Sport i turystyka (2716)
Mój czas 46,40 min
Najlepszy czas dnia 36 min, najlepszy na biegach GOPR osiągnął Marcin Piętka 31 min /2 miejsce w finale Pucharu Polski w narciarstwie wysokogórskim/
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Duuużo przedszkolaków towarzyszących
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Połowę soboty nasza rodzina spędziła ponad Kobiernicami i Porąbką, na odgałęziającym się od Bujakowskiego Gronia wzgórzu Kopiec. Uczestniczyliśmy w przedszkolnej majówce, zorganizowanej pośród ruin zamku Wołek. Mimo kilku kropel deszczu usmażono na ognisku pyszną jajecznicę. Nie brakowało ciast i ciasteczek. Autor sprawozdania z Mikołajem trzykrotnie obeszli zamkowe mury. Zerknęliśmy w głąb sztucznego obiektu podziemnego. Wspominaliśmy też zuchwałego raubrittera Włodka Skrzyńskiego. Na zakończenie wyjrzało słońce.
Adamczyk Alexandra - TKTJ
Ewa - Osoba Towarzysząca
Fidzińska Kaja - KKTJ
Kullman Hanna - TKTJ
Ragus Joanna - TKTJ
Fischer Alojzy - TKTJ
Freindorf FrytkaPunk Marcin - KKTJ
Kullman Bogdan - Osoba Towarzysząca
Niedzielski Tomasz - TKTJ
Wasyluk Stanisław - KKTJ
4 Osoby Towarzyszące z Lublińca
Croll - pies robiący za Szarika
Kaczmarek Honorata Honka
Nad jeziorem Głębokim, kawałek za Międzyrzeczem, w piątkowy wieczór (właściwie już noc), zgrupowała się prawie cała ekipa. Jeszcze nie padało. Wodne ptaszki ćwierkały do świtu, rybki pluskały, a przybyli ludzie długo witali się chlebem i winem ;) Noc była baaaardzo krótka. Sobota była już mokra. Lejąca się z nieba woda nie powstrzymała nas przed zwiedzaniem napowierzchniowych elementów MRU. Bardzo związanych zresztą z wodą: śluz, jazów i mostów obronnych.
Prawie w porze obiadowej (rzeczonego obiadu nikt nam nie dał), zeszliśmy w czeluść podziemi. Była zapieraczka i zjazd na linie. Croll zdobył odznakę taternika: tego dnia zaliczył zjazd na linie i zacisk w kracie ;) Przez następne kilka godzin odbywał się główny punkt wyjazdu - zwiedzanie bunkrów. Na głowę się nie lało, raczej bywało mokro pod stopami. Przeszliśmy kilka kilometrów, zaglądając tu i ówdzie. Zrozumieliśmy też powód zamykania wejść do podziemi - bydło (przepraszam w tym miejscu krówki) potrafi znieść puszkę piwa, ale pusta jest już dla niego za ciężka. Miejscami leżały stosy śmieci. I graffiti. Niekoniecznie artystyczne.... Nieco umorusani błotem, wieczorem wyszliśmy na średnio ciepły, majowy, deszczyk. Nieopodal, w lesie głębokim, odkryliśmy świetne miejsce (zadaszone) na integrację i biwak. Było ognisko pod dachem, kiełbaski, betonowy zestaw stołowo - wypoczynkowy, napój bogów i doskonała atmosfera :)))))
Niedziela była już prawie sucha. Prawie. 5 osób musiało już wracać do domu, pozostali pojechali do Pniewa. Frytka, Croll i ja szwędaliśmy się po powierzchni, pozostali odbyli płatną wycieczkę trasą turystyczną w podziemiach. W drodze powrotnej szukaliśmy jeszcze w lesie wieży Bismarcka (podobnej do tej, która stoi w Szczecinie), ale bez powodzenia.
Pozostało już tylko wracać do domu....
2013.05.23 Wyjazd Sekcji Historii Kultury Materialnej Przy Speleoklubie Bielsko-Biała do "Ustronia Stefanii"
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Robert Olejnik - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Maryla Nawrocka - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Eugeniusz Foltyn - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Jerzy Ganszer
Jakub Krajewski
Rafał Konior
Zofia Gutek
Rozpoczęło się od zwiedzania niemieckiego cmentarza wojskowego z okresu II wojny światowej, gdzie przegonił nas pan z łopatą!
