Sport i turystyka (2787)
niedziela, 08 marzec 2026 21:12
2026.03.06-08 Zimowy obóz Speleoklubu Bielsko-Biała w Morskim Oku
Napisał Jerzy Ganszer
Zofia Gutek - kierownik obozu
Jerzy Pukowski
Izabela Rosner-Manda
Szymon Dycht - Osoba Towarzysząca
Jakub Krajewski
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Katarzyna Szczerba - Były Członek Klubu
Wojciech Stachowiak - Były Członek Klubu
Jerzy Ganszer
1 dzień - Kuźnice - Zawrat - Morskie Oko - 1478 m przewyższenia
2 dzień - Morskie Oko - Wrota Chałubińskiego - 614 m przewyższenia
3 dzień - Morskie Oko - Czarny Staw - 188 m podejścia
Piękna pogoda, piękne widoki. Śnieg zróżnicowany w większości korzystny do zjazdu na nartach. Został wyrównany rekord narciarzy SBB /6 osób/ z wyjazdem do Doliny Żarskiej.
Uroczyście obchodzono Dzień Kobiet.
Dziękujemy wszystkim za przybycie.
Dziękujemy sponsorom, którzy wpłacili wadium i nie mogli pojechać. Piliśmy ich zdrowie!
Już od przyszłego tygodnia zaczną się zapisy na obóz w Morskim Oku w 2027 r. Mamy zarezerwowane 16 + 6 miejsc na podłodze.
Szczegóły będą na Stronie- P /czyli na stronie Ganszera/.
W pierwszej fazie będą zapisywani członkowie Sekcji Narciarstwa Wysokogórskiego SBB, potem wszyscy narciarze SBB, potem członkowie SBB bez nart, potem inne osoby itp ... wszystko będzie szczegółowo wyjaśnione i podane do publicznej wiadomości.
Poniżej spis sponsorów:
Elżbieta Pydych
Piotr Pydych - Osoba Towarzysząca
Iwona Pospiech
Marek Sobański
Aleksandra Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidziej GOPR
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidziej GOPR
Marek Mzyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Dziękujemy kierowniczce obozu za zorganizowanie noclegów!
Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"
Jerzy Pukowski
Izabela Rosner-Manda
Szymon Dycht - Osoba Towarzysząca
Jakub Krajewski
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Katarzyna Szczerba - Były Członek Klubu
Wojciech Stachowiak - Były Członek Klubu
Jerzy Ganszer
1 dzień - Kuźnice - Zawrat - Morskie Oko - 1478 m przewyższenia
2 dzień - Morskie Oko - Wrota Chałubińskiego - 614 m przewyższenia
3 dzień - Morskie Oko - Czarny Staw - 188 m podejścia
Piękna pogoda, piękne widoki. Śnieg zróżnicowany w większości korzystny do zjazdu na nartach. Został wyrównany rekord narciarzy SBB /6 osób/ z wyjazdem do Doliny Żarskiej.
Uroczyście obchodzono Dzień Kobiet.
Dziękujemy wszystkim za przybycie.
Dziękujemy sponsorom, którzy wpłacili wadium i nie mogli pojechać. Piliśmy ich zdrowie!
Już od przyszłego tygodnia zaczną się zapisy na obóz w Morskim Oku w 2027 r. Mamy zarezerwowane 16 + 6 miejsc na podłodze.
Szczegóły będą na Stronie- P /czyli na stronie Ganszera/.
W pierwszej fazie będą zapisywani członkowie Sekcji Narciarstwa Wysokogórskiego SBB, potem wszyscy narciarze SBB, potem członkowie SBB bez nart, potem inne osoby itp ... wszystko będzie szczegółowo wyjaśnione i podane do publicznej wiadomości.
Poniżej spis sponsorów:
Elżbieta Pydych
Piotr Pydych - Osoba Towarzysząca
Iwona Pospiech
Marek Sobański
Aleksandra Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidziej GOPR
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidziej GOPR
Marek Mzyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Dziękujemy kierowniczce obozu za zorganizowanie noclegów!
Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Kazimierz Ślęk
Jerzy Ganszer
Piękna pogoda, piękne widoki. Działaliśmy częściowo poza szlakami. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Wiadomość o akcji była w internecie.
Na skałce obejrzeliśmy "znak płodności" /patrz zdjęcia/.
Jerzy Ganszer
Piękna pogoda, piękne widoki. Działaliśmy częściowo poza szlakami. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Wiadomość o akcji była w internecie.
Na skałce obejrzeliśmy "znak płodności" /patrz zdjęcia/.
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 01 marzec 2026 23:32
2026.03.01 Wycieczka do wodospadu pod Złotą Górą w Beskidzie Małym
Napisał Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Jest to drugi wodospad w Beskidzie Małym. Przy okazji zlokalizowano ciekawy "kanion Beskidzki", do którego niebawem będzie akcja klubowa.
Jerzy Ganszer
Jest to drugi wodospad w Beskidzie Małym. Przy okazji zlokalizowano ciekawy "kanion Beskidzki", do którego niebawem będzie akcja klubowa.
Dział:
Sport i turystyka
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Bejke
Niskie Tatry są przyjazne pieskom stąd pomysł na skitury. W sobotę przez Starobociańską Dolinę weszliśmy na szczyt Rovna Hola. W niedzielę z Przelęczy Certovica na Dumbier. Jako że Bejke była z nami nie uskutecznialiśmy jakiś wielkich freeridów, ale widzieliśmy że sporo ludzi jeździ gdzie się da. Polecamy bo warunki extra.
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Bejke
Niskie Tatry są przyjazne pieskom stąd pomysł na skitury. W sobotę przez Starobociańską Dolinę weszliśmy na szczyt Rovna Hola. W niedzielę z Przelęczy Certovica na Dumbier. Jako że Bejke była z nami nie uskutecznialiśmy jakiś wielkich freeridów, ale widzieliśmy że sporo ludzi jeździ gdzie się da. Polecamy bo warunki extra.
Dział:
Sport i turystyka
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
W sumie ponad 300 m podejścia. Piękne widoki! Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
We wtorek planujemy wyjść narciarsko na Malinowska Skałę. Szczegóły będą na stronie.
Jerzy Ganszer
W sumie ponad 300 m podejścia. Piękne widoki! Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
We wtorek planujemy wyjść narciarsko na Malinowska Skałę. Szczegóły będą na stronie.
Dział:
Sport i turystyka
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Za Oświęcimiem jest miejscowość Chyełmek, tam zwiedziliśmy miejsce, w którym jest wiele schronów przeciwlotniczych z okresu drugiej wojny światowej. Polecamy innym. Byliśmy także w miejscu stacjonowania dawnego 17 dywizjonu rakietowego O.P.
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Jerzy Ganszer
Za Oświęcimiem jest miejscowość Chyełmek, tam zwiedziliśmy miejsce, w którym jest wiele schronów przeciwlotniczych z okresu drugiej wojny światowej. Polecamy innym. Byliśmy także w miejscu stacjonowania dawnego 17 dywizjonu rakietowego O.P.
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 23 luty 2026 00:13
2026.02.20-22 Wyjazd Sekcji Narciarstwa Wysokogórskiego Speleoklubu Bielsko-Biała do Doliny Żarskiej
Napisał Jerzy Ganszer
Zofia Gutek
Maja Jędrzejewska
Elżbieta Jasiak
Adam Marcinków
Tomasz Kochel
Jerzy Ganszer
W oparciu o schronisko zdobyliśmy Rochacz Płaczliwy 2125 m i Smutne Siodło 1962. Było kila ciekawych podejść i ciekawych zjazdów. Widoki, słońce, śnieg, mgła. Wszyscy bardzo zadowoleni. Już zapraszamy na akcje do tej doliny w przyszłym roku - mamy tam kilka rzeczy do zdobycia.
