Sport i turystyka (2716)
wtorek, 19 sierpień 2025 22:17
2025.08.19 Żywiec - schrony przeciwlotnicze z okresu II wojny światowej
Napisał Jerzy Ganszer
Anna Stolarczyk - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski - samochodowa grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Po kilku nieudanych akcjach udało się nam dotrzeć do poniemieckich schronów przeciwlotniczych w stokach Małego Grojca od strony Soły. Zlokalizowaliśmy trzy obiekty /czy jest więcej?/. Schrony są małe każdy kilkumetrowej długości, niedokończone. Wycieczkę wszystkim polecamy! Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski - samochodowa grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Po kilku nieudanych akcjach udało się nam dotrzeć do poniemieckich schronów przeciwlotniczych w stokach Małego Grojca od strony Soły. Zlokalizowaliśmy trzy obiekty /czy jest więcej?/. Schrony są małe każdy kilkumetrowej długości, niedokończone. Wycieczkę wszystkim polecamy! Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 17 sierpień 2025 22:35
2025.08.17 Gaiki - zachód Słońca nad Bielskiem
Napisał Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
To była akcja rowerowa. Polecamy ten widok. Wiadomość o akcji była na SBB-wyjazdy. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Jerzy Ganszer
To była akcja rowerowa. Polecamy ten widok. Wiadomość o akcji była na SBB-wyjazdy. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Tomasz Grzegrzułka Murzyn
Piękna niedziela się zapowiada co wybrać rower czy góry?
Piękna niedziela się zapowiada co wybrać rower czy góry?
Jedno i drugie, szybkie śniadanie rower w aucie od trzech tygodni czyli ruszam do Ostrego. Zmierzyć się ze Skrzycznem bez prądu.
Po wypluciu płuc cel został zdobyty. Nie elektryczni są żadkością i się na trasie witają jak najlepsi znajomi dzieląc się przeżyciami i planami na trasy w dół. Pogoda dopisała a humor poprawiła perspektywa kawy u znajomych w drodze powrotnej
Dział:
Sport i turystyka
Jerzy Ganszer
Przepłynąłem na kajaku trasę od zapory w Porąbce do mostu w Międzybrodziu Żywieckim. Od strony Żaru jest tam wiele skałek. Zapraszam na podobną trasę.
Przepłynąłem na kajaku trasę od zapory w Porąbce do mostu w Międzybrodziu Żywieckim. Od strony Żaru jest tam wiele skałek. Zapraszam na podobną trasę.
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 10 sierpień 2025 14:35
2025.08.08-10 Spływ kajakowy Mirowskim Przełomem
Napisał Elżbieta Imielska
Elżbieta Imielska
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Piotr Pydych
Paweł Kasperkiewicz
Agnieszka Kom
I wielu znajomych i przyjaciół Agnieszki
Wybraliśmy się na spływ kajakowy Mirowskim Przełomem Warty na odcinku od Mirowa do Kłobukowic (12 km), który organizowała Agnieszka. Na miejsce przyjechaliśmy już w piątek wieczorem i spędziliśmy przyjemny, w końcu ciepły wieczór w rejonie Mirowa. W sobotę ok. godz 11 wyruszyliśmy na spływ. Trwał około trzech godzin, i na niektórych odcinkach był dość wymagający min. ze względu na liczne meandry. Po spływie wszyscy spotkaliśmy się przy ognisku, a noc spędziliśmy przy rzecze. Dziękujemy Agnieszce za organizację i za pyszne ciasto, równocześnie wszystkim polecamy na weekendowy wypad.
