jak: kości, heksy, tricamy, friendy. Budowaliśmy stanowiska i szukaliśmy tych najlepszych naturalnych punktów. Pogoda bajka! Potem wieczorna integracja przy rzędkowickim Garażu i biwak.
Niedziela - tutaj pogoda nie spisała się za dobrze. Murzyn pokazał nam kilka technik przydatnych na linie - zjazd na wyblince przez węzeł, podchodzenie na linie czy zjazd przez węzeł na reverso.
Potem zjazd do domów na niedzielny późny obiad - weekend udany!
Więcej...
2023.04.15 Jaskinia Koralowa - wyjazd Triumwiratu
Napisał Jerzy GanszerJerzy Pukowski
Barbara Mazanowska - Osoba Towarzysząca /grupa wsparcia/
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Wdrapaliśmy się na WAR - było wesoło! W Studnisku 12 osób "grupa tutejsza".
Ci trzej faceci na zdjęciu są z tego samego kursu z XX wieku!
Łukasz Piechocki SBB
Wojciech Zowada SBB
Karol Pastwa SBB/KAGB GOPR
Trzeba sie poruszać po Swietach - edycja Wielkanocna
2023.04.10 Wspinaczka na amfiteatrze w Lipniku
Napisał Jerzy GanszerJoanna - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Z asekurację odgórną Mirosław Grupka pokonał drogi: Zacięcie górne +IV i Drogę przez Rurę +VI . Należy wspomnieć, że to są przejścia pierwsze tej formacji wspinaczkowej i można tam poprowadzić więcej takich dróg.
Przy okazji można wspomnieć, że Dolne Zacięcie pokonał kilka dni temu Jerzy Ganszer a powtórzył /prawdopodobnie bez asekuracji/ - Wacław Michalski
Filip Talaga
Paweł Olszewski
W trójkę dzielnie robiliśmy trawers jaskini Czarnej (od Pisanej do Upłazu). Akcja była w miarę rekreacyjna. Do końca obawialiśmy się jak pójdzie nam wyspinanie Latających Want. Na szczęście w naszym zespole był doświadczony wspinacz i boulderowiec, więc Wanty nie miały z Nim szans. Działaliśmy w naszym starym kolektywie więc było radośnie.
Foty i video