A potem pod przewodnictwem Kuby poszliśmy w górę między Stefanką a Szyndzielnią do starego kamieniołomu czyli Ustronia Stefanii. Miejsce dość dziwne, ma ciekawe podłoże historyczne.
Do grona Sekcji dokooptowano dwie osoby: Marylę i Roberta Olejnoka. Na zdjęciu osoba, która już istnieje w świecie Bielskich intelektualistów sam Jakub Krajewski, który był przewodnikiem i inspiratorem tej dziwnej eskapady, za co chcieliśmy mu uroczyście podziękować!
Przejazd na trasie Jaworze - Wapienica - Klimczok - Brenna - Jaworze.
Ulewny deszcz, burza, góry przybielone.
Jerzy Pukowski
Rafał Konior
Michał Ganszer
Zofia Gutek
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Dane nam było w dobrym stylu wybiec na Palenicę. Powrót odbył się na "północ". Jest tam bardzo stromo - możliwe, że w przyszłości będziemy tamtędy podbiegać.
Jerzy Pukowski
W piękny niedzielny dzionek wybrałem się na górę Gancarz w Beskidzie Małym, która znana jest z bardzo stromych zboczy. Przedzierając się przez chaszcze szukałem jakichkolwiek skałek lub rozpadlin, niestety, z marnym skutkiem.
2013.05.18 "Zamczysko" - Beskid Mały - inwentaryzacja
Napisał Michał GanszerIreneusz Firganek
Jerzy Ganszer
Splanowano mały obiekt jaskiniowy. Szczegóły ukażą się w działach Beskidzkich na stronie Ganszera.
Jerzy Pukowski
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Dawid Janiszewski - Osoba Towarzysząca
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Agnieszka Wróbel
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Zdzisław Grebl
Beata Burdynowska - Weteran
Błażej Nikiel
Filip Nikiel - Sekcja Młodzieżowa
Pięć pierwszych osobników dotarło do mety, a dwaj ostatni znaleźli nas już na dole w "knajpie". Zdzisław działał na rowerze, a Beata B. była z psem.
Więcej...
2013.05.11 Podlesice / Biblioteka - wyjazd kursu taternictwa jaskiniowego SBB
Napisał Michał GanszerTomasz Grzegrzułka
Maja Jędrzejewska
Wacław Michalski
Katarzyna Szczerba
Agnieszka Byrtek - kursant
Krzysztof Górski - kursant
Grzegorz Majka - kursant
Mariusz Majka - kursant
Kamil Oślizło - kursant
Magdalena Pacyna - kursant
Klaudiusz Stępień - kursant
Agnieszka Wróbel - kursant
Odbyło się szkolenie z technik jaskiniowych. Przećwiczono m.in. wejście i zejście z odciągiem. Zjazd z przepięciem na węźle. Dwa trawersy. Instruktorzy kładli nacisk na techniki awaryjne. więc jeden z trawersów był do pokonania tylko z płanietą i lonżą. Bardzo dokładnie przetrenowano wejście po drabince i zjazd w kluczu, co czyniono z "gorącym" entuzjazmem. W południe dołączyli do nas Agnieszka B. z Krzyśkiem wraz z ich kolegą. Po przećwiczeniu wszystkich dróg powrócili do swych obowiązków.
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Góry Pieprzowe z "mitycznymi" łupkami kambryjskimi przypomniały nam, że podróż po Polsce może wzbudzać wiele pozytywnie emocjonujących wrażeń.
Lubomir Zawierucha
Jerzy Pukowski
Wacław Michalski
+ dwie osoby towarzyszące
Na zaproszenie Lubomira zwiedzaliśmy część kompleksu elektrowni Żar. Ekscytujące wrażenia i poważne zadanie techniczne. Ogrom podziemnych przestrzeni nie pozwala nawet zrobić dobrego zdjęcia. Elektrownia ma się jednak dobrze.
Mateusz Knap - KS Kandahar
Paweł Ćwiklicki - osoba Towarzysząca
Michał Ganszer
Pokonaliśmy trasę: Bielsko - Biała - Wapiennica - Szyndzielnia - Klimczok - Błatnia - Łazek - Jaworze - Bielsko, na rowerach uzyskując 41 km. Polecamy trasę, bo z Klimczoka, aż do Jaworza jedzie się z górki lub po płaskim.