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Piotr Pydych
Paweł Kasperkiewicz
Agnieszka Kom
I wielu znajomych i przyjaciół Agnieszki
Wybraliśmy się na spływ kajakowy Mirowskim Przełomem Warty na odcinku od Mirowa do Kłobukowic (12 km), który organizowała Agnieszka. Na miejsce przyjechaliśmy już w piątek wieczorem i spędziliśmy przyjemny, w końcu ciepły wieczór w rejonie Mirowa. W sobotę ok. godz 11 wyruszyliśmy na spływ. Trwał około trzech godzin, i na niektórych odcinkach był dość wymagający min. ze względu na liczne meandry. Po spływie wszyscy spotkaliśmy się przy ognisku, a noc spędziliśmy przy rzecze. Dziękujemy Agnieszce za organizację i za pyszne ciasto, równocześnie wszystkim polecamy na weekendowy wypad.
Dział:
Sport i turystyka
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Turystycznie odwiedziliśmy w tym roku portugalskie Azory, podobnie jak wcześniej Gosia. Jak najbardziej polecamy kierunek, mało ludzi, sporo ładnych trekingów, świetne temperatury. Jako ciekawostkę odwiedziliśmy lawową jaskinię "Grota de Natal". ok 300 metrów dziury, udostępnionej za odpłatą. Interesująca jest jednak geneza. To jaskinia powstała w wypływie lawy. Jak wiemy płynąca w strumieniach z erupcji wulkanicznej lawa, stygnie z wierzchu a w głębi pozostaje nadal płynna. Przy sprzyjających warunkach, zatrzymania erupcji lub zmiany wypływu lawy z wulkanu, ten gorący środek czasami całkiem wypływa, pozostawiając wydłużone próżnie. Po wielu latach wejście jest już bezpieczne i można podziwiać taką lawową dziurę od wewnątrz.
Wacław Michalski
Turystycznie odwiedziliśmy w tym roku portugalskie Azory, podobnie jak wcześniej Gosia. Jak najbardziej polecamy kierunek, mało ludzi, sporo ładnych trekingów, świetne temperatury. Jako ciekawostkę odwiedziliśmy lawową jaskinię "Grota de Natal". ok 300 metrów dziury, udostępnionej za odpłatą. Interesująca jest jednak geneza. To jaskinia powstała w wypływie lawy. Jak wiemy płynąca w strumieniach z erupcji wulkanicznej lawa, stygnie z wierzchu a w głębi pozostaje nadal płynna. Przy sprzyjających warunkach, zatrzymania erupcji lub zmiany wypływu lawy z wulkanu, ten gorący środek czasami całkiem wypływa, pozostawiając wydłużone próżnie. Po wielu latach wejście jest już bezpieczne i można podziwiać taką lawową dziurę od wewnątrz.
Dział:
Sport i turystyka
Sylwia Wójcik
Wojciech Jasiak
Wakacyjny wyjazd w Dolomity rozpoczęliśmy od krótkiego relaksu w nad morskiej miejscowości Bilbone, gdzie mogliśmy się zrelaksować oraz nacieszyć się słońcem i morzem. Po odpoczynku ruszyliśmy dalej, w stronę gór. Nasz cel to miejscowość Sedico, położone niedaleko Belluno, gdzie pokonujemy Via Ferratę Piero Rossi, znaną również jako ex Del Marmol. Szlak ten prowadzi na szczyt Monte Schiara 2565 m.n.p.m. którego niestety nie udaje nam się zdobyć z powodu załamania pogody, w dół schodzimy tą samą trasą. Kolejny dzień rozpoczynamy od packraftingu na jeziorze Lago di Santa Croce, który przerywa nam nadciągająca burza. W tych okolicznościach przyrody przenosimy się do Trydentu w okolice Monte Bondone, gdzie zatrzymaliśmy się w dość nietypowym hotelu z charakterystyczną, odpadającą klamką i innymi dziwnymi zdarzeniami. Następnego dnia przenosimy się do Dolomitów Brenta - Pinzolo, które wita nas pięknymi widokami oraz słonecznym niebem. Wyruszamy z Madonna di Campiglio na prawdziwy klasyk Dolomitów czyli Ferrata Bocchette Centrali, przez Rifugio Alimonta na przełęcz Bocca del Armi. Dalej przepiękną eksponowaną trasą do Bocca di Brenta. Wieczorem szybki zjazd nad Gardę, gdzie kolejnego dnia najpierw przechodzimy Via Ferrtę Rio Salagoni, która prowadzi przez wąwóz, z mostkami i skałami nad głową, a resztę dnia spędzamy pływając na Gardzie na packrafcie. Ostatniego dnia zdobywamy szczyt Monte Casale 1632 m.n.p.m. wchodząc na niego piękną Via Ferratą Ernesto Che Guevara. Szlak zejściowy okazał się być również Ferratą Sentiero del Rampin, która prowadziła stromo w lesie, a którą pokonujemy w dużej mierze bez uprzęży i lonży. Po zejściu z góry spakowaliśmy się i wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu.