To był pierwszy z czterech zaplanowanych wyjazdów narciarskich. Można wspomnieć, że są wolne miejsca na obóz do Morskiego Oka /na podłodze/ - mogą zapisywać się osoby z klubów pokrewnych.
Mamy drobny sukces - na akcji mieliśmy 6 narciarzy z klubu co jest dobrym wynikiem, zwłaszcza, że wszyscy dobrze zafunkcjonowali, bo zjazdy były dość wymagające !
1 dzień - 686 m podejścia
2 dzień - 991 m podejścia
3 dzień - 673 m podejścia
Zofia - kłopoty z rakami
Maja - była bardzo dzielna
Elżbieta - sporo bagażu, bobrze jeździ /kiedyś zjechała z Rysów/
Adam - wykazywał kunszt jazdy w swoich szerokich deskach
Tomasz - lubi jeździć na wprost, miał okazję zanurkować do śniegu
Jerzy /Prymula/ - jak zwykle miał najmniej gratów
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
Maja Jędrzejewska
Elżbieta Jasiak
Adam Marcinków
Tomasz Kochel
Jerzy Ganszer
W oparciu o schronisko zdobyliśmy Rochacz Płaczliwy 2125 m i Smutne Siodło 1962. Było kila ciekawych podejść i ciekawych zjazdów. Widoki, słońce, śnieg, mgła. Wszyscy bardzo zadowoleni. Już zapraszamy na akcje do tej doliny w przyszłym roku - mamy tam kilka rzeczy do zdobycia.
To był pierwszy z czterech zaplanowanych wyjazdów narciarskich. Można wspomnieć, że są wolne miejsca na obóz do Morskiego Oka /na podłodze/ - mogą zapisywać się osoby z klubów pokrewnych.
Mamy drobny sukces - na akcji mieliśmy 6 narciarzy z klubu co jest dobrym wynikiem, zwłaszcza, że wszyscy dobrze zafunkcjonowali, bo zjazdy były dość wymagające !
1 dzień - 686 m podejścia
2 dzień - 991 m podejścia
3 dzień - 673 m podejścia
Zofia - kłopoty z rakami
Maja - była bardzo dzielna
Elżbieta - sporo bagażu, bobrze jeździ /kiedyś zjechała z Rysów/
Adam - wykazywał kunszt jazdy w swoich szerokich deskach
Tomasz - lubi jeździć na wprost, miał okazję zanurkować do śniegu
Jerzy /Prymula/ - jak zwykle miał najmniej gratów
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Marek Sobański
Jerzy Ganszer
Akcja trudna, suma przewyższeń 623 m. Dotarliśmy na Przehybę 1175 m z Szlachtowej na południu. Znaleźliśmy ciekawe miejsce na jeden z przyszłych biwaków zimowych. Tutaj inne zdjęcia - "kliknij". Byliśmy tam pierwszy raz!
Jerzy Ganszer
Akcja trudna, suma przewyższeń 623 m. Dotarliśmy na Przehybę 1175 m z Szlachtowej na południu. Znaleźliśmy ciekawe miejsce na jeden z przyszłych biwaków zimowych. Tutaj inne zdjęcia - "kliknij". Byliśmy tam pierwszy raz!
Dział:
Sport i turystyka
wtorek, 17 luty 2026 20:26
2026.02.17 Akcja narciarska na Prusowie w Beskidzie Żywieckim
Napisał Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Wyszliśmy szlakiem, zjazd domniemanymi trasami narciarskimi. Zjazd piękny w dziewiczym puchu. Naszym celem były te szopy widoczne na zdjęciu. Zachęcamy innych! W sumie ponad 300 podejścia. Tutaj inne zdjęcia - "kliknij".
Jerzy Ganszer
Wyszliśmy szlakiem, zjazd domniemanymi trasami narciarskimi. Zjazd piękny w dziewiczym puchu. Naszym celem były te szopy widoczne na zdjęciu. Zachęcamy innych! W sumie ponad 300 podejścia. Tutaj inne zdjęcia - "kliknij".
