Sport i turystyka (2716)
2013.04.03 P10W - Małe Skrzyczne - trening narciarski
Napisał Michał Ganszer- osoba SBB /3/
- Jerzy Pukowski
- Katarzyna Wrzeszcz-Olejnik
- Agnieszka Wróbel
- Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Wojciech Stachowiak
- Katarzyna Szczerba
- Adam Marcinków
- Błażej Nikiel
- Marcin Smaga - Osoba Towarzyszaca
- Przemysław Czerwiński - Osoba Towarzyszaca
- Jerzy Ganszer
Ekipa ma bardzo dobra kondycję! Szczegóły rankingu widoczne są tutaj - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Zar.htm . Było trochę mgły. U góry skutery śnieżne. Zjazd odbył się po zmroku. Za tydzień Żar. Zapraszamy wszystkich niezdecydowanych.
Paweł Ćwiklicki - osoba towarzysząca
Michał Ganszer
Wystartowaliśmy z przystanku 8 na Klimczok, dalej na Stołów skąd zjechaliśmy do Wapiennicy przez las, następnie wyszliśmy nie znaną nam drogą do górnej stacji kolejki i zjechaliśmy na Dębowiec. Pogoda piękna, śniegu dużo.
2013.04.01 Skrzyczne od południa - Jaskinia w Skrzycznem XI - K.Bs-03.10 /akcja narciarska/
Napisał Michał Ganszer- Zdzisław Grebl
- Michał Ganszer
- Beata Michalska-Kasperkiewicz
- Paweł Kasperkiewicz
- członek SBB /3/
- Jerzy Ganszer
Dużo śniegu. Podchodziliśmy z Ostrego. Spotkaliśmy kilka skuterów śnieżnych. Trzy "zdetreminowane osoby" dotarły do jaskini /zdjęcie/. W schronisku spotkaliśmy Borysa Witańskiego - Sekcja Młodzieżowa, oraz Martynę Michalską - Osoba Towarzysząca z koleżanką. Główna grupa zjechała "na wprost" do Ostrego uruchamiając nawet jedną małą lawinę!.
2013.04.01 Poszukiwanie nietoperzy w części podziemnej Niwki
Napisał Michał Ganszer- Zofia Walczyk - Osoba Towarzysząca
- Jakub Krajewski
- Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
- Sebastian Korczyk
- Rafał Klimara
- Agnieszka Wróbel
- Michał Ganszer
- Jerzy Ganszer
Oczywiście nietoperzy tam nie było! Kuba znalazł pancerne drzwi. Było wesoło, wszyscy zadowoleni. Schodziliśmy przy kościele w Białej, a wyszliśmy przy Wokulskim. Czynnie wykorzystano drabinę!
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Agnieszka Wróbel
Osobnik Trzeci
Paweł Kasperkiewicz (Osobnik Czwarty)
W doskonałych nastrojach, choć w mniej doskonalej aurze ze Szczyrku wciągnęliśmy nasze świąteczne ciała na Skrzyczne wprost do schroniska. Niektórych z nas trzeba było dopingować do wstania do pozycji wertykalnej, ale dzięki dużej motywacji psycho-fizycznej wszyscy szczęśliwie dotarliśmy do celu (czyli do domu). Na szczycie serwowano styropian ryżowy oraz marchewkę z ekologicznych upraw. Zjazd odbył się "na krechę" dzięki hamującej sile zasp śniegowych.
Agnieszka Adamczyk
Tomasz Kliza
Darek Kolber – KW Bielsko-Biała
Artur Szuta – KW Bielsko-Biała
Dwa świąteczne dni wykorzystałam na trening przed moją pierwszą, samodzielną zimową wspinaczką w Tatrach. W sobotę z Darkiem, a w Lany Poniedziałek we czwórkę ćwiczyliśmy poruszanie się w skalnym terenie w rakach i z czekanami w udostępnionej do drytoolingu części krakowskiego Zakrzówka. Z racji braku doświadczenia zachowawczo wspinaliśmy się na wędkę. Tylko Darek odważnie zdecydował się na poprowadzenie drogi. Na jego koncie pojawiło się pierwsze M6. Na zdjęciu Tomasz Kliza na drodze Na Dzień Dobry (M5/M5+).