Wojciech Jasiak
Wakacyjny wyjazd w Dolomity rozpoczęliśmy od krótkiego relaksu w nad morskiej miejscowości Bilbone, gdzie mogliśmy się zrelaksować oraz nacieszyć się słońcem i morzem. Po odpoczynku ruszyliśmy dalej, w stronę gór. Nasz cel to miejscowość Sedico, położone niedaleko Belluno, gdzie pokonujemy Via Ferratę Piero Rossi, znaną również jako ex Del Marmol. Szlak ten prowadzi na szczyt Monte Schiara 2565 m.n.p.m. którego niestety nie udaje nam się zdobyć z powodu załamania pogody, w dół schodzimy tą samą trasą. Kolejny dzień rozpoczynamy od packraftingu na jeziorze Lago di Santa Croce, który przerywa nam nadciągająca burza. W tych okolicznościach przyrody przenosimy się do Trydentu w okolice Monte Bondone, gdzie zatrzymaliśmy się w dość nietypowym hotelu z charakterystyczną, odpadającą klamką i innymi dziwnymi zdarzeniami. Następnego dnia przenosimy się do Dolomitów Brenta - Pinzolo, które wita nas pięknymi widokami oraz słonecznym niebem. Wyruszamy z Madonna di Campiglio na prawdziwy klasyk Dolomitów czyli Ferrata Bocchette Centrali, przez Rifugio Alimonta na przełęcz Bocca del Armi. Dalej przepiękną eksponowaną trasą do Bocca di Brenta. Wieczorem szybki zjazd nad Gardę, gdzie kolejnego dnia najpierw przechodzimy Via Ferrtę Rio Salagoni, która prowadzi przez wąwóz, z mostkami i skałami nad głową, a resztę dnia spędzamy pływając na Gardzie na packrafcie. Ostatniego dnia zdobywamy szczyt Monte Casale 1632 m.n.p.m. wchodząc na niego piękną Via Ferratą Ernesto Che Guevara. Szlak zejściowy okazał się być również Ferratą Sentiero del Rampin, która prowadziła stromo w lesie, a którą pokonujemy w dużej mierze bez uprzęży i lonży. Po zejściu z góry spakowaliśmy się i wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 21 lipiec 2025 00:31
2025.07.20 Okap nad Zaporą K.Bm-01.08 wspinaczka
Napisał Jerzy Ganszer
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer
Obiekt mało znany - można się wspinać "bulderowo". Potem zwiedzano - kanał deszczowy, bunkier nad zapora w Porabce, skałki, Kozubnik, Wołek.
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer
Obiekt mało znany - można się wspinać "bulderowo". Potem zwiedzano - kanał deszczowy, bunkier nad zapora w Porabce, skałki, Kozubnik, Wołek.
Dział:
Sport i turystyka
Michał Salecki
Izabela Manda-Rosner
Anna Stolarczyk - Osoba Towarzysząca
Tomasz Szprycha - Bielski Klub Jeździecki Hubertus
Tomasz Kochel
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Z wody wydobyliśmy sporo śmieci. Piękny widok zachodzącego dnia! Wszyscy mokrzy. A potem grochówka u Tadina.