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 16 luty 2026 12:52
2026.02.16 Lodospad w Kozubniku - Beskid Mały
Napisał Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Dwa dni szukaliśmy tego lodospadu. Fajna przygoda. Jak ktoś będzie chciał tam dojść to może napisać do autora sprawozdania.
Jerzy Ganszer
Dwa dni szukaliśmy tego lodospadu. Fajna przygoda. Jak ktoś będzie chciał tam dojść to może napisać do autora sprawozdania.
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
Beata - Osoba Towarzysząca
Dawid - Osoba Towarzysząca
Grzegorz Więcek
Tomasz Kochel
Ruiny bardzo ciekawe!
Dawid - Osoba Towarzysząca
Grzegorz Więcek
Tomasz Kochel
Ruiny bardzo ciekawe!
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 09 luty 2026 19:12
2026.02.07 Dolina Złomisk na skiturach
Napisał Tymoteusz Siedloczek
Szymon Tiebler - niezrzeszony
Tymoteusz Siedloczek
W sobotę wybraliśmy się na nartach do Doliny Złomisk, z zamiarem zjazdu z okolic Wysokiej. Po sprawdzeniu prognoz pogody wiedzieliśmy, że nie uświadczymy słońca, ale nie przypuszczaliśmy, że spotka nas aż taka mgła. Podejście do Popradzkiego Stawu upłynęło całkiem przyjemnie, mimo lekkiego deszczu ze śniegiem. Powyżej, w kosodrzewinie, przejście było dobrze przetorowane, choć dość wąskie (co okazało się problematyczne przy powrocie). Nad kosodrzewiną leżał mocno mokry śnieg, więc co chwilę musieliśmy się zatrzymywać, żeby zedrzeć to, co przykleiło się do fok. Z kronikarskiego obowiązku: kol. Szymon zdążył złamać jeden kijek (karbonowy) podczas podejścia. Doszliśmy w okolice podstawy ściany Złomiskiej Turni (ok. 1900m. n.p.m.), po czym zdecydowaliśmy się na odwrót, ze względu na bardzo słabą widoczność. W czasie zjazdu zdarzyło się niestety trafić w jakiś kamień. Potem podjęliśmy próbę lawirowania między kosówkami, ale koniec końców trzeba było po prostu zanieść narty do Popradzkiego Stawu. Powrót do auta odbył się bez większych problemów.
Tymoteusz Siedloczek
W sobotę wybraliśmy się na nartach do Doliny Złomisk, z zamiarem zjazdu z okolic Wysokiej. Po sprawdzeniu prognoz pogody wiedzieliśmy, że nie uświadczymy słońca, ale nie przypuszczaliśmy, że spotka nas aż taka mgła. Podejście do Popradzkiego Stawu upłynęło całkiem przyjemnie, mimo lekkiego deszczu ze śniegiem. Powyżej, w kosodrzewinie, przejście było dobrze przetorowane, choć dość wąskie (co okazało się problematyczne przy powrocie). Nad kosodrzewiną leżał mocno mokry śnieg, więc co chwilę musieliśmy się zatrzymywać, żeby zedrzeć to, co przykleiło się do fok. Z kronikarskiego obowiązku: kol. Szymon zdążył złamać jeden kijek (karbonowy) podczas podejścia. Doszliśmy w okolice podstawy ściany Złomiskiej Turni (ok. 1900m. n.p.m.), po czym zdecydowaliśmy się na odwrót, ze względu na bardzo słabą widoczność. W czasie zjazdu zdarzyło się niestety trafić w jakiś kamień. Potem podjęliśmy próbę lawirowania między kosówkami, ale koniec końców trzeba było po prostu zanieść narty do Popradzkiego Stawu. Powrót do auta odbył się bez większych problemów.
Dział:
Sport i turystyka