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Święconka w Sopotni Małej + szybki wypad "przy okazji" na słowackie Pilsko. W drodze "na" spotkaliśmy jednego z Byłych Członków SBB o inicjałach G.M.
W górę zakładaliśmy ślad w 40 cm śniegu, a w dół zjeżdżaliśmy pięknym puchem bezpośrednio do Sopotni. W końcu nadeszła prawdziwa zima! Niejako przy okazji natknęliśmy się na kilka wytopów świadczących o istnieniu sporej ilości pozdziemnych obiektów, więc wyjazd stał się w pewnym moemencie lekko eksploracyjny :-)
2013.03.30 Czantoria - ucieczka przed domowymi obowiązkami!
Napisał Michał GanszerZdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
+ 1 osoba rodzaju męskiego
Tym razem wyszliśmy kombinacją ścieżek i nartostrad od południa. I tam też zjechaliśmy - warto! To wariant zwłaszcza dla osób "rekreacyjnych". Poruszano tematy "około-świąteczne".
Przepraszamy, że akcja nie była nagłaśniana - wyjechaliśmy dość żywiołowo i nie było za bardzo czasu. Spokojnych Świąt!
Roman Dawidowski - Fundacja Viva Kultura
Sebastian Korczyk
Start z okolic browaru. Podejście za żółtymi znakami od południowego zachodu, powrót improwizowanym zygzakiem przez przełęcz między głównym wierzchołkiem i Średnim Grojcem.
Prognoza ICM sprawdziła się bez pudła: niebo przystroiło się w błękit, a zza chmur wyjrzało delikatne słońce. Włóczędze powierzchniowej towarzyszyła mała wycieczka w głąb siebie.
Ula Tebin
Michał Ganszer
Zosia Walczyk
Jakub Krajewski
Przed świątecznym jedzeniem postanowiliśmy się wybrać na ściankę. Potem z Michałem wycisnęliśmy na klatę 750 kg ;)
Więcej...
Mateusz Knap - KS Kandahar
Krzysiek Talik
Michał Ganszer
Podejście z Sopotni Wielkiej, najpierw dolinką, potem na wprost. Ze szczytu zjechaliśmy przez las do czerwonej trasy i odwiedziliśmy jaskinię Przy Rozdrożu. Zjazd do z Miziowej do Sopotni równie przyjemny jak ten ze szczytu, śniegu dużo i zjeżdża się bardzo płynnie. Nie spotkaliśmy narciarzy, bo wyciągi były zamknięte - cała góra nasza.
2013.03.27 Puchar 10 Wzniesień - Golgota w Szczyrku. Akcja narciarska.
Napisał Michał Ganszer- Rafał Konior - działalność na piechotę
- Sebastian Korczyk
- Jakub Krajewski
- Adam Marcinków
- Krzysztof Talik
- Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - wyszedł na piechotę, zjechał na nartach / w Pucharze ujęto go jako działalność narciarska/
- Jerzy Pukowski
- Paweł Kasperkiewicz
- Beata Michalska-Kasperkiewicz
- Jerzy Ganszer
Dane nam było zmagać się z "naszą górą" - najlepszy czas miał Adam. Trasa pięknie przygotowana, część osób pobiła swoje rekordy. Zjazd wspaniały. Lekki mróz. A potem długie pogadanki przy herbacie w Hotelu Góral. Pozdrowienia świąteczne dla wszystkich!
Krzysiek Talik
Trochę ciorania w ramach P10W. Solisko - Małe Skrzyczne - Solisko - Małe Skrzyczne - Solisko. Warunki narciarskie wciąż jeszcze dobre. Dość rześko.
Adam Marcinków
Wojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
Skoro zima trzyma, a pogoda dopisuje nie sposób nie założyć nart :) Podejście rozpoczęliśmy na Białym Krzyżu. Gdy tylko osiągnęliśmy grzbiet przed Malinowską Skałą, trzeba było się ubrać i pozapinać, bo lodowaty wiatr przenikał aż do kości. Do tego wywiewał cały śnieg, więc większość trasy była zalodzona. Tuż za Małym Skrzycznem znaleźliśmy zaciszne miejsce na krótki popas. Jeszcze chwila "foczenia" i dotarliśmy pod schronisko na Skrzycznem. Słonko opala, herbata grzeje, aż się nie chce ruszać. W końcu zjeżdżamy na dół do Szczyrku.