Izabela Manda-Rosner
Anna Stolarczyk - Osoba Towarzysząca
Tomasz Szprycha - Bielski Klub Jeździecki Hubertus
Tomasz Kochel
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Z wody wydobyliśmy sporo śmieci. Piękny widok zachodzącego dnia! Wszyscy mokrzy. A potem grochówka u Tadina.
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
środa, 02 lipiec 2025 21:33
2025.07.02 Akcja oczyszczająca brzeg Jeziora Goczałkowickiego
Napisał Jerzy Ganszer
Tomasz Szprycha - Bielski Klub Jeździecki - Hubertus
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Izabela Manda-Rosner
Jakub Krajewski
Tomasz Pukowski
Zofia Skrudlik - Były Członek Klubu
Paweł Olszewski
Paulina Kohut - grupa wspomagająca
Mateusz Kohut - grupa wspomagająca
Mikodem Kohut - Osoba Towarzysząca - grupa wspomagająca
Małgorzata Bugalska-Ganszer - grupa wspomagająca
Michał Ganszer - grupa wspomagająca
Jerzy Ganszer
Woda ciepła, wyciągnięto sporo śmieci, głównie butelki plastikowe. Na zdjęciu zebrane śmieci.
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Izabela Manda-Rosner
Jakub Krajewski
Tomasz Pukowski
Zofia Skrudlik - Były Członek Klubu
Paweł Olszewski
Paulina Kohut - grupa wspomagająca
Mateusz Kohut - grupa wspomagająca
Mikodem Kohut - Osoba Towarzysząca - grupa wspomagająca
Małgorzata Bugalska-Ganszer - grupa wspomagająca
Michał Ganszer - grupa wspomagająca
Jerzy Ganszer
Woda ciepła, wyciągnięto sporo śmieci, głównie butelki plastikowe. Na zdjęciu zebrane śmieci.
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 29 czerwiec 2025 20:54
2025.06.28 Akcja rowerowa na Kiczerę 8027 m w Beskidzie Małym
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Ganszer
Akcja solo, prawie 600 przewyższenia /z Porąbki/. Najstromiej było na podejściu na szczyt od północy, brałem pod uwagę wyniesienie roweru na grzbiecie, ale udało mi się wypchać. W internecie wyczytałem, że tą trasą niedawno podchodził Robert Pest z żoną z Brzeszcz też z rowerami. A potem zjazd na Żar i pierwszy raz najłagodniejszą trasą rowerowa w dół /stroma na granicy buksowania kół/ - w sumie ciekawa, jest tam sporo nowych odkrywek i można znaleźć ciekawe hieroglify. W tym samym czasie na Żar startował w ramach P12W Jerzy Pukowski - chwała Mu!.
Akcja solo, prawie 600 przewyższenia /z Porąbki/. Najstromiej było na podejściu na szczyt od północy, brałem pod uwagę wyniesienie roweru na grzbiecie, ale udało mi się wypchać. W internecie wyczytałem, że tą trasą niedawno podchodził Robert Pest z żoną z Brzeszcz też z rowerami. A potem zjazd na Żar i pierwszy raz najłagodniejszą trasą rowerowa w dół /stroma na granicy buksowania kół/ - w sumie ciekawa, jest tam sporo nowych odkrywek i można znaleźć ciekawe hieroglify. W tym samym czasie na Żar startował w ramach P12W Jerzy Pukowski - chwała Mu!.
Dział:
Sport i turystyka
Sylwia Wójcik
Jeremi Wójcik - Osoba Towarzysząca
Filip Perek
Łukasz Piechocki
Zbyszek Grzybek
Wojciech Jasiak
Istria to region Chorwacji znany z pięknych plaż, krystalicznie czystej wody i bogatej bioróżnorodności podwodnej. Region ten oferuje liczne miejsca do nurkowania, w tym wraki, jaskinie i bogate życie morskie. Organizatorem wyjazdu był Filip - nasz klubowy instruktor nurkowy, a celem naszego wyjazdu było poznanie Chorwackich uroków nurkowych i zdobycie nowych doświadczeń. Wybraliśmy miejsce nurkowe w pobliżu miejscowości Sveta Marina, które jest znane z dobrych warunków do nurkowania, wraz z lokalnym centrum nurkowym Dive Center Murena. W ciągu tych kliku dni udało nam się zrobić 6 nurkowań, część osób zwiększyła swoje uprawnienia nurkowe o nowe możliwości wykonywania głębszego nurkowania, wraz ze wzbogaconym powietrzem tzw. Nitrox. Niektórzy boleśnie doświadczyli na własnej skórze jak działa ciśnienie na tych większych głębokościach - tą lekcję z wcześniejszej teorii przerobiliśmy w praktyce aż za dobrze. Pomimo tego że woda na większych głębokościach miała tylko 15 stopni, to pozwiedzaliśmy ciekawe miejsca, zobaczyliśmy dużo różnych ciekawych rybek i innych atrakcji zatopionych pod wodą.
Jeremi Wójcik - Osoba Towarzysząca
Filip Perek
Łukasz Piechocki
Zbyszek Grzybek
Wojciech Jasiak
Istria to region Chorwacji znany z pięknych plaż, krystalicznie czystej wody i bogatej bioróżnorodności podwodnej. Region ten oferuje liczne miejsca do nurkowania, w tym wraki, jaskinie i bogate życie morskie. Organizatorem wyjazdu był Filip - nasz klubowy instruktor nurkowy, a celem naszego wyjazdu było poznanie Chorwackich uroków nurkowych i zdobycie nowych doświadczeń. Wybraliśmy miejsce nurkowe w pobliżu miejscowości Sveta Marina, które jest znane z dobrych warunków do nurkowania, wraz z lokalnym centrum nurkowym Dive Center Murena. W ciągu tych kliku dni udało nam się zrobić 6 nurkowań, część osób zwiększyła swoje uprawnienia nurkowe o nowe możliwości wykonywania głębszego nurkowania, wraz ze wzbogaconym powietrzem tzw. Nitrox. Niektórzy boleśnie doświadczyli na własnej skórze jak działa ciśnienie na tych większych głębokościach - tą lekcję z wcześniejszej teorii przerobiliśmy w praktyce aż za dobrze. Pomimo tego że woda na większych głębokościach miała tylko 15 stopni, to pozwiedzaliśmy ciekawe miejsca, zobaczyliśmy dużo różnych ciekawych rybek i innych atrakcji zatopionych pod wodą.
Dział:
Sport i turystyka
sobota, 21 czerwiec 2025 23:40
2025.06.21 Słowacja - Mała Fatra - akcja turystyczna
Napisał Jerzy Ganszer
Grupa 1 -
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Grupa 2 -
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Ekipy działały niezależnie /patrz schemat/ - nastąpiło jedno spotkanie w górach. Piękne widoki - warto się tam przejechać!
Grupa 1 - 1200 m przewyższenia, 13,8 kilometrów
Grupa 2 - 1482 m przewyższenia, 12,8 kilometrów
Jerzy Pukowski na najwyższym szczycie - Wielkim Krywaniu 1708 m nakleił naklejkę klubową.
Niezależnie od powyższego sprawozdania można wspomnieć, że dwaj nasi koledzy klubowi w tym dniu zdobyli Bystrą w Tatrach Zachodnich.
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Grupa 2 -
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Ekipy działały niezależnie /patrz schemat/ - nastąpiło jedno spotkanie w górach. Piękne widoki - warto się tam przejechać!
Grupa 1 - 1200 m przewyższenia, 13,8 kilometrów
Grupa 2 - 1482 m przewyższenia, 12,8 kilometrów
Jerzy Pukowski na najwyższym szczycie - Wielkim Krywaniu 1708 m nakleił naklejkę klubową.
Niezależnie od powyższego sprawozdania można wspomnieć, że dwaj nasi koledzy klubowi w tym dniu zdobyli Bystrą w Tatrach Zachodnich.
Dział:
Sport i turystyka
